Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Angie Wu 
zrecenzujemy.blogspot.com
Zakochana w książkach - i to z wzajemnością!
27 lat, kobieta, Łódź, status: Czytelniczka, dodała: 2 książki, ostatnio widziana 1 tydzień temu
Teraz czytam

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-03-14 11:28:32
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Zrecenzowane
Cykl: Fighting to Be Free (tom 1)

Poprzednia powieść Kirsty Moseley miała kilka wad, ale w ogólnym rozrachunku wypadła w moich oczach całkiem przyzwoicie. Miło wspominam jej lekturę, dlatego bez wahania postanowiłam sięgnąć po kolejną książkę tej autorki. Chłopak, który chciał zacząć od nowa to powieść skierowana do młodzieży, która porusza trudne tematy i zarazem opowiada piękną historię o miłości. Czy i ona przypadła mi do... Poprzednia powieść Kirsty Moseley miała kilka wad, ale w ogólnym rozrachunku wypadła w moich oczach całkiem przyzwoicie. Miło wspominam jej lekturę, dlatego bez wahania postanowiłam sięgnąć po kolejną książkę tej autorki. Chłopak, który chciał zacząć od nowa to powieść skierowana do młodzieży, która porusza trudne tematy i zarazem opowiada piękną historię o miłości. Czy i ona przypadła mi do gustu? Sprawdźcie sami!

Do lektury zachęciły mnie obiecujące intrygującą fabułę tytuł oraz blurb powieści. Spodziewałam się, że dostanę do przeczytania książkę, w której główny bohater próbuje pogodzić swoją szemraną przeszłość z teraźniejszością... i mniej więcej coś w tym stylu zaserwowała nam autorka. Niestety, w ogóle nie wzięła pod uwagę zasady Co za dużo, to niezdrowo i w efekcie napisała powieść o chłopaku, który przeżył wszystkie traumy świata, będąc nastolatkiem, a następnie w wieku 21 lat znalazł wielką, idealną miłość, za którą wielu z nas dałoby się pokroić. W życiu Jamiego po prostu wydarzyło się zbyt wiele, przez co fabuła prezentuje się nierealnie i nie pozwala czytelnikowi identyfikować się z postaciami, które w niej występują. A szkoda, bowiem są całkiem dobrze wykreowane.

Jamie to sympatyczny, choć nieco zadufany w sobie chłopak. Stara się zerwać z przeszłością, mimo że nie zawsze mu to wychodzi. Na pierwszy rzut oka widać, że jego dawne życie wiązało się raczej z przymusem, aniżeli chęcią dołączenia do przestępczego światka. Czytając o nim, czuje się, że jest to dobry człowiek zmuszony do robienia złych rzeczy. Podziwiam go, bowiem pozostanie uczciwą osobą po czymś takim wydaje mi się niezwykle trudną sztuką. Z kolei Ellie to miła, bezpruderyjna dziewczyna, z którą chętnie bym się zaprzyjaźniła. Mimo że nie pochwalam wielu jej zachowań w jej związku z Jamie'm, uważam, że jest to dobrze wykreowana postać nastolatki opuszczającej mury liceum i rozpoczynającej nowe życie w nowej roli. Ich historię czyta się dobrze, choć nie da się ukryć, że jest ona nieco naciągana i, jak na mój gust, zbyt nierzeczywista.

Chłopak, który chciał zacząć od nowa jest powieścią prostą i nieskomplikowaną. Teoretycznie autorka podejmuje w niej trudne tematy takie jak przemoc w rodzinie i przestępczość z niej wynikająca, lecz tak naprawdę jest to cukierowa historia miłosna – pogmatwana, żeby nie było zbyt prosto, ale mimo wszystko banalna. Podobnie ma się kwestia stylu pisania Kirsty Moseley, który nie jest zbyt wyszukany, ale czego się spodziewać po książce skierowanej do młodzieży? Ważne, żeby powieść dobrze się czytało, a tego bez wątpienia nie można autorce odmówić. Lektura jej najnowszej publikacji jest przyjemna, w sam raz na wiosnę.

Czy zatem polecam Wam zakup tej pozycji? I tak, i nie. Zależy czego szukacie. Jeśli chcecie wziąć na warsztat powieść poruszającą trudne tematy, to niekoniecznie Chłopak, który chciał zacząć od nowa spełni Wasze oczekiwania. Owszem, pojawiają się one w fabule, ale są potraktowane po macoszemu, zaś ich forma jest mocno naciągana. A jeśli wolicie lekką opowieść o miłości, którą czyta się szybko i przyjemnie, to najnowsza książka Kirsty Moseley idealnie wpasuje się ten klimat.

pokaż więcej

 
2017-03-05 20:38:00
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Ulubione, Zrecenzowane

Jarosław Grzędowicz to klasa sama w sobie. Jego czterotomowy Pan Lodowego Ogrodu to moje zeszłoroczne odkrycie i zarazem jedna z najlepszych książkowych serii, jaką kiedykolwiek czytałam. Nikogo nie powinno więc zdziwić, że gdy dowiedziałam się o kolejnej powieści autora, po prostu musiałam ją przeczytać. W ten sposób w moje ręce trafił Hel³.

Norbert jest iwenciarzem: na życie zarabia...
Jarosław Grzędowicz to klasa sama w sobie. Jego czterotomowy Pan Lodowego Ogrodu to moje zeszłoroczne odkrycie i zarazem jedna z najlepszych książkowych serii, jaką kiedykolwiek czytałam. Nikogo nie powinno więc zdziwić, że gdy dowiedziałam się o kolejnej powieści autora, po prostu musiałam ją przeczytać. W ten sposób w moje ręce trafił Hel³.

Norbert jest iwenciarzem: na życie zarabia kręceniem filmików obrazujących skandale i atrakcyjne wydarzenia, a następnie publikuje je w sieci ku uciesze widzów. Im więcej wyświetleń ma dany materiał, tym więcej pieniędzy spływa na jego konto. A tych w świecie Norberta potrzeba niemało, bowiem życie w mieście jest drogie, zwłaszcza gdy oprócz zdrowej, akceptowanej przez rząd żywności kupuje się też nielegalne jedzenie lub przedmioty, których posiadanie jest niezgodne z prawem. Pewnego dnia mężczyzna nagrywa iwent, po którym jego życie diametralnie się zmienia. Adrenalina i chęć ukazywania tylko prawdy, także tej niewygodnej i niekiedy brutalnej, zachęcają go do tego, by coraz śmielej pogrywał sobie z politykami. Aż wreszcie podpada wysoko postawionym urzędnikom - i tylko radykalna zmiana tożsamości oraz ucieczka z kraju mogą uratować mu życie. Wkrótce Norbert otrzymuje propozycję nie do odrzucenia: ma być pierwszym iwenciarzem, który poleci w kosmos i nakręci o tym relację...

Akcja Hel³ dzieje się w niedalekiej przyszłości, a zatem zupełnie inaczej niż miało to miejsce w osławionym Panie Lodowego Ogrodu. Niby nic nadzwyczajnego, ale jeśli przyjrzeć się temu, co dzieje się w fabule, to można tylko zbierać szczękę z podłogi. W wizji Grzędowicza wszystko to, co teraz jest modne, zostało wyolbrzymione i niejako wyśmiane. Przykładowo, aktualny trend zdrowego odżywiania stał się wręcz obowiązującym w kraju prawem. Nie wolno jeść tłustych rzeczy, można jedynie odżywiać się niesmacznym, ekologicznym jedzeniem. Nakazy i zakazy są na porządku dziennym. Związki międzyludzkie istnieją wyłącznie w sieci - poza nią spotkania towarzyskie nie występują niemal wcale. To smutny, a dla mnie osobiście także i niezwykle przerażający obraz przyszłości. Autor dobitnie pokazuje do czego może doprowadzić wszechobecny przesadyzm oraz stale rozwijająca się technika.

Hel³ od Pana Lodowego Ogrodu różni się również kreacją bohaterów. W tym drugim można było przebierać w charakternych postaciach jak w ulęgałkach, tymczasem w najnowszej powieści Grzędowicza centralnym i jedynym dobrze wykreowanym bohaterem jest Norbert. Inni bohaterowie, jeśli już się pojawiają w fabule, są dla niego raczej tłem i częściej występują w czyichś rozważaniach, aniżeli biorą udział w wydarzeniach. Mi to osobiście nie przeszkadza, ale czytelnicy przyzwyczajeni do mistrzowskiej kreacji autora mogą poczuć się zawiedzeni. Podobnie ma się sprawa z warstwą językową powieści. Prezentuje się inaczej niż w historii Vuko Drakkainena. W Hel³ aż roi się od skrótowców, współczesnej nowomowy, słownictwa kojarzącego się z mediami. Brakuje w tekście wspaniałej zabawy językiem, którą Grzędowicz uprawiał w Panie Lodowego Ogrodu, co nie wszystkim się spodoba.

Najbardziej w powieści zaskakuje jej zakończenie. Przyznaję, że Grzędowicz to dla mnie pisarz, który przez trzy czwarte swoich książek pisze o wszystkim, nie popychając fabuły do przodu, a nawet troszeczkę przynudzając, by skończyć z przytupem i doprowadzić czytelnika na skraj literackiej ekstazy. Do takich wniosków doszłam, czytając poprzednie jego dzieła, a przy lekturze Hel³ jedynie się przy tej konkluzji utwierdziłam. Dopóki nie przeczytałam zakończenia i nie zrozumiałam w pełni zamysłu autora na jego fabułę, nie widziałam zbytnio sensu, dla którego w ogóle powstał. Cieszę się, że jak zwykle Grzędowicz pozytywnie mnie zaskoczył i udowodnił, że praktycznie nie ma sobie równych, odkąd Sapkowski spoczął na laurach i nie robi nic ze stworzonym przez siebie uniwersum.

Podsumowując, Hel³ to dobrze napisana, wciągająca i naprawdę świetna powieść science fiction, która posiada parę błahych niedociągnięć, ani trochę nie wpływających na jakość lektury. Jarosław Grzędowicz stworzył kolejną niezwykle klimatyczną historię, która skłania czytelnika do refleksji nad tym, do czego dąży nasz świat. Gorąco Wam polecam tę książkę, ponieważ spodoba się nie tylko fanom autora, ale i miłośnikom niebanalnych opowieści, których akcja dzieje się w kosmosie - jednym z najbardziej fascynujących nas miejsc we Wszechświecie.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
606 288 2463
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (144)

Ulubieni autorzy (7)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (7)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd