Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sinobrody

Tłumaczenie: Michał Kłobukowski
Wydawnictwo: Bellona
7,15 (256 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
35
8
29
7
120
6
29
5
21
4
2
3
5
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bluebeard
data wydania
ISBN
8370780083
język
polski
dodał
amrr

Inne wydania

 

źródło okładki: Zdjęcie własne amrr

Brak materiałów.
książek: 505
ampH | 2016-01-30
Na półkach: Przeczytane w 2016
Przeczytana: 30 stycznia 2016

Kurt Vonnegut jest cenionym, nieżyjącym już amerykańskim pisarzem, który kojarzony jest głównie z postmodernizmem. Jego najsłynniejszym dziełem jest zekranizowana "Rzeźnia numer 5". W literaturze tego autora wyczuć można zamierzoną prowokację, często surrealizm oraz przede wszystkim indywidualność. Tak po prawdzie na "Sinobrodego" natrafiłem zupełnym przypadkiem, nie posiadam zresztą egzemplarza na własność. W ogóle nie miałem styczności wcześniej z twórczością Vonneguta, a szkoda. Bo po lekturze "Sinobrodego" muszę koniecznie sięgnąć po inne jego dzieła - zwłaszcza że według opinii większość jego książek jest o wiele lepsza od tej.

Powieść w formie autobiografii Rabo Karabekiana - malarza z nurtu ekspresjonizmu abstrakcyjnego, który pod koniec swojego życia ukrywa sekret. Sam siebie porównuje do Sinobrodego z baśni Charles'a Perraulta. W rzeczy samej Rabo ma się czym chwalić - jego życie było barwne i pełne sprzeczności. Malarz ormiańskiego pochodzenia w pewnym momencie swego istnienia porzuca ten artystyczny zawód i zostaje kolekcjonerem, udowadniając tym samym, że każda sztuka jest warta swej ceny.

Na pewno jest to powieść, która rzuca nowe światło na postrzeganie sztuki i malarstwa samego w sobie. Może nie jest to coś zupełnie nowego dla świata, ale z pewnością dla wielu ludzi. Poprzez fikcyjną postać Ormianina, Rabo Karabekiana - byłego wojskowego, malarza, syna Ormiańskiego małżeństwa, które przeżyło piekło tureckie - czytelnik może spojrzeć na to, jak tak naprawdę może wyglądać droga artysty przez życie. Zestawienie głównego bohatera z innymi osobami - w mniejszym lub większym stopniu powiązanymi ze sztuką wskazuje również ich podejście do tematu malarstwa - a zwłaszcza samego nurtu ekspresjonizmu abstrakcyjnego. Ten z kolei zestawiany jest również z podejściem malarzy, którzy wolą realistyczne obrazy i gardzą wręcz abstrakcjonistami.

"Wciąż zawraca mi głowę, żebym brał lekcje tańca w <<Klubie Łosi>> w East Quogue.- Nie mam zamiaru składać resztek godności osobistej na ołtarzu Terpsychory - oświadczyłem."

Książka pełna jest wisielczego, czarnego humoru i okraszona szczyptą kontrowersji. W sposób zabawny, chociaż nie zawsze smaczny, Kurt Vonnegut zwraca uwagę na niektóre kwestie, z którymi na co dzień (bądź raz na jakiś czas) spotyka się społeczeństwo. Nie jest to jednak lektura dla ludzi o słabych nerwach! Nie wszyscy potrafią przejść przez barwne opisy najlepszych sposobów na przeprowadzenie ludobójstwa, wraz z wytykaniem błędów, które można poprawić, aby było zoptymalizowane!

Kurt Vonnegut udowadnia w "Sinobrodym", że zdecydowanie potrafi pisać i wie czego chce od pióra. Jego język jest niesamowicie lekki, barwny i różnorodny. Od razu rzucają się w oczy świetnie dobrane metafory, których ze świecą szukać wśród współczesnej literatury. Zdecydowanie zasługuje na pamięć oraz uwielbienie dla jego dzieł. Potrafi przyciągnąć czytelnika i mieszaniną kontrowersji, humoru oraz własnego warsztatu każe mu zostać na dłużej - tak naprawdę aż do samego końca i jeszcze parę stron więcej. Nie jestem w stanie więcej na temat tej książki napisać - ciężko jest opiniować akurat tę konkretną pozycję. Być może podobnie jest z innymi powieściami Vonneguta - one bronią się same przez się. Nie mogę nazwać "Sinobrodego" majstersztykiem (w mojej opinii oczywiście), jednak zdecydowanie jest to zupełnie inny kaliber niż to, co obecnie możemy czytać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nic nie mów

Jak ja nie lubię gdy z inteligentnego bohatera autor/autorka robi ślepo zapatrzone dziecko, które bezkrytyczne przyjmuje wszystko co mu się powie alb...

zgłoś błąd zgłoś błąd