Sinobrody

Tłumaczenie: Andrzej Grabowski
Wydawnictwo: Albatros
7,22 (627 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
68
8
126
7
254
6
96
5
32
4
7
3
8
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bluebeard
data wydania
ISBN
9788376597263
liczba stron
336
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Oceansoul

Powieść w formie fikcyjnej autobiografii niespełnionego zawodowo amerykańskiego malarza, który niczym Sinobrody ze słynnej baśni Charlesa Perraulta ma swoją tajemniczą komnatę z etykietą „wstęp wzbroniony”.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1298)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2030
Wojciech Gołębiewski | 2016-10-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2016

Jeszcze jedna pozycja Vonneguta. Popatrzmy na dotychczasowe zestawienie samoocen autora i gwiazdek ode mnie:
1961- „Matka noc” A+ (dziesięć gwiazdek)
1963 - „Kocia kołyska” A+ (dziesięć gwiazdek)
1965 - „Niech... ..Rosewater” A (dziewięć gwiazdek)
1969 - „Rzeźnia numer pięć” A+ (dziesięć gwiazdek)
1973 - „Śniadanie mistrzów” C (jedna gwiazdka
1981- „Niedziela Palmowa” C (jedna gwiazdka)
1991 - „Losy gorsze od śmierci” (brak samooceny), (jedna gwiazdka)

Omawiana książka została wydana w 1987 roku, a więc w okresie „nieciekawym”, co nastawia mnie ujemnie do tej lektury. Początek mnie się podoba, bo dużo ironii, a i uwagi warte wynotowania, jak ta…(s. 26 ):
„...życie człowieka da się streścić jednym słowem: ‘skrępowanie’...”
….bądź ta, odzwierciedlająca także moje odczucia….(s. 31):
„…- Jeśli ktoś odkrył o co chodzi w życiu, to za późno. Mnie to już nie interesuje...”

Vonnegut wyjaśnia ...

książek: 417
mm8371 | 2016-02-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2016

Idziesz w milczeniu
Nie odchodź w milczeniu
Uważaj na ciągłe zagrożenie - zawsze zagrożenie
Niekończące się rozmowy - odbudowa życia
Zmienione życie
Nie odchodź

Idziesz w milczeniu
Nie odwracaj się w milczeniu
Twoja dezorientacja - moje złudzenie
Zużyta maska niechęci do samego siebie
Spoglądając w twoje oczy - umieram
Nie odchodź

Takim jak ty jest łatwiej
Widzieć wyraźniej, stąpać w powietrzu
Buszować przy rzekach i wśród ulic
Porzucać zbyt wcześnie każdy zakątek
Z uczuciem zaniedbanej troski
Nie odchodź w milczeniu
Nie odchodź

Samotnie,w kartoflarni,w milczeniu,w ukryciu...Przebłysk geniuszu czy starczej demencji?Uwieńczenie czy udręka?...
Bardzo typowa dla V. opowieść o bardzo nietypowym życiu.Jak zawsze groteskowo,karykaturalnie i ironicznie.O tym jak się tworzy,i jak się tworzyć nie powinno,jak trudno odszukać sens i logikę,i w zasadzie po co?? Czyli ot tak,...z ludzkiego punktu widzenia.

książek: 397
Nitager | 2017-03-01
Na półkach: Przeczytane

Nareszcie!
Podczas lektur powieści Vonneguta (do tej pory przeczytałem dziesięć), moją najczęstszą reakcją jest gorączkowe poszukiwanie jego rzekomego geniuszu i osławionego czarnego humoru. I zwykle nie znajduję ani jednego, ani drugiego, bo te przegadane blubry trudno nazwać humorem. Pogodziłem się już z myślą, że ten autor pisał dla kogoś innego, nie dla mnie. Snułem teorie, że nadawał na zupełnie innej częstotliwości. Do mnie zupełnie nie trafiał. W głębi duszy musiałem się pogodzić również z tym (choć łatwo nie było), że jestem po prostu dla niego za głupi, stąd niemożność porozumienia między nami, ze względu na zbyt dużą różnicę poziomu inteligencji.

Aż sięgnąłem po jedenastą powieść, właściwie z ciężkim westchnieniem, że czeka mnie znowu orka na ugorze i… Zakochałem się w niej.

To jest to! Czuję się, jakby Kurt Vonnegut wreszcie zszedł ze sceny, zdjął tę kiczowatą i w gruncie rzeczy smutną maskę błazna i, zmęczony ciągłym wysilaniem się na dowcip, przez chwilę pokazał...

książek: 705
Marta | 2013-10-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 października 2013

Wspaniała literatura.
Vonnegut pisze lekko, interesująco i bez wymuszonej nachalności. Dlaczego? Bo pisarze takiej klasy są na poziomie, na którym już NIC NIE MUSZĄ. Piszą co chcą, jak chcą i mają w dupie czy ma to jakiś sens, czy się komuś spodoba, czy nie.
O czym jest książka? Główny bohater, malarz, weteran wojenny, poszukuje sensu w swoim życiu, bo co oczywiste tylko życie któremu nadamy jakiś sens warte jest przeżycia. A więc nadanie sensu jest dla niego koniecznością i być może jednym z warunków względnego szczęścia.
To literatura wyrafinowana i sprawia mnóstwo przyjemności. Zaznaczam jednak, że moja opinia jest mało obiektywna. Uwielbiam Vonneguta jako pisarza i jako człowieka o poglądach bardzo zbliżonych do moich własnych. To samo mnie bawi, to samo drażni, to samo wkurza do łez.
Bardzo, bardzo polecam;)

książek: 225
yuurita | 2010-02-18
Na półkach: Przeczytane

Jedna z tych książek, po których skończeniu ma się to przykre uczucie, że nie jest się w stanie powiedzieć o nich nic dostatecznie mądrego.
Cudowny, czarny humor i swobodnie dryfująca fabuła, która utwierdza czytelnika w przekonaniu, że autor miał go w głębokim poważaniu podczas pisania (co wcale nie jest wadą tej pozycji).
Świetna książka. I trudno napisać o niej coś więcej.

książek: 617
ampH | 2016-01-30
Przeczytana: 30 stycznia 2016

Kurt Vonnegut jest cenionym, nieżyjącym już amerykańskim pisarzem, który kojarzony jest głównie z postmodernizmem. Jego najsłynniejszym dziełem jest zekranizowana "Rzeźnia numer 5". W literaturze tego autora wyczuć można zamierzoną prowokację, często surrealizm oraz przede wszystkim indywidualność. Tak po prawdzie na "Sinobrodego" natrafiłem zupełnym przypadkiem, nie posiadam zresztą egzemplarza na własność. W ogóle nie miałem styczności wcześniej z twórczością Vonneguta, a szkoda. Bo po lekturze "Sinobrodego" muszę koniecznie sięgnąć po inne jego dzieła - zwłaszcza że według opinii większość jego książek jest o wiele lepsza od tej.

Powieść w formie autobiografii Rabo Karabekiana - malarza z nurtu ekspresjonizmu abstrakcyjnego, który pod koniec swojego życia ukrywa sekret. Sam siebie porównuje do Sinobrodego z baśni Charles'a Perraulta. W rzeczy samej Rabo ma się czym chwalić - jego życie było barwne i pełne sprzeczności. Malarz ormiańskiego pochodzenia w pewnym momencie swego...

książek: 251
Michael Trout | 2013-07-15
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 14 lipca 2013

Wprawdzie na odwrocie książki napisane jest, że Sinobrodego zalicza się do najważniejszych dzieł pisarza, to jednak dla mnie jest ona poniżej Vonnegutowej średniej. Wprawdzie stoi ona wciąż na wysokim poziomie i zawiera ten specyficzny dla Kurta rys, jednak czegoś jej dla mnie brakuje. Nie ma tego pazura, który był w Śniadaniu mistrzów, Syrenach z Tytana czy Rzeźni nr 5. Należy jednak zastrzec, że ocena 5/10 wydana jest w odniesieniu do innych książek Kurta, a nie wobec ogółu tego, co czytam. Możliwe jest też, że mam już pewien przesyt Vonnegutem, a jestem pod zbyt dużym wpływem melancholijności Murakamiego. Nie wiem.

Pożyjemy, zobaczymy.

książek: 621
Intruder | 2018-05-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2018

6/10 - niezła. Stetryczały, a majętny ormiański malarz stawia czoła żywiołowi w postaci zakwaterowującej się u niego bez pytania pewnej wdowie z nadmiarem energii życiowej. Motyw przewodni raczej nieskomplikowany, leniwy, sam autor twierdził, że za natchnienie do tego rozliczenia ze sztuką malarską posłużyły mu obserwowane, absurdalne ceny współczesnych bohomazów (co z pewnością poruszyło nutkę zazdrości - pisarz musi się napocić, a obok płacą miliony za czerwoną plamkę na białym płótnie?!). Styl przyjemny, płynny, czuć Vonneguta z daleka - nie jest to najlepsze jego dzieło, ale jest nieźle.

książek: 1003
AsiaG | 2017-03-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam :)

Znów Kurt Vonnegut zabiera czytelnika w podróż pełną humoru, ironii i nutki absurdu. To autor, który ma dar do pisania o rzeczach niesamowicie ważnych w sposób nietuzinkowy i błahy. Warto wyruszyć w podróż z Ormianinem Rabo, który uświadamia nam jak ciężko jest żyć w zgodzie z sobą i czerpać radość z rzeczy codziennych. Na szczęście wśród pokładów ironii, humoru i szczypty goryczy zawsze widać światełko nadzieji na odnalezienie klucza do swej własnej "karloflarni", uwolnienie się od swych demonów i zaznanie wewnętrznego spokoju. Polecam gorąco.

książek: 42
Mariusz Czekej | 2017-09-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 września 2017

Każdy kto czytał Vonneguta wie jaki z niego oryginał. Jego niezwykły styl jest nie do podrobienia. Bohaterowie zdają się na pozór oderwani od rzeczywistości(w przenośni lub dosłownie). Czytelnik z czasem zdaję sobie sprawę, że w zasadzie jest zupełnie odwrotnie i to nie z nimi jest coś nie tak, ale z całą resztą. Jednak czasem zdarzy się Kurtowi pozostać przy ziemi i trzymać tego co możemy nazwać "normalnością". Było tak z "Matką nocą". Podobnie jest z "Sinobrodym".
Akcja powieści dzieje się na dwóch płaszczyznach. Raz ukazywane nam jest życie bogatego Ormianina. Innym razem cofamy się w przeszłość, zagłębiając się w pisaną przez niego autobiografię. Przeskakujemy z wątku do wątku, dając się ponieść licznym dygresją i przemyśleniom. Pierwszoosobowa narracja daje nam okazję do zapoznania się z punktem widzenia głównego bohatera. Dostaniemy trochę przemyśleń o sztuce, wojnie, kobietach. Znajdzie się też miejsce na odrobinę psychologi. Wszystko to okraszone unikalnym, lekkim humorem...

zobacz kolejne z 1288 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd