Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,78 (10823 ocen i 323 opinie) Zobacz oceny
10
372
9
692
8
836
7
2 176
6
2 089
5
2 085
4
898
3
1 112
2
218
1
345
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8388468200
liczba stron
257
słowa kluczowe
Bronowice, Rydel, Rachela, chłopomania
język
polski

Inne wydania

"Wesele" zostało zainspirowane prawdziwym wydarzeniem: ślubem poety Lucjana Rydla z chłopką Jadwigą Mikołajczykówną. Wyspiański deprecjonuje i obala mity narodowe, krytycznym okiem patrzy na możliwość sojuszu poszczególnych warstw społecznych, wyjaskrawia antagonizmy klasowe, narodowościowe, religijne.

 

źródło okładki: http://www.poczytaj.pl/58186

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (20713)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 597
Ravenna | 2011-03-05
Przeczytana: 05 marca 2011

Na szczęście to przeczytałam i mam to już za sobą. Jedyne co zapamiętałam z całej książki to "Miałeś chamie złoty róg, ostał ci się ino sznur". Może i wybitni poloniści widzą w tej książce coś niezwykłego, ale ja nie. Dlatego błogosławię moment w którym skończyłam ją czytać.

książek: 1346
PABLOPAN | 2012-02-22
Na półkach: Przeczytane

"Miałeś, chamie, złoty róg, /miałeś, chamie, czapkę z piór (...) ostał ci się ino sznur, ostał ci się ino sznur."
Jak wiele ta książka mówi nam o nas jako o Polakach i o naszych wadach narodowych, a tak na marginesie... "Gadu, gadu stary dziadu" :)

książek: 5777

Nie jest wcale tak, że na lekcji języka polskiego uznałam ten dramat za arcydzieło! Przeciwnie, z tego co pamiętam, "Wesele" to była jedna z lektur-"horrorków":)

Przeczytałam jednak utwór pt. "Plotka o >Weselu< Wyspiańskiego" Tadeusza Boy-Żeleńskiego. Boy-Żeleński w tak bardzo przystępny sposób opisał genezę "Wesela", że byłam zachwycona. Bo nagle te mało zrozumiałe postacie dramatu, a zwłaszcza symbole do nich przypisane, ożyły w mojej wyobraźni.

Wreszcie sam Wyspiański - co to był za poeta!!! Przyszedł na wesele przyjaciela (bo Rydel był jego najlepszym przyjacielem), stanął sobie pod ścianą, nie tańczył, ani nie bawił się i po prostu OBSERWOWAŁ, po prostu ZOBACZYŁ swoją sztukę!! Uwielbiam ocenę Boya-Żeleńskiego: "Można by podejrzewać, iż Wyspiański, biorąc pióro do ręki, zamierzał tu napisać złośliwy pamflecik na swoich znajomych; w trakcie pisania geniusz poezji porwał go za włosy i ściany Bronowickiego dworku rozszerzyły się — niby nowe Soplicowo — w symbol współczesnej...

książek: 449
Dodi | 2014-03-23
Przeczytana: 23 marca 2014

Coś okropnego! Dramat nie tylko jako gatunek literacki...
,,Wesele" do złudzenia przypominało mi ,,Dziaday" Mickiewicza, których nienawidzę równie mocno. Język utworu dla mnie był o tyle niezrozumiały, że musiałam przeczytać streszczenie, aby zrozumieć treść, która dosłownie mnie uśpiła...
Kolejna beznadziejna lektura, której nie polecam nikomu do przeczytania z własnej woli...

książek: 549
amanityna | 2010-09-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2010

W tej chwili, jeżeli nie ulubiona, to jedna z moich ulubionych lektur. I nie czuję się nawet w jednej dziesiątej kompetentna jeśli chodzi o pisanie na temat geniuszu Wyspiańskiego. Obowiązkowo czytane z "Plotka o Weselu" Boya- Żeleńskiego lub w towarzystwie dobrego polonisty, bez tłumaczeń, znajomości Młodej Polski, osób, o których Wyspiański napisał, nie będziemy mogli w pełni docenić dramatu.

książek: 1411
Arek | 2010-03-20
Przeczytana: styczeń 2008

Myślę że Wesele warto przeczytać, gdyż jest pełne humoru i jest ciekawie napisane. Jest tu ukazane jak tracimy kolejne szanse na to by mogło nam być lepiej, nam polakom. Wychodzi na to jak bardzo nam, na sobie nie zależy. Ja bym powiedział, że dziś mamy podobnie, nie jesteśmy może pod zaborami militarnymi, ale gospodarczymi na pewno. Nadal nie ma suwerenności. Mieliśmy w 90' roku szansę zerwać z przeszłością, skończyło się na grubej kresce. Można by zacytować: Miałeś chamie złoty róg ostał Ci się ino sznur. Ale dość polityki, my Polacy tak mamy. Bardzo smutne to wesele. Takiego rodzaju książki jeszcze nie czytałem.

książek: 1333
ZARAZA | 2014-10-19
Przeczytana: październik 2014

Czyta się stosunkowo szybko, niektóre momenty są ciekawe, inne nawet zabawne. Mimo tego nie jest to wcale taka łatwa lektura, dużo w niej symboliki. Niemniej całkiem mi się podobała.

książek: 745
marcia | 2015-05-29
Przeczytana: 27 maja 2015

Nie rozumiem, dlaczego ta książka znajduje się w kanonie lektur szkolnych.
Według mnie, szału z nią nie ma. Czyta się całkiem przyjemne, ale trzeba trochę myśleć, aby wszystko dobrze zinterpretować.
Akcja "Wesela" toczy się wokół autentycznego zdarzenia, jakim był ślub poety Lucjana Rydla z chłopką Jadwigą Mikołajczykówną.
Książka pokazuje różnice między tymi dwoma warstwami społecznymi.
"Wyście sobie, a my sobie,
każden sobie rzepkę skrobie."

książek: 1006
EwaWu | 2016-08-13
Przeczytana: 13 sierpnia 2016

Młodopolskich smaczków można w tym utworze odnaleźć tyle, że dla każdego, kto się w tej epoce orientuje i lubuje, będzie to nie lada uczta. Dla pozostałych - szaleńcza, może nawet pijacka wizja, rozumiana nazbyt dosłownie. Bo to przecież wesele, ludzie się napili i widzą zjawy, prawda?...

Dla osobników wytresowanych w rozszyfrowywaniu kodów i literackich symboli "Wesele" wciąż pozostaje ważnym, a nawet urokliwym i zgrabnym dziełem. Pozostałym niewątpliwie potrzeba przewodnika w tej wędrówce przez mnogość kontekstów.

Licealistom życzę zacięcia literackich wędrowców! Bo warto.

książek: 258
Anna Maria | 2011-09-13
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: wrzesień 2011

W 1900 roku w kościele Mariackim odbył się ślub Lucjana Rydla i Jadwigi Mikołajczykówny. Lucjan- już wówczas znany poeta, ogarnięty i zafascynowany chłopomanią- popularną wówczas wśród krakowskiej elity, postanowił ożenic się z córką chłopa spod krakowskich Bronowic. Wesele odbyło się w słynnej Rydlówce- w Bronowicach Małych, gdzie krakowska inteligencja bawiła się z chłopstwem na jedej sali. W weselu uczestniczył również Stanisław Wyspiański, jednak nie bawił się. Stał oparty o framugę drzwi oddzielających salę, w której tańczono od gabinetu, w którym siedziano i mówiono o polityce. Już wówczas w głowie Wyspiańskiego powstała koncepcja arcydramatu narodowego- największego utwóru od czasu ,,Dziadów" Mickiewicza.
Żeby zrozumiec ,,Wesele" trzeba zrozumiec sens jego powstania. Nie jest to zwykła książka- ot krótka lektura. To po prostu dzieło wszechczasów. Coś co pokazuje nas, Polaków, naszą mentalnośc. Każdy Polak powinien znac ten dramat. Po prostu.

zobacz kolejne z 20703 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Klasyka nie do końca znana

Z ostatnich badań wynika, że Brytyjczycy są zdecydowanie na bakier ze znajomością swojej rodzimej literatury. Być może nie wiedzą, kim był Dickens lub kto napisał „Hamleta”, jednak ich poziom czytelnictwa nie jest bynajmniej powodem do wstydu.


więcej
więcej powiązanych treści
Na półkach
zgłoś błąd zgłoś błąd