Zima koloru turkusu

Tłumaczenie: Emilia Kledzik
Cykl: Lato koloru wiśni (tom 2)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,95 (1246 ocen i 159 opinii) Zobacz oceny
10
219
9
238
8
357
7
247
6
122
5
31
4
15
3
12
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Türkisgrüner Winter
data wydania
ISBN
9788380080805
liczba stron
456
język
polski
dodała
Ag2S

Emely jest kompletnie zdezorientowana. Dlaczego Elyas, mężczyzna o turkusowych oczach, zniknął właśnie wtedy, gdy zdecydowała się mu zaufać? Na szczęście wciąż może liczyć na swojego tajemniczego, internetowego wielbiciela... Ale czy w końcu dojdzie do ich spotkania?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Media Rodzina, 2015

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

Brak materiałów.
książek: 276
readforrhys | 2017-01-25
Na półkach: Przeczytane

W pierwszej części Emely nie lubi, a wręcz nienawidzi Elyasa. Gdy w końcu postanawia mu zaufać ten... znika. Nie odzywa się. Do Emely przestaje również odzywać się Luca.
Gdy Emely postanawia iść na imprezę Halloweenową jest bardzo zdziwiona, że Elyas nie komentuje przypadkowej zbieżności ich strojów. Zresztą nie tylko z tego powodu.

W drugiej części autorka nie przedstawia nam aż tylu zabwnych fragmentów. Nie chcę Wam zdradzać zbyt wiele, bo musiscie to sami odkryć, jednak tu nie ma po prostu powodów do śmiechu.
Ale z wielkim rozbawieniem będę wspominac pijaną Emely. Ci co przeczytali – napewno przyznają mi rację :D Pan Krzak był według mnie najlepszy :D Przez cały ten wątek się śmiałam.

Jednak później, gdy zapowiada się już tak dobrze – nagle prawda wychodzi na jaw. Spora część tej ksiażki jest przepełniona bólem, żalem ale... niech Was to nie zrazi. Naprawdę.
Przyznaję, autorka złamała moje serce, ale czytałam z zapartym tchem, bardzo ciekawa dalszego rozwoju wydarzeń.

Nie będę już nic więcej zdradzać. Powiem tylko, że naprawdę warto przeczytać Zimę. Nawet jeśli pierwszy tom Wam nie przypadł do gustu – dajcie szansę temu. Jak zaczęłam czytac, tak mnie wciągnęło, że nie potrafiłam się oderwać. Następnego dnia czytałam tak długo aż przewróciłam ostatnią stronę. Nawet kilka dni po zakończeniu, dalej miałam w głowie historię Emely i Elyasa.
Ten tom bardziej mi się podobał. Gdy wszystko pod koniec wyszło na jaw, nie potrafiłam pozbyć się wrażenia, że Zima koloru turkusu była... prawdziwsza, bardziej szczera od Lata koloru wiśni. Nie wiem, może to tylko moje wyobrażenie, ale jeśli czytaliście to dajcie znać, czy myślicie podobnie.

Tak trochę z innej beczki – jak tytuł pierwszej części niezbyt mi pasował do treści przez te wiśnie, tak ten drugiej części – bardzo pasuje . Ale okładka dalej mi się nie podoba ;P

Niemniej jednak, ta seria zostanie w mojej pamięci na długo. Może nie wniosła bardzo wiele do mojego życia, ale naprawdę miło spędziłam przy niej czas. I bardzo polubiłam Elyasa (wiem, że idealny nie jest, ale czyż on nie jest kochany? ;P) oraz Emely. Natomiast, mimo że w drugiej części nie pojawia się tak często - nie lubie Domenica. Aż mi smutno, że tak szybko to przeczytałam. Teraz pozostaje mi tylko z czystym sumieniem serdecznie Wam polecić oba tomy i mieć nadzieję, że również spodobają Wam się tak jak mnie :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wybacz mi

Ludwika, Klaudia i Kasia – babcia , matka i córka-trzy pokolenia kobiet , które choć się kochają, mają przed sobą tajemnice. Niby sobie bliskie, rozma...

zgłoś błąd zgłoś błąd