Ostatnie dni Królika

Tłumaczenie: Marcin Wróbel
Wydawnictwo: HarperCollins
7,95 (549 ocen i 160 opinii) Zobacz oceny
10
104
9
95
8
156
7
111
6
52
5
17
4
9
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The last days of Rabbit Hayes
data wydania
ISBN
9788327614728
liczba stron
400
język
polski
dodała
karollllllla

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Czterdziestoletnia Mia Hayes, zwana w rodzinie Królikiem, trafia do hospicjum – jej kilkuletnia walka z rakiem dobiega końca. Bliscy wciąż poszukują cudownego lekarstwa, powoli jednak godzą się z tym, że Mia wkrótce odejdzie. Każdy z nich na swój sposób radzi sobie z tym, co...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans.

Czterdziestoletnia Mia Hayes, zwana w rodzinie Królikiem, trafia do hospicjum – jej kilkuletnia walka z rakiem dobiega końca. Bliscy wciąż poszukują cudownego lekarstwa, powoli jednak godzą się z tym, że Mia wkrótce odejdzie. Każdy z nich na swój sposób radzi sobie z tym, co nieuniknione. Wojownicza matka nie poddaje się i ciągle wierzy, że lekarze uratują Mię. Siostra nie ma złudzeń, ale przekonuje nastoletnią Juliet, że jej mama wyzdrowieje. Brat rockandrollowiec co prawda przerywa trasę koncertową i wraca do domu, ale robi wszystko żeby nie myśleć o śmierci siostry. Wszyscy spotykają się przy łóżku Mii i plotkują, by zagłuszyć niepokój. Otoczona bliskimi Mia wspomina Johnny’ego, swoją pierwszą miłość. Ma nadzieje, że się spotkają. Najbliższe dziewięć dni zabierze wszystkich w szaloną podróż przez spełnione i niespełnione marzenia. Emocjonalny rollercoaster. Będziecie śmiać się przez łzy!

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa HarperCollins

źródło okładki: materiały wydawnictwa HarperCollins

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 608
Angie Wu | 2015-10-08
Przeczytana: październik 2015

Mimo że nie mam nawet trzydziestu lat, właściwie nieustannie myślę o śmierci. Niekoniecznie swojej, bo jest to dla mnie zbyt przerażająca wizja, ale o nieuchronnie zbliżającym się końcu każdego człowieka, z którym mam do czynienia. Nie potrafię przestać ani wyjaśnić dlaczego to robię. Tak po prostu jest. Prawdopodobnie próbuję w ten sposób pogodzić się z tym, co nieuniknione. Pewnie był to też powód, dla którego sięgnęłam po Ostatnie dni Królika Anny McPartlin, choć jak się okazało, nie jest to wcale powieść o umieraniu, a o życiu właśnie. To tak, jakby literatura dawała mi prztyczka w nos, żeby uświadomić mi, że ono toczy się dla mnie dalej, nawet jeśli dla innych się kończy... Być może o to chodziło autorce, a jeśli to prawda, wówczas jestem jej bardzo wdzięczna.

Ostatnie dni Królika to krótka historia Mii Hayes, przez rodzinę i przyjaciół nazywanej Królikiem, która właśnie trafiła do hospicjum w fazie terminalnej złośliwego nowotworu. Jej rodzice, Molly i Jack, nie mogą pogodzić się z faktem, że dla ich najmłodszej córki nie ma już żadnego ratunku i wciąż szukają cudownego leku na raka, który ją zabija. Jej rodzeństwo, Davey i Grace, walczy pomiędzy sobą o prawo do opieki nad córką Królika, Juliet, która z kolei nie do końca wierzy w to, co się dzieje, ale robi wszystko, co w jej mocy, by nie załamać się na oczach matki. Tymczasem Królik wspomina Johnny'ego, największą miłość swojego życia, i do końca zachowuje pogodę ducha.

Doprawdy, dziwna jest ta powieść. To taka wersja Gwiazd naszych wina dla dorosłych. Dlaczego tak uważam? Dlatego, że czytając Ostatnie dni Królika na przemian śmiałam się i płakałam. Elementy komiczne przeplatają tu się z życiową tragedią i jak tak sobie o tym myślę, to dochodzę do wniosku, że nie jest to przyjemne uczucie. To tak, jakby na siłę odwlekało się nieuniknione. Odwracało uwagę. Nie jestem pewna czy mi to odpowiada. Tak czy inaczej, dzieło Anny McPartlin to przykład wartościowej lektury dla osób, które mają podobną sytuację życiową lub po prostu szukają dobrej książki - gorzko-słodkiej, ale mimo wszystko wartej uwagi.

Jakże prawdziwa jest to historia! Można bez trudu wyobrazić sobie roześmianą twarz Królika oraz jej niezwykłą walkę o godną śmierć. Nie jest to opowieść, której jedynym zadaniem jest wyciśnięcie z czytelnika wszystkich możliwych łez. Ostatnie dni Królika to powieść, która daje do zrozumienia, że życie musi toczyć się dalej, nawet jeśli zabraknie w nim naszych bliskich. Mimo że akcja toczy się w hospicjum, czytelnik nie czuje przygnębienia, lecz odzyskuje nadzieję na lepsze jutro. Oczywiście, lekturze towarzyszy ogromne wzruszenie, ponieważ jawna niesprawiedliwość, która dotknęła Królika, sprawia, że serce rozrywane jest na tysiąc małych kawałeczków. Ale jednak jest to, tak jak wspomniałam wyżej, opowieść o życiu. Pięknie przeżytym i wartościowym.

Czy powieść przypadnie do gustu wszystkim? Nie sądzę. Przede wszystkim dlatego, że przeznaczona jest raczej dla dojrzałego odbiorcy. Młody człowiek chyba nie znajdzie w niej niczego interesującego, poza tym uważam, że w takim wieku powinno się czytać bezpieczne młodzieżówki, a nie historie, które rozrywają serce na strzępy.

Ostatnie dni Królika to książka, która bardzo mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że aż tak przypadnie mi do gustu. To piękna, mądra i wzruszająca powieść, do której z pewnością jeszcze nie jeden raz powrócę. Polubiłam Królika i naprawdę żałuję, że umarła. Chętnie przeczytałabym alternatywną historię, w której razem z Johnny'm wiodła wspólne, szczęśliwe życie... Właśnie czegoś takiego życzyłabym tak pogodnej i życzliwej osobie jak ona.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na Grobli

To już druga przeczytana osttanio książka, która powstała na kanwie życia i twórczości Jarosława Iwaszkiewicza. Nie jest to w żadnym wypadku biografia...

zgłoś błąd zgłoś błąd