Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Oddychając pod wodą. Duchowość i Program 12 Kroków

Tłumaczenie: Arkadiusz Korolik
Wydawnictwo: Charaktery
7,89 (9 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
4
7
2
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Breathing Under Water. Spirituality and the Twelve Steps
data wydania
ISBN
9788364721311
liczba stron
144
słowa kluczowe
alkoholizm, aa, 12 kroków
język
polski
dodał
Meszuge

To pierwsze w Polsce wydanie fascynującej książki o. Richarda Rohra, która w USA jest ciągle bestsellerem . Autor przyjmuje założenie, że prawie wszyscy jesteśmy uzależnieni. To może być uzależnienie od alkoholu, narkotyków, innych ludzi… Jednak najważniejszym, zdaniem Rohra, uniwersalnym uzależnieniem są destrukcyjne wzorce myślenia. Choć nie możemy zahamować zalewającej nas fali popkultury,...

To pierwsze w Polsce wydanie fascynującej książki o. Richarda Rohra, która w USA jest ciągle bestsellerem . Autor przyjmuje założenie, że prawie wszyscy jesteśmy uzależnieni. To może być uzależnienie od alkoholu, narkotyków, innych ludzi… Jednak najważniejszym, zdaniem Rohra, uniwersalnym uzależnieniem są destrukcyjne wzorce myślenia. Choć nie możemy zahamować zalewającej nas fali popkultury, możemy starać się zrozumieć rzeczywistość, zbudować własną przystań i nauczyć się „oddychać pod wodą”.

Problem w tym, abyśmy potrafili zrozumieć, że jesteśmy uzależnieni, przyznać się do uzależnienia, do własnej bezradności wobec niego i umieli znaleźć drogę do odzyskania pełni wolności.

Richard Rohr pokazuje taką drogę w książce „Oddychając pod wodą. Duchowość i Program 12 Kroków”. Kierowanie się zbudowanymi na ewangeliach zasadami Programu 12 Kroków, stosowany m.in. w grupach AA, może uwolnić każdego od każdego uzależnienia w tym uzależnienie od popełniania grzechów.
Franciszkanin patrzy na grzech jak na uzależnienie – w kategoriach choroby, a nie winy – która wymaga wymierzenia kary. Rohr wskazuje, że uzależnienie wysysa z nas nasze najgłębsze i prawdziwe tęsknoty, siłę życia, która sprawia, że „pragniemy wody ze strumieni”. Duchowe pragnienie jest napędem, jaki został umieszczony w nas na samym początku. Każdy nałóg niszczy ten napęd.

Zdaniem Richarda Rohra Program 12 Kroków przyczynił się w ogromnym stopniu do rozwoju duchowości Amerykanów. Autor pokazuje, jak w naszych poszukiwaniach wiary możemy się wzorować na tym programie walki z nałogiem. Dzięki zasadom w nim zawartych, nie tylko wyzwolić się z nałogu, ale także odkryć współczucie dla siebie i innych.

 

źródło opisu: http://sklep.charaktery.eu/oddychajac-pod-woda.html

źródło okładki: http://sklep.charaktery.eu/oddychajac-pod-woda.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 454
Meszuge | 2015-12-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 grudnia 2015

Ostrzeżenie. Czytanie tej książki może spowodować, że znajdziesz się – zupełnie tego nie pragnąc – w punkcie zwrotnym życia. Zapewne nie wszyscy, ale wydaje mi się, że wielu czytelników, po albo nawet już w trakcie lektury, będzie musiało dokonać strategicznie ważnego życiowego wyboru: nadal pusta religijność albo…

Bardzo chciałem przeczytać tę książkę z dwóch powodów: po pierwsze dlatego, że wysoko cenię twórczość amerykańskiego franciszkanina Richarda Rohra, a po drugie – ze względu na jej podtytuł: „Duchowość i Program 12 Kroków”; nie od dziś wiem, że Rohr zafascynowany jest Programem Dwunastu Kroków Anonimowych Alkoholików i często się na niego powołuje, zwłaszcza w „Spadać w górę” albo w „Tak, ale…”. Do przewidzenia było, że prędzej czy później poświęci temu Programowi specjalną książkę.

„Wiele wskazuje na to, że z wyjątkiem zinstytucjonalizowanej religii Anonimowi Alkoholicy tworzą największą organizację na rzecz poprawy samokontroli, jaka kiedykolwiek została powołana”[1].

Po spisie treści i wprowadzeniu Jacka Prusaka SJ, na stronie dziewiątej widnieje jedno tylko zdanie: „Ta książka napisana jest dla ciebie”[2]. Wiem oczywiście, że widnieje ono w każdym egzemplarzu, ale i tak… nieźle mnie trzepnęło. Tym bardziej czytałem dalej, łapczywie i zachłannie, z wypiekami na policzkach, żeby czym prędzej sprawdzić, czy autor miał rację, czy rzeczywiście treść będzie miała dla mnie osobiście szczególne znaczenie. I tak było.

Dygresja. Kilka razy znajdowałem już w książkach tego autora uwagi krytyczne na temat Kościoła i obawiam się, że prędzej czy później może się to skończyć tak, jak w przypadku de Mello, czyli komunikatem Kościoła katolickiego, w którym odcina się on od treści przez pisarza prezentowanych.

W „Oddychając pod wodą” Rohr zwraca na przykład uwagę, że od setek lat roztrząsamy, jak czcić Jezusa, zamiast po prostu podążać za Nim (czyżby gdziekolwiek w Biblii było wezwanie: „czcijcie mnie!”?) albo że obecnie zorganizowana religia nie jest już dla większości dobrą nowiną, a wręcz przeciwnie, staje się przyczyną masowego ateizmu, sekularyzmu i hedonizmu; wspomina też biblijnych kaznodziejów, ignorujących większość fragmentów Biblii, które wymagałyby od nich własnej, osobistej przemiany itd. Oczywiście nie krytyka zinstytucjonalizowanego Kościoła jest w tej jego książce najważniejsza.

Podstawowe założenia „Oddychając pod wodą”: istnieje bezpośredni związek pomiędzy Ewangelią a Programem Dwunastu Kroków AA i wszyscy jesteśmy uzależnieni, alkoholicy od etanolu, a pozostali od nawykowych sposobów czy metod wykonywania pewnych czynności, od postaw przyjmowanych automatycznie w określonych sytuacjach, od mechanizmów obronnych, od odziedziczonych przekonań, od innych ludzi, od rzeczy, ale szczególnie i przede wszystkim od schematów myślowych, które najwyraźniej wiodą ich/nas do grzechu.

„Pozwólcie zatem, że podsumuję to, co mówią Jezus i Program Dwunastu Kroków; jestem przekonany, że mówią dokładnie to samo, choć używają odmiennego słownictwa:
Cierpimy, by wyzdrowieć.
Poddajemy się, by zwyciężyć.
Umieramy, by żyć.
Oddajemy, by zatrzymać”[3].

Fascynacja autora Programem AA nie oznacza, na szczęście, braku krytycyzmu i realistycznej oceny faktów; Program AA uważa on za genialny, ale to nie oznacza jeszcze, że tacy są wszyscy członkowie Wspólnoty Anonimowych Alkoholików.

„Program Dwunastu Kroków zbyt często zatrzymywał się na rozwiązywaniu problemów, pomijając tym samym poziom ekstazy, czyli pełne ufności intymne spotkanie z Bogiem, które Jezus konsekwentnie nazywał »ucztą weselną«. W rezultacie całemu światu pozostawało trudne zadanie życia z jeszcze trudniejszymi »trzeźwymi alkoholikami«. Tacy ludzie nie piją już alkoholu i nie biorą narkotyków, ale ich myślenie, oparte na schemacie »wszystko albo nic«, zaburza i niszczy większość spokojnych i czystych relacji”[4].

Rohr omawia w swojej książce kolejne Kroki Programu Dwunastu Kroków AA, nadając poświęconym im rozdziałom intrygujące tytuły, na przykład „Dlaczego musimy prosić?” (Krok Siódmy), „Czy to nie przesada?” (Krok Dziesiąty), „Siew musi przynieść plon” (Krok Dwunasty).

„Kilka razy spotkałem się z zarzutem, że dostrzegam w Programie Dwunastu Kroków AA coś więcej, niż Bill W. faktycznie w nim zawarł. Potwierdzam. Zdecydowanie tak właśnie jest. Mówiąc wprost: jestem głęboko przekonany, że w Programie Anonimowych Alkoholików kryje się potencjał, z którego w ubiegłym wieku współzałożyciel AA Bill W. być może nie zdawał sobie sprawy…”[5]

W „Oddychając pod wodą” Richard Rohr dowodzi prawdziwości powyższego stwierdzenia. W pewnym momencie „gra” – wszystkich, nie tylko alkoholików czy narkomanów – toczy się nie tylko o rezygnację z alkoholu albo narkotyku, ale o całą resztę życia, a nawet… tak – o zbawienie.

„Kilka razy w życiu zadawano mi pytania w stylu: po co mi ta cała psychologia, do czego mi potrzebne to filozofowanie? – swoją drogą wydaje się, że my, Polacy, mamy bardzo specyficzne podejście do nauki zwanej filozofią, a pojęcie filozofowanie to już wyjątkowa ciekawostka, ale o tym w innym miejscu. W każdym razie rozumiałem, że tak naprawdę nie chodzi o filozofię i psychologię jako takie, ale tylko w ten sposób potrafili pytać, więc nie wdając się już w dalsze rozważania na temat związków psychologii, filozofii, duchowości i rzeczywistości, odpowiadałem mniej więcej tak: Potrzebne mi to, bo pragnę być obecny w swoim życiu. Obecność we własnym życiu jest to, w pierwszej kolejności, ład, porządek, synchronizacja, spójność tego, co mówię, tego, co myślę, tego, co robię, oraz tego, w co wierzę”[6].

„Jeśli mamy uwierzyć, że Siła Większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie, to musimy najpierw rozwinąć w sobie zdolność prostej, czystej i niezaśmieconej obecności. Ci, którzy potrafią być obecni jednocześnie głową, sercem i ciałem, spotkają Obecność zawsze, bez względu na to, czy nazwą ją Bogiem”[7].

Ano, właśnie… tutaj wkraczamy w wymiar duchowy Programu AA, wymiar (a może bezmiar?) znacznie bardziej duchowy właśnie niż tylko religijny. Zanurzenie w rzeczywistości zawsze jest – w naturalny sposób – zbliżeniem się do Boga, a to wymaga świadomej obecności.

Rohr w cudownie prosty sposób dowodzi wyższości Kroku Piątego AA nad sakramentem pojednania. Po przedstawieniu historii ewolucji spowiedzi (na początku i przez kilkanaście wieków spowiedź jeden na jeden uważana była za wynaturzenie i wręcz zakazana) stwierdza: „Gdyby Bóg wybaczał jedynie grzechy wyznane podczas katolickiego, formalnie odprawionego sakramentu, wówczas z dużą pewnością można powiedzieć, iż 99,999% grzechów popełnionych przez ludzkość pozostałaby niewybaczona. Od strony praktycznej katolicka spowiedź stała się pobożnym, dewocyjnym ćwiczeniem i niewiele ma wspólnego z prawdziwym rozwojem sumienia oraz społecznej dojrzałości” [8].

„Oddychając pod wodą” kończą „Rady na drogę” – do każdego z Kroków/rozdziałów autor proponuje po cztery pytania/wezwania, krótkie, kilkuzdaniowe teksty, będące jakby ich kwintesencją albo sugestią dotyczącą codziennej praktyki, ale przede wszystkim zaproszeniem do głębszego przemyślenia, przeżycia, doświadczenia przeczytanych wcześniej treści.

Na koniec ważna uwaga: ta książka jest nie tylko dla alkoholików – przypominam, że z założenia wszyscy jesteśmy od czegoś albo w jakiś sposób uzależnieni – a może nawet dla alkoholików mniej niż dla pozostałych. Alkoholicy mają swoją Wielką Księgę („Anonimowi Alkoholicy” to sztandarowa pozycja Wspólnoty AA, która dała nazwę całemu ruchowi). Jednak z Programu Wspólnoty AA skorzystać mogą wszyscy, a Richard Rohr podpowiada, tłumaczy i wyjaśnia, jak tego dokonać. I to jest największa jej wartość.

Lubię ten stan ducha i umysłu, w którym dostrzegam i rozumiem, jak określone książki, ich treść i przesłanie, zaczynają działać na mnie niczym puzzle: dopełniają się i uzupełniają, co sprawia, że obraz staje się coraz bardziej wyraźny i jednoznaczny. Richard Rohr, Scott Peck, William James, Tomáš Halík, Anthony de Mello, Eckhart Tolle, Thomas Merton i wielu, wielu innych. Niektórzy z nich dołożyli do układanki po jednym fragmencie, inni całe ich zestawy, a na pewno są i tacy, których czas dopiero nadejdzie…



--
[1] Richard Rohr, „Oddychając pod wodą”, przeł. Arkadiusz Korolik, wyd. Charaktery, 2015, s. 7.
[2] Tamże, s. 9.
[3] Tamże, s. 25.
[4] Tamże, s. 21-22.
[5] Meszuge, „12 kroków od dna. Sponsorowanie”, wyd. WAM, 2015, s. 13.
[6] Meszuge, „Przebudzenie, Droga do świadomego życia”, wyd. Druga Strona, 2014, s. 38-39.
[7] Richard Rohr, „Oddychając pod wodą”, przeł. Arkadiusz Korolik, wyd. Charaktery, 2015, s. 39.
[8] Tamże, s. 66-67.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Córka piekarza

II wojna światowa oczami Niemki-to coś, co nieczęsto pojawia się na kartach literatury. Autorka stworzyła bardzo dobry portret psychologiczny głównej...

zgłoś błąd zgłoś błąd