Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Wieloryby i ćmy. Dzienniki

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,29 (397 ocen i 87 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
22
8
61
7
112
6
89
5
58
4
17
3
18
2
7
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308060407
liczba stron
288
język
polski
dodała
AMisz

Autoportret wielokrotny i literacka opowieść o współczesności Daleko za kołem podbiegunowym, na Spitsbergenie, jest osada. Stare drogi pozarastała tajga, okna szklarni rozbito. Po dawnym życiu pozostało niewiele — niszczejące hangary, trochę śmieci, zeschnięte krzaki pomidorów. I cmentarz. Z brzydkimi, odlanymi z betonu nagrobkami. Pod jednym z nich leży ciało rocznej dziewczynki. Jego syn...

Autoportret wielokrotny i literacka opowieść o współczesności

Daleko za kołem podbiegunowym, na Spitsbergenie, jest osada. Stare drogi pozarastała tajga, okna szklarni rozbito. Po dawnym życiu pozostało niewiele — niszczejące hangary, trochę śmieci, zeschnięte krzaki pomidorów. I cmentarz. Z brzydkimi, odlanymi z betonu nagrobkami. Pod jednym z nich leży ciało rocznej dziewczynki. Jego syn też ma rok. Został w kraju, a tak niedawno zasypiał mu na kolanach.

Znacznie bliżej, na Śląsku, nie ma już śladu po starym młynie. Rozebrano go, bo groził zawaleniem. Zniknął też dom, w którym na świat przyszedł jego pradziadek, a kopalnię, w której dziadek został śmiertelnie ranny, zastąpiła szkoła wyższa. Wszędzie wokół historia porozrzucała kości. Niektóre należą do tych, którzy spoglądają ze starych zdjęć w rodzinnym albumie.

Dalekie podróże i bliskie spotkania. Obserwacje, komentarze, refleksje. W swoich dziennikach Twardoch przeplata ogólnoludzkie z pokoleniowym; historyczne ze współczesnym, a oswojone z obcym. Wieloryby i ćmy — autoportret wielokrotny i literacka opowieść o współczesności.

 

źródło opisu: http://www.taniaksiazka.pl/wieloryby-i-cmy-p-588355.html

źródło okładki: www.facebook.com/szczepan.twardoch.oficjalna.strona

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 450
MichałMałysa | 2015-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 listopada 2015

Książkę se przeczytałem. "Wieloryby i ćmy" Szczepana Twardocha, dziennik jego, przez wielu czytelników oraz komentatorów życia literackiego uznany za rzecz skandaliczną. Nie ze względu na treść, ze względu na samo bycie dziennikiem - bo jakże to tak, wydawać zapis wydarzeń minionych koło czterdziestki! I w ogóle wszystkie zarzuty wobec "Wielorybów i ciem" wydają się być konstytuowane na tej straszliwie mieszczańskiej, niegodnej człowiekowi kultury zasadzie: nie powinien, nie wypada, nie może. Czemu autor koło czterdziestki nie może pisać z perspektywy doświadczonego człowieka? Czemu nie wypada mu opisywać drogiego i wystawnego jedzenia? Czemu nie może sobie odpocząć od długich (i w sumie przynudnych) powieści tworząc coś lekkostrawnego? Całe wiadro pomyj wylane na Twardocha pokazuje, że problem stanowi archetyp Autora oraz jakieś wyobrażenia na temat jego społecznej roli, a nie treść dzienników. Ta jest zaś po prostu kiepska, jest nudna, jest powtarzalna, jest taka stuprocentowo twardochowa. Czyli niby okej, niby może być, ale jednak szkoda czasu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto kości

Jestem mile zaskoczona. Początek niespecjalnie mnie wciągnął. Myślałam, że może już jestem za stara na młodzieżowe książki i ten temat mi nie podejdzi...

zgłoś błąd zgłoś błąd