6,35 (48 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
5
7
13
6
16
5
4
4
3
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Marvel Origins: The 60s
data wydania
ISBN
9788328203099
liczba stron
208
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Yave

Zapraszamy do podróży w szalone lata sześćdziesiąte XX wieku. Odkryjcie początki najsłynniejszych marvelowskich herosów. W tym albumie znajdziecie niezwykłe historie stworzone przez Stana Lee, Jacka Kirby′ego i innych klasyków komiksu. Oryginalne zeszyty: Fantastic Four (Vol. 1) #1 (listopad 1961), Tales to Astonish (Vol. 1) #27 i 44 (styczeń 1962, czerwiec 1963), Incredible Hulk (Vol. 1) #1...

Zapraszamy do podróży w szalone lata sześćdziesiąte XX wieku. Odkryjcie początki najsłynniejszych marvelowskich herosów. W tym albumie znajdziecie niezwykłe historie stworzone przez Stana Lee, Jacka Kirby′ego i innych klasyków komiksu.

Oryginalne zeszyty:
Fantastic Four (Vol. 1) #1 (listopad 1961), Tales to Astonish (Vol. 1) #27 i 44 (styczeń 1962, czerwiec 1963), Incredible Hulk (Vol. 1) #1 (maj 1962), Amazing Fantasy (Vol. 1) #15 (sierpień 1962), Tales of Suspense (Vol. 1) #39 (marzec 1963), X-Men (Vol. 1) #1 (wrzesień 1963), Avengers (Vol. 1) #1 i 4 (wrzesień 1963, marzec 1964), Daredevil (Vol. 1) #1 (kwiecień 1964).

 

źródło opisu: Hachette, 2015

źródło okładki: http://www.sklep.gildia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (7)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 326
AliEns00 | 2017-05-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 maja 2017

Album zbiera pierwsze zeszyty przygód legendarnych bohaterów Marvela, wydane na początku lat 60-tych. Muszę przyznać, że znając już kilka klasyków z tamtych lat miałem spore obawy czy dam radę przebrnąć przez tę pozycję. Moje wątpliwości okazały się bezpodstawne, z odpowiednim podejściem i zrozumieniem realiów tamtych czasów, bawiłem się doskonale!
Najlepiej wypadł debiut Fantastycznej Czwórki, Hulka oraz pary dzielnych insektów.
Nie zdawałem sobie sprawy, że w ekipie FF, Reed Richards i Ben Grimm początkowo niespecjalnie za sobą przepadali a ich docinki i przekomarzania są ozdobą prezentowanej historii. Oczywiście dialogi ocierają się wręcz o autoparodię np. kiedy Richards zaczyna opowiadać jak "ogromna moc znalazła się w naszym posiadaniu", a Thing momentalnie go ripostuje tekstem: "nie musisz walić przemowy ważniaku, oczywiście musimy z niej korzystać dla dobra ludzkości". Czysta klasyka.
Kirby też ma swoje momenty, tła oczywiście były wtedy bardzo ubogie, jednak zdarzają się...

książek: 5822
Wkp | 2016-09-27

TAK RODZI SIĘ LEGENDA – TALES TO ASTONISH
O tych opowieściach powiedzieć można wiele – naiwne, sztampowe, szmirowate, mało sensowe, niezbyt logiczne, nieszczególnie dobrze narysowane. A jednak nie znać ich to błąd. Te dziesięć zeszytów bowiem to w końcu jedne z najważniejszych w historii. Wydane w latach 1961-1964, stały się podwaliną i filarami wydawnictwa MarvelComics, zapoczątkowując trwające po dziś dzień cykle i fabuły, które od ponad dekady podbijają serca także miłośników kinowych przygód.

Cały ten triumfalny pochód Marvela rozpoczął się w listopadzie 1961 roku, kiedy na rynku pojawił się pierwszy tytuł wydawnictwa, Fantastyczna Czwórka. Wkrótce potem popularność serii pociągnęła za sobą stworzenie kolejnychpostaci: Ant-Mana, Hulka, Spider-Mana, Iron Mana, Wasp, X-Menów czy Daredevila, z czasem łącząc przygody większości z nich w ramach dodatkowego tytułu, Avengers. I wszystkie te opowieści (prawie, geneza Thora zagościła samodzielnie w ramach WKKM, więc niestety pominięto...

książek: 1079
comboometga | 2015-11-29
Przeczytana: 29 listopada 2015

Kocham. Kocham od dawna i nigdy nie przestanę.
Poznawanie początków Marvela sprawiło mi ogromną przyjemność. Starałam się nie patrzeć na to, że wiem już praktycznie wszystko, co zostało tutaj zawarte - po prostu zachwycałam się świetnie wykonanym dziełem.
Możemy tu dowiedzieć się o powstaniu bohaterów takich jak Kapitan Amerka, Iron Man, Ant-Man, Wasp, Daredevil oraz grupy Avengers i Fantastyczna Czwórka.
Jak mówiłam - czytało się z zapartym tchem, nie dało się oderwać ani na chwilę.
Kocham.

książek: 162
talkingroot | 2015-09-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo pouczająca wyprawa w historię komiksu superbohaterskiego.

książek: 392
Chris_Carrion | 2015-07-08
Przeczytana: 08 lipca 2015

Trudno mi ocenić ten tom.
Z jednej strony, historie często są strasznie naiwne, bohaterowie zachowują się nienajmądrzej, pełno jest rożnych mniejszych lub większych głupotek.
Z drugiej strony, taka wtedy była konwencja, i trudno mi w sumie zobaczyć czy te komiksy są lepszy czy gorsze od tego co było w tedy na rynku.
Z trzeciej strony, czytało mi się dobrze, przyjemniej niż komiksy o X-men z lat 70/80, bo nie było aż tyle tekstu-narracji (albo był lepiej napisany.

Daję 8/10, bo
1. Czytało się przyjemnie.
2. Te historie dały początek jednemu z największych projektów w historii komiksów.
3. Strukturalnie to nie są złe historie, dobrze prowadzają czytelnika w historie bohatera, bohaterowie zwykle budzą sympatie, a ich przygody są fantastyczne i kreatywne (jak na swoje czasy).
4. Rysunki są całkiem okej, a The Thing z F4 to jest lepiej rysowany niż w niektórych współczesnych komiksach.

Jak ktoś lubi oldschool to polecam, ale trzeba czytać z pewnym dystansem.
Dużo kiczu, ale ja w...

książek: 550
czomicz | 2015-07-06
Przeczytana: 05 lipca 2015

Z całym szacunkiem dla Pana Stana Lee i jego ogromnego wkładu w rozwój wydawnictwa Marvel Comics (oraz amerykańskiego rynku komiksowego), opowieści wchodzące w skład tej antologii są jednym wielkim nieporozumieniem. Scenariusze są aż tak koszmarnie proste i naiwne, że czytanie ich sprawiało mi niemal fizyczny ból. Fabuła szczątkowa, dymki niezmiernie przeładowane tekstem, wszechobecni komuniści (radzieccy, węgierscy, wietnamscy), miniaturowe tranzystory mające zdolności niemal dorównujące Skynetowi, mylenie telekinezy z teleportacją... Widać, że Stan Lee pisząc scenariusze do tych komiksów niezbyt się wysilał i zdecydowanie stawiał na ilość, a nie jakość. A przecież pan Lee jak chce, to pisać inteligentnie potrafi. Przykładem niech będzie chociażby narysowana przez Moebiusa "Przypowieść" z Silver Surferem w roli głównej.

Aż strach pomyśleć na jakim poziomie znajdowały się gusta czytelnicze młodych Amerykanów w okresie lat sześćdziesiątych, skoro opowiastki te odniosły tak wielki...

książek: 458
Yave | 2015-07-01
Przeczytana: 01 lipca 2015

Bardzo ciężko jest mi oceniać akurat ten tom Wielkiej Kolekcji. Jak sam tytuł mówi, jest to powrót do lat 60. na spotkanie z komiksami, które przedstawiały najsłynniejszych herosów Marvela. Do tej pory tylko z genezą Spidermana miałem do czynienia, więc większość tych historii to zupełna nowość. Ale nawet niewiedza tu niezbyt pomocna, bo są to historie niemiłosiernie po prostu głupie... Do bólu naiwne, nieciekawe, z irytującymi bohaterami, śladowymi ilościami humoru i przeciwnikami tak kiczowatymi, że nie warto o nich nawet wspominać.

Ale w tym samym momencie nie da się zaprzeczyć temu, jak te komiksy są ważne. Jak potężne. Kiedy tylko się pomyśli, co te kilka nędznych historii zapoczątkowało; kiedy się uświadomi, że to dzięki nim można się dziś zachwycać kapitalnymi kinowymi widowiskami, że to sam początek konkretnej części popkultury... no to aż wstyd to krytykować. Zresztą jeśli spojrzeć na to z punktu widzenia czytelnika tamtych czasów, to było coś naprawdę nowatorskiego....

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd