Biblioteka dusz

Cykl: Pani Peregrine (tom 3)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,6 (1154 ocen i 133 opinie) Zobacz oceny
10
172
9
147
8
274
7
299
6
181
5
52
4
14
3
8
2
6
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Library of Souls
data wydania
ISBN
9788380082298
liczba stron
496
język
polski
dodała
Sophie

Przygoda, która rozpoczęła się w Osobliwym domu pani Peregrine i trwała w Mieście cieni, ma wielki finał w Bibliotece dusz. Szesnastoletni Jacob odkrywa w sobie nową, potężną moc i wyrusza na ratunek osobliwym towarzyszom więzionym w pilnie strzeżonej twierdzy. W wyprawie towarzyszy mu Emma Bloom, dziewczyna, która włada ogniem, oraz Addison MacHenry, pies umiejący odnaleźć trop zaginionych...

Przygoda, która rozpoczęła się w Osobliwym domu pani Peregrine i trwała w Mieście cieni, ma wielki finał w Bibliotece dusz. Szesnastoletni Jacob odkrywa w sobie nową, potężną moc i wyrusza na ratunek osobliwym towarzyszom więzionym w pilnie strzeżonej twierdzy. W wyprawie towarzyszy mu Emma Bloom, dziewczyna, która włada ogniem, oraz Addison MacHenry, pies umiejący odnaleźć trop zaginionych dzieci. Bohaterowie wędrują ze współczesnego Londynu do labiryntu zaułków Diabelskiego Poletka, najbardziej parszywego zakamarka wiktoriańskiej Anglii. W tym miejscu raz na zawsze przesądzi się los osobliwych dzieci całego świata. Podobnie jak poprzednie dwie książki z serii, Biblioteka dusz łączy emocjonującą fantastykę z niepublikowanymi fotografiami sprzed wielu dziesiątków lat, tworząc zupełnie wyjątkową opowieść.

 

źródło opisu: Media Rodzina, 2016

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 360
LoboBathory | 2017-03-05
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 05 marca 2017

Uff, wreszcie.

Ta trylogia to definicja "rozciągania na siłę", jak ekranizacja "Hobbita" w trzech częściach. Czytałam tylko dlatego, że nie mogłam się doczekać, aż ją skończę.

To nie znaczy, że jest strasznie zła, po prostu byłam już nią zmęczona. Akcja prowadzona jest sprawnie, piętrzą się trudności, perypetia goni perypetię. Mój problem polega na tym, że nie za bardzo wiem, czemu to służy, co bohaterowie z tego wynoszą i jak to się ma do spójności świata.

Mam wrażenie, że im bardziej zagłębiamy się w świat osobliwców, tym mniej ma on sensu. Jak właściwie działa osobliwość? Co z tymi, którym odebrano dusze, aby zrobić z nich narkotyk? Jedno wielkie WTF pod wieloma względami. I powieść nie zagłębia się w co ciekawsze aspekty - jak życie w pętlach i wieczna dziecięcość wpływały na rozwój bohaterów? Jakie to miało konsekwencje dla społeczności? Same pytania, żadnych odpowiedzi, zamiast tego pokaz slajdów z miejsc, o których nie wspomniano wcześniej.

Nużący pokaz dziwolągów. Czy może być coś gorszego?

Dodatkowo mam tak wiele moralnych dylematów jeśli chodzi o powieść. Pomijam nawet związek Emmy i Jacoba, który budzi tak wiele wątpliwości, bo ona ma kilkadziesiąt lat w 16-letnim ciele a on 16 i to tak bardzo nie ma sensu. Ale moment, w którym Jacob odkrywa, że potrafi nawiązać porozumienie z głucholcami, sterować ich ruchami i robi z nich mięso armatnie po tym, jak zauważył, że tlą się w nich iskierki duszy? I to ma być pozytywny bohater? Obwiniam autora, że tak wielu rzeczy nie przemyślał.

Uważam też, że wielki finał był raczej mało klimatyczny, nie miał odpowiedniego rozmachu, biorąc pod uwagę nadbudowę fabularną. Był raczej miałki i przewidywalny. I wciąż nie wiem, czemu służyły właściwie dwa ostatnie tomy. Czy którykolwiek z bohaterów wyniósł z opisanych tam wydarzeń więcej niż przy zakończeniu pierwszego tomu i zniszczeniu ich domu na wyspie? Nie wydaje mi się.

Męczyłam się z tym cyklem bardzo i to kolejna pozycja, która wpisuje się w "piekło zmarnowanych możliwości".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Manipulantka

„Manipulantka” jest jedna z nielicznych książek które jednocześnie wprawiają mnie w irytację i euforię. Przykra historia zaginionego maleństwa i toksy...

zgłoś błąd zgłoś błąd