Zima koloru turkusu

Okładka książki Zima koloru turkusu
Carina Bartsch Wydawnictwo: Media Rodzina Cykl: Lato koloru wiśni (tom 2) literatura obyczajowa, romans
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Lato koloru wiśni (tom 2)
Tytuł oryginału:
Türkisgrüner Winter
Wydawnictwo:
Media Rodzina
Data wydania:
2015-10-09
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-09
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380080805
Tłumacz:
Emilia Kledzik
Tagi:
literatura niemiecka studenci Berlin New Adult
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
1830 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
117
79

Na półkach:

To co oni wyrabiają z ta relacja jest tak chaotyczne i niekonsekwentne ze głowa mała. Czytałam to z zażenowaniem ale wciagnelam się przeokrutnie. I te monologi pełne pompatycznego pierdolenia na piec stron jak to ktoś nie kozę oddychać bez tego drugiego. Litości miłość może być dużo mniej pompatyczna a tak samo piękna.

To co oni wyrabiają z ta relacja jest tak chaotyczne i niekonsekwentne ze głowa mała. Czytałam to z zażenowaniem ale wciagnelam się przeokrutnie. I te monologi pełne pompatycznego pierdolenia na piec stron jak to ktoś nie kozę oddychać bez tego drugiego. Litości miłość może być dużo mniej pompatyczna a tak samo piękna.

Pokaż mimo to

1
avatar
66
46

Na półkach: ,

"Przecież nie mamy wpływu na to, w kim się zakochujemy. To się po prostu przydarza. Wszystkim ludziom (...) Oczywiście, że to zdarzało się każdemu. Ale tylko idiota ustawiał się na klifie i myślał, że dzięki temu dotknie nieba."

"Lato koloru wiśni" było inne, lżejsze, bardziej nastoletnie. Druga część delikatnie, za rękę wprowadza nas w dorosłość. Pojawiają się poważniejsze problemy i bardziej rozbudowane opisy uczuć, które chwytają za serce.

Emely i Elyas mimo tego, że wiedzą o swoich uczuciach, nie potrafią się do siebie zbliżyć. Sprawę komplikują tajemnice, które w końcu ujrzą światło dzienne. Co z tego wyniknie? Na pewno nic dobrego, przynajmniej początkowo. A później? Zachęcam żebyście odkryli to sami.

Ten tom to niesamowity obraz wielu elementów, które składają się na życie. Bohaterowie to jedne, wielkie, chodzące myśli, które pojawiają się w u każdego w pewnym wieku. Odkrywają przed nami swoje własne błędy, ucząc nas, jak ich nie popełniać, bądź jak je naprawić. Oczywiście nie zapominajmy o niezwykłym humorze, który otacza czytelnika z każdej strony. I jego tutaj nie brakuje. 😄

Gorąco polecam sięgnąć po "Zimę koloru turkusu". W serii Cariny Bartsch dorastamy razem z bohaterami i z ich pomocą umiemy postawić kroki w poważniejsze niż dotychczas sprawy.

"Przecież nie mamy wpływu na to, w kim się zakochujemy. To się po prostu przydarza. Wszystkim ludziom (...) Oczywiście, że to zdarzało się każdemu. Ale tylko idiota ustawiał się na klifie i myślał, że dzięki temu dotknie nieba."

"Lato koloru wiśni" było inne, lżejsze, bardziej nastoletnie. Druga część delikatnie, za rękę wprowadza nas w dorosłość. Pojawiają się...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
287
5

Na półkach:

Główna bohaterka okrutnie wkurzająca, uparta, głupiutka. Eh.

Główna bohaterka okrutnie wkurzająca, uparta, głupiutka. Eh.

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
27
16

Na półkach:

Chciałam dać nawet 5/5, ale kiedy emocje opadły, z oceną stało się tak samo. Jednakże nadal piekielnie dobra.

Chciałam dać nawet 5/5, ale kiedy emocje opadły, z oceną stało się tak samo. Jednakże nadal piekielnie dobra.

Pokaż mimo to

0
avatar
450
382

Na półkach:

Dla mnie bez szału, ciągnęło się za długo a wiadomo jak się miało skończyć.

Dla mnie bez szału, ciągnęło się za długo a wiadomo jak się miało skończyć.

Pokaż mimo to

0
avatar
353
61

Na półkach: , , ,

Podoba mi się to, że książka rozpoczyna się praktycznie w tym samym miejscu, w którym zakończyła się pierwsza część. Znowu jest ciekawie, zabawnie i uroczo, ale tym razem trochę mniej pyskato, nad czym lekko ubolewam. Biorąc jednak pod uwagę fabułę, mniejsza ilość ironicznego poczucia humoru jest zrozumiała. Role się odwracają i teraz to Emely ugania się za Elyasem, co skutkuje wieloma nieprzewidywalnymi i śmiesznymi sytuacjami. Dzieje się moim zdaniem nieco więcej niż w poprzednim tomie, ale i nastrój tej książki jest inny. Wiele osób mówi, że ta część jest melancholijna i ja również tak sądzę. Nie ma już tyle radości, pojawia się za to smutek, niezrozumienie, bezradność, bezsilność. Ale występują również pozytywy, takie jak namiętność czy ulga.

Nie będę zdradzać za wiele, ale powiem Wam, że widać liczne zmiany - w bohaterach, ich relacji, uczuciach i w ogóle wszystkim, co z nimi związane. O ile Elyas, jako osoba, podobał mi się w tej części bardziej, tak Emely była dla mnie chyba największym mankamentem "Zimy koloru turkusu". Pamiętacie tę pyskatą dziewczynę, stanowczą i zaradną w każdej sytuacji? Ja też, ale to już przeszłość. Teraz Emely częściej bywa niepewna, zagubiona, zraniona, czasem myśli jedno, a robi drugie. I przez to też jest trochę irytująca. Jej postępowanie miejscami jest dziecinne. Na szczęście w porę się ogarnia i mniej więcej w drugiej połowie książki, znowu zaczyna być "starą" Emely.

Historia ta nie jest idealna, nie należy również do najoryginalniejszych opowieści, ale uważam ją za bardzo dobrą kontynuację. "Zima koloru turkusu" to rollercoaster emocji i ogromnie podoba mi się moment, w którym wszystkie karty zostają odkryte, bo Elyas pokazuje swój punkt widzenia. Lata wzajemnej nienawiści nabierają sensu i wszystkie elementy układanki wskakują na swoje miejsce. Polecam, z chęcią sięgnę po kolejną część.

Podoba mi się to, że książka rozpoczyna się praktycznie w tym samym miejscu, w którym zakończyła się pierwsza część. Znowu jest ciekawie, zabawnie i uroczo, ale tym razem trochę mniej pyskato, nad czym lekko ubolewam. Biorąc jednak pod uwagę fabułę, mniejsza ilość ironicznego poczucia humoru jest zrozumiała. Role się odwracają i teraz to Emely ugania się za Elyasem, co...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
122
95

Na półkach: ,

Niezła, ale gorsza od pierwszej części.

Niezła, ale gorsza od pierwszej części.

Pokaż mimo to

0
avatar
2225
564

Na półkach: ,

159/2021

2 tom serii Lato koloru wiśni

Dla tych co pokochali Love, Rosie

159/2021

2 tom serii Lato koloru wiśni

Dla tych co pokochali Love, Rosie

Pokaż mimo to

11
avatar
414
312

Na półkach:

„Powieści nie służą tylko do czytania. Trzeba je poczuć.” Takie zdanie widnieje na tylnej okładce książki „Zima koloru turkusu” Cariny Bartsch. I w tym przypadku tak właśnie było, czułam tę powieść całą sobą.

„Zima koloru turkusu” to drugi tom opowieści o Emely i Elyasie. Ta dwójka zyskała moją sympatię już w pierwszym tomie. A teraz? Teraz całkowicie skradli moje serce. Ta cudowna opowieść, wciągnęła mnie już od pierwszych stron, czułam i przeżywałam wszystko razem z głównymi postaciami. Razem z nimi śmiałam się i płakałam, byłam szczęśliwa i zrozpaczona. Dawno aż tak nie współodczuwałam emocji bohaterów. To było niesamowite doznanie. Autorka ma bardzo lekkie pióro, książkę czytało mi się błyskawicznie i ciągle chciałam więcej i więcej.

Urzekła mnie ta książka, chociaż nie jest bez wad. Całość jest dość schematyczna, a i tak zaskakująca. Zdarzały się momenty, które nieco mi się dłużyły, a główna bohaterka chwilami mnie irytowała. No i spodziewałam się trochę więcej ironicznego poczucia humoru, ale zważywszy na fabułę, to zrozumiałe, że było go mniej.

Ta książka bardzo trafiła w mój gust i cieszę się, że miałam przyjemność ją przeczytać. Czeka na mnie jeszcze trzeci tom, po który, z jednej strony sięgnęłabym od razu, z drugiej nie chcę jeszcze żegnać się z bohaterami.

„Powieści nie służą tylko do czytania. Trzeba je poczuć.” Takie zdanie widnieje na tylnej okładce książki „Zima koloru turkusu” Cariny Bartsch. I w tym przypadku tak właśnie było, czułam tę powieść całą sobą.

„Zima koloru turkusu” to drugi tom opowieści o Emely i Elyasie. Ta dwójka zyskała moją sympatię już w pierwszym tomie. A teraz? Teraz całkowicie skradli moje serce....

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
115
105

Na półkach: ,

Druga część z historii o Emely i Elyasie spodobała mi się. Czułam chłodny powiew ich relacji, która rozgrywała się na kartkach książki.

,,Zima koloru turkusu" podobała mi się bardziej niż pierwsza część. Przyzwyczaiłam się do bohaterów i polubiłam ich jeszcze bardziej. Poznałam ich przeszłość, jakoś zrozumiałam, jakie emocji nimi kierowały i przepadłam na końcówce.

Druga część z historii o Emely i Elyasie spodobała mi się. Czułam chłodny powiew ich relacji, która rozgrywała się na kartkach książki.

,,Zima koloru turkusu" podobała mi się bardziej niż pierwsza część. Przyzwyczaiłam się do bohaterów i polubiłam ich jeszcze bardziej. Poznałam ich przeszłość, jakoś zrozumiałam, jakie emocji nimi kierowały i przepadłam na końcówce.

Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Carina Bartsch Zima koloru turkusu Zobacz więcej
Carina Bartsch Zima koloru turkusu Zobacz więcej
Carina Bartsch Zima koloru turkusu Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd