W królestwie monszatana. GMO, gluten i szczepionki

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,52 (193 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
31
8
77
7
42
6
15
5
5
4
2
3
1
2
0
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380495708
liczba stron
296
język
polski
dodała
Ag2S

„Genetyczni mutanci”, „niezniszczalne superchwasty”, „rakotwórcze pestycydy”, „szczepionki wywołujące autyzm”, „uzależniający gluten”. Podobne nagłówki od lat straszą nas z pierwszych stron gazet. Gdzie leży prawda? Czy genetycznie zmodyfikowane rośliny, szczepionki i gluten faktycznie są takie straszne, jak je malują je ekoaktywiści, politycy i celebryci? I czy firmy zajmujące się produkcją...

„Genetyczni mutanci”, „niezniszczalne superchwasty”, „rakotwórcze pestycydy”, „szczepionki wywołujące autyzm”, „uzależniający gluten”. Podobne nagłówki od lat straszą nas z pierwszych stron gazet. Gdzie leży prawda? Czy genetycznie zmodyfikowane rośliny, szczepionki i gluten faktycznie są takie straszne, jak je malują je ekoaktywiści, politycy i celebryci? I czy firmy zajmujące się produkcją GMO – z niesławnym Monsanto na czele – naprawdę zagrażają współczesnemu rolnictwu?

Dziennikarz naukowy Marcin Rotkiewicz, niczym w średniowiecznym bestiariuszu, zbiera sumę współczesnych strachów związanych z rozwojem nauki. Nie banalizując potencjalnych zagrożeń, klarownie i wciągająco wyjaśnia, kto posługuje się rzetelnymi argumentami, a kto zarabia na rozsiewaniu paniki.

To książka dla tych, którzy chcą wiedzieć, jak powstają pseudonaukowe teorie i czy naprawdę jest się czego bać.

 

źródło opisu: czarne.com.pl

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (679)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1073
Zuba | 2017-11-14
Przeczytana: 14 listopada 2017

Bardzo dobra i wartościowa pozycja. Od razu apeluję o więcej.

Dlaczego? Bo jej tematy krążą wśród ludzi ciągle, co rusz słyszymy a to o przypadkach odry, a to o rodzicach, którzy nie zgadzają się na szczepienia dzieci, o autyzmie, epidemii alergii, niebezpiecznym glutenie, glutaminianie, aspartamie, antybiotykach, kwasach trans, laktozie - w tym wielkim koktajlu doniesień medialnych trudno się połapać, co jest prawdą, co wyolbrzymieniem, co plotka wyssaną z palca i kompletną bzdurą. GMO i działania formy Monsanto są współczesnym odpowiednikiem straszenia dzieci czarną wołgą w czasach mojego dzieciństwa (dla młodszych: czarna wołga symbolizowała wielkie zagrożenie). Organizmy modyfikowane genetycznie owiane są złą sławą a autor pokazuje skąd ta sława się wzięła. Na tapetę bierze również jedną z większych firm biotechnologicznych - Monsanto - tytułowego Monszatana. Mimo, że wiedziałam co nieco o GMO, wiele mojej wiedzy okazało się niemalże internetowymi memami powtarzanymi bez...

książek: 579
anika | 2018-02-21
Na półkach: 2018, Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 21 lutego 2018

Biotechnologia nie wywołuje we mnie paniki, wręcz nie mogę zrozumieć dlaczego ludzi odstrasza celowe, kierowane wszczepianie genów, natomiast niecelowe, przypadkowe krzyżówki genetyczne nie rodzą strachu. Być może dlatego, że po prostu takie krzyżówki od zawsze "są". Niemniej jednak pomimo poparcia dla biotechnologii książka nie wywarła na mnie zachwytu za sprawą podejścia autora, który moim zdaniem, nie zachowuje się profesjonalnie. Książka jest bowiem bardzo stronnicza i od razu widać, którą ze stron popiera autor i jaką firmą biotechnologiczną jest zachwycony, a chyba nie tak powinno to wyglądać. Rozumiem, że staje w obronie GMO, nie rozumiem jednak, dlaczego nie podaje złych stron tej technologii, dlaczego ani na moment nie zatrzymuje się np nad szkodliwością glifosatu, skoro takie głosy się pojawiają, tylko pieje z zachwytu nad Monsanto? Nie rozumiem też jaki cel ma manipulowanie danymi - autor pisze np -"Na walce z GMO za publiczne pieniądze można było całkiem nieźle zarobić....

książek: 324
Carmel | 2017-09-27
Przeczytana: 27 września 2017

Bardzo potrzebna społecznie książka. Jaki powinniśmy mieć stosunek do GMO, homeopatii, glutenu, aspartamu, glutaminianu sodu? Czy jest chociażby ziarno racjonalności w negowaniu sensowności szczepień dzieci? Już po tych pytaniach widać, że opiniowana książka obfituje w tematy na czasie.

Dziennikarz Marcin Rotkiewicz w książce „W królestwie monszatana. GMO, gluten i szczepionki” analizuje zarówno podstawy naukowe GMO, jak i historię protestów wobec zastosowań biotechnologii, głównie w rolnictwie. Skąd się one wzięły? Czemu udaje się zdobyć liczne grono zwolenników takich postaw negacji? Jakie argumenty w tych ruchach są prawdami, pół-prawdami, manipulacjami? Kto ma rację w sporze Greenpeace-Monsanto? Czy decydenci Unii Europejskiej działają w imieniu obywateli, blokując rozwój rolnictwa wspieranego przez GMO?

Autor książki dokonał popularnego przeglądu kilku dominujących przesądów, które w dobie internetu powielane są w milionach miejsc globalnej sieci. Prezentuje animatorów...

książek: 3958
Krzysiek | 2017-12-31
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 28 grudnia 2017

Czyta się lekko, ale gdzieś z tyłu głowy kołacze się myśl, że autor za bardzo wybiela pewne aspekty GMO i działania Monsanto. Rzetelnie ocenić nie potrafię, mam za małą wiedzę. Co do "złotego ryżu" zgadzam się z autorem w 100%, mógłby uratować wiele istnień. Co do tezy o nieszkodliwości glifosatu mam odmienne zdanie. Warto przeczytać, chociażby po to, żeby dowiedzieć się również trochę o mechanizmach działania Greenpeace'u.

książek: 2
Jacek_P | 2017-11-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 listopada 2017

Znam większość książek o GMO, niektóre sam miałem przyjemność wspomagać w trakcie wydawania (NASIONA KŁAMSTWA, ŚWIAT WEDŁUG MONSANTO).
Pan Rotkiewicz jest znanym redaktorem naukowym, który za naukę korporacyjną dałby się pokroić. :).
Temat GMO (tylko w rolnictwie) jest zbyt obszerny, by go opisać w całości, nie mówiąc już o potencjalnych i rzeczywistych zagrożeniach tego tworu nastawionego na przejęcie kontroli nad żywnością i osiągnięcie maksymalnego zysku — do czego korporacje, jak Monsanto, bez żenady jawnie się przyznają.

Nie wspominam tu o fakcie, że w związku ze złożonymi reakcjami w komórkach, wszelkie zapewnienia o bezpieczeństwie i braku zagrożeń, można między bajki włożyć. Nauka, mimo ogromnego postępu (np. metoda podmiany genów CRISP-Cas9 > patrz np. art. NEXUS lipiec/sierpień 2017 s.35) jest zaledwie na początku drogi i nie potrafi dokładnie przewidzieć konsekwencji swoich odkryć. Z GMO, to trochę tak jak wyczynami pijanej małpy z brzytwą w łaźni tureckiej (pełno pary,...

książek: 3673
żabot | 2017-11-19
Przeczytana: 18 listopada 2017

Świetnie napisana książka. Czyta się na jednym wdechu. Jedyną jej poważną wadą jest grubość, a właściwie cienkość. Autor skupił się na genezie obsesji ruchów zajmujących się ochroną przyrody na punkcie GMO czyli organizmów (a zwłaszcza roślin) modyfikowanych genetycznie oraz na punkcie czołowego chłopca do bicia w tej kwestii czyli na koncernie Monsanto. Tymczasem obsesyjno-kompulsywne zachowania wielu ekoaktywistów często mają swe źródło nie koniecznie w dobrych intencjach (a wiadomo, co cechuje dobre intencje ;-) ), ale również w ignorancji, głuchocie na fakty, koniunkturalizmie i szemranych interesach. W efekcie to, co niektóre ruchy „ekologiczne” zarzucają różnym koncernom przemysłowym, można też przypisać im samym.
Pod koniec książki autor pokazuje, że podobną genezę ma również histeria antyszczepionkowa czy antyglutenowa. Żałuję, że temat nie jest rozwinięty szerzej. Ale z drugiej strony… Wiele osób widząc zbyt grube tomiszcze mogło by po nie nie sięgnąć. Jest więc w tym...

