Platforma

Wydawnictwo: W.A.B.
7,04 (1432 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
50
9
167
8
305
7
461
6
276
5
102
4
36
3
30
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Plateforme
data wydania
ISBN
9788328021884
liczba stron
368
język
polski
dodała
Ag2S

Michel Renault pracuje w ministerstwie kultury. Wiedzie monotonne życie, a jego zainteresowania nie wykraczają poza seks i telewizję. Odziedziczony po ojcu spadek przeznacza na podróż do Tajlandii – raju seksturystów. Tam poznaje młodą, piękną Valerie, pracującą w biurze podróży. Po powrocie do Francji zostają kochankami i wspólnie wprowadzają w życie pomysł Michela – zorganizowaną...

Michel Renault pracuje w ministerstwie kultury. Wiedzie monotonne życie, a jego zainteresowania nie wykraczają poza seks i telewizję. Odziedziczony po ojcu spadek przeznacza na podróż do Tajlandii – raju seksturystów. Tam poznaje młodą, piękną Valerie, pracującą w biurze podróży. Po powrocie do Francji zostają kochankami i wspólnie wprowadzają w życie pomysł Michela – zorganizowaną seksturystykę do krajów Trzeciego Świata. Tylko tak bowiem, twierdzi bohater, Zachód i Wschód mogą pomóc sobie nawzajem. Houellebecq rozwija przenikliwą diagnozę zdegenerowanego Zachodu – zdominowanego przez wszechobecne współzawodnictwo i plagę przemocy – oraz zaślepionego przez materializm Wschodu.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2774)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 701
Jared | 2019-01-04
Na półkach: Francuzi, Przeczytane

Przez te cztery lata od wydania "Cząstek elementarnych" mam wrażenie, że Houellebeq poprawił się literacko, ale też zaczął przynudzać.

Main topic to dalej seks, chociaż stężenie "brandzlowania" znacznie spadło - w krytyce degeneracji zachodu MH bardziej się uszczegółowił, postanawiając narzygać tym razem na seksturystykę.

Nudno ogólnie. :)

Dużo korporacyjnego bełkotu, po raz miliardowy - tak jak w Cząstkach - pojawia się Comte, zakończenie łatwe do przewidzenia.

Zapamiętałem sobie tylko dość śmiałą tezę MH z końcówki, w której stwierdza, że islam ulegnie kapitalizmowi, wpadając w wir konsumpcji niczym zachód. Zobaczymy w "Uległości" czy po dekadzie pan Houellebeq zrewidował