Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W samym sercu morza. Katastrofa statku wielorybniczego Essex

Wydawnictwo: HarperCollins Polska
7,16 (76 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
7
8
20
7
26
6
11
5
7
4
2
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327616807
liczba stron
288
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
HarperCollins

Dwudziestego listopada 1820 roku statek wielorybniczy Essex zostaje staranowany przez ogromnego kaszalota. Dwudziestoosobowa załoga wyrusza trzema szalupami ku brzegom Ameryki Południowej. Czeka ich cztery i pół tysiąca mil żeglugi po bezkresnym oceanie. W ciągu najbliższych trzech miesięcy przekonają się, do czego może posunąć się człowiek walczący z morzem, gdy widzi, jak jego towarzysze,...

Dwudziestego listopada 1820 roku statek wielorybniczy Essex zostaje staranowany przez ogromnego kaszalota. Dwudziestoosobowa załoga wyrusza trzema szalupami ku brzegom Ameryki Południowej. Czeka ich cztery i pół tysiąca mil żeglugi po bezkresnym oceanie. W ciągu najbliższych trzech miesięcy przekonają się, do czego może posunąć się człowiek walczący z morzem, gdy widzi, jak jego towarzysze, jeden po drugim, giną z pragnienia, głodu, chorób i przerażenia.

Katastrofa statku wielorybniczego Essex stała się wydarzeniem tak legendarnym, jak niemal sto lat później katastrofa Titanica. Była inspiracją dla Hermana Melville’a do napisania kulminacyjnej sceny w słynnej powieści Moby Dick.

Film W samym sercu morza w reżyserii Rona Howarda już w kinach.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1898
Katee | 2015-12-15
Przeczytana: 15 grudnia 2015

20 listopada 1820 rozegrała się jedna z najbardziej legendarnych i dramatycznych katastrof morskich. Statek wielorybniczy Essex został zatopiony przez ogromnego kaszalota. Dwudziestoosobowa załoga przez trzy miesiące dryfowała po bezkresnym oceanie, z każdym kolejnym dniem walcząc o przetrwanie i zachowanie resztek człowieczeństwa oraz godności. Jedynie 8 rozbitków zostało uratowanych. W momencie kiedy natrafiła na nich załoga statku wielorybniczego "Dauphin" byli wycieńczeni, brudni, na skraju wytrzymałości, z kośćmi swoich zmarłych towarzyszy w rękach, z których wysysali resztki pozostałego szpiku.

Nataniel Philbrick relacjonuje wydarzenia od przygotowań do podróży przez rejs do tragicznego finału. Towarzyszymy nieszczęśnikom przez całą ich podróż, jak i poznajemy dalszą część życia tych, którzy przetrwali. Pod koniec lektury pojawia się pytania, jak żyć po tym co się widziało i w czym samemu brało się udział?

W lichych szalupach ratunkowych mężczyźni musieli zmierzyć się z głodem, pragnieniem, brutalnym żywiołem, który nie zna litości i własnym szaleństwem. Autor opiera się na relacjach tych, którzy przeżyli. Książka jest tym bardziej przerażająca gdy uświadamiamy sobie fakt, że nie ma w niej miejsca na fikcję literacką, a opisane w niej wydarzenia rozegrały się naprawdę. W obliczu dzikiej natury górę biorą pierwotne instynkty, gdy wszystkie inne środki zawodzą pozostaje tylko jedno wyjście. Bohaterowie stają przed dylematem zostać wiernym swoim zasadom moralnym i zginąć czy posunąć się do ostateczności i mieć jakiekolwiek szanse na przetrwanie?

Książka Philbricka, mimo, że zaliczana jest do literatury faktu, to emocjonująca opowieść, którą czyta się z zapartym tchem. Początek trochę nudzi, ale warto przez niego przebrnąć by dotrzeć do niezwykłego sedna, które przeraża i fascynuje zarazem. Jak daleko jest w stanie posunąć się człowiek w skrajnych sytuacjach? Czy rozbitków można potępiać ze decyzje jakie podejmowali?

Początek opowieści wprowadza nas w społeczeństwo, o którym mowa. Opisuje zwyczaje, strukturę, cechy charakterystyczne. Dalej dowiadujemy się jak wygląda życie na statku i na czym dokładnie polega praca wielorybnika, możemy również zagłębić się w tajniki budowy statku, rozmieszczenie kajut i głównych pomieszczeń (bardzo pomagają ilustracje z dokładnymi opisami). Po katastrofie statku, który został staranowany przez agresywnego kaszalota liczącego blisko 30 m, jest już tylko horror, makabra i rozpacz. Mówi się, że nadzieja umiera ostatnia, w którym momencie umarła nadzieja rozbitków?
Autor nikogo nie ocenia i nie potępia, w tym przypadku wszystko zależy od czytelnika. Z pewnością jest to opowieść jedynie dla osób o mocnych nerwach, które nie boją się kontrowersyjnych i mocnych tematów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Quantum and Woody #1: Najgorsi superbohaterowie na świecie

Bohaterowie zapewniają rozrywkę - to jak z siebie żartują, kłócą się, jak różne mają charaktery, sprawia, że to wyborny duet - tak jak w innych podobn...

zgłoś błąd zgłoś błąd