Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Magonia

Tłumaczenie: Dorota Dziewońska
Cykl: Magonia (tom 1)
Wydawnictwo: Galeria Książki
6,97 (512 ocen i 100 opinii) Zobacz oceny
10
38
9
45
8
117
7
124
6
110
5
40
4
20
3
7
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Magonia
data wydania
ISBN
9788364297694
liczba stron
320
język
polski
dodała
Shouri

Aza Ray Boyle topi się w powietrzu. Od dzieciństwa cierpi na tajemniczą chorobę płuc, z którą ciężko jest oddychać, mówić – w ogóle żyć. Kiedy więc Aza zauważa statek na niebie, jej rodzina przypisuje to skutkom ubocznym zażywania leków. Aza jednak nie wierzy, by była to halucynacja. Słyszy ze statku głos wzywający ją po imieniu. Tylko jej przyjaciel, Jason, słucha. Jason, na którego zawsze...

Aza Ray Boyle topi się w powietrzu. Od dzieciństwa cierpi na tajemniczą chorobę płuc, z którą ciężko jest oddychać, mówić – w ogóle żyć. Kiedy więc Aza zauważa statek na niebie, jej rodzina przypisuje to skutkom ubocznym zażywania leków. Aza jednak nie wierzy, by była to halucynacja. Słyszy ze statku głos wzywający ją po imieniu.

Tylko jej przyjaciel, Jason, słucha. Jason, na którego zawsze może liczyć. Jason, do którego chyba czuje coś więcej niż przyjaźń. Ale zanim Aza ma okazję poważniej się nad tym zastanowić, dzieje się coś strasznego. Aza odchodzi z naszego świata, by znaleźć się w innym.

Magonia.

Ponad chmurami, w krainie statków handlowych, Aza nie jest już tą słabą, umierającą istotą, którą była wcześniej. W Magonii po raz pierwszy swobodnie oddycha. Co więcej, ma potężną moc – lecz gdy już zaczyna panować nad swoim życiem, odkrywa, że zbliża się wojna między Magonią a Ziemią. W jej rękach spoczywa los całej ludzkości – i chłopca, który ją kocha. Po której stronie opowie się Aza?

Debiutancka książka Marii Dahvany Headley to niezwykle inteligentna, wielowarstwowa opowieść fantasy, pełna symboli i alegorii. Niezwykła podróż staje się dla Azy impulsem do postawienia sobie pytań o rodzinę, miłość, siebie samą i o to, co oznacza odnalezienie tego wszystkiego.

 

źródło opisu: http://bookgeek.pl/2015/11/06/zapowiedz-magonia-maria-dahvana-headley/

źródło okładki: http://www.mariadahvanaheadley.com/#!novels/c22j5

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 305
LoboBathory | 2016-02-18
Na półkach: Fantastyka
Przeczytana: 18 lutego 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

To było przeżycie.
Książka, którą Negatywka przyniosła do domu ze słowami „Zobacz jaka ładna!”. Rzeczywiście okładka jest piękna. Fenomenalna. Już tylko dla niej warto mieć Megonię na półce. Na szczęście zawartość dorównuje okładce. Magonia jest porywająca, wciągająca i urzekająca.
Jedna z niewielu książek, gdzie narracja pierwszoosobowa mnie nie wkurza. Być może dlatego, że bohaterowie mnie nie wkurzają. Aza i Jason, ze swoimi dziwactwami i słabościami, są bardzo ludzcy i prawdziwi. Zwykle narracja pierwszoosobowa obnaża rozłam pomiędzy tym, na to kreuje się bohaterów, a jacy są oni naprawdę. W tym przypadku tego nie ma, ponieważ, kiedy Aza i Jason otrzymują głos nie wykorzystują go, aby mówić o sobie i komentować swoje własne poczynania, ale używają go, aby mówić o sobie nawzajem i wyśpiewywać swoją przyjaźń, podziw i tęsknotę. Najciekawsze jest to wraz z tym wszystkim, co czyni ich niezwykłymi – ich zdolnościami, zainteresowaniami, wiedzą, problemami i zaburzeniami (Jason musi mieć jakiś rodzaj nerwicy natręctw) – wciąż zachowują się, na poziomie emocjonalnym, jak nastolatki. I to czyni ich prawdziwymi. Marzą jak nastolatki, kochają jak nastolatki i zmagają się ze światem jak nastolatki. Zwykle doceniam książki, które pozwalają mi na kontakt z Moim Wewnętrznym Dzieckiem, tym razem doceniam książkę za kontakt z moją wewnętrzną Nastolatką, z którą od pewnego czasu zaczynam się godzić. Dzięki Magoni lubimy się trochę bardziej, bo trochę lepiej pamiętam, jak to jest mieć te naście lat.
Książka jest urzekająca pod tym względem, że bierze średniowiecznie miracle i mirabilia oraz XIX legendy (w razie jakby ktoś uważał, że urban legends to taki niezwykły wynalazek XXI wieku), wychwytując zawarte w nich analogie i buduje na ich podstawie koncepcję niezwykłego, fantastycznego świata, skrytego przed naszymi oczami. Przekształca podania, dochowując im wierności, a jednocześnie podchodząc do nich oryginalnie i kreatywnie. Nie wyjaśnia wszystkie i można się kłócić, że w efekcie otrzymujemy obraz świata bardziej fantastyczny niż spójny, ale przecież po to mamy narrację pierwszoosobową – wiemy o tym świecie tyle, ile nasi bohaterowie, czyli nie wszystko.
Jedyne, co mnie wkurwiło to znowu – to, którzy widzą i rozumieją globalne problemy ekologiczne postrzegają ludobójstwo jako jedyne rozwiązanie. Cóż, nie powiem, że nie jest to rozwiązanie narzucające się jako oczywiste. Ale jest też łatwe. Za łatwo. Uwłaczająco łatwe. Obraźliwie łatwe. Jako gatunek stwarzamy problemy? Usuń gatunek, usuniesz problemy. Tak jakby. Jako gatunek stwarzamy problemy? Jako gatunek zmienić się tak, aby przestać powodować problemy? To nie jest aż tak trudna do ogarnięcia koncepcja. Ale jest też trudna i wymagająca, a my jako gatunek lubimy chodzić na skróty, stąd problemy, które powodujemy. Zdecydowanie bardziej doceniam fantastykę, która nie idzie na skróty, traktuje te problemy poważnie i szuka praktycznego rozwiązania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Królestwa Ściany

Moje pierwsze spotkanie z tym autorem i muszę przyznać całkiem sympatyczne.Mamy tu mix fantasy i sf, bohaterami są mieszkańcy wioski, którzy całe życi...

zgłoś błąd zgłoś błąd