Bez słów

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Wydawnictwo: Otwarte
7,95 (4535 ocen i 674 opinie) Zobacz oceny
10
1 113
9
831
8
955
7
794
6
429
5
206
4
91
3
74
2
30
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Archer's Voice
data wydania
ISBN
9788375153873
liczba stron
384
język
polski
dodała
Ag2S

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć? Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało. Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację...

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć?

Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało.
Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację outsiderem. Próbując przedrzeć się przez warstwy niedostępności i dzikości, jakimi Archer przez lata zasłaniał się przed innymi, Bree powoli rozbiera go z kolejnych tajemnic.
Czy budzące się w ciszy uczucie uwolni ich od bolesnej przeszłości?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2119
olga | 2017-08-15
Przeczytana: 10 sierpnia 2017

Chcąc uciec od dramatycznych wspomnień i problemów, jakie spiętrzyły się w jej życiu, Bree Prescott postanawia opuścić rodzime Cincinnatti i zaszyć się w jakimś spokojnym miejscu, by doprowadzić swe życie do ładu. Trafia do Pelion, niewielkiego urokliwego miasteczka w stanie Maine. Szybko i łatwo nawiązuje dobry kontakt z jego mieszkańcami, znajduje pracę w restauracji i wpada w oko miejscowemu Don Juanowi, przystojnemu Travisowi Hale'owi, za którym oglądają się wszystkie panny w okolicy. Zainteresowanie Bree budzi jednak ktoś inny. Ktoś, kogo miejscowi jakby wśród siebie nie zauważają.

Archer Hale w społeczności małego miasteczka uchodzi za zdziwaczałego dzikusa, który unika ludzi jak ognia, wychodząc z domu tylko po niezbędne zakupy. Myślą, że jest głuchy. Nienormalny. Gdyby zdarzyło mu się potknąć na ulicy, uznaliby go pewnie także za pijaka. Odkąd kilka lat temu zmarł wuj, który go wychowywał, Archer mieszka sam na obrzeżach miasteczka w domu za wysokim płotem, za jedynego towarzysza mając psa. Archer jest kuzynem Travisa, ale nawet on się z nim nie widuje.
Przypadkowe spotkanie na ulicy w Pelion sprawia, że Bree zaczyna się interesować tym dziwnym, milczącym chłopakiem z niechlujnie zapuszczonymi włosami i brodą. Od miejscowych dowiaduje się, że Archer nie mówi od czasu tragicznego wypadku na autostradzie, jaki zdarzył się, gdy miał 7 lat, a w którym zginęli jego rodzice i wuj, ojciec Travisa. Następne kilkanaście lat Archer spędził w zamknięciu, na posesji swego wuja paranoika, który go przygarnął.

Bree, niezrażona opiniami ludzi na jego temat, postanawia poznać go bliżej. Początkowo nieufny i zachowujący dystans, szybko okazuje się pełnym naturalnego uroku, skromnym i inteligentnym mężczyzną, tak naprawdę złaknionym kontaktu z ludźmi. Bree odkrywa przy tym, że chłopak całkiem dobrze posługuje się językiem migowym, którego się sam nauczył, i że czyta mnóstwo książek. Ich znajomość szybko przeradza się w głębokie wzajemne zauroczenie, a wkrótce potem w pierwsze dla Archera lekcje w sztuce miłości. Sielanka nie trwa długo, bo jak to mówią, licho nie śpi. Nie wszyscy są Archerowi przychylni. Jego kuzyn oferuje mu przyjaźń, ale nie jest szczery, a w osobie matki Travisa Archer ma wroga od czasu minionej rodzinnej tragedii, która wciąż kładzie się cieniem na jego życiu. Tragedii, z którą ostatecznie przyjdzie mu się zmierzyć i rozliczyć.

Na pierwszy rzut oka "Bez słów" to typowe emanujące zmysłowością love story z dramatyczną przeszłością w tle. Para głównych bohaterów to sponiewierani przez życie młodzi ludzie, których od pierwszego spotkania coś do siebie nieodparcie ciągnie.
Bree ma w sobie dużo ciepła i odrobinę frywolności, a dzięki swej otwartej naturze od ręki zjednuje sobie ludzi, jednak w głębi duszy to zagubiona dziewczyna, która pragnie odnaleźć utraconą równowagę i spokój ducha. Archer jest postacią znacznie bardziej złożoną. Przechodzi stopniową przemianę z zamkniętego w sobie odludka w człowieka jakby na nowo przywróconego normalnemu życiu, gotowego zawalczyć o swoje, i powoli odzyskuje nie tylko miejsce wśród ludzi, ale przede wszystkim tłamszone latami poczucie własnej wartości.
Mia Sheridan naprawdę zgrabnie, wiarygodnie i sugestywnie oddała wzajemną fascynację tych dwojga, rozwijającą się intensywnie namiętność i rodzące się między nimi głębokie, żarliwe uczucie.
Jednak pod tą warstwą miłosnego lukru z posypką kryje się smutna opowieść o wyalienowaniu i osamotnieniu człowieka, który wcale nie mieszkał na końcu świata, a jedynie na obrzeżu miasteczka, bywał na zakupach, przez kilka lat nawet chadzał regularnie do biblioteki, mimo to ludziom w Pelion wygodniej było ignorować jego milczącą obecność między nimi i udawać, że go nie zauważają, przyczyniając się mimowolnie do jego społecznego wykluczenia. Historia Archera to pewnego rodzaju lekcja, z której każdy sam powinien wyciągnąć właściwe wnioski.

Pewnie można tej powieści zarzucić nieco przesadny chwilami melodramatyzm. Dla niektórych to będzie typowy wyciskacz łez. W moim przypadku obeszło się bez płaczu, choć w jednym miejscu było bardzo blisko. To co mnie w gruncie rzeczy najbardziej ujęło w tej historii, to jej nie przekombinowana prostota. Czasem nie potrzeba mega spektakularnej fabuły, by wcisnąć czytelnika w fotel czy przekazać to, co najistotniejsze. Czasem z pozoru naiwne książki o wyidealizowanej, wymarzonej miłości na resztę życia też to wszystko potrafią.
A "Bez słów" jest właśnie jedną z nich.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Galaktyczny druciarz

Galaktyczny Druciarz…tak… od czego by tu zacząć…Początkowo moja opinia miała liczyć ledwo 140 znaków, ale rozrosło się to do gigantycznych rozmiarów....

zgłoś błąd zgłoś błąd