Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Królowie przeklęci II

Tłumaczenie: Adriana Celińska
Cykl: Królowie przeklęci (tom 4-5)
Wydawnictwo: Otwarte
7,91 (621 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
67
9
113
8
221
7
159
6
45
5
12
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les Rois maudits
data wydania
ISBN
9788375153682
liczba stron
680
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Nowe – trzytomowe – wydanie cyklu „Królowie przeklęci”. W drugim tomie znajdziesz powieści: „Prawo mężczyzn” i „Wilczyca z Francji”. „W »Królach przeklętych« jest wszystko. Królowie z żelaza, zamordowane królowe, bitwy i zdrady, kłamstwa i żądze, oszustwo, rodowe rywalizacje, klątwa templariuszy, podmieniane niemowlęta, wilczyce, grzech i miecze, wielka dynastia skazana na upadek… A to...

Nowe – trzytomowe – wydanie cyklu „Królowie przeklęci”. W drugim tomie znajdziesz powieści: „Prawo mężczyzn” i „Wilczyca z Francji”.

„W »Królach przeklętych« jest wszystko. Królowie z żelaza, zamordowane królowe, bitwy i zdrady, kłamstwa i żądze, oszustwo, rodowe rywalizacje, klątwa templariuszy, podmieniane niemowlęta, wilczyce, grzech i miecze, wielka dynastia skazana na upadek… A to wszystko (no, prawie wszystko) zaczerpnięte żywcem z kart historii. I wierzcie mi: rody Starków i Lannisterów nie mogą się nawet równać z Kapetyngami i Plantagenetami.
Bez względu na to, czy jesteś historycznym geekiem, czy miłośnikiem fantastyki, od książek Druona nie będziesz się mógł oderwać. To była pierwotna gra o tron. Jeśli lubisz »Pieśń lodu i ognia«, pokochasz »Królów przeklętych«”.
– George R.R. Martin

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 56
Inkoholiczka | 2015-09-01
Na półkach: Przeczytane

Pełna recenzja z grafikami dostępna tu: https://inkoholiczka.wordpress.com/2015/09/01/krolowie-przekleci-tom-ii-czyli-apetyt-rosnie-w-miare-jedzenia/

Tom pierwszy „Królów przeklętych” czytałam i recenzowałam całkiem niedawniutko i, co by nie mówić, bardzo przypadł mi do gustu. W ramach dokarmiania ukrytego w moim sercu potwora rozkochanego w dobrej powieści historycznej, który rozdarł się i zapłakał gorzko po skończeniu pierwszej części postanowiłam sięgnąć po kolejny tom. Umożliwiło mi to Wydawnictwo Otwarte dając mi dostęp do jeszcze nie wydrukowanego eBooka.
Premiera zaplanowana na 9 września zbliża się wielkimi krokami, więc cofnijmy się w czasie, by przypomnieć sobie w jakiej zakale historycznej pozostawił nas tom I.
Możemy zorientować się, że sprawa wygląda tak. Ten oto pan, tatuśko, Filip IV nie tylko Piękny (słynący z tego, że żydzi na własne potrzeby, ale na podkreślanie majestatu królewskiego nigdy), dokonuje żywota. Osieroca przy tym trzech synów.
Najstarszy z nich jest warchołem na pełen etat, niestety to właśnie on pierwszy dochrapuje się do tronu. Coby zapewnić sobie ciągłość, khem khem, dynastii przyspiesza zejście z tego świata byłej małżonki i rzutem na taśmę pobiera następną, tym razem blond, dla pewności. Przed państwem chucherko o minie kota wędrującego na puszczy, Ludwik X Kłótliwy.
Niestety i on po krótkim czasie wącha kwiatostany od spodu osierocając dziecię w drodze i pozostawiając nieutuloną w żalu małżonkę, bękarta w zakonie oraz spory problem z sukcesją. Rozpoczyna się wyścig po władzę, który już gry o tron wcale nie przypomina. To już jest bitwa o tron. Bitwa brutalna, walna i pełna świństw. Trup ściele się gęsto. Meta błyszczy z oddali, a na starcie stają:

ZAWODNIK NUMER 1: średni syn Filipa Pięknego – Filip V Wysoki, hrabia Płatje, który zgarnął cały przydział zdrowego rozsądku przypadający na wszystkich trzech braci, wysoki i przystojny jak widać na załączonym obrazku. Ma wierną żonę, poczucie obowiązku wobec Francji i zaborczą teściową.

Niestety i on po krótkim czasie wącha kwiatostany od spodu osierocając dziecię w drodze i pozostawiając nieutuloną w żalu małżonkę, bękarta w zakonie oraz spory problem z sukcesją. Rozpoczyna się wyścig po władzę, który już gry o tron wcale nie przypomina. To już jest bitwa o tron. Bitwa brutalna, walna i pełna świństw. Trup ściele się gęsto. Meta błyszczy z oddali, a na starcie stają:

ZAWODNIK NUMER 1: średni syn Filipa Pięknego – Filip V Wysoki, hrabia Płatje, który zgarnął cały przydział zdrowego rozsądku przypadający na wszystkich trzech braci, wysoki i przystojny jak widać na załączonym obrazku. Ma wierną żonę, poczucie obowiązku wobec Francji i zaborczą teściową.

ZAWODNIK NUMER 3: ten tu oto uroczy gładkolicy galant, który po ojcu odziedziczył urok osobisty. Karol IV Piękny, którego najlepiej podsumowuje wywołujący smutny uśmiech z politowaniem cytat:

"Dlaczego mój wuj dostaje zawsze to co chce, a ja nie?!"

Historia wszystkich tych trzech panów pokazuje, że władza jest niczym najbardziej uzależniający i zarazem wyniszczający narkotyk. Zaćmiewa umysł purpurową mgiełką chciwości, pęta duszę grubymi powrozami hipokryzji, zalewa serce czarną falą lepkiego egoizmu, oślepia oczy najjaśniejszym ze świateł – światłem przekonania o własnej wielkości.

U szczytu tej recenzji miał być umieszczony spoiler alert, ale… Jak można komuś zaspoilować historię? Przecież już się wydarzyła, wystarczy zapytać Ciocię Wikipedię, a ona wszystko nam opowie. Istotą powieści historycznej jest to JAK się pisze. A Druon robi to naprawdę dobrze. Trzyma pewnym piórem wysoki poziom, który sam sobie narzucił w pierwszej części. Smutny, choć i zrozumiały przewidywany spadek formy nie nastąpił, ba! Moim skromnym zdaniem nawet co nieco się poprawiło. Przede wszystkim Autor wzbogacił do tej pory najeżone dialogami stronice w przepiękne, detaliczne opisy. Uwielbiam też ten delikatny, jakże dopasowany do formy całej powieści humor, który Druon dawkuje z dużym wyczuciem.

"Mahaut klasnęła w ręce i zażądała pasztetu ze szczupaka, gotowanych jaj, białego sera z ziołami, konfitury z orzechów, brzoskwiń i białego wina château-chalon.
– Dziś piątek, trzeba pościć – powiedziała."

Jedynym mankamentem w tej, moim inkoholiczkowym zdaniem, świetnej powieści jest zjawisko, które prywatnie nazywam „skracaniem sobie drogi” – by przyspieszyć akcję Druon w kilku akapitach ekspresowo opisuje okres, który mógłby mu zająć kilkaset stron. Jednak po namyśle trzeba zdroworozsądkowo zwrócić mu honor i uznać to za zrozumiałe – bez tego powieść stałaby się nieprawdopodobnie rozwlekła i nudnawa.

(...)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Film o książce

Opinie czytelników


O książce:
Oskarżenie

Po dramatycznie słabej Czarnej Madonnie pan Mróz wreszcie wraca do czegoś co po prostu mu wychodzi. Joanna zostaje poproszona o pomoc w sprawie sp...

zgłoś błąd zgłoś błąd