Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kiszczakowa. Tajemnice Generałowej

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
5,38 (37 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
5
7
3
6
6
5
6
4
9
3
5
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380691421
liczba stron
272
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Żona generała Kiszczaka przerywa milczenie. Bardzo szczera, osobista, dyktowana emocjami opowieść o życiu i tęsknocie za tym, co na pozór bliskie, a jednak nieosiągalne. Z rozmowy wyłania się portret kobiety silnej, która miłość i rodzinne ciepło ceniła wyżej niż partyjne apanaże. Los obdarzył ją niełatwym uczuciem, które zdeterminowało całe jej życie. Kiedy Czesław Kiszczak piął się po...

Żona generała Kiszczaka przerywa milczenie.

Bardzo szczera, osobista, dyktowana emocjami opowieść o życiu i tęsknocie za tym, co na pozór bliskie, a jednak nieosiągalne. Z rozmowy wyłania się portret kobiety silnej, która miłość i rodzinne ciepło ceniła wyżej niż partyjne apanaże. Los obdarzył ją niełatwym uczuciem, które zdeterminowało całe jej życie.

Kiedy Czesław Kiszczak piął się po szczeblach wojskowej kariery, ona od początku wiedziała, że nie będzie typową oficerską żoną. Była gotowa zrobić wszystko, by pozostać sobą w cieniu jednej z najważniejszych postaci PRL-u. Pracowała zawodowo, co w tym środowisku było prawdziwą rzadkością. Bez wiedzy i zgody męża opublikowała list do paryskiej „Kultury”.
Po latach zdecydowała się na odważną opowieść o swoim życiu.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 133
Renegi Grene | 2016-02-21
Na półkach: Przeczytane, Wspomnienia

Jeżeli wierzyć temu, co w książce napisano i uznać, że to prawdziwe, autoryzowane słowa pani Marii Kiszczak, z całości wyłania się bardzo nieprzyjemna, zadufana w sobie postać o wybitnie ograniczonych horyzontach (chociaż chciałaby, żeby było inaczej). Nie chciałabym mieć takiej koleżanki, znajomej z pracy czy nawet sąsiadki. Żona generała z początku próbuje opisać samą siebie jako kobietę "wyzwoloną" (whatever it means), inteligentną, oczytaną, uzdolnioną(wspomina o poezji)oraz (zaskoczka!) praktykującą katoliczkę. W trakcie wywiadu wychodzi jednak, iż żadna z tych tez nie ma głębszego przełożenia na rzeczywistość. Pani Maria przez większość czasu koncentruje się na stworzeniu swojego wizerunku jako demoludowej femme fatale. Do znudzenia przywołuje opowieści, jak to nieustannie budziła męskie pożądanie i nawet mimo jej podeszłego wieku wciąż ktoś się do niej zalecał - a to w pociągu, a to na przyjęciu, a to na dancingu... A ona, rzecz jasna, flirtowała, bo rzeczony pan był "atrakcyjny i podobał mi się" . W pewnym momencie już nawet przeprowadzający wywiad nie wytrzymał ironicznie napomknął, że zaiste często się to przydarza :P. Poza "jaka jestem piękna i atrakcyjna oraz jakie mam seksowne nogi" mamy jeszcze wątki poboczne - "mój mąż jest niesamowicie przystojny i wszystkie kobiety na niego lecą" oraz "mój mąż zapewne mnie zdradza". Mąż traktuje bowiem swoją żonę w sposób okropny, od samego początku jest niefajnie, nie chce ślubu kościelnego, sprawdza narzeczoną przy pomocy służb i generalnie jest be. Zastanawiałam się (dość logiczne pytanie), czemu w ogóle pani Maria za Kiszczaka wyszła. I nie znalazłam innej odpowiedzi poza tą, że czasami był miły oraz że był w oczach żony megaprzystojnym ciachem (it's so deep I can see Adele rolling in it!). W życiu osobistym Kiszczak to menda, ale za to jako polityk - bohater, nieskazitelna figura kryształowa. To on jest ojcem Okrągłego Stołu, to on w zasadzie obalił komunę, w zasadzie to dziw, ze mu pokojowego Nobla nie dali...
Poza naprzemiennym szkalowaniem oraz idealizowaniem swojego męża Maria Kiszczak daje nam również wykład odnośnie aborcji ("nic w tym złego, bo wszyscy w PRL tak robili" - aż cud, że żyjemy, ja i autor książki!), wierności ("podejrzewam, że mnie zdradzasz, więc też cię zdradzę"), małżeństwa ("wezmę cywilny, to najwyżej się rozwiodę") oraz średnio ciekawe opisy miejsc na świecie (większość brzmi mniej więcej "ach, jakie to cudowne, śliczne, dech zapierające"). I tyle. Wiele hałasu o nic.
Całość mogłaby być gazetowym wywiadem, nie czuję potrzeby robienia z tego książki. Nawet nie razi mnie "toaletowy" papier, na którym publikację wydano. Na plus - bezstronność osoby przeprowadzającej wywiad. Pan Kamil ani razu nie zaatakował Kiszczakowej, choć czasami pewnie go korciło. O sprawy historyczne pytał dość bezpośrednio, ale nie w sposób agresywny ani chamski.
Generalnie (nomen omen ;)) przeczytać można, ale nie urywa żadnych części ciała.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ręka umarlaka

Zagadkowe morderstwo, brudy wielkiej polityki i moralnie niejednoznaczne decyzje na drodze bohaterów. Oto Dzikie Karty w najlepszym wydaniu. Kiedy w...

zgłoś błąd zgłoś błąd