Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Madame

Wydawnictwo: Znak
7,76 (3562 ocen i 331 opinii) Zobacz oceny
10
444
9
835
8
830
7
852
6
322
5
164
4
44
3
37
2
20
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324010950
liczba stron
396
język
polski

Powieść jest ironicznym portretem artysty z czasów młodości, dojrzewającego w peerelowskiej rzeczywistości schyłku lat sześćdziesiątych. Narrator opowiada o swoich latach nauki i o fascynacji starszą od niego, piękną, tajemniczą kobietą, która uczyła go francuskiego i dała mu lekcję wolności. Jest to zarazem opowieść o potrzebie marzenia, o wierze w siłę Słowa i o naturze mitu, a także...

Powieść jest ironicznym portretem artysty z czasów młodości, dojrzewającego w peerelowskiej rzeczywistości schyłku lat sześćdziesiątych. Narrator opowiada o swoich latach nauki i o fascynacji starszą od niego, piękną, tajemniczą kobietą, która uczyła go francuskiego i dała mu lekcję wolności. Jest to zarazem opowieść o potrzebie marzenia, o wierze w siłę Słowa i o naturze mitu, a także rozrachunek z epoką peerelu. Tradycyjna narracja, nie pozbawiona wątku sensacyjnego, skrzy się humorem, oczarowuje i wzrusza.

 

źródło opisu: znak.com.pl

źródło okładki: znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 976
rowena77 | 2012-04-09
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 kwietnia 2012

Ta książka znalazła się w zacnym gronie moich ulubienic. Zapowiadam, że przynajmniej raz w roku obowiązkowo będę do niej wracać, śledzenie tej historii przychodziło mi z nieukrywaną przyjemnością. Nie jest to tania historia romansu chłopaka ze szkoły średniej do nauczycielki, jakby można było sądzić na początku.

Niektórzy myślą, że jest to autobiograficzna książka, jednocześnie podważając genialność głównego bohatera. Ja jednak nie chciałam wymyślać własnej wersji, więc poczytałam sobie wywiady z tym autorem i dowiedziałam się, że Madame to postać wymyślona, a chłopak, który jest jednocześnie narratorem w powieści to tylko w jakiejś części Antoni Libera, bo tak naprawdę był nieśmiałym uczniem, więc ta jego butność jest naciągana. Trzeba jednak przyznać autorowi, że stworzył wspaniałą postać. Kobiety się nim zachwycą, a zakompleksieni mężczyźni go znienawidzą. Ja powiem tak: nie mam ochoty czytać o nieudacznikach, alkoholikach, narkomanach, postaciach miotających się i przeżywających swoje własne bóle egzystencjonalne, z których tyle wynika, że człowiek jest słaby. Zdecydowanie we współczesnej polskiej literaturze jest mało bohaterów, którzy pomimo tych bóli swoją postawą nakręcają czytającego do działania, do wzięcia swoich losów w swoje ręce? Dlaczego jest tak mało geniuszy w książkach? Wolimy się identyfikować z miernotą, albo poczuć się w takim zestawieniu odrobinę lepszymi? Antoni Libera zafascynował mnie swoim językiem i omamił elokwencją tego chłopaka. Zrobił to w wielkim stylu i w sposób mistrzowski.

Chłopak z "Madame" jest przekonany, że urodził się za późno. Wszystko co ciekawe wydarzyło się wcześniej, a teraz nuda i nic się nie dzieje. Nie załamuje rąk, a że ma duszę artystyczną zakłada zespół jazzowy. Kariera zespołu trwała krótko, ale jego koniec przeszedł do "nieoficjalnej" historii szkoły. Potem wymyśla kółko teatralne. Niby sukces, ale po nim już tylko żenada. Za co by się chłopak nie wziął był w tym najlepszy, ale co z tego, jak czasy nie ku temu. Zafascynował się nauczycielką francuskiego i w tym też był lepszy od kolegów. Zimna i niedostępna, dla niego stała się źródłem wiedzy o peerelowskim świecie. Im więcej się o niej dowiadywał, tym Madame z Królowej Sniegu zmieniała się w postać z tragedią rodzinną w tle, i dramatyzm tej postaci hamował jego zapędy zdobywcy. Nawet gdy odkrył, że został wykorzystany do ucieczki z kraju, nie zdradza jej. W sensie duchowym z chłopca zmienia się w mężczyznę.

Madame radzi na koniec chłopakowi "uciekaj stąd" tak, jak ona to robi. Po latach narrator pisze, jako trzydziestoparolatek odczuwający żal, że nie posłuchał tej rady. Przekonuje się na własnej skórze, czym jest karcące ramię sprawiedliwości ludowej. Pisarz zmuszany jest układać się z cenzurą, jeśli w ogóle chce być wydawany. Nie ma złudzeń, gdzie żyje i czym jest władza i jak się rozprawia z inteligencją. Przyznaje rację tym, którzy postanowili wyrwać się z tego świata za wszelką cenę, aby tylko zachować siebie i żyć w zgodzie z prawdą w sobie. Ale żeby nie było, że to taki ciężki twór, dodam że prawie cała książka jest utrzymana w tonie ironiczno-żartobliwym, dopiero na koniec autora dopada smutna refleksja "czuję, że dalsze trwanie na tym tonącym okręcie grozi - nawet nie śmiercią, ale wyjałowieniem; uwikłaniem się w coś, co pustoszy wewnętrznie". Nadchodzą ciężkie czasy, stan wojenny i narrator przekonuje się, że życie w "ciekawych" czasach wcale nie jest takie ekscytujące. W danej chwili nie jest panem swojego losu, mimo tego nie traci nadziei. Książkę tę traktuje, jak list w butelce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rekreacje Mikołajka

Urocza, przeurocza książka! Nie wiem tylko, czy na pewno nadaje się dla dzieci, bo choć to wszystko jest lekkie, to jednak nie świeci przykładem. Ale...

zgłoś błąd zgłoś błąd