7,24 (4438 ocen i 153 opinie) Zobacz oceny
10
410
9
615
8
758
7
1 432
6
641
5
398
4
65
3
82
2
11
1
26
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Rok 1668. Michał Wołodyjowski porzuca służbę rycerską i wstępuje do klasztoru Kamedułów, by w samotności opłakiwać śmierć swojej narzeczonej Anusi. Z jego decyzją nie mogą się pogodzić przyjaciele: Skrzetuski, Kmicic i Zagłoba, szykują więc podstęp, który ma sprawić, by rycerz opuścił klasztorne mury. Misja się udaje, rycerz powraca do czynnej służby. Michał Wołodyjowski odnajduje również...

Rok 1668. Michał Wołodyjowski porzuca służbę rycerską i wstępuje do klasztoru Kamedułów, by w samotności opłakiwać śmierć swojej narzeczonej Anusi.
Z jego decyzją nie mogą się pogodzić przyjaciele: Skrzetuski, Kmicic i Zagłoba, szykują więc podstęp, który ma sprawić, by rycerz opuścił klasztorne mury. Misja się udaje, rycerz powraca do czynnej służby.
Michał Wołodyjowski odnajduje również nową miłość, choć już stracił na to nadzieję - jego serce kradnie Basia Jeziorkowska, która wkrótce zostaje jego żoną.
Jednak szczęście młodego małżeństwa nie trwa długo - jako oddany królowi rycerz, Wołodyjowski musi opuścić ukochaną, aby bronić twierdzy w Kamieńcu Podolskim przed atakiem tureckim. Czy ta wyprawa zakończy się szczęśliwie?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2015

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 228
Indywiduum | 2017-07-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2017
Przeczytana: 28 czerwca 2017

Kto czyta ze zrozumieniem, ten rozumie, że postępowanie Wołodyjowskiego nie jest przedstawione jako jednoznacznie bohaterskie. Epilog mówi na ten temat najwięcej. Oczywiście dla niektórych każda postać Sienkiewicza to archetyp i każdy mniej podobający jej postępek jest powodem do skrytykowania Pisarza, co nie przeszkadza krytykować wyidealizowania bohaterów.
A dlaczego stało się to, co się stało?
Zrozumcie, że są ludzie, którzy dla pewnych ideałów żyją. Wołodyjowski bardziej przypomina w ostatnich rozdziałach samuraja niż sarmatę. Po pierwsze: umiera się, gdy nie ma po co żyć. To chyba jasne. Lepsza śmierć niż upokarzająca starość albo przegrana i hańba. Po drugie: nic to!

Ogniem i mieczem skomponowane jest równo. Oba tomy są w jednakowym klimacie. Potop przypominał tryptyk pod względem kompozycji. Pan Wołodyjowski natomiast to znaczący kontrast między pierwszym a drugim tomem. Dlatego robi największe, przygnębiające wrażenie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stulecie chirurgów

Wciągająca i trzymająca w napięciu niczym kryminał kronika rozwoju nowoczesnej chirurgii. To zadziwiające jak ta dziedzina medycyny, którą znamy z pop...

zgłoś błąd zgłoś błąd