Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ekspozycja

Cykl: Tetralogia z komisarzem Forstem (tom 1)
Wydawnictwo: Filia
6,87 (4060 ocen i 752 opinie) Zobacz oceny
10
297
9
366
8
840
7
1 094
6
755
5
320
4
137
3
126
2
70
1
55
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380750210
liczba stron
480
język
polski
dodała
Natalia-Lena

Termin "ekspozycja" ma przynajmniej pięć znaczeń. Podobnie wieloznaczny jest każdy krok mordercy. Pewnego ranka turyści odkrywają na Giewoncie makabryczny widok – na ramionach krzyża powieszono nagiego mężczyznę. Wszystko wskazuje na to, że zabójca nie zostawił żadnych śladów. Sprawę prowadzi niecieszący się dobrą opinią komisarz Wiktor Forst. Zanim tamtego ranka stanął na Giewoncie, wydawało...

Termin "ekspozycja" ma przynajmniej pięć znaczeń. Podobnie wieloznaczny jest każdy krok mordercy.
Pewnego ranka turyści odkrywają na Giewoncie makabryczny widok – na ramionach krzyża powieszono nagiego mężczyznę. Wszystko wskazuje na to, że zabójca nie zostawił żadnych śladów.
Sprawę prowadzi niecieszący się dobrą opinią komisarz Wiktor Forst. Zanim tamtego ranka stanął na Giewoncie, wydawało mu się, że widział w życiu wszystko. Tropy, jakie odkryje wraz z dziennikarką Olgą Szrebską, doprowadzą go do dawno zapomnianych tajemnic… Winy z przeszłości nie dadzą o sobie zapomnieć. Okrutne zbrodnie muszą zostać odkupione.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/100

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/100

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1242
Marta | 2016-01-17
Przeczytana: 06 stycznia 2016

Droga Tachykardio!

W nowym roku postanowiłam zabrać się za dwa wyzwania czytelnicze. Pierwszym jest czytanie polskich kryminałów a drugim wyczytywanie swoich książek z półek.
W sumie pomysł całkiem niezły w szczególności, że na półkach mam kilka kryminałów polskich autorów, które chciałabym w końcu przeczytać. Na pierwszy ogień poszła w końcu „Ekspozycja” Remigiusza Mroza.

Pewnego dnia na krzyżu na Giewoncie turysta znajduje ciało zamordowanego mężczyzny. Niby nic niebywałego, ale nieboszczyk miał w ustach monetę. Wiktor Forst chce koniecznie dowiedzieć się, kto dokonał morderstwa. Niestety nie będzie miał takiej możliwości. Ktoś odsuwa go od śledztwa. Jednak Forst nie ma zamiaru tak łatwo się poddać. Usilnie chce rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa. Wraz z dziennikarką Olgą Szrebską postanawia na własną rękę dopaść zabójcę. Czy w końcu mu się to uda i co po drodze przeżyje ‒ o tym poczytać sama. Nie mogę zdradzić ci więcej szczegółów, bo sama nie wiem kto zabił.

Remigiusz Mróz to gorące nazwisko na rynku książki. Wszyscy chcą czytać wszystko co wyjdzie spod pióra Autora. I jak to jedna z blogerek świetnie podsumowała: czujemy się zamrozowani. Niestety w przypadku „Ekspozycji” nie czuję się zamrozowana, ani tym bardziej zamrożona. Wręcz przeciwnie. Ta książka mną nie wstrząsnęła, nie pochłonęła i nie wciągnęła od pierwszej strony jak to było w przypadku „Kasacji” czy też „Zaginięcia”. Nie miałam problemów z jej odłożeniem na później. W głowie kłębiło mi się tylko pytanie: I co jeszcze im Autorze zgotujesz? Oczywiście miałam na myśli głównych bohaterów.

Bo w książce dużo się dzieje. Nie mam na myśli tego, że trup ściele się gęsto, jak to w kryminałach czasem bywa. Nie ‒ mamy owszem kilka trupów i międzynarodowe śledztwo, ale bardziej mam na myśli to jak potraktował Mróz bohaterów. Powiem Ci szczerze, że ich nie oszczędzał. W pewnym momencie zaczęłam się nawet zastanawiać czy główny bohater to wszystko przeżyje, ale potem doszłam do wniosku, że książka nie obejdzie się bez głównego bohatera. Więc: będzie żył. Ale i tak uważam, że Forst to cyborg. No sorry, ale… Posłuchaj. Forst kiedy dowiaduje się, że go odsunęli od śledztwa sam postanawia działać. Zabiera ze sobą Olgę i wtedy akcja naprawdę się rozkręca. Uciekają przez agentami służb bezpieczeństwa, którzy podobnie jak policja depczą im po piętach, starają się rozwiązać zagadkę historyczną, zostają porwani, bici, więzieni. Uciekają przez zieloną granicę na Ukrainę w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące pytania. Czytając książkę nasuwają mi się pytania: długo jeszcze? Ileż można? Skąd Autor wytrzasnął pomysł na intrygę historyczną nie wiem, ale jest to pomysł na miarę samego Dan’a Brown’a i przyznaję, że całkiem nieźle mu to wyszło. Chylę czoła, w szczególności, że intryga zahacza o biblię, a to jak wiemy czasem kruchy temat, jak lód na zamarzniętym jeziorze. Choćby na Ukrainie.

Kilka razy miałam ochotę rzucić książką, ale… szkoda mi jej było. No i powiem Ci w sekrecie, że byłam ciekawa jak się historia kończy. A kończy się tak, że ma się ochotę krzyknąć: Cholera jasna, jak tak można??? I zgodzę się z jedną opinią: „Podobno mężczyzn ocenia się nie po tym jak zaczynają a jak kończą. Mróz potrafi kończyć.” Mróz potrafi kończyć tak, że klękajcie narody. Na półce czeka kolejna część przygód Forsta. Ale podchodzę do niej z dystansem i niekłamaną ciekawością. Niestety, musi swoje odczekać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Płatki na wietrze

Jak zwykle zaczęło się od filmu. Nie był on szczególnie wybitny, ale w związku z tym, że to zekranizowana część cyklu powieści, to postanowiłam popraw...

zgłoś błąd zgłoś błąd