książek: 214
Paweł86 | 2017-09-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 września 2017

Po lekturze czuję pewien niedosyt. O ile część dotycząca GMO jest napisana bardzo rzetelnie i bardzo mi się podobała, o tyle gluten i szczepionki opisane zostały zdawkowo. Szkoda, bo z podtytułu wynika, że proporcje powinny być w miarę równe.
Niemniej książka jest bardzo ważnym, racjonalnym głosem w dyskusji na tematy, które dzięki Internetowi rozpalają emocje ludzi na całym świecie. Mam nadzieję, że każdego kto nie jest ideologicznie zaślepiony ów efekt wytężonej pracy profesjonalnego dziennikarza naukowego skłoni do dalszego pogłębiania tematu i przemyśleń, by nie ulegać pochopnie różnego rodzaju teoriom spiskowym i zbiorowym panikom.

książek: 951
aali | 2017-10-20
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 19 października 2017

Książka Marcina Rotkiewicza jest niezwykle ważnym głosem w debacie jaka powinna mieć miejsce na temat GMO. Dyskusji, która winna oparta być na merytorycznych argumentach, nie ideologii i emocjach. "W królestwie Monszatana. GMO, gluten i szczepionki" jest solidną publikacją, przedstawiającą rzetelne, mające poparcie w źródłach fakty, obalająca mity, które przez lata narosły wokół GMO, szczepionek i glutenu. Bardzo ważna i potrzebna praca.

książek: 55
Darek Jakubowski | 2017-09-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 września 2017

Doskonale napisana książka dokumentująca historię ruchów anty-GMO i antyszczepionkowych, ich sploty, czy wreszcie podobieństwa między nimi.

Ogromną zaletą publikacji jest jej spójność narracyjna, dzięki której książkę czyta się, by użyć zjechanego banału, niczym kryminał, którym w istocie jest.
Opisuje ona bowiem ocierające się o przestępstwo konsekwentne trwanie organizacji ekologicznych (czy jak woli ich nazywać autor "ekologistycznych", jako że nie mają one wiele wspólnego z ekologią rozumianą jako nauka) przy błędnych i szkodliwych założeniach.

Rotkiewicz celnie wyprowadza ciosy wymierzone w zwolenników żywności organicznej, wąsko pojmowanego ekologizmu czy anyszczepionkowców, używając ich własnej broni ‒ zarzutów o korupcję, brak rzetelności i złe intencje.

Jest to książka niezwykle potrzebna w czasie zalewu nieprawdziwych, fabrykowanych informacji, upadku zaufania do nauki i instytucji państwowych zajmujących się edukacją zdrowotną i opieką medyczną, jedną z pierwszych,...

książek: 249
radek_mgth | 2018-01-18
Na półkach: 2018, Przeczytane, Audiobooki
Przeczytana: 18 stycznia 2018

Po raz pierwszy spotkałem się z książką udającą opracowanie naukowe, przytaczającą, przyznać trzeba znaczną ilość źródeł, a jednak tak bardzo stronnicza i zwodniczą.
Autor z uporem maniaka dowodzi z góry postawionej tezie o nieszkodliwości GMO, szczepionek i glutenu, w sposób, myślę świadomy pomijając wszystkie fakty, które dowodzić by mogły tezy przeciwnej lub chociaż sugerować odrobinę jej racji.

Doprowadza również do zabawnej sytuacji, że przemilcza fakty np. wyroki sądu kanadyjskiego w procesie między Monsanto a rolnikiem. Na początku pisze o 3 wyrokach, wyszydza osoby, które nie kwapiły się sprawdzić treści tych wyroków bo przecież są w Internecie ale sam pomija ten ostatni Domniemam że dlatego iż 2 pierwsze wygrało Monsanto ale 3 już przegrało i wypłaciło rolnikowi odszkodowanie (!) oraz oczyściło jego pole z roślin GMO.
Czy też pisze o biodegradowalności Roundup, która jest kłamstwem, co dzisiaj już dowiedziono, a o tejże biodegradowalności pisał głównie sam producent....

zobacz kolejne z 669 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Macie czasami wrażenie, że czas biegnie za szybko? Że nie zdążyliście jeszcze wygrzebać się z jednej weekendowej lektury, a tu nagle okazuje się, że jest kolejny piątek? I znowu trzeba podjąć decyzję: co czytać w weekend!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd