Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Wesele

Wesele

Autor:
Seria: Arcydzieła Literatury Polskiej [Zielona Sowa]
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Zielona Sowa
data wydania
ISBN
8388468200
liczba stron
257
słowa kluczowe
Bronowice, Rydel, Rachela, chłopomania
język
polski
typ
papier
5.7 (8848 ocen i 255 opinii)

Opis książki

"Wesele" zostało zainspirowane prawdziwym wydarzeniem: ślubem poety Lucjana Rydla z chłopką Jadwigą Mikołajczykówną. Wyspiański deprecjonuje i obala mity narodowe, krytycznym okiem patrzy na możliwość sojuszu poszczególnych warstw społecznych, wyjaskrawia antagonizmy klasowe, narodowościowe, religijne.

 

źródło okładki: http://www.poczytaj.pl/58186

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 476
Ravenna | 2011-03-05
Przeczytana: 05 marca 2011

Na szczęście to przeczytałam i mam to już za sobą. Jedyne co zapamiętałam z całej książki to "Miałeś chamie złoty róg, ostał ci się ino sznur". Może i wybitni poloniści widzą w tej książce coś niezwykłego, ale ja nie. Dlatego błogosławię moment w którym skończyłam ją czytać.

książek: 1058
PABLOPAN | 2012-02-22
Na półkach: Przeczytane

"Miałeś, chamie, złoty róg, /miałeś, chamie, czapkę z piór (...) ostał ci się ino sznur, ostał ci się ino sznur."
Jak wiele ta książka mówi nam o nas jako o Polakach i o naszych wadach narodowych, a tak na marginesie... "Gadu, gadu stary dziadu" :)

książek: 548
amanityna | 2010-09-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2010

W tej chwili, jeżeli nie ulubiona, to jedna z moich ulubionych lektur. I nie czuję się nawet w jednej dziesiątej kompetentna jeśli chodzi o pisanie na temat geniuszu Wyspiańskiego. Obowiązkowo czytane z "Plotka o Weselu" Boya- Żeleńskiego lub w towarzystwie dobrego polonisty, bez tłumaczeń, znajomości Młodej Polski, osób, o których Wyspiański napisał, nie będziemy mogli w pełni docenić dramatu.

książek: 451
Dodi | 2014-03-23
Przeczytana: 23 marca 2014

Coś okropnego! Dramat nie tylko jako gatunek literacki...
,,Wesele" do złudzenia przypominało mi ,,Dziaday" Mickiewicza, których nienawidzę równie mocno. Język utworu dla mnie był o tyle niezrozumiały, że musiałam przeczytać streszczenie, aby zrozumieć treść, która dosłownie mnie uśpiła...
Kolejna beznadziejna lektura, której nie polecam nikomu do przeczytania z własnej woli...

książek: 1354
Kalissa | 2014-02-02

Nie jest wcale tak, że na lekcji języka polskiego uznałam ten dramat za arcydzieło! Przeciwnie, z tego co pamiętam, "Wesele" to była jedna z lektur-"horrorków":)

Przeczytałam jednak utwór pt. "Plotka o >Weselu< Wyspiańskiego" Tadeusza Boy-Żeleńskiego. Boy-Żeleński w tak bardzo przystępny sposób opisał genezę "Wesela", że byłam zachwycona. Bo nagle te mało zrozumiałe postacie dramatu, a zwłaszcza symbole do nich przypisane, ożyły w mojej wyobraźni.

Wreszcie sam Wyspiański - co to był za poeta!!! Przyszedł na wesele przyjaciela (bo Rydel był jego najlepszym przyjacielem), stanął sobie pod ścianą, nie tańczył, ani nie bawił się i po prostu OBSERWOWAŁ, po prostu ZOBACZYŁ swoją sztukę!! Uwielbiam ocenę Boya-Żeleńskiego: "Można by podejrzewać, iż Wyspiański, biorąc pióro do ręki, zamierzał tu napisać złośliwy pamflecik na swoich znajomych; w trakcie pisania geniusz poezji porwał go za włosy i ściany Bronowickiego dworku rozszerzyły się — niby nowe Soplicowo — w symbol współczesnej Polski"...

książek: 1309

Myślę że Wesele warto przeczytać, gdyż jest pełne humoru i jest ciekawie napisane. Jest tu ukazane jak tracimy kolejne szanse na to by mogło nam być lepiej, nam polakom. Wychodzi na to jak bardzo nam, na sobie nie zależy. Ja bym powiedział, że dziś mamy podobnie, nie jesteśmy może pod zaborami militarnymi, ale gospodarczymi na pewno. Nadal nie ma suwerenności. Mieliśmy w 90' roku szansę zerwać z przeszłością, skończyło się na grubej kresce. Można by zacytować: Miałeś chamie złoty róg ostał Ci się ino sznur. Ale dość polityki, my Polacy tak mamy. Bardzo smutne to wesele. Takiego rodzaju książki jeszcze nie czytałem.

książek: 205
Anna | 2011-09-13
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: wrzesień 2011

W 1900 roku w kościele Mariackim odbył się ślub Lucjana Rydla i Jadwigi Mikołajczykówny. Lucjan- już wówczas znany poeta, ogarnięty i zafascynowany chłopomanią- popularną wówczas wśród krakowskiej elity, postanowił ożenic się z córką chłopa spod krakowskich Bronowic. Wesele odbyło się w słynnej Rydlówce- w Bronowicach Małych, gdzie krakowska inteligencja bawiła się z chłopstwem na jedej sali. W weselu uczestniczył również Stanisław Wyspiański, jednak nie bawił się. Stał oparty o framugę drzwi oddzielających salę, w której tańczono od gabinetu, w którym siedziano i mówiono o polityce. Już wówczas w głowie Wyspiańskiego powstała koncepcja arcydramatu narodowego- największego utwóru od czasu ,,Dziadów" Mickiewicza.
Żeby zrozumiec ,,Wesele" trzeba zrozumiec sens jego powstania. Nie jest to zwykła książka- ot krótka lektura. To po prostu dzieło wszechczasów. Coś co pokazuje nas, Polaków, naszą mentalnośc. Każdy Polak powinien znac ten dramat. Po prostu.

książek: 3125
Danway | 2011-11-11
Przeczytana: 2000 rok

Dramat w trzech aktach opowiadający o weselu Lucjana Rydla z chłopką... W trakcie wesela dzieją się rzeczy rzeczywiste, lecz w pewnym momencie łączą się z fikcją i fantastyką... W pamięć bardzo zapada wypowiedź Chochoła do Jaśka "Miałeś chamie złoty róg...", by następnie poprowadzić chocholi taniec...

książek: 192
Jakub | 2010-09-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 września 2010

Przyjemna lektura, lekka jak piórko. Symbolizm jest przewspaniały. Język, wartka akcja, humor. Wszystko przemawia za tym utworem :) .

książek: 70
Marzena | 2010-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1977 rok

Przyznam ze dopiero po obejrzeniu filmu,zrozumialam ta pelna symboliki ksiazke.Wszystkie lektury sa chyba za malo omawiane zeby mlodzi ludzie tak od razu je zrozumieli.


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Na półkach
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Czesław Janczarski
    103. rocznica
    urodzin
  • Katarzyna Berenika Miszczuk
    26. rocznica
    urodzin
    - Latanie... jest jak pierwsza miłość. Jak zakochanie. Nie umiałem znaleźć porównania, dopóki cię nie spotkałem.
  • Stefan Darda
    42. rocznica
    urodzin
    W towarzystwie przyjaciela nie istnieje coś takiego jak niezręczna cisza.
  • Stefania Grodzieńska
    100. rocznica
    urodzin
    I wszystko byłoby pięknie, gdybym nie zauważyła skrzywienia na twarzach moich czytelników. Zdaje się, że Wam się to opowiadanie nie podoba... A, przepraszam, co Państwo w tej chwili robią? Przepraszam za wyrażenie, byczą się Państwo, tak? Opowiadania satyryczne się czyta, tak? Znamy takich, co mają... pokaż więcej
  • Walter Kirn
    52. rocznica
    urodzin
    Szybkie przyjaźnie to nie jedyne, jakie zawieram, ale najlepsze. Bo ci ludzie znają życie dużo lepiej niż moi bliscy.
  • Frederik Pohl
    1. rocznica
    śmierci
    może dojrzałość polega na tym, że chce się tego, czego się samemu chce, a nie tego, co inni ci każą chcieć
  • Stanisław Grochowiak
    38. rocznica
    śmierci
    Wolność dla wszystkich. Giniemy za wolność. Najwyższą wartość człowieka jest wolność.Chyba tylko wrodzone poczucie złego smaku pozwoliło ludzkości na aż tak natrętne nadużywanie nic nie znaczącego liczmanu. Dodajmy do tego, że w imię tejśce wolności, owszem, więziono, gilotynowano i brano w jasyr ca... pokaż więcej
  • Viktor E. Frankl
    17. rocznica
    śmierci
    To, że jako istoty ludzkie jesteśmy wyjątkowi i jedyni w swoim rodzaju, wyróżnia nas spośród innych, nadając sens naszej egzystencji i wpływając w jednakowy sposób na naszą pracę twórczą, jak i na naszą zdolność do miłości. Kiedy uświadomimy sobie, że nie da się zastąpić jednego człowieka drugim, ro... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd