Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zły

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
7,65 (3497 ocen i 356 opinii) Zobacz oceny
10
379
9
675
8
908
7
908
6
352
5
164
4
46
3
45
2
8
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377793367
liczba stron
760
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Książka – legenda. Najpoczytniejszy kryminał napisany w czasach PRL-u. A tak naprawdę niezwykle inteligentnie opis Polski Ludowej, przebrany w strój ni to kryminału, ni to romansu, ni to westernu. Zaczyna się od tajemniczych napadów. Z tym, że wszyscy atakowani – to bandziory. Ludowa milicja staje na głowie, by dostać jedynego sprawiedliwego, szeryfa bez twarzy, który sprawia, że ludzie...

Książka – legenda. Najpoczytniejszy kryminał napisany w czasach PRL-u. A tak naprawdę niezwykle inteligentnie opis Polski Ludowej, przebrany w strój ni to kryminału, ni to romansu, ni to westernu. Zaczyna się od tajemniczych napadów. Z tym, że wszyscy atakowani – to bandziory. Ludowa milicja staje na głowie, by dostać jedynego sprawiedliwego, szeryfa bez twarzy, który sprawia, że ludzie zaczynają się czuć bezpieczni. Podziemny światek Warszawy rusza na wojnę. Bohater ma tylko jeden znak rozpoznawczy, niezwykłe, świetliste spojrzenie. A dodatkowo w tle historia miłosna, której osią jest Marta Majewska, niechcący wciągnięta w przestępcze życie Warszawy.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwomg.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwomg.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 533
LelandLester | 2017-04-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Opus magnum nr 1: Warszawskie chłopaki

Osią tej recenzji jest pytanie: Co sprawiło, że ta konkretna książka Tyrmanda okazała się najpoczytniejszym kryminałem napisanym w czasach PRL-u oraz największym sukcesem wydawniczym powojennej prozy polskiej?

Wcześniej tylko słyszałem o Tyrmandzie. Na „Złego” trafiłem a propos przeglądania jakiegoś zestawienia typu Top10, a że akurat miałem wielką ochotę na starszy kryminał, w dodatku polski – tak zaczęła się moja przygoda z twórczością pisarza. 6 stron brudnopisu. Tyle uzyskałem przy okazji pisania o tej książce, uprawiając swój myślowy freestyle. Ja już poznałem odpowiedź na postawione wyżej pytania o przyczyny sukcesu „Złego”- mnie przekonywać nie trzeba - pozostaje mi tylko zachęcić Was do lektury, udowodnić wartość utworu. Pytanie dla mnie brzmiało: Jak potencjalnemu czytelnikowi przedstawić tę książkę, możliwie zwięźle i obiektywnie, czyli z jedną wadą i mnóstwem zalet?

Do klimatu peerelowskiego kryminału byłem poniekąd przyzwyczajony, choćby dzięki lekturom Jerzego Edigeya, który jednak pisał typowo dla starych kryminałów, czyli zwięźle, na 1-2 wieczory, bez „obudowy” społeczno-kulturalnej, ani bez dogłębnej analizy charakterologicznej swych postaci. Ponadto Edigey tworzył dekadę-dwie później, zaś sama stolica nie musiała się odbudowywać, a mimo to obeznany byłem z realiami owej konwencji kryminału, a co ważniejsze, z żargonem zarówno chuliganów, jak i milicji.

Nakreślmy klimat „Złego”. Zarysujmy czas i miejsce akcji.
„W gigantycznym oddechu budowlanym, jakim wznosiła się pierś Warszawy tych lat, świeżo postawiony gmach, bez tynków i schodów, zaludniany bywał przez użytkowników. To była reguła, wynikająca logicznie ze zdrowego głodu odbudowy.”

Uwaga! Uwaga! Warszawa (lat 50-tych) w rozkroku: blizny wojny, a więc rumowiska, a jednocześnie wciąż gorące wspomnienia historycznego gwałtu, zmieszane z oczekiwaniem na nowe, na to, co zastąpi ruiny, a wszystko podszyte obawą o przyszłość. Wielkie spustoszenie: stosy cegieł i hałdy gruzu, sformowane przez buldożery; „rozbebeszone posesje i place budowy”, „niskie piwnice, ciągnące się załomami, zatłoczone starym szmelcem i wszelkiego rodzaju śmieciem”, „pusta czerń wąwozów ulicznych z jarzącymi się tu i ówdzie wejściami do pieczar-knajp”, w tle zaś „największy plac Europy”. Słowem, ruiny skonfrontowane z odbudową, nieustanne wędrówki po zgliszczach, gruzach, albo wspinaczki po resztkach kamienic do mrocznych kryjówek, gdzie kryją się… No właśnie, kto?!

„Były to lata, gdy przed społecznością dźwigającej się z ruin Warszawy stanął groźny problem chuligaństwa. Problem ten rozrastał się do rozmiarów choroby społecznej, prawdziwej klęski, z każdym rokiem przybierał na masowości.”

I pojawia się Zly, i Kudłaty. Obaj to skupiska wielkiej mocy, tyle że o przeciwstawnych ładunkach, obaj mocarni, nieodgadnieni, wręcz mityczni, koncentrują wokół siebie grono zwolenników – to „zawodnicy robiący różnicę”, dzięki nim można zyskać przewagę na warszawskiej szachownicy, gdzie bój toczą dobro i zło, zaś stolica tylko patrzy.
Tytułowy Zły to nierozpoznawalny, bezlitosny mściciel, który w obronie pokrzywdzonych mieszkańców Warszawy wypowiada wojnę stołecznym przestępcom i chuliganom, skupionym wokół Kudłatego.
Zły i Warszawa jak Batman i Gotham, albo Spiderman i Nowy Jork? Skojarzenia jak najbardziej na miejscu. Dodając to tego kolejne podobieństwo: obrońca i bohater uciśnionych, a jednak nieakceptowany przez organy ścigania. Państwo niweczy wszelkie oddolne inicjatywy obywateli; ściga Złego za to, że pomaga sam, nie czekając na śledztwa, ani oficjalne pozwolenia. Postrzega się go tak samo, jak przestępców, których zwalcza.

Tyrmand napisał powieść o polskim superbohaterze, dał ludziom to, czego wcześniej nie było; postać, stworzoną wprawdzie kilkadziesiąt lat temu, ale wciąż zasługującą na miano kultowej. I czynił to, paradoksalnie, na wiele lat przed swoimi przenosinami do Stanów Zjednoczonych – mekki superbohaterów.

Pełna recenzja dostępna na blogu:

http://dobrakomplementarne.blogspot.com/2017/04/opus-magnum-nr-1-warszawskie-chopaki.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Dobra matka

Podoba mi się duet Górska - Tomczyk. Doceniam autorkę za sieć powiązań która stworzyła, gdzie każdy kolejny wątek jest ściśle zwiazany z poprzednim, a...

zgłoś błąd zgłoś błąd