Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pokalane poczęcia

Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,9 (207 ocen i 55 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
18
8
44
7
68
6
44
5
12
4
5
3
6
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380692671
liczba stron
304
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Bohaterowie, których łączy wspólny wątek − poczęcie człowieka. Każda z tych historii wychodzi poza wszelkie akceptowalne społecznie schematy, a zdarzenia zaskakują ich samych. Poznajcie pacjentki różowego gabinetu na Chmielnej: Gretę, która desperacko pragnie macierzyństwa, Michalinę, która posuwa się bardzo daleko, aby mieć dziecko, Adrianę, która maksymalnie medykalizuje proces poczęcia...

Bohaterowie, których łączy wspólny wątek − poczęcie człowieka.
Każda z tych historii wychodzi poza wszelkie akceptowalne społecznie schematy, a zdarzenia zaskakują ich samych.
Poznajcie pacjentki różowego gabinetu na Chmielnej: Gretę, która desperacko pragnie macierzyństwa, Michalinę, która posuwa się bardzo daleko, aby mieć dziecko, Adrianę, która maksymalnie medykalizuje proces poczęcia córki, Beatę, tradycyjną katoliczkę, która musi zmierzyć się z niebożymi realiami, Honoratę − ofiarę − oraz Agatę, która zachodząc w ciążę, bardzo wiele ryzykuje.
Początki życia absolutnie niezgodne z wyobrażeniem ideału. Ciąże, które nie zawsze biorą się z obopólnej decyzji partnerów, nawarstwiają problemy, wiążą się z dużym ryzykiem albo obnażają dodatkowe okoliczności relacji przyszłych rodziców.
A jednak z tych historii wynika coś dobrego – nowy start, nowe możliwości, nowa perspektywa, a przede wszystkim – nowe, kiełkujące życie.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 585
Aśka | 2016-03-20

Mam wrażenie, że temat macierzyństwa pojawia się na rynku wydawniczym coraz częściej; osobiście się cieszę, im więcej takiej literatury - tym lepiej. Warto wiedzieć co w trawie piszczy; sama mamą jeszcze nie jestem, i choć nie planuję zmieniać tego stanu przez najbliższych kilka lat - bardzo chętnie czytam o tym, jak to wygląda u innych. Bez upiększania, koloryzowania, gloryfikowania. Bo szczerość jest ważna, pamiętajcie.

"W życiu powinniśmy robić to, do czego jesteśmy stworzeni, co kochamy i co nam dobrze wychodzi".

Myślałam, że to będzie kolejna książka, w której pojawi się motyw ciąży, porodu, macierzyństwa i tyle. Koniec. Że będę żmudnie brnąć przez kolejne strony, nie mogąc doczekać się końca... Ależ się myliłam, biję się w pierś i przepraszam.

Fakt, końca nie mogłam się doczekać, bo przez książkę się płynie; styl tak prosty, tak jasny, tak przesiąknięty w pewnych momentach dobrą dawką ironii, bohaterowie tak różni, tak liczni, a mimo to, tak wyraźnie zarysowani... Za dużo "tak" tak? I dobrze, bo książce tej mówię TAK po stokroć!

Pierwszym bohaterem, którego poznajemy jest Ireneusz Skrobak - ginekolog, na co dzień pracujący w miejskim szpitalu, po godzinach urzędujący w prywatnym, różowym gabinecie na ulicy Chmielnej. Jego fachowe, a jednocześnie humorystyczne podejście do swoich pacjentek od razu wzbudza sympatię. Niech Was nie zwiedzie ironia jego nazwiska! Skrobak to lekarz z powołania, który zna swoje pacjentki na wylot (no cóż... ;)), dbający o nie rzetelnie; bardzo się stara pomóc, doradzić, wyeliminować wszelkie zagrożenia, staje na wysokości zadania jako dobry ginekolog. Naprawdę sama chciałabym kiedyś na takiego trafić. Przytulne wnętrze jego prywatnego gabinetu, dyskrecja, możliwość zasypania pana doktora gradem pytań, cierpliwość, dokładność - wszystko to sprawia, że mimo wysokiej ceny za wizytę, Skrobak ma grafik pacjentek wypełniony po brzegi.

A kobiet uwielbiających fotel na Chmielnej jest sporo. Naprawdę.

Najpierw przestraszyłam się trochę mnogości bohaterek pojawiających się w powieści; zaczęłam sobie nawet je zapisywać, rozrysowywać łączące je koligacje, jednak szybko tego zaprzestałam. Autorka tak prosto prowadzi nas przez przedstawione historie, że bardzo łatwo się odnaleźć w pozornym chaosie. I tak oto poznajemy kobiety, które różni praktycznie wszystko: wiek, sytuacja rodzinna, materialna, podejście do życia, sposób codziennego funkcjonowania, pozycja społeczna, ale łączy je jedna rzecz (a właściwie dwie): gabinet na Chmielnej i stan, określany jako BŁOGOSŁAWIONY. Greta, Honorata, Agata, Adriana, Zosia, Beata, Michalina, Hanna... Jedna pragnie dziecka za wszelką cenę i nie cofnie się przed niczym, by zajść w wymarzoną ciążę, druga jest ofiarą męża, który traktuje brzuch żony jako żywy inkubator do rodzenia kolejnych dzieci, które "zsyła im Bóg", trzecia mimo ogromnego ryzyka postanawia mimo wszystko urodzić dziecko, czwarta jest kobietą sukcesu, singielką, która nie wyobraża sobie życia w związku, ale usilnie pragnie córki, która przejmie jej biznes, co powoduje decyzję o zapłodnieniu in vitro... Kolejna "łapie na dziecko" poznanego w klubie dwa miesiące wcześniej mężczyznę, którego uznaje za idealnego kandydata do swej ręki, mimo wielu przeciwwskazań; nieznajomość przeszłości Ksawerego niesie z sobą jednak przykre niespodzianki... Następna pragnie zostać surogatką, gdyż uważa, że wynajęcie macicy to najlepszy sposób na szybki zarobek...

„Czasem sobie myślę, że zupełnie nie kumam kobiet, a im głębiej je studiuję, tym głębsza jest moja niewiedza”.

Mimo dużej liczby przeplatanych z sobą historii, które pozornie odcięte od siebie, łączą się w jakiś sposób, bardzo łatwo przejść przez lekturę. Autorka porusza wiele istotnych problemów, takich jak samotne macierzyństwo, problemy z bezpłodnością, kontrowersje wokół in vitro, podejścia do ciąży; czy wszystko podporządkowywać dziecku, czy wręcz przeciwnie - znaleźć czas dla siebie, kwestie wychowywania dziecka przez pary homoseksualne, trudne relacje w rodzinie, związku, itp. Bohaterowie są nad wyraz ludzcy, popełniający błędy, zwyczajni; każdego z nich można spotkać obok siebie, codziennie mijamy takich ludzi na ulicy, nie zdając sobie nawet z tego sprawy.

Zakończenie - porodówka spajająca powieść w kompletną całość - dopełniły moich dobrych wrażeń o lekturze. Czuję się emocjonalnie silniejsza, z kłębkiem refleksji dla siebie na przyszłość, wiem więcej na temat macierzyństwa i magii ciąży; bo mimo uciążliwości i trudności, narodziny dziecka to najpiękniejsza chwila w życiu, za którą nie da się nic zamienić i oddać.

To moje pierwsze spotkanie z Natalią Rogińską, jednak na pewno nie ostatnie. Autorka wie, jak chwycić moje serducho i prędko go nie wypuścić ze swoich objęć. POLECAM ;). Klub Prószyńskiego "Kobiety to czytają!" po raz kolejny nie zawiódł!

www.wirtualnaksiazka.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z szyją żyrafy

Corinne Hofmann, jak sama przyznaje, jest raczej autorką anie pisarką. Doceniam jej szczerość i właściwą ocenę swojej twórczości. Przeczytałam cały cy...

zgłoś błąd zgłoś błąd