Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,39 (313 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
24
9
52
8
70
7
90
6
45
5
24
4
3
3
4
2
1
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Colas Breugnon
data wydania
ISBN
9788372556677
liczba stron
216
słowa kluczowe
Burgundia, nagroda Nobla
kategoria
klasyka
język
polski

Romain Rolland, laureat Nagrody Nobla, powieść "Colas Breugnon" napisał w hołdzie swej ojczystej Burgundii, ziemi miodem, mlekiem i... winem płynącej, zainspirowany dziejami swego pradziada Boniarda. Colas Breugnon gada, pije i zajada, kocha kobiety, przyrodę, swą pracę stolarza-artysty, zwalcza zarazę, wojuje ze złoczyńcami i możnymi tego świata, zawsze z równym zapałem, soczystym humorem,...

Romain Rolland, laureat Nagrody Nobla, powieść "Colas Breugnon" napisał w hołdzie swej ojczystej Burgundii, ziemi miodem, mlekiem i... winem płynącej, zainspirowany dziejami swego pradziada Boniarda. Colas Breugnon gada, pije i zajada, kocha kobiety, przyrodę, swą pracę stolarza-artysty, zwalcza zarazę, wojuje ze złoczyńcami i możnymi tego świata, zawsze z równym zapałem, soczystym humorem, wierząc w piękno życia i przyjaźń między ludźmi. "Colas Breugnon" to jedna z najbardziej pogodnych i optymistycznych powieści w światowej literaturze.

 

źródło opisu: wysylkowa.pl

pokaż więcej

książek: 393
Paideia | 2010-11-28
Przeczytana: 27 listopada 2010

Colas, Colas, ze świecą szukać dziś takiego jak ty! Szczęśliwego dziadka, kobieciarza, spryciarza i mistrza w swym fachu. W dzisiejszych czasach zapewne umarłbyś z głodu lub wygryzłaby cię konkurencja, lecz patrząc na czasy, w których żyłeś, niejeden mógłby ci pozazdrościć wesołego i szczęśliwego żywota, oj niejeden...

Romain Rolland przedstawił nam historię pewnego poczciwego staruszka, rzeźbiarza z małego francuskiego miasteczka Clamecy. Człowieka uwielbiającego psoty, dobre wino, dużo wolnego czasu i swobodę. Mężczyznę rozbawiającego do łez, sprytnego jak lis i po prostu po ludzku mądrego. Stworzył postać, której w dzisiejszych czasach już się nie uraczy. A szkoda.

Colas Breugnon pewnego mroźnego zimowego dnia (2 lutego, w święto Matki Boskiej Gromnicznej) postanowił spisać ciekawe przygody, które spotykają go na co dzień. W ten sposób powstało czternaście niezwykłych historii. Historii wesołych, lubieżnych, krwistych, haniebnych, smutnych, spokojnych i mądrych. Dzięki tej lekturze poznać możemy chociaż kilka chwil z życia XVII-wiecznego mieszczaństwa francuskiego. dysputy i kłótnie pomiędzy katolikami, hugonotami i ewangelikami, relacje między królem, księciem i ich poddanymi, poglądy zwykłych szarych ludzi na tematy mniej i bardziej ważne.

Sądzę, że nie warto opisywać poszczególnych historyjek, którymi raczy nas kochany Colas, dlatego też wciąż posługuję się ogólnikami i hasłami przewodnimi występującymi w lekturze. Po prostu każdemu polecam tę książkę na poprawę humoru, na jesienną depresję, zimowe mrozy. Niech wezmą ją do ręki ci, którzy życie biorą zbyt serio. Colas nauczy Was jak patrzeć na otaczający nas świat z przymrużeniem oka nic na tym nie tracąc. To piękna i mądra lektura. Nie sądziłam, że literatura klasyczna może wywołać u mnie tak szeroki uśmiech na twarzy. Vive la France! Vive Colas!

Zapomniałabym wspomnieć o jeszcze jednej nieocenionej cesze książki - pięknych ilustracjach Jana Marcina Szancera*. Już pierwsze ilustracje (a jest ich w całej książce 30) przypomniały mi książki z dzieciństwa. Piękne czarno-białe szkice jakby wyryte na kremowych stronicach. Mimo wieku książki i kilku błędów drukarskich czytanie tej pozycji stało się dla mnie przyjemnością nie tylko ze względu na treść, ale i szatę graficzną. Nie wyobrażam sobie czytać "Colasa Breugnon" mając w ręku świeżutkie śnieżnobiałe kratki zapełnione nowoczesną czcionką i współczesnymi ilustracjami. Rada więc dla tych, którzy jeszcze po lekturę Rollanda nie sięgnęli - szukajcie starych zniszczonych i poplamionych wydań tego dzieła, a dopiero wtedy poczujecie klimat dacie się porwać przygodom Colasa.

*Opisuję tu książkę wydaną przez PIW w 1966 roku, w tłumaczeniu Franciszka Mirandoli

[recenzja umieszczona wcześniej na moim blogu]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Genialni. Lwowska szkoła matematyczna.

Bardzo przyjzane w czytaniu biograficzne opowieści słynnych matematyków. Jest trochę wstawek historycznych dla zarysowania tła i umiejscowienia boha...

zgłoś błąd zgłoś błąd