Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zły

Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
7,61 (2386 ocen i 212 opinii) Zobacz oceny
10
257
9
456
8
574
7
652
6
244
5
125
4
31
3
33
2
5
1
9
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361297673
liczba stron
760
język
polski
dodała
mama_trojki

Inne wydania

Książka – legenda. Najpoczytniejszy kryminał napisany w czasach PRL-u. A tak naprawdę niezwykle inteligentnie opis Polski Ludowej, przebrany w strój ni to kryminału, ni to romansu, ni to westernu. Zaczyna się od tajemniczych napadów. Z tym, że wszyscy atakowani – to bandziory. Ludowa milicja staje na głowie, by dostać jedynego sprawiedliwego, szeryfa bez twarzy, który sprawia, że ludzie...

Książka – legenda. Najpoczytniejszy kryminał napisany w czasach PRL-u. A tak naprawdę niezwykle inteligentnie opis Polski Ludowej, przebrany w strój ni to kryminału, ni to romansu, ni to westernu. Zaczyna się od tajemniczych napadów. Z tym, że wszyscy atakowani – to bandziory. Ludowa milicja staje na głowie, by dostać jedynego sprawiedliwego, szeryfa bez twarzy, który sprawia, że ludzie zaczynają się czuć bezpieczni. Podziemny światek Warszawy rusza na wojnę. Bohater ma tylko jeden znak rozpoznawczy, niezwykłe, świetliste spojrzenie. A dodatkowo w tle historia miłosna, której osią jest Marta Majewska, niechcący wciągnięta w przestępcze życie Warszawy.

 

źródło opisu: Wydawnictwo MG, 2011

źródło okładki: www.wydawnictwomg.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8164)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 505
LelandLester | 2017-04-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Opus magnum nr 1: Warszawskie chłopaki

Osią tej recenzji jest pytanie: Co sprawiło, że ta konkretna książka Tyrmanda okazała się najpoczytniejszym kryminałem napisanym w czasach PRL-u oraz największym sukcesem wydawniczym powojennej prozy polskiej?

Wcześniej tylko słyszałem o Tyrmandzie. Na „Złego” trafiłem a propos przeglądania jakiegoś zestawienia typu Top10, a że akurat miałem wielką ochotę na starszy kryminał, w dodatku polski – tak zaczęła się moja przygoda z twórczością pisarza. 6 stron brudnopisu. Tyle uzyskałem przy okazji pisania o tej książce, uprawiając swój myślowy freestyle. Ja już poznałem odpowiedź na postawione wyżej pytania o przyczyny sukcesu „Złego”- mnie przekonywać nie trzeba - pozostaje mi tylko zachęcić Was do lektury, udowodnić wartość utworu. Pytanie dla mnie brzmiało: Jak potencjalnemu czytelnikowi przedstawić tę książkę, możliwie zwięźle i obiektywnie, czyli z jedną wadą i mnóstwem zalet?

Do klimatu peerelowskiego kryminału byłem poniekąd...

książek: 1647

Powieść kultowa - jak zawsze bywa w takich przypadkach albo się kocha abo nienawidzi. Po książkę sięgnąłem chcąc zmierzyć sie z legendą, zobaczyć czy we mnie też wywoła uczucie skandalu oraz jako mieszkaniec stolicy poczuć choć trochę klimat który znam jedynie z opowieści. Napewno musimy traktować tą powieść z przymrużeniem oka, autor sam puszcza do nas oko poprzez nazwiska swoich postaci: Wirus, Kolanko, Dziarski, a przedstawienie całego półświatka przestępczego czy dziennikarskiego ma charakter lekkiego pastiżu. Jednocześnie zobrazowanie powojennej Warszawy, jej ruin, ocalałych starych kamienic, place budowy socrealistycznych gmachów, bazar Różyckiego, podejrzane knajpy etc + wątek kryminalny, cała postać Złego, cheć poznania kim jest oraz jakie ma motywy warte są przeczytania książki. Mam wielkie marzenie, że doczekam sie kiedyś porządnej ekranizacji tej książki, najlepiej w stylu noir.

książek: 2479
Koronczarka | 2015-09-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 września 2015

A ja, moi drodzy, dopiero teraz przeczytałam "Złego". Nie sposób nie słyszeć o tej książce, nie sposób nie znać zarysów treści. Więc nie sięgnęłam po nią w nadziei na kryminał czy romans, ale z ciekawości obrazków z tuż powojennej Warszawy. I nie zawiodłam się. Największą przyjemność sprawiły mi opisy warszawskich ulic, tego, która już przejezdna, a gdzie ruiny i krzaczory, zatłoczone autobusy z konduktorem przeciskającym się między podróżnymi, kiosk ruchu jako punkt obserwacyjny, warszawska gadka, fantazja, wyciągnięta z cudem ocalałych kufrów elegancja, półświatek cwaniaków i te wszystkie smaczki. "Złego" jak "Lalkę" należy czytać z planem Warszawy (możliwie najstarszym) pod ręką. Dobra zabawa :)

książek: 3725
ryszpak | 2014-02-23
Przeczytana: 1994 rok

Dla mnie klasyka klasyk. Czytałem pierwszy raz jako młody szczun, bardzo się spodobało i tak trzyma do dziś.
Dobrze, że nikt się nie waży na ekranizację :D

książek: 959
Shimik | 2015-07-22
Na półkach: Przeczytane

Jest to pierwsza książka z czasów PRLu która mi się podobała:) Wątek kryminalny jak i cała reszta jest ciekawa:) Polecam tą książkę, jest interesująca:)

książek: 230
Sagittaire | 2017-05-22
Przeczytana: 20 maja 2017

Witold Gombrowicz napisał w swoim dzienniku, że "Tyrmand jest najdoskonalszą kontynuacją naszej romantycznej poezji, on przejął jej pióropusz, on pisze jej ciąg dalszy". Herbert też ciepło wypowiadał się o autorze. Opinie na "lubimy czytać" świetne. I dobrze - zawsze to miłe jak ludziom się podobają książki. Tyle tylko, że mój odbiór był całkowicie odmienny. Nuda wyzierająca z kart mnie zabijała tępym tasakiem przez tygodnie. Gdyby nie ciekawy posmak Warszawy wczesnego PRL-u przerwałabym te tortury wcześniej. Tak - ta ciekawa panorama Warszawy w sferze emocjonalno-społeczno-socjologiczno-historycznej to największy plus powieści.
Smutne jest to, że kiedy na ostatnich stronach odkryte zostają karty i opisane jest wszystko wprost, to schemat ten wydał mi się bardzo ciekawy i zajmujący. Tyle tylko, że książka była cały czas jakoś obok intrygi. Czytając ją widziałam świat nudny i nieciekawy, różny od tego z ostatnich stron. Wydaje mi się, że autor miał bardzo ciekawy zamysł, tylko...

książek: 1053
Ola | 2012-08-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 sierpnia 2012

„Na Czerniakowskiej, Górnej, na Woli,
W ciemnych spelunkach, gdzie życie wre,
Hej! tam w kompani często do woli
Noc całą Mańka bawiła się,
Lecz czasem coś ją tak za serce ściśnie
I sama nie wie czemu się cni.
Psia krew! aż szklanka rzucona pryśnie
Ech! co tam, Mańka, w oczach twych łzy?”*


„Mojemu rodzinnemu miastu – Warszawie
Autor”**


Sięgnęłam po powieść Leopolda Tyrmanda dosyć późno, bo dopiero pół wieku od jej wydania. Być może stało się tak dlatego, że kończyłam liceum w czasach, kiedy tytuł, ani autor powieści – nie przechodził jeszcze polonistom przez gardło. Nie czytałam książki „w konspiracji”, kiedy zakazane woluminy krążyły między znajomymi. Nie mieszkam w stolicy, więc nie kieruję mną „lokalny patriotyzm”, jednym słowem - nie doświadczyłam chęci poznania smaku zakazanego owocu, a potem tej „romantycznej” otoczki, atmosfery skandalu i tajemnicy, która powieści towarzyszyła. Trafiła natomiast teraz w me ręce książka, która cieszy się pewną ugruntowaną sławą,...

książek: 197
Magda_lena | 2016-12-02
Na półkach: Przeczytane, 2016

Książka z pewnością nie należy do lekkich - przynajmniej w moim odczuciu. Bardzo długo się do niej przymierzałam i równie długo ją czytałam. Jednak uważam, że na prawdę warto się z nią zmierzyć.

Osobiście bardzo podobały mi się opisy powojennej Warszawy, która jest taka realna, wręcz na wyciągnięcie ręki i oczywiście taka inna od tego obrazu, który znamy teraz. Dużym plusem są również bardzo wyraziste postacie z których każda wnosi coś innego do książki.

Od wydania "Złego" minęło ponad pół wieku, a mimo to legenda tej książki w ogóle nie gaśnie. Dlaczego? Zaryzykowałabym stwierdzenie, że pomimo upływu czasu ta książka wciąż ożywa w ręku czytelnika. Jest do bólu autentyczna nawet jak na nasze czasy. Polecam!

książek: 593
stilben | 2012-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 lutego 2012

Widzę tę powieść zekranizowaną w stylistyce Sin City. Czarno-biały, kartonowy świat z plamami czerwieni, gdy ZŁY wkracza do akcji. W tle Pałac Kultury w budowie, zrujnowane kamienice Śródmieścia o postrzelanych murach, szkielety ruin, pył z budów, portrety Stalina, neony i szlif MDMu. Idealna scenografia do dark kryminału. Jako ZŁY niezły byłby Dorociński, a Barciś jako Drobniak (pan w meloniku, który prowadzi prywatne śledztwo). Kudłaty (zapijaczony potwór, który wykonuje wyroki śmierci w imieniu szefa gangsterów) to wypisz, wymaluj Andrzej Grabowski (Kiepski), a Merynosa (ojciec chrzestny warszawskiej gangsterski) mógłby zagrać którykolwiek z amantów z telenowel (M jak Mdłości, Barwy Torsji) i tak wszyscy są do siebie podobni i ich nie rozróżniam.
Dobry film mógłby być, bo materiał jest świetny. Niezwykle oryginalna i nietypowa sceneria. Korowód ciekawych postaci z nieistniejącego już świata. Brutalność i bezwzględność gangsterów jak z dobrego, rasowego thrillera. I te...

książek: 329
Joanna | 2017-05-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 maja 2017

dziwna ta książka. może temu mam takie odczucie bo słuchałam ją w audiobooku. może kiedyś do niej wrócę na spokojnie ale nie teraz. kiedyś przeczytałam "po co czytać dobre książki jak można bardzo dobre" i takie mam tutaj odczucie.

zobacz kolejne z 8154 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
5 książek na weekend w Warszawie

Byliśmy już w weekend w Pradze, Rzymie, Lizbonie i na Sycylii. Tym razem pakujemy walizki i wyruszamy do… Warszawy. W końcu kto powiedział, że nie można zrobić sobie krótkiego wypadu do stolicy po tych egzotycznych podróżach, zwłaszcza, że pogoda nad Wisłą ma dopisywać? Przed Wami kilka pozycji polskich autorów.


więcej
Znalezione w Ninatece: „Cwaniary” Sylwii Chutnik

Stare przysłowie gospodyń domowych mówi, że jeśli umiesz upiec ciasto, poradzisz sobie z każdym zabójstwem. Dziś w naszym audiowizualnym - na fali Dnia Kobiet, który przypadł parę dni temu -  o kobiecej sile i o pisarce. O „Cwaniarach” Sylwii Chutnik.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd