Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Florystka

Cykl: Hubert Meyer (tom 3)
Wydawnictwo: Muza
7,09 (3354 ocen i 462 opinie) Zobacz oceny
10
172
9
273
8
798
7
1 105
6
695
5
167
4
67
3
52
2
14
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328702288
liczba stron
576
język
polski
dodała
Ag2S

Hubert Meyer popełnił błąd w profilu i porzucił pracę w policji. Stary przyjaciel prosi go o pomoc w przesłuchaniu młodej kobiety, w związku z zaginięciem jej 9-letniej córki. Policjanci próbują łączyć tę sprawę z bestialskim zabójstwem 11-letniego Amadeusza, którego matka jest szanowaną w mieście florystką. Okazuje się, że była ona ostatnią osobą, która widziała Zosię żywą. Florystka...

Hubert Meyer popełnił błąd w profilu i porzucił pracę w policji. Stary przyjaciel prosi go o pomoc w przesłuchaniu młodej kobiety, w związku z zaginięciem jej 9-letniej córki. Policjanci próbują łączyć tę sprawę z bestialskim zabójstwem 11-letniego Amadeusza, którego matka jest szanowaną w mieście florystką. Okazuje się, że była ona ostatnią osobą, która widziała Zosię żywą.

Florystka początkowo pomaga w poszukiwaniach, ale gdy ciało dziecka odnajduje się na tym samym cmentarzu, gdzie pochowano Amadeusza, staje się główną podejrzaną.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/

źródło okładki: http://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 845
Kaś | 2016-01-19
Przeczytana: 15 stycznia 2016

Przyszedł czas na trzecie i ostatnie (przynajmniej póki co) spotkanie z profilerem Hubertem Meyerem. Przygodę z cyklem zdecydowanie mogę zaliczyć do udanych i będę wspominała bardzo pozytywnie, okazało się bowiem, że proza Katarzyny Bondy trafia również do mnie i potrafi sprawić mi sporo literackich przyjemności. Już między pierwszą i drugą częścią zauważyłam zmianę w stylu autorki, a czy również w trzeciej udało jej się jakoś mnie zaskoczyć?

Po popełnionym błędzie Huber Meyer usunął się w cień – porzucił pracę w policji i wyniósł się na kompletne odludzie. Zaniedbał siebie, wszelkie obowiązki i z każdym dniem marnieje, także jako psycholog. Sytuacja zmienia się, gdy jednego dnia do jego samotni docierają aż trzy osoby, w tym znajomy policjant, który, jak się okazuje, potrzebuje pomocy profilera. W Białymstoku zaginęła dość specyficzna dziewczyna, a policjantom brak jakiegokolwiek tropu – nie ma ani ciała, ani żądania okupu, ani śladów, które mogłyby wskazywać na ucieczkę. Sprawa jest ewidentnie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać...

Wielką przyjemnością jest patrzenie, jak z każdą kolejną częścią rozwija się pisarski warsztat autora, a tak właśnie jest w przypadku Katarzyny Bondy. Poznając cykl o Meyerze widziałam bezpośrednio, że jest coraz lepiej, a w części trzeciej autorka doszła do punktu, który mnie zachwycił. Florystka jest idealnie pomiędzy Tylko martwi nie kłamią a Pochłaniaczem i jest to zdecydowanie ten punkt, który dla mnie jest w sam raz – z jednej strony mamy tutaj bardzo dopracowany styl i odejście od typowej fabularnej sztampy (którą lekko trącił początek serii o Meyerze), z drugiej zaś wątki nie są jeszcze tak przesadnie rozbudowane i skomplikowane jak w przypadku cyklu o Saszy Załuskiej. Florystka to zdecydowanie kryminał z tych bogatszych – ma dużo osi akcji, a autorka bardzo mocno wodzi nas za nos – jednak nie ma szans, żebyśmy się w tym świecie pogubili czy też odłożyli książkę z powodu skrajnego znudzenia. Wręcz przeciwnie – mnogość hipotez i możliwych opcji cały czas podtrzymuje nasze zainteresowanie.

Opowieść obejmuje również szerokie aspekty społeczne – w pewnym momencie miałam wrażenie, że praktycznie każdy mieszkaniec Białegostoku może być w to zamieszany. Bardzo podobało mi się tło, na jakie zdecydowała się autorka, a więc otoczkę związaną z zawodami artystycznymi. Praca florystki i harfistki, sztuka i muzyka... to nie tylko puste informacje, mające na celu zwiększyć liczbę danych; Katarzyna Bonda stworzyła z tych elementów nieodzowną część fabuły i za ich pośrednictwem zdefiniowała niektórych bohaterów. Udało jej się dzięki temu stworzyć klimat i pewną specyfikę, którą już zawsze będę kojarzyła z tą powieścią. Udał się również motyw choroby psychicznej, zarówno po stronie wewnętrznych przeżyć bohaterki, jak i zewnętrznego obrazu jej zachowania. To drobne elementy, jednak w ogólnym rozrachunku bardzo podnoszące wartość książki.

Gdybym mogła wybierać, bardzo chciałabym pozostać w świecie takich kryminałów, jakie reprezentuje Florystka – bogatych, ale nie nudnych; skomplikowanych, ale nie zniechęcających. Odkrywanie poszczególnych elementów sprawy dało mi dużo satysfakcji i całkowicie mnie pochłonęło; zatraciłam się w książce na długie godziny zapominając o całym świecie. Akcja może nie grała do przodu z prędkością światła, ale poszczególne jej elementy były dobrze przemyślane i trafiały idealnie w punkt, rozwijając fabułę i podbijając moje zainteresowanie. To naprawdę interesująca książka, którą śmiało mogę polecić wszystkim fanom kryminałów.

------------------------------------------
http://czworgiem-oczu.blogspot.com/2016/01/katarzyna-bonda-florystka.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Potęga teraźniejszości

Rozczarowanie, zagubienie, nawał mieszanych uczuć, niepewność - to wszystko pojawiło się po przeczytaniu tej książki. A wszystko to narastało tak napr...

zgłoś błąd zgłoś błąd