Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

November 9

Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte
8,37 (2728 ocen i 414 opinii) Zobacz oceny
10
833
9
648
8
536
7
390
6
177
5
71
4
31
3
25
2
9
1
8
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
November 9
data wydania
ISBN
9788375151435
liczba stron
320
język
polski
dodał
ew_cia

„Kryminał kończy się, gdy zabójca zostaje schwytany. Biografię wieńczy ostatnie słowo o opisywanym życiu. Historia miłosna powinna połączyć zakochanych, prawda? W takim razie to chyba nie jest opowieść o miłości...“ 9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze...

„Kryminał kończy się, gdy zabójca zostaje schwytany. Biografię wieńczy ostatnie słowo o opisywanym życiu. Historia miłosna powinna połączyć zakochanych, prawda? W takim razie to chyba nie jest opowieść o miłości...“

9 listopada to data, która zaważyła na losach Fallon i Bena. Tego dnia spotkali się przypadkiem i od tej chwili zaczynają tworzyć dwie historie: jedna to ich życie, drugą pisze Ben zauroczony swoją nową muzą. Choć los postanawia ich rozdzielić, to wzajemna fascynacja jest na tyle silna, że nie może pokonać jej ani czas, ani odległość. Co roku 9 listopada rozpoczyna kolejny rozdział historii - tej realnej i tej fikcyjnej. Gdy nieubłaganie zbliża się koniec powieści, szczęśliwe zakończenie wydaje się jedynie mrzonką, bo historia na papierze zaczyna różnić się od tej, w którą wierzy Fallon…

„Zagubiliśmy się między fikcją a rzeczywistością. Nieważne, jaką wersję poznacie. Nieważne, który z ostatnich rozdziałów okaże się tym prawdziwym. Ważne jest tylko jedno: zawsze będę ją kochał“.

Nowa książka Colleen Hoover to opowieść o młodym pisarzu, jego niezwykłej muzie i przeznaczeniu, które ukrywa między wierszami coś więcej niż miłość.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Fragment książki

Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5297

Do zobaczenia za rok o tej samej porze

Colleen Hoover to autorka książek o miłości, która ma wielki talent do wymyślania wyjątkowo chwytających za serce historii. W powieściach tej pisarki wszystko jest takie żywe, namacalne, wyjątkowe i prawdziwe. Wykreowani bohaterowie padają ofiarami strzał Amora, a życie rzuca im pod nogi różne przeszkody z którymi muszą sobie radzić. W tytułach Hoover nic nie jest przewidywalne, nie ma możliwości odgadnięcia zakończenia a emocje sięgają zenitu. Dlatego po kolejne jej publikacje sięgają coraz liczniejsze rzesze fanów, a nakłady rozchodzą się w błyskawicznym tempie. Osobiście uzależniłam się od pióra tej autorki i z przyjemnością zagłębiłam się w „November 9”. Oczekiwałam po lekturze bardzo wiele, nastawiłam się na książkę z górnej półki i oczywiście się nie rozczarowałam. Ba, było o wiele, wiele lepiej niż sobie założyłam, że będzie.

Główni bohaterowie spotykają się przypadkiem w restauracji. Ona prowadzi burzliwą wymianę zdań z ojcem, który zamiast wpierać córkę podcina jej skrzydła. On przysłuchuje się tej rozmowie i wkracza w środek rodzinnej dyskusji przedstawiając się jako chłopak Fallon. Dziewczyna w pierwszym momencie jest zaskoczona, ale błyskawicznie podejmuję grę na zasadach jakie proponuje Ben. Oboje są sobą zauroczeni i zafascynowani od pierwszego wejrzenia. Ona ma jednak w planach wyprowadzkę do Nowego Jorku, on postanawia nie rezygnować z tej znajomości i proponuje Fallon coroczne randki w dniu, w którym się poznali – 9 listopada. Ta data ma być dla nich...

Colleen Hoover to autorka książek o miłości, która ma wielki talent do wymyślania wyjątkowo chwytających za serce historii. W powieściach tej pisarki wszystko jest takie żywe, namacalne, wyjątkowe i prawdziwe. Wykreowani bohaterowie padają ofiarami strzał Amora, a życie rzuca im pod nogi różne przeszkody z którymi muszą sobie radzić. W tytułach Hoover nic nie jest przewidywalne, nie ma możliwości odgadnięcia zakończenia a emocje sięgają zenitu. Dlatego po kolejne jej publikacje sięgają coraz liczniejsze rzesze fanów, a nakłady rozchodzą się w błyskawicznym tempie. Osobiście uzależniłam się od pióra tej autorki i z przyjemnością zagłębiłam się w „November 9”. Oczekiwałam po lekturze bardzo wiele, nastawiłam się na książkę z górnej półki i oczywiście się nie rozczarowałam. Ba, było o wiele, wiele lepiej niż sobie założyłam, że będzie.

Główni bohaterowie spotykają się przypadkiem w restauracji. Ona prowadzi burzliwą wymianę zdań z ojcem, który zamiast wpierać córkę podcina jej skrzydła. On przysłuchuje się tej rozmowie i wkracza w środek rodzinnej dyskusji przedstawiając się jako chłopak Fallon. Dziewczyna w pierwszym momencie jest zaskoczona, ale błyskawicznie podejmuję grę na zasadach jakie proponuje Ben. Oboje są sobą zauroczeni i zafascynowani od pierwszego wejrzenia. Ona ma jednak w planach wyprowadzkę do Nowego Jorku, on postanawia nie rezygnować z tej znajomości i proponuje Fallon coroczne randki w dniu, w którym się poznali – 9 listopada. Ta data ma być dla nich wyjątkowa i ma zmazać smutne wspomnienia z pożaru jaki przeżyła dziewczyna, a jaki oszpecił jej ciało bliznami. Czy to początek wielkiej miłości? Czy to prolog związku na całe życie czy może tylko młodzieńcze zauroczenie? Czy te spotkania zakończą się happy endem czy rozstaniem?

Ta powieść to przepiękna książka o młodych ludziach, którzy u progu dorosłości dostają od losu prezent. Ich drogi się krzyżują, a tym samym mogą oni odkryć piękno uczucia. Zyskują na tym także czytelnicy, którym dane jest przeżyć niezwykłe emocje. Ta historia od samego początku przyciąga uwagę i otula niczym jesienna mgła. Realny świat wokół blednie i szarzeje, odpływa w dal, a liczy się tylko to, co rozgrywa się na kartach powieści. Tym uczuciem się żyje i oddycha. Łzy płyną z oczu, a serce bije mocno. Czyta się ją z wypiekami na twarzy, a treść uwodzi. Wrażliwy czytelnik nawet nie wie kiedy ta historia odsuwa od rzeczywistości i zabiera do świata, w którym króluje emocjonalny rollercoaster. Takiej lektury się nie zapomina.

Próżno szukać w niej słabszych stron, bo jest doskonała, przemyślana i dopracowana w każdym calu. Nie dziwią zatem wysokie oceny i pozytywne opinie. Przy lekturze przydatne będą chusteczki do ocierania łez i krótkie przerwy na zaczerpnięcie oddechu. Tę powieść musicie przeczytać, jeśli kochacie prozę Colleen Hoover, ten tytuł musicie poznać jeśli nigdy nie sięgnęliście po publikacje tej autorki. Jestem pewna, że będziecie zadowoleni z wyboru właśnie tej książki. Z całego serca i duszy polecam.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik 

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7397)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1028
Beatrycze | 2016-02-17
Przeczytana: 17 lutego 2016

Cztery godziny snu, a następnie podklejanie powiek i kofeinowy haj...ale zapewniam było warto!

Dla Bena i Fallon 9 listopada jest dniem, który najchętniej wymazaliby z kalendarza. W 2 rocznicę od tragicznych i bolesnych przeżyć ich drogi się krzyżują. Gdy dzień dobiega końca i Fallon ma wsiąść do samolotu do Nowego Jorku Ben wpada na szalony pomysł by spotykali się co roku o tej samej godzinie i w tym samym miejscu. A żeby było ciekawiej w każdy inny dzień nie będą się ze sobą kontaktować. Od teraz 9 listopad staje się dniem, na który czekają z utęsknieniem.

Historia niezwykła, niepowtarzalna i chwytająca za serce. Pokazuje jak to co kojarzy się z cierpieniem i bólem w naszym życiu może prowadzić do pięknych rzeczy.

książek: 474
Aneta Wiola | 2016-12-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 grudnia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Obiecałam sobie, że już więcej nigdy nie przeczytam powieści tej autorki. Jak głupia skusiłam się nowością na półce w księgarni i w końcu zabrałam się za lekturę z nadzieją, że może tym razem autorka mnie zaskoczy. Niestety to jest ta sama Colleen Hoover, co z poprzednich powieści, jakie czytałam. Nie czuję się tak bardzo zawiedziona, bo i tak wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać, bardziej jestem zła, że jak frajerka ślepo poszłam za okładką.

Dziewiąty listopada - druga rocznica pożaru, w którym 18-letnia Fallon straciła szansę na realizację swoich marzeń. W tym dniu dziewczyna spotyka na swojej drodze tajemniczego Ben'a - początkującego pisarza, z którym spędza kilka wspaniałych godzin. Oczarowani sobą Ben i Fallon obiecują sobie co roku przez 5 lat tego samego dnia się spotykać. Jest to dla nich duże wyzwanie, gdyż obydwoje postanawiają nie kontaktować się ze sobą z wyjątkiem tego jednego dnia w roku.

Powieść ma kilka zalet, ale zdecydowanie jest ich za mało, aby...

książek: 948
mclena | 2015-11-10
Na półkach: Przeczytane, 2015 ✔
Przeczytana: 10 listopada 2015

"She's the only one I wanted with me today, and here she is. Just for me. Because she missed me. If she's not careful, I might just fall in love with her."

Colleen Hoover swoimi niepodważalnymi sukcesami jako autorka książek New Adult postawiła sobie wysoko poprzeczkę i pewnie oczekiwania wielu z jej fanów dotyczącej każdej jej następnej powieści będą albo zbyt wysokie, albo zbyt wyidealizowane, niektórzy pozostaną obiektywni względem autorki i samych siebie. Kiedy dorwałam nareszcie jej najnowsza książkę (wydaną własnie dzisiaj) nie czekałam tylko od razu zabrałam sie do czytania. Już wtedy zaczęłam się zastanawiać do której grupy należę (w końcu jaka desperatka czeka na północ by móc wreszcie dostać KSIĄŻKĘ). Bałam się rozczarowania, bo naprawdę cenię sobie pióro Hoover, kiedy więc przeczytałam ostatnie słowa:
"Not the end.
Far from it."
zamknęłam oczy i pierwsze co przyszło mi do głowy było infantylne "Wow".

Jest to na prawdę emocjonująca historia losów Bena i Fallon,...

książek: 445
Marzena | 2016-05-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 maja 2016

W encyklopedii pod hasłem "wyciskarka wolnoobrotowa" powinno widnieć zdjęcie Colleen Hoover. Autorka powoli, strona po stronie, rozdział po rozdziale, potrafi wycisnąć z czytelnika łzy i emocje.
Bo nie ważne, czy historia, którą nam podaje jest prawdopodobna, czy naciągana (jak moim zdaniem w tym przypadku) niczym guma podczas skoku na bungee albo ta w procy mojej córci przed oddaniem strzału. Albo obie razem wzięte. I tak i tak się czytelniku zbeczysz. I tak dopadną Cię uczucia, którymi żyją bohaterowie.
Mam swoją teorię. Mówi ona, że panie Hoover nawet pisząc instrukcję obsługi choćby i wspomnianej wyciskarki, sprawiłaby, że wzruszenie ścisnęłoby za gardło już przy informacjach ogólnych. Przy montażu i opisie poszczególnych elementów szloch odebrałby możliwość zaczerpnięcia oddechu, a przy końcowych punktach "co zrobić gdy"..lament, ból serca i co najmniej 7 gwiazdek na Lubimy Czytać:)

książek: 1108
Caroline | 2016-08-04
Przeczytana: 03 sierpnia 2016

"Bo kiedy kogoś kochasz, to musisz pomóc mu być najlepszą wersją siebie, jaka może być."

Po przeczytaniu tej powieści siedziałam przez kilka godzin, zastanawiając się co mogłabym o niej napisać.
I po tych kilku godzinach, nadal nie wiem. Mam w głowie tyle myśli, że ciężko mi je jakoś uporządkować i ubrać w słowa.
Niemniej jednak postaram się, ponieważ ta książka nie zasługuje na to, by przejść obok niej bez poświęcenia jej chociażby kilku zdań.

Więc... Zacznijmy od początku.

Kiedy Ben i Fallon się poznają, mają po osiemnaście lat. Jednak mimo młodego wieku, oboje przeżyli więcej niż niejeden dorosły.
Fallon, mając 16 lat ledwie uniknęła śmierci w pożarze. Od tamtego momentu jej ciało i duszę pokrywają blizny.
Dziewczyna, będąc młodszą, występowała w popularnym serialu i była świetnie zapowiadającą się aktorką. Niestety, po wypadku anulowano jej kontrakt, a jej kariera aktorska się skończyła.
Można się więc domyślić, że na tym wszystkim ucierpiała również jej pewność siebie i...

książek: 1067
Katarzyna | 2016-02-24
Przeczytana: 21 lutego 2016

Tą książkę skończyłam kilka dni temu. Dopiero teraz jestem w stanie napisać o niej kilka mniej chaotycznych słów.
Zdecydowana 10!
Zdecydowanie zasługuje na uznanie!
Zdecydowany ukłon w stronę autorki!
Zdecydowanie przeczytaj!
Zdecydowanie, ostatecznie książka wsiąknęła w moje serce, w moje myśli!

Dla Fallon i Ben'a 9 listopada coś oznacza. Dla obu jest to dzień tragedii. Dla obu jest to dzień przykrych zdarzeń. Dla obu jest to dzień ich nowego życia. Dla obu jest to dzień ich miłości.

Fallon w wieku 16 lat omal nie zginęła w pożarze. Od tamtej pory jej ciało oznaczają blizny, jej kariera aktorstwa zakończyła się, a ojciec nie wierzy w córkę. Świadkiem rozmowy Fallon i jej ojca (dupka) jest nikt inny jak nasz bohater Ben. Wkracza on do akcji podając się za chłopaka Fallon, bo nie ma zamiaru słuchać jak ojciec ją niszczy psychicznie, nie zdając sobie sprawy, że jego słowa tną ostrzej niż nóż. I był to dzień 9 listopada, rocznica ich tragedii, dzień ich połączenia.
Od samego...

książek: 0
| 2016-02-16
Na półkach: Przeczytane, E-book, ***10, Luty 2016

WOW, o ludzie, co to ma być, nieeeee, to niemożliwe, jeju, ryczę...

My emotions...

"Nie mogę powiedzieć, że jej wybór złamał mi serce, bo to oznaczałoby, że wciąż mam całe serce, które można złamać." ~ Ben

Właśnie w tym momencie zdałam sobie sprawę, że ja też już nie mam serca - należy ono do Bena. A potem nowy właściciel mojego serca się poryczał... I ja się poryczałam. I tak sobie ryczeliśmy. Razem z Fallon. Ona pewnie też ryczała.

Nie mogę czytać takich książek... Moje zdrowie psychiczne na tym bardzo cierpi... Ale czego się nie robi dla Colleen!

hashtag dajciemikolejnąjejksiążkę

NIE-SA-MO-WI-TA!!!
Przepadłam, kompletnie przepadłam...
Gwiazdek: 384789748937589793884787

książek: 781
Marika | 2015-12-12
Przeczytana: 12 grudnia 2015

Dziewiąty listopada nie jest dla Fallon zwyczajną datą. Tego dnia przeżyła coś strasznego. Ucierpiała na tym jej pewność siebie i poczucie własnej wartości. Dokładnie dwa lata później, w ciekawych okolicznościach, poznaje Bena. Od razu się ze sobą dogadują. Po spędzeniu ze sobą całego dnia, zawierają ze sobą umowę – będą spotykać się co roku, tego samego dnia, przez pięć lat. A w każdy inny dzień nie będą się ze sobą kontaktować.
W ciągu roku wiele może się wydarzyć. Jak potoczy się ich znajomość? Czy faktycznie będą wywiązywać się z tej umowy? Czy sercu można podyktować, czy ma kogoś kochać, czy nie? Czy miłość może poczekać, aż będzie się na nią gotowym?...

„Wszystko się ze sobą łączy.
Wszystko się wiąże.
I to wszystko zaczęło się dziewiątego listopada.”


Kiedy zaczynam czytać jakąś książkę Colleen Hoover, nigdy nie wiem, czego mam się spodziewać. Na „November Nine” czekałam od kilku miesięcy. I zdecydowanie się nie rozczarowałam! Chyba tylko ta autorka potrafi tak bardzo...

książek: 510
drogabezasfaltu | 2015-11-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 10 listopada 2015

Strasznie długo czekałam na tę książkę. Było warto. Colleen Hoover kolejny raz nie zawiodła i udowodniła, że w 100% zasługuje na tytuł królowej New Adult. Czytanie tej książki było czystą przyjemnością. Co prawda są w niej smutne momenty, ale nie jest to książka aż tak łamiąca serce, jak to zwykle dla mnie bywało podczas czytania innych powieści tej autorki. Pomimo tego, że nie wylałam morza łez, były momenty, w których się wzruszyłam. Historia przedstawiona przez autorkę jest jedną z najbardziej romantycznych, a zarazem nieprzesłodzonych jaką miałam przyjemność poznać. Dodatkowo jest na tyle unikalna, że na pewno zapadnie mi na długo w pamięci. Chociaż nie wiem jak mogłoby być inaczej w przypadku Pani Hoover. Jak zwykle oprócz niezapomnianej historii, kreacja bohaterów również jest na najwyższym poziomie. Zachęcam do czytania i jeszcze raz dodam, że COLLEEN HOOVER NIGDY NIE ZAWODZI!

"If she's not careful, I might just fall in love with her. Tonight."

"You can't leave...

książek: 954
tatiasza | 2017-05-13

Ciekawa, wzruszająca, wciągająca, zaskakująca...
Młodzi ludzie, ich uczucie, które z biegiem lat przeradza się w coś bardzo głębokiego. Obydwoje są bardo dotknięci przez los. Ona ma blizny na ciele, które są bardzo widoczne, on natomiast ma blizny, które są głęboko ukryte...
Czytało się bardzo przyjemnie i dużymi emocjami :)

zobacz kolejne z 7387 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Początek listopada przynosi kolejne premiery wydawnicze. W tym tygodniu polecamy dziewięć tytułów pod naszym patronatem, które w najbliższych dniach trafią do księgarni. Wśród nich najnowsza prowokacyjna powieść Mario Vargas Llosy, „Dzielnica występku” i czwarty tom cyklu Vincenta V. Severskiego „Niepokorni”.


więcej
Colleen Hoover. O Kopciuszku, który został Królową New Adult

Jeszcze trzy lata temu żyła w mobilnym domu wraz z mężem i trójką dzieci. Jako pracownica socjalna ledwo wiązała koniec z końcem. Swoją debiutancką powieść napisała na pożyczonym od matki minilaptopie, któremu brakowało kilku przycisków. Dziś fani, którzy pieszczotliwie nazywają ją Królową, niecierpliwie odliczają dni do premiery kolejnej książki.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd