Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnia piosenka

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Seria: Wszystkie kolory miłości
Wydawnictwo: Albatros
7,77 (11442 ocen i 1286 opinii) Zobacz oceny
10
1 973
9
2 021
8
2 573
7
2 682
6
1 299
5
542
4
172
3
115
2
33
1
32
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The last song
data wydania
ISBN
9788379856800
liczba stron
448
słowa kluczowe
sparks, ostatnia piosenka
język
polski
dodała
Magdalena

Inne wydania

Zbuntowana siedemnastolatka, Ronnie, zostaje zmuszona do spędzenia wakacji w domu ojca, w odludnym nadmorskim miasteczku w Karolinie Północnej. To dla niej ciężka próba: nadal czuje żal do ojca po tym, ja trzy lata wcześniej opuścił rodzinę. Czy będą to najgorsze wakacje w życiu Ronnie? A może chłopak, którego pozna, odmieni jej życie na dobre...?

 

źródło opisu: opis wydawcy

źródło okładki: skan wykonany dla LubimyCzytać.pl

Brak materiałów.
książek: 682

Ostatnimi czasy raczej rzadko sięgam po typowe romanse, jednak walentynkowa aura, która nawiedziła nawet mnie, sprawiła, że zaczęłam lekturę kolejnego tomu kolekcji Wszystkie kolory miłości Nicholasa Sparksa - Ostatnia piosenka. Zarys fabuły tej książki był mi znany, jednak jedynie z filmu. Chciałam się w końcu przekonać, czy książka wywołuje tak samo intensywne emocje jak ekranizacja. Czy będzie potrafiła wzbudzić we mnie smutek i radość jednocześnie. Czy opowie piękną i zarazem łamiącą serca historię. Czy mi się spodoba.

Ronnie i jej brat mają spędzić wakacje u ojca. Zbuntowana siedemnastolatka, w odróżnieniu do młodszego brata, w ogóle nie ma ochoty jechać do małej miejscowości na morzem i spotkać się z ojcem, który pozostawił ich kilka lat wcześniej. Jednak z jakiegoś powodu ich matka nie ma zamiaru zmienić zdania, co do pozostawienia dzieci na dwa miesiące u ojca. Dziewczyna nie godzi się na to. Na miejscu stara się zrobić wszystko, by jak najbardziej uprzykrzyć ojcu życie. Sploty niezbyt przyjemnych wydarzeń sprawiają, że Ronnie poznaje Willa, chłopaka, pochodzącego z całkiem innego świata, który z jakichś powodów zwrócił na nią uwagę. Jak potoczą się losy nastolatki? Czy znajdzie w sobie siłę, by wybaczyć ojcu? Kim tak naprawdę jest Will? Do czego zaprowadzi ją jej wybuchowy i silny charakter? Czy poradzi sobie z wszystkimi przeszkodami, które postawił przed nią los?

Nicholas Sparks po raz kolejny stanął na wysokości zadania. Historia opisana w powieści Ostatnia piosenka nie jest zwykłą opowiastką o zbuntowanej dziewczynie, a lekką i zarazem poruszającą wiele trudnych tematów opowieścią o życiu - nie o tej wersji widzianej przez różowe okulary, ale o jego prawdziwym, brutalnym obliczu. Niektórym historia przedstawiona w książce może wydać się banalna czy nudna, jednak myślę, że będzie to spowodowane prostotą powieści, która tym razem zauroczyła mnie i sprawiła, że Ostatnia piosenka jest jak do tej pory moją ulubioną książką tego autora.

Prym w całej powieści wiedzie wątek miłosny. Jednak w odróżnieniu do wielu innych nudnych i typowych romansów, w Ostatniej piosence jest on bardzo subtelny i interesujący, nawet w porównaniu do pozostałych przeczytanych przeze mnie powieści autora. Nicholas Sparks pokazuje, że miłość nie wybiera i nie zna granic, że w każdej chwili możemy znaleźć tą drugą połowę. Wystarczy tylko, że spojrzymy na świat nie oczyma, lecz sercem. Nie będziemy oceniać wyglądu, a zachowanie, które świadczy o tym, jakim ktoś jest człowiekiem. Wątki poboczne także są bardzo ciekawe. I jest ich wiele. Najbardziej interesującym z nich był wątek Marcusa - chłopaka bez skrupułów, któremu jedynie zależało na pieniądzach i zabawie. Właśnie ta część historii dodawała powieści czegoś mrocznego, takiego smaczku, dzięki któremu wszystko nie było mdłe. Za to najwięcej emocji wywołał we mnie wątek opowiadający o relacjach Ronnie i jej ojca, jednak nie będę zagłębiała się w jego rozwinięcie, ponieważ nie chcę przez przypadek zdradzić jakiegoś ważnego dla fabuły szczegółu.

Jeśli chodzi o bohaterów, to są oni w większości bardzo sympatyczni. Ronnie jest osobą, która na pierwszy rzut oka wydaje się być kimś nieprzyjemnym, z kim nie chcieli byśmy mieć do czynienia, jednak już po pewnym czasie okazuje się, że posiada także drugie oblicze, że w środku jest jeszcze małą, zagubioną i przeżywającą odejście ojca dziewczynką. O Willu na samym początku także możemy mieć mylne wyobrażenie. Nawet jak sama główna bohaterka twierdzi, wydaje się on być bogatym chłoptasiem, który dostaje wszystko, o czym tylko zamarzy. I po części tak jest... a raczej byłoby, gdyby on tego chciał. Ale nie chce. Bo przekonał się, że jeżeli w życiu chce się coś osiągnąć, to trzeba na to zapracować. Co do postaci drugoplanowych to... tak naprawdę każda z nich jest wyjątkowo i wnosi coś interesującego do fabuły. Weźmy na przykład Jonah - młodszego brata Ronnie. Tak naprawdę mogłoby go nie być, jednak dzięki tej postaci fabuła nabiera życia i pewnego blasku. Podobnie jest z pastorem, który odgrywał bardzo ważną rolę zarówno w przeszłości ojca nastolatki, jak i wydarzeniach dziejących się obecnie w życiu Ronnie, czy Marcusem, który wraz ze swoim pojawieniem wprowadza do historii trochę mroku i tajemnicy. Nie będę tutaj wymieniała wszystkich postaci, jednak musicie wiedzieć, że każda z nich wnosi do fabuły coś od siebie i każda jest tak samo istotna. Nicholasowi Sparks udało się spleść losy wszystkich bohaterów w taki sposób, by powstała jedna całość, która nie będzie irytowała, a raczej ciekawiła i fascynowała.

Bardzo ciekawy jest sposób prowadzenia narracji. Autor stosuje tutaj tak zwany headhopping, czyli przeskakiwanie z umysłu jednej postaci do drugiej. Na początku każdego rozdziału znajduje się imię postaci, której torem myślowym będzie podążał trzecioosobowy narrator. Większość oczywiście opowiedziana jest z punktu widzenia Ronnie, jednak jest także wiele rozdziałów, w których towarzyszymy Willowi, Steve'owi - ojcu Ronnie - czy nawet Macusowi. Jest to bardzo dobry pomysł, ponieważ nie męczymy się ciągle przy jednej postaci, a jednocześnie są nam oszczędzone niekontrolowane skoki od umysłu jednej postaci do umysłu drugiej.

Ostatnia piosenka to już kolejna książka Nicholasa Sparksa, która mimo swojej dość prostej i nieco przewidywalnej fabuły łapie za serce i nie pozwala się od siebie oderwać. Porusza ona temat relacji na linii córka - ojciec oraz pokazuje, jak ludzie potrafią być powierzchowni, jak po zobaczeniu całkiem obcego człowieka wydaje im się, że potrafią go ocenić.
Jeśli miałabym polecić tę powieść komukolwiek, byliby to na pewno miłośnicy romansów młodzieżowych. Bo mimo wszystkich wątków pobocznych, nie można nie zauważyć, że głównym jest wątek miłosny.
I mogłabym jeszcze napisać wiele dobrego o tej książce. Mogłabym poruszyć interesujący wątek Scotta (przyjaciela Willa) czy znaczenia muzyki w życiu Ronnie i Steve'a. Mogłabym bardziej zagłębić się w profil psychologiczny głównej bohaterki i szczegółowo ja opisać, a także wypisać wszystkie emocje, które przeplatały się przeze mnie podczas czytania, jednak nie widzę w tym sensu. Ponieważ jeżeli tym, co wyżej napisałam, was zaciekawiłam, to jestem pewna, że Ostatnia piosenka będzie lekturą, przy której będziecie śmiać się i płakać jednocześnie. Wzbudzi ona w was gamę emocji i nie pozwoli o sobie zapomnieć przez długi, długi czas.

http://czytanie-chwile-rozkoszy.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wieczór taki jak ten

Idealna na świąteczny czas! Często gonimy za czymś i nie dostrzegamy tego, co mamy pod nosem. Boimy się uwierzyć i przebaczyc. Ile ludzi, tyle histo...

zgłoś błąd zgłoś błąd