Instytut młodych naukowców

Tłumaczenie: Zbigniew Kościuk
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,34 (177 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
20
7
52
6
49
5
24
4
13
3
2
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Technologists
data wydania
ISBN
9788375088786
liczba stron
616
język
polski
dodała
Ag2S

Doskonały, trzymający w napięciu thriller idealnie oddający realia USA drugiej połowy XIX wieku, kiedy to miały miejsce narodziny współczesnej Ameryki. Boston, 1868 rok. Wojna secesyjna dobiegła końca, ale narasta nowy konflikt pomiędzy przeszłością i teraźniejszością, tradycją i technologią. Na miejscu bagnistych pól Massachusetts powstaje słynny Instytut Technologiczny. Pewnego dnia...

Doskonały, trzymający w napięciu thriller idealnie oddający realia USA drugiej połowy XIX wieku, kiedy to miały miejsce narodziny współczesnej Ameryki.

Boston, 1868 rok. Wojna secesyjna dobiegła końca, ale narasta nowy konflikt pomiędzy przeszłością i teraźniejszością, tradycją i technologią. Na miejscu bagnistych pól Massachusetts powstaje słynny Instytut Technologiczny.

Pewnego dnia przyrządy statków w bostońskim porcie w niewytłumaczalny sposób wymykają się spod kontroli. Niespodziewany kataklizm wprowadza chaos. Niedługo potem kolejna tajemnicza katastrofa niszczy centrum miasta. Czy to sabotaż naukowców czy sprzeciw natury wobec ludzi, którzy chcą ją kontrolować?

Katastrofy rzucają cień na Instytut Technologiczny w Massachusetts. Oskarżenia padają ze wszystkich stron: konkurencyjnego instytutu w Harvardzie, związków zawodowych i żądnej sensacji prasy. Przyszłość Instytutu staje pod znakiem zapytania. Grupa najzdolniejszych studentów zrzesza się potajemnie, by ocalić niewinnych ludzi i odkryć prawdę. Na jej czele stają: nieustraszony młody arystokrata Robert Richards, geniusz Edwin Hoyt i inteligentna studentka pierwszego roku, jedyna dziewczyna w instytucie, Ellen Swallow. Ich bronią jest spryt i wiedza…

 

źródło opisu: www.soniadraga.pl

źródło okładki: www.soniadraga.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Bartek książek: 64

Mit o MIT

Boston końca XIX wieku nawiedzony zostaje serią tajemniczych katastrof o charakterze nie do końca zrozumiałym dla mieszkańców. Nikt nie wie, czy za tajemniczymi zatonięciami statków w porcie i jeszcze bardziej niezwykłym topnieniem szkła w centrum miasta stoi czarodziej, czy może technika. Ta druga zdobywa coraz wieksze uznanie, będąc z jednej strony czymś, co życie ułatwia, a z drugiej stając się przyczynkiem do wzrostu bezrobocia wśród pracowników licznych bostońskich zakładów przemysłowych. W poprawie nastrojów nie pomaga zakończona dopiero co wojna secesyjna, która jest ciągle żywa w pamięci ludzkiej. Na tym tle nowo powstały Instytut Technologiczny nie jest oazą spokoju, którego szczególnie potrzebują ci, którzy jako pierwsi w historii mają opuścić mury tej uczelni z dyplomem w ręku. Co gorsza, sam Instytut zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, a jego pracownicy i studenci stają się, chcąc nie chcąc, aktywnymi uczestnikami całego zamieszania.

Pearl, opowiadając zmyśloną, choć wielce prawdopodobną historię początków Massachusetts Institute of Technology, stara się czytelnikowi narzucić własną wizję czasów, o których mógł tylko czytać. I choć z początku styl, w jakim to robi, nawiązujący klimatem do tamtych czasów, może wywoływać lekki uśmiech na twarzy, z czasem staje się tym, co tę książkę w sposób wyjątkowo udany wyróżnia w tłumie „historyjek sensacyjnych”. Nie jest to Conan Doyle, ale i tak jest nieźle. Sprawia to nie tylko rytm pisarski, atmosfera początków boomu...

Boston końca XIX wieku nawiedzony zostaje serią tajemniczych katastrof o charakterze nie do końca zrozumiałym dla mieszkańców. Nikt nie wie, czy za tajemniczymi zatonięciami statków w porcie i jeszcze bardziej niezwykłym topnieniem szkła w centrum miasta stoi czarodziej, czy może technika. Ta druga zdobywa coraz wieksze uznanie, będąc z jednej strony czymś, co życie ułatwia, a z drugiej stając się przyczynkiem do wzrostu bezrobocia wśród pracowników licznych bostońskich zakładów przemysłowych. W poprawie nastrojów nie pomaga zakończona dopiero co wojna secesyjna, która jest ciągle żywa w pamięci ludzkiej. Na tym tle nowo powstały Instytut Technologiczny nie jest oazą spokoju, którego szczególnie potrzebują ci, którzy jako pierwsi w historii mają opuścić mury tej uczelni z dyplomem w ręku. Co gorsza, sam Instytut zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, a jego pracownicy i studenci stają się, chcąc nie chcąc, aktywnymi uczestnikami całego zamieszania.

Pearl, opowiadając zmyśloną, choć wielce prawdopodobną historię początków Massachusetts Institute of Technology, stara się czytelnikowi narzucić własną wizję czasów, o których mógł tylko czytać. I choć z początku styl, w jakim to robi, nawiązujący klimatem do tamtych czasów, może wywoływać lekki uśmiech na twarzy, z czasem staje się tym, co tę książkę w sposób wyjątkowo udany wyróżnia w tłumie „historyjek sensacyjnych”. Nie jest to Conan Doyle, ale i tak jest nieźle. Sprawia to nie tylko rytm pisarski, atmosfera początków boomu przemysłowego i tajemnica z pogranicza magii i technologii, ale przede wszystkim postacie, które wykreował autor – krwiste, prawdziwe i, co ważne, żyjące. Mamy tu do czynienia z wyjątkowo barwnym, i tak samo różnorodnym, gronem wiodących prym bohaterów: Robertem Richardsem – młodym arystokratą, Edwinem Hoytem – geniuszem, Marcusem Mansfieldem – byłym pracownikiem fabrycznym (i de facto głównym bohaterem) oraz Ellen Swallow – pierwszą studentką MIT. Nie tylko przeżywają oni wspólne przygody, ale także walczą z uprzedzeniami czy stereotypami. A także z sąsiadującym, niezbyt przychylnie nastawionym do Instytutu i jego wychowanków, Harvardem.

Intryga – a, co za tym idzie, i fabuła – jest wyjątkowo udana – mamy tu do czynienia z tajemniczym złem, którego sprawcą musi być osoba obeznana z techniką, co sprawia, że z pozoru banalne zagadki stają się iście gordyjskim węzłem, którego rozwiązać prawie nie sposób. Co ciekawe, akcja, mimo że nieco przydługa, jest przez autora umiejętnie podsycana nagłymi wydarzeniami i równie nietypowymi zwrotami akcji. Szkoda tylko, że tak mało w tej książce, będącej swoistym hołdem oddanym początkom rozwoju technologicznego, samej technologii, jej opisów i zastosowań.

Tę książkę, o sporej objętości, polecić można wszystkim wielbicielom klimatycznych opowiadań, gdzie na równych prawach występuje człowiek, zagadka i technologia. To pozycja, która naprawdę warto przeczytać.

Bartek „barneej” Szpojda

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (605)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6799
allison | 2015-04-16
Na półkach: Przeczytane, Rok 2015
Przeczytana: 15 kwietnia 2015

Zaczęłam poznawać tę książkę w formie audiobooka, ale szło mi opornie - w ogóle nie mogłam skupić się na treści i zrobiłam kilka podejść, zanim zamieniłam słuchanie na czytanie. I nagle okazało się, że papierowa wersja pochłonęła mnie tak, że nie mogłam oderwać się od lektury!

"Instytut..." trzyma w napięciu do ostatnich stron. Interesujące są nie tylko dziwne zjawiska, które niszczą Boston i zabijają jego mieszkańców. Z zapartym tchem śledzi się dochodzenie tytułowych młodych naukowców do prawdy. Gdy udaje im się wyjaśnić źródła kataklizmów, muszą jeszcze wykryć ich sprawcę, a to okazuje się znacznie trudniejsze.
Podejrzanych jest sporo; i ja miałam swoje typy, ale okazały się one pudłem (i bardzo dobrze, bo dzięki temu miałam większą frajdę pod koniec lektury).

Powieść M. Pearla to nie tylko podnoszący adrenalinę thriller historyczny. To również pełna emocji opowieść o miłości do nauki i postępu, które mogą okazać się dla ludzi wybawieniem, ale mogą też mieć destrukcyjną moc...

książek: 1560
deana | 2015-10-04
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 04 października 2015

Dzisiaj z każdej strony słychać głosy zachęcające do podjęcia studiów na kierunkach i uczelniach technicznych. Młodych ludzi kusi się obietnicą świetnego wykształcenia a przyszłości możliwościami znalezienia dobrej pracy. Studia techniczne mimo, że trudne i wymagające posiadają odpowiedni prestiż i renomę. Dziś nieprawdopodobnym wydaje się być, że kiedyś można inaczej na nie patrzono. Ba, uważano, że kształcenie techniczne jest niepotrzebne i niebezpieczne. O takim właśnie momencie w historii opowiada powieść ,,Instytut młodych naukowców".

Akcja rozgrywa się w II połowie XIX wieku w Bostonie. Przed czterema laty został tam utworzony Instytut Technologiczny, uczelnia mająca na celu kształcenie inżynierów. Teraz bramy uczelni ma właśnie opuścić pierwszy rocznik absolwentów. Jak zawsze bywa z każdą nowością, także Instytut nie cieszy się popularnością. Zdaje się być hybrydą, dziwnym tworem zbędnym i niepotrzebnym, łamiący ustalony schemat nauczania. Dodatkowo złej sławy dodają mu...

książek: 194
Happy Reader | 2016-12-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2016

"Instytut młodych naukowców" Matthew Pearla to znakomity thriller historyczny. Fabuła powieści rozgrywa się w dziewiętnastowiecznym Bostonie. Poznajemy początki sławnej amerykańskiej uczelni Instytutu Technologicznego w Massachusetts(MIT). Pewnego dnia w mieście dochodzi do tajemniczej morskiej katastrofy - urządzenia nawigacyjne na statkach zaczynają wariować. Giną ludzie. Na Boston pada strach. W tle rozwija się konflikt pomiędzy Instytutem a Uniwersytetem Harvarda, który podważa założenia naukowe dzięki którym powstał MIT. Kilku studentów Instytutu postanawia się zrzeszyć, by bronić dobrego imienia swojej uczelni. Chcą odkryć przyczyny katastrofy i doprowadzić do wyjaśnienia zagadki. Jednak wydarzenia kolejnego tygodnia są jeszcze bardziej tajemnicze. Tymczasem młodzi naukowcy z Instytutu odkrywają nowe, zaskakujące fakty...
Powieść Matthew Pearla czyta się świetnie. Doskonale oddane realia epoki, pulsujący życiem Boston, barwni i wzbudzający sympatię bohaterowie, zagadkowa...

książek: 41108
Muminka | 2015-10-14
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 11 października 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Intrygujący, dobrze skonstruowany thriller, udana krzyżówka powieści historycznej i kryminału, ukazująca początki MIT. Coś dla technofobów- otóż ktoś przeprowadza serię zamachów na niewinnych ludzi wykorzystując zdobycze techniki, zasady chemii i fizyki, powodując że szkło w wieżowcach topi się, mosty wybuchają, a mieszkańcy są sterroryzowani przez szaleńca. Do tego ostra rywalizacja studentów Harvardu i samozwańczych studentów z Instytutu Technologicznego, trudna droga do uznania i akceptacji w środowisku akademickim pierwszej w dziejach kobiety w podwojach MIT, chemiczki. Opowieść godna Dana Browna, może mniej makiaweliczna, ale na pewno wartko się tocząca, z fałszywymi tropami w osobie lokalnego filantropa i jego szastającego pieniędzmi syna. Gratka dla miłośników zagadek i powieści historycznych.

książek: 320

Kryminał z gatunku tych, które mogę się pochwalić bardzo przemyślaną i solidną fabułą. Świetnie odtworzony klimat Bostonu końca XIX wieku i zaskakujące zakończenie. Do tego ciekawie ujęty temat nowo formującego się środowiska naukowego i niebanalne postaci sprawiły, że była to naprawdę przyjemna lektura.

książek: 114
jaunel | 2014-12-01
Na półkach: Przeczytane, THE BEST OF
Przeczytana: 01 grudnia 2014

Mogłabym się przyczepić do stylu autora (czasem akcja jest zbyt szybka a język no cóż...jest prosty a mimo to pojawiło się parę błędów w przekładzie), mogłabym też się przyczepić do tego, że kilka wydarzeń w książce jest iście "amerykańskich" i wyolbrzymionych do granic możliwości, ale tego nie zrobię. Te ponad 600 stron przeczytałam w 2 dni praktycznie nie odrywając się od niej. Oprócz fantastycznie przedstawionego podejścia niegdyś do nauki, jako sprzeciw wobec religii, zasadom etc. , genialnie ukazanych bohaterów (mimo, że ich wygląd nie był dokładniej opisywany) , świetnych zagadek naukowych ,to wszystko zebrało się w jedna wspólna całość jako historia walki o własne przekonania, chęć nauki i rozwoju, stawiania czoła wyzwaniom. Jestem nadal pod wrażeniem jak autor wspierał się o historyczne zapiski, zdjęcia realnych studentów MIT. Warto przeczytać końcówkę w której opisuje tworzenie książki i dodaje krótkie opowiadanie :)
Jestem przekonana, że to będzie jedna z tych niewielu...

książek: 242
claudlez | 2016-03-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: luty 2016

Otwieram paczkę, szukam, szperam, buszuję i nagle szybkim ruchem chwytam książkę, która miała okazać się perełką wśród nowych zdobyczy książkowych. Pierwsze co rzuca mi się w oczy to jej dość pokaźny rozmiar, a już sekundę później oszołamia mnie jej piękna, czarująca i tajemnicza okładka. Nie mogąc wytrzymać ani chwili dłużej postanowiłam pogrążyć się w lekturze. Czy oczarowała mnie swoją treścią? Czy faktycznie okazała się być perełką? Tego i wiele więcej dowiecie się po zapoznaniu z moją opinią, zapraszam.

Boston, druga połowa XIX wieku. Instytut Technologiczny powstały cztery lata temu ze swoich bram ma wypuścić swoich pierwszych absolwentów. Niespodziewanie na miasto zostają przeprowadzone przerażające i tajemnicze ataki. Obywatele wpadają w panikę, przypisują niewytłumaczalne zjawiska mrocznym siłą, sabotażystom oraz cieszącym się złą sławą wśród mieszkańców Instytutowi. Policja rozkłada z bezsilności ręce i postanawia zgłosić się o pomoc do profesora Harvardu- zagorzałego...

książek: 7564
Anna-mojeksiążki | 2014-05-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 maja 2014

Czekałam na tę książkę i instynkt mnie nie zawiódł – bardzo dobra! Wielu pewnie kojarzy Matthew Pearl’a z książką „Klub Dantego", która zdobyła sobie grono licznych wielbicieli.

Tym razem, Autor przenosi nas do Bostonu u schyłku XIX wieku, gdzie dobiega końca wojna secesyjna. Wtedy to powstaje Instytut Technologiczny w Massachusetts, pełen nowoczesnych pomysłów i innowacyjnych koncepcji.
Tymczasem dochodzi do dwóch dziwnych ataków na miasto, o które podejrzewani są naukowcy. Pierwszym niewytłumaczalnym zdarzeniem jest sytuacja w bostońskim porcie. Pewnego wieczora, podczas mgły, kompasy statków zaczynają wariować, co w dalszym efekcie prowadzi do wielkiego zamieszania i zniszczeń. To nie koniec dziwów…. Po niespełna tygodniu dochodzi do kolejnego niewytłumaczalnego zdarzenia, które powoduje zniszczenia w centrum Bostonu. Mieszkańcy wpadają w popłoch i zaczynają się bać. Co jeszcze się wydarzy??? I kiedy?
O wszelkie dziwne zdarzenia obwiniani są naukowcy z Instytutu Technicznego....

książek: 1511
Sanderka1985 | 2014-07-28
Przeczytana: 28 lipca 2014

"Instytut młodych naukowców" jest moim drugim spotkaniem z Matthew Pearlem. Nie ukrywam, że do siegnięcia po tą pozycje literaturową skłoniło mnie przeczytanie "Klubu Dantego" tegoż autora. Tym razem autor przenosi nas do Bostonu w roku 1868. Wojna secesyjna właśnie dobiegła końca, natomiast narasta nowy konflikt pomiędzy przeszłością i teraźniejszością, tradycją i technologią. Na miejscu bagnistych pól Massachusetts powstaje słynny Instytut Technologiczny (obecnie jedna z najlepszych Politechnik świata). Konflikt i cała akcja rozpoczya się w momencie gdy pewnego dnia przyrządy statków w bostońskim porcie w niewytłumaczalny sposób wymykają się spod kontroli. Niespodziewany kataklizm wprowadza chaos. Niedługo potem kolejna tajemnicza katastrofa niszczy centrum miasta. Czy to sabotaż naukowców (szalonych naukowców ??), czy sprzeciw natury wobec ludzi, którzy chcą ją kontrolować?
Tych kilka katastrof rzucają cień na Instytut Technologiczny w Bostonie. Oskarżenia padają ze wszystkich...

książek: 305
Maddie | 2014-06-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 czerwca 2014

Pierwszą książką Pearla jaką przeczytałam, a zarazem jego debiutem literackim, był "Klub Dantego", który generalnie mi się podobał, choć był trochę przewidywalny. "Cień Poego" nie wyszedł mu najlepiej, wypadł słabo na tle pierwszej, zupełnie jakby autora dopadł syndrom drugiej książki. Natomiast Klub Młodych Naukowców, to już dojrzała i dopracowana powieść. Świetnie oddany klimat, ciekawe postacie i zaskakujące zakończenie. Bardzo interesująco przedstawiona jest walka "starego" z "nowym", z zabobonami i ciemnotą oraz obalanie stereotypów. Niektóre kwestie wydają się aktualne do dziś. Jeśli posiłkować się informacjami od autora część książki oparta jest na faktach co dodaje jej uroku. Finałowa katastrofa wydawała mi się trochę wydumana, ale uwierało mnie to tylko nieznacznie. Pomimo objętości czyta się naprawdę dobrze. Tylko opowiadanie, które jest na końcu mogło by być na początku, stanowiło by świetne preludium.

zobacz kolejne z 595 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd