Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Droga do Nawi

Wydawnictwo: Czwarta Strona
6,31 (108 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
14
8
14
7
15
6
22
5
17
4
5
3
8
2
1
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379763030
liczba stron
544
język
polski
dodała
Emis

Polak – Alek Bielski, weteran z Afganistanu. Rosjanie – Misza Asieniewicz, moskiewski milicjant, i Ksenia Morozowa, (nie)zwykła dziewczyna. Losy tej trójki, początkowo wydawałoby się ze sobą niezwiązane, łączą się za sprawą intrygi tajemniczego świata, z którego istnienia zwykli ludzie nie zdają sobie sprawy. Ksenia, Misza i Alek stają się zabawkami w rękach bogów, od wieków planujących...

Polak – Alek Bielski, weteran z Afganistanu. Rosjanie – Misza Asieniewicz, moskiewski milicjant, i Ksenia Morozowa, (nie)zwykła dziewczyna. Losy tej trójki, początkowo wydawałoby się ze sobą niezwiązane, łączą się za sprawą intrygi tajemniczego świata, z którego istnienia zwykli ludzie nie zdają sobie sprawy. Ksenia, Misza i Alek stają się zabawkami w rękach bogów, od wieków planujących intrygę mającą na celu doprowadzenie do zmiany dominacji w istniejącym świecie. Czy Perunowi uda się zawładnąć światem bogów i ludzi? Po czyjej stronie jest Światowid? A może wszyscy spotkają się w Nawii, podziemnym królestwie Welesa?

Odrobina humoru, dużo mocnej i wartkiej akcji, nietuzinkowi bohaterowie, realia społeczne, obraz Rosji i pierwsza tak rozbudowana wizja słowiańskiej fantasy umiejscowiona w XXI wieku.
Gdy bogowie obmyślą plan, nie masz wyjścia i musisz tańczyć tak, jak ci zagrają… a może jednak nie?

 

źródło opisu: czwartastrona.pl

źródło okładki: czwartastrona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 150
Kontraktor | 2015-09-20
Na półkach: Przeczytane

Rozrywka i jeszcze raz rozrywka. Akcja powieści ma miejsce w czasach współczesnych. Nie spodziewajcie się więc słowiańskich bogów z długimi brodami, reliktów pogańskiej przeszłości w postaci zgrzybiałych, uduchowionych staruszków. Tutaj bogowie poszli dosłownie z duchem czasu i odnaleźli się w naszej rzeczywistości dosyć dobrze. Owszem posługują się magią, ale w ograniczonym zakresie, działają raczej tak, jak działają dziś współcześni ludzie, korporacje, czy służby państw. Nie jest to na pewno powieść dla tych, którzy szukają słowiańskich źródeł, to nie jest praca naukowa na temat Słowian i nieuczciwie wymagać tego od książki fantasy.
Duszyński pisze chwilami w sposób humorystyczny, puszcza oko do czytelnika, jednak trzyma się charakteru powieści, który sobie założył.
Stworzył trójkę pozytywnych bohaterów, którzy (to zabieg odważny) nie budzą sympatii. Przynajmniej nie wszyscy z głównych bohaterów. Dwójka z nich sprawia wrażenie niezdecydowanych, zawistnych i nieco rozmemłanych. Można się na nich wkurzać, ale… no właśnie, zdałem sobie sprawę, że taki był cel autora. I jeśli takie rzeczywiście było założenie, to mu się udało. Na pewno postaci nie były mi zupełnie obojętne.
Trójka głównych bohaterów to zwyczajni ludzie. Na pewno nie typ Marry Sue. Owszem po pewnym czasie okazuje się, że mają pewne moce, które powodują, że stają się ważni w rozgrywce Bogów. Postaci te jednak dalej zachowują się jak normalni ludzie! W zwyczajnych błahych czynnościach i zachowaniach próbują poradzić sobie z nową sytuacją i ciężarem jaki spadł na ich barki. Nie stają się superbohaterami wygłaszającymi filmowe kwestie, zachowują się raczej tak, jak zachowałaby się większość z nas.
Oczywistym jest, że od początku książki, choćby po tytule wiemy, w którym miejscu zakończy się powieść. W Nawi, zaświatach Słowian, kwestią najważniejszą było to, co doprowadzi bohaterów do Nawi i jak ich droga będzie wyglądać. I pod tym względem, moim zadaniem „Droga do Nawi” to kawał dobrej rozrywki.
Jestem fanem „Patroli” Łukjanienki, zastanawiałem się, dlaczego w Polsce nie mieliśmy zbyt wielu tego typu książek. Teraz wiem, że i my nie mamy się czego wstydzić. Powieść przeczytałem z prawdziwą przyjemnością. I już na marginesie, wolę Welesa od Peruna ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Syn Gondoru

“Zaczynał mieć dosyć tego nieustającego żartowania. (...) Pojedyncze żarty z pewnością pomagały rozładować atmosferę, ale istniały granice manifestowa...

zgłoś błąd zgłoś błąd