Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Były sobie świnki trzy

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,01 (895 ocen i 201 opinii) Zobacz oceny
10
65
9
65
8
189
7
265
6
190
5
76
4
24
3
18
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380692664
liczba stron
360
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Bycie żoną swojego męża ma pewne zalety – pełne konto i nadmiar wolnego czasu. W zamian wystarczy tylko pilnować, by mąż nie zapominał, dzięki komu żyje pełnią szczęścia. Układ działa jak w zegarku, ale do czasu… Jolka, Martusia i Kama pewnego dnia odkrywają, że w metryce lat im przybywa, nie ubywa, pojawiają się kurze łapki, dodatkowe kilogramy, a w życiu ich mężów inne kobiety. Przyjaciółki...

Bycie żoną swojego męża ma pewne zalety – pełne konto i nadmiar wolnego czasu. W zamian wystarczy tylko pilnować, by mąż nie zapominał, dzięki komu żyje pełnią szczęścia. Układ działa jak w zegarku, ale do czasu… Jolka, Martusia i Kama pewnego dnia odkrywają, że w metryce lat im przybywa, nie ubywa, pojawiają się kurze łapki, dodatkowe kilogramy, a w życiu ich mężów inne kobiety.
Przyjaciółki postanawiają zmienić swój stan cywilny, zanim zrobią to ich mężowie. Tylko te nieszczęsne intercyzy…
W tej sytuacji można zrobić tylko jedno. Zostać bogatą wdową.
Żeby to tylko było takie proste…

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4023
eR_ | 2016-03-19
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 18 marca 2016

Pasjami lubię dobre książki.Kryminał, który aż się skrzy od dowcipnych uwag, to jest ideał, za którym podążam i pożądam namiętnie.
Niedościgłym wzorcem w pisaniu, takich kryminałów, jest oczywiście nieodżałowana Joanna Chmielewska.Czytając szumne rekomendacje książki"Były sobie świnki trzy", uznałem, że
jak coś chwalą dobre być nie może, nie posmarujesz, nie pojedziesz, czyli reklama dźwignią czytelnictwa.Jednak srodze się zawiodłem.

Trzy ryczące czterdziestki, które postanawiają zmienić swój status związku, z mężatka, na nieutulona w smutku wdowa, w dodatku majętna.Snują plany zbrodni doskonałej, pod okiem pewnej policjantki, która z uporem maniaka, wszędzie węszy podstępy
i zbrodnie niesłychane.Czasami całkiem słusznie.

Zabawna i interesująca pozycja, to trzeba przyznać.Te kobietki, może trochę zbyt naiwne i zbyt obrosłe w piórka, ale poza tym zabawa przednia.
Kryminał na wesoło pełną gębą.Można czytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lepsza połowa

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Izabeli Pietrzyk i bardzo udane. Książka napisana jest świetnym,swobodnym językiem. Na jej początku śmiałam...

zgłoś błąd zgłoś błąd