Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

DZIEJE KOLEI KOCMYRZOWSKIEJ 1899-2010

Seria: Romantyzm lokalnych kolei
Wydawnictwo: Eurosprinter
10 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363652166
kategoria
historyczna
język
polski

Kocmyrzów jest małą miejscowością położoną na północny-wschód od Krakowa. Mało znana osada swoje miejsce na mapie i rozwój zyskała w roku 1899, kiedy do ówczesnej północnej granicy cesarsko królewskich Austro-Węgier dotarła kolej żelazna. Linia miała swój początek na krakowskim Dworcu Głównym, który był dworcem Kolei Północnej Cesarza Ferdynanda i na odcinku do Wesołej dzieliła tory z główną...

Kocmyrzów jest małą miejscowością położoną na północny-wschód od Krakowa. Mało znana osada swoje miejsce na mapie i rozwój zyskała w roku 1899, kiedy do ówczesnej północnej granicy cesarsko królewskich Austro-Węgier dotarła kolej żelazna. Linia miała swój początek na krakowskim Dworcu Głównym, który był dworcem Kolei Północnej Cesarza Ferdynanda i na odcinku do Wesołej dzieliła tory z główną magistralą do Lwowa — koleją Carl-Ludwig-Bahn. Za imponującym wiaduktem w centrum miasta, w dawnej kolejarskiej dzielnicy miała odgałęzienie do położonego nad Wisłą dworca Grzegórzki. Dalej prowadziła przez dzisiejsze dzielnice Dąbie i Wieczysta do Czyżyn z licznymi bocznicami przemysłowymi. Dalej poprzez małe stacje Bieńczyce, Grębałów i Prusy główna linia wiła się do stacji końcowej Kocmyrzów. Od 1917 w Kocmyrzowie zaistniała kolej wąskotorowa, która od czasów rozbudowy i scalenia, już w niepodległej Polsce, zabierała pasażerów i towary do Kazimierzy Wielkiej, łącząc Kraków z Powiślem i doliną rzeki Nidy, z licznymi miejscowościami oraz zakładami przemysłowymi. Linia powstała jako jedna z galicyjskich kolei lokalnych, które zapewniały rozwój całej okolicy Krakowa. W latach swojego rozkwitu linia kolei żelaznej do Kocmyrzowa miała ważne znaczenie strategiczne jako niezawodne połączenie fortyfikacji Twierdzy Kraków z granicą „rosyjską”. Nowa era dla linii rozpoczęła się po II wojnie światowej razem z odbudową i powstaniem nowego miasta i jednocześnie przyszłej dzielnicy Krakowa, Nowej Huty. Jednak rozbudowa dzielnicy i zabudowa nowych terenów doprowadziły z biegiem lat do kolizji z linią kolejową, która po kilku latach najpierw została przebudowana, a później zlikwidowana. W roku 1994 ostatni specjalny pociąg retro przypomniał o czasach kolei żelaznej na tym historycznym szlaku, lecz później wydarzenia potoczyły się szybko. W 1996 zniknęła prawie bez śladu kolej wąskotorowa, w 2006 zdemontowano ostatnie tory z Nowej Huty do Kocmyrzowa. Jako ostatni zburzono budynek dworca w Kocmyrzowie. Dzisiaj w jego miejscu, a częściowo w obszarze dawnej linii kolejowej została poprowadzona nowa dwujezdniowa droga do Proszowic. Ta mało znana lokalna linia zawsze była i pozostanie głęboko w sercach nie tylko ludności z najbliższej okolicy ale także wielu miłośników kolei z Polski południowej. „Kocmyrzówka” zawsze wyróżniała się swoim niepowtarzalnym urokiem i miłą atmosferą; niestety teraz w tej okolicy można znaleźć tylko nieliczne ślady jej wieloletniej historii. Książka będzie miała na celu każdemu miłośnikowi kolei przypomnieć czas nieśpiesznych pociągów, ruchliwych zadbanych stacji i historyczny tabor oraz obudzić nostalgiczne wspomnienia.

 

źródło opisu: https://www.eurosprinter.com.pl/dzieje-kolei-kocmy...(?)

źródło okładki: https://www.eurosprinter.com.pl/dzieje-kolei-kocmy...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 593
Marcin Kowalczyk | 2015-12-26
Na półkach: Przeczytane, Kolej
Przeczytana: 26 grudnia 2015

Książka jest pierwszą z serii opowiadającą o kolorycie kolei lokalnych. Jeżeli cykl ten będzie kontynuowany stanie się on moim ulubionym.
Lokalne linie kolejowe mają swój klimat. Są bliżej związane z mieszkańcami rejonów przez które przechodzą i których obsługują. Ich żywot jest na ogół krótki, ale obfitujący w szereg niesamowitych zdarzeń. Umierają zapomniane, zdewastowane i niepotrzebne.
Taki sam spotkał linię łączącą Kraków z Kocmyrzowem. Z początku była dla mieszkańców okienkiem na świat. Malutki parowóz ciągnął z mozołem szereg wagoników. Nie za często w ciągu dnia, ale wystarczająco aby dotrzeć do pracy, na targ czy do kościoła.
Po wojnie, która przetrwała pojawiło się groźne zjawisko industrializacji. Wielki kombinat i związane z nim osiedle skazały "kocmyrzówkę" na zapomnienie.
O tym jest ta książka. Nienagannie wydana, bogata w piękne zdjęcia, plany i dokumenty. Czytanie jej to sama przyjemność. Autor opowiada z pasją i ma przeogromną wiedzę w tak wąskim temacie, którą się z nami dzieli. Coś pięknego...
Na koniec warto dodać, że autor nie koncentruje się tylko na linii normalnotorowej. Opisuje wąskotorówki, które stały się dopełnieniem układu, którego trzon stanowiła "kocmyrzówka".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Traktat o łuskaniu fasoli

Fenomenalna książka – napisana swojskim, aczkolwiek nie rażąco swojskim językiem. Czyta się ją lekko, przyjemnie, niemalże sielankowo, mimo iż stricte...

zgłoś błąd zgłoś błąd