Lubimyczytać.pl to:
społeczność 373 tys. zakochanych w książkach
ponad 664 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Pan Tadeusz

Pan Tadeusz

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
MWK
data wydania
ISBN
9788361065111
liczba stron
291
kategoria
klasyka
język
polski
typ
papier
6.28 (13066 ocen i 606 opinii)

Opis książki

Jest to historia szlachecka z roku 1811 i 1812. Jeden z najbardziej znanych utworów Adama Mickiewicza.W Soplicowie na Litwie Sędzia właśnie gości szlachtę, która przyjechała do niego w związku z procesem o zamek między Soplicami i Horeszkami. Po zakończeniu szkoły w Wilnie wraca też jego bratanek, młody Tadeusz. Czy perypetie miłosne beztroskiego młodzieńca zakończą się szczęśliwym małżeństwem? Cz...

Jest to historia szlachecka z roku 1811 i 1812. Jeden z najbardziej znanych utworów Adama Mickiewicza.W Soplicowie na Litwie Sędzia właśnie gości szlachtę, która przyjechała do niego w związku z procesem o zamek między Soplicami i Horeszkami. Po zakończeniu szkoły w Wilnie wraca też jego bratanek, młody Tadeusz. Czy perypetie miłosne beztroskiego młodzieńca zakończą się szczęśliwym małżeństwem? Czy uda się wzniecić powstanie na Litwie? Jak zakończy się spór między Soplicami i zaściankiem dobrzyńskim?

 

pokaż więcej

Inne wydania

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 633
jolunia559 | 2010-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1985 rok

Pana Tadeusza powinno się czytać przynajmniej dwukrotnie.Raz-gdy jest obowiązkową lekturą i musi być "zaliczona" Po raz drugi,gdy się jest dojrzałą osobą i chce się poznać dogłębnie Pana Tadeusza.Dopiero wtedy człowiek go pokocha i zrozumie!

książek: 564
Ineska | 2011-02-19
Przeczytana: 19 lutego 2011

"Pan Tadeusz" to gniot. Ha! Powiedziałam to. Już możecie mnie oskalpować. OK, OK... Zaraz posypią się skargi i wyzwiska.
Zgnębieni rodzice zarzucą mi zniechęcanie ich dzieci do czytania lektur, które są dla co niektórych uczniów i wyrośniętych uczniów jedynym kontaktem z klasyką literatury światowej, ale zaręczam, że nie należę do takich ludzi. Przeczytałam wszystkie lektury (oprócz "Dywizjonu 303") i polubiłam wiele z nich. Po prostu uważam, że Mickiewiczowi, którego nigdy nie lubiłam nie należy się miano twórcy epopei narodowej.

Po pierwsze, styl utworu jest naprawdę uciążliwy. Kwiecisty trzynastozgłoskowiec, tak, no cóż, gratuluję zapału, ale osobiście uważam, że dzieła tworzone w mowie wiązanie nie powinny mieć objętości większej niż kilka stron. W przypadku omawianego dzieła, przebrnięcie przez ponad trzysta stron, dodatkowo przy nawale środków poetyckich jest nie lada wyzwaniem. Niewykwalifikowany czytelnik przywykły do lekkostrawnej, niewymagającej prozy ma twardy orzech do zg...

książek: 1071
jagarkar | 2011-01-19

Ośmielę się zauważyć, że "Pan Tadeusz" jest jak Biblia. Kto z nas nie ma go w domu?:)

książek: 159
viola | 2010-09-18
Na półkach: Przeczytane

Niestety, niestety, to szkolna lektura. Boże, czemu??!! Toż to krzywda i dla dzieci i dla tego Arcydzieła! Bo jak można zrozumieć "Pana Tadeusza" mając ledwie kilkanaście lat?? Jak można zrozumieć ogromną tęsknotę wyzierającą tu z każdego zdania, z każdego niemal słowa? Jak odczuć niekłamany zachwyt w każdym opisie świata, który oznacza tak wiele, a do którego nie ma się już wstępu? Jak docenić przepiękny język, który tworzy tak genialny opis najbanalniejszych czynności? Nie można!! Żeby zrozumieć "Pana Tadeusza", trzeba, mam wrażenie, mieć pewien bagaż własnych tęsknot, własnych światów, które przeminęły, własnych doświadczeń, własnych wspomnień. Dopiero wtedy można przeczytać, zachwycić się, śmiać się, docenić, pokochać. Nie trzeba, ale można. Ja należę do tych, którzy pokochali.

Jestem jednak pewna, że mało kto, w dorosłym już życiu, do tej (po raz kolejny - niestety) lektury szkolnej wraca, zapamiętując ją, jako dość niezrozumiały bełkot o "zbieraniu grzybów, czy coś tam". Wi...

książek: 928
Monika | 2010-12-19
Przeczytana: styczeń 2010

Najbardziej przeze mnie znienawidzona lektura. Irytuje mnie w niej wszystko - styl pisania, bohaterowie, opisy, sytuacje. Dużo naiwności jest w tym wszystkim. Jak zwykle Mickiewicz i romantyzm tworzą mity, w które niestety wierzy spora część społeczeństwa polskiego.

książek: 131
ChicaDeAyer | 2013-08-21
Przeczytana: 2009 rok

Największą krzywdę temu dziełu wyrządzono z chwilą, gdy zostało umieszczone na liście lektur obowiązkowych szkoły gimnazjalnej. Żaden, powtarzam, ŻADEN nastolatek nie ma wystarczającej wiedzy życiowej i historycznej by w pełni zrozumieć ten utwór i pojąć jego piękno. I pobieżny rzut okiem na biografię twórcy też zadania nie ułatwi, o nie.

Zwyczajnie śmieszą mnie argumenty o tym, że Mickiewicz uwiecznił pochwałę sarmatyzmu, zaściankowości i całej gamy przywar narodowych. Że temu się bezmyślnie hołubiło i hołubi po dziś dzień. Ktoś, kto wygłasza takie sądy, jest zwyczajnym ignorantem, który nie ma pojęcia o rodzimej historii i żadnej książki o tej tematyce(poza podręcznikiem w szkole średniej a może i to nie), o tekście źródłowym nie wspominając, nie miał nigdy w ręku. Już abstrahuję od tego, że zwyczajnie nie umie czytać ze zrozumieniem, gdyż autor wyraźnie wady narodowe umieścił u podnóża klęski Ojczyzny, jaką były rozbiory.
Cóż jest dziwnego, że uwiecznił polską kulturę (taką, jaka...

książek: 110
caminoix | 2011-06-26
Na półkach: Przeczytane

Niemożliwie płaska pochwała wsi prawdziwej: prostackiej, głupiej i zaściankowej. Umajone kwadratowymi rymami i niewybredną wersyfikacją. Słowem, program PiSu wierszem.

książek: 3106
Danway | 2011-11-19
Przeczytana: 1997 rok

Jak na epopeją narodową nie mogła mnie nie zachwycić... Czytana już wielokrotnie nie jest utworem łatwym, ale nie jest też bardzo trudnym... Dzięki wspaniałej budowie czyta się ją niesamowicie szybko, a cudowne i obrazo-twórcze opisy przyrody powoduje jakby człowiek widział to przed własnymi oczyma... Utwór pisany ku pokrzepieniu serc, lecz nie zabrakło tutaj szlacheckiej krytyki...

książek: 677
Kalissa | 2013-12-11
Na półkach: Klasyka, Przeczytane, Posiadam

Przyznaję, że nie od razu doceniłam piękno tego wielkiego eposu:) Jako lektura, w szkole "Pan Tadeusz", był dla mnie po prostu straszny:)

Ostatnio przeczytałam "Pana Tadeusza", po tym jak w telewizji pokazano ekranizację Andrzeja Wajdy:) I uderzyło mnie wtedy, że Adam Mickiewicz napisał genialną książkę, a Andrzej Wajda w ogóle jej nie zrozumiał:) ( To moje zdanie, proszę mnie nie zlinczować:)

Przede wszystkim - zauważyłam, że film i książka mają całkowicie inny wydźwięk. To co pod piórem Mickiewicza rozrosło się do epopei narodowej, w Wajdy zostało zwykłą opowiastką o burdzie szlacheckiej.

Mickiewicz ujął świat "Pana Tadeusza" w innej tonacji - nie zabrał swojemu dziełu optymizmu - a przecież wiedział doskonale, że armia Napoleona, która ruszyła na Rosję, umrze i zamarznie!! Wiedział, że Tadeusz i Hrabia nigdy nie wrócą do Soplicowa!! Wiedział to wszystko, bo to widział, jednak "Pana Tadeusza" zakończył polonezem i nadzieją zwycięstwa!!! Dlaczego Wajda tak zupełnie inaczej odczytał...

książek: 343
PanicDemonic | 2010-08-24
Na półkach: 2010, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: kwiecień 2010

Wszyscy straszyli mnie, że nie dotrwam do końca, że książka jest nudna, że opisy przyrody na kilka stron są po prostu niepotrzebne, a Mickiewicz jest niepoprawnym romantykiem, potrafiącym ze zwykłej burzy stworzyć coś cudownie... nudnego.
Książka wywarła na mnie inne wrażenie. Na naprawdę duży plus! Inwokacja - dech zapiera. Powtarzana mi przez tyle lat, przez tyle osób jest czymś w rodzaju Hymnu - czymś, czego się nie zapomina. Ale przejdźmy do dalszej części - fabuła banalna, jednak ciekawa - wszystko przeplatane ciekawymi wątkami pobocznymi z cudownymi opisami, w których Mickiewicz jest mistrzem.
Kończąc książkę czułam się spełniona i zadowolona... Ta lektura naprawdę mnie odprężyła!


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Ian Watson
    71. rocznica
    urodzin
  • Wiktor Suworow
    67. rocznica
    urodzin
    Dobry, to człowiek, który nie ukrywa siedzącego w nim zwierzęcia. a taki co usiłuje udawać dobrego, jest wręcz niebezpieczny. Najgroźniejsi są ci, którzy sami głęboko wierzą, że są dobrzy. Odrażający, ohydny przestępca może zamordować jednego człowieka, dziesięciu, stu, ale nigdy nie zabija milionów. Miliony mordują ci, którzy mają się za samą dobroć.
  • Mary Hoffman
    69. rocznica
    urodzin
  • Arto Paasilinna
    72. rocznica
    urodzin
    Umrzeć zawsze się zdąży.
  • Simon Beckett
    46. rocznica
    urodzin
    Nie ma drugich szans, są tylko inne. Jakąkolwiek podejmiesz decyzję, życie zawsze będzie inne niż wtedy, gdybyś podjął inną.
  • Elina Hirvonen
    39. rocznica
    urodzin
    Nigdy nie umiałam jej sobie wyobrazić. Miłości, która jest tak niepodważalna, że mogę być zapłakana i rozbita, a mimo to pewna, że ktoś będzie mnie trzymał i chciał, bym następnego dnia obudziła się przy nim.
  • Hanna Januszewska
    109. rocznica
    urodzin
  • Merete Lien
    62. rocznica
    urodzin
  • Peter S. Beagle
    75. rocznica
    urodzin
    Ten wybierać drogę musi, komu wszelki szlak odcięło. Utracone wiecznie kusi, co minęło to minęło.
  • Julie Powell
    41. rocznica
    urodzin
    Julia nauczyła mnie, jak znaleźć własną drogę. Nie jest tak, jak sądziłam. Sądziłam, że chodzi o... nie wiem, o pewność siebie, silną wolę albo szczęśćie. To też warto mieć, bez wątpienia, ale jest coś innego, coś, z czego biorą się wspomniane wyżej rzeczy. To radość.
  • Adolf Hitler
    125. rocznica
    urodzin
    Walczyć mogę tylko o coś, co miłuję, miłuję tylko to, co szanuję, szanuję tylko to, co rozumiem.
  • Jan Dobraczyński
    104. rocznica
    urodzin
    Nigdy nie mów do Boga: 'Tylko nie to', przyjmij pokornie to, co On uznał dla nas za najlepsze
  • Bram Stoker
    102. rocznica
    śmierci
    Kocham szarość, mrok i ciemność nocy, lubię być sam, a za najodpowiedniejsze towarzystwo uznaję własne myśli.

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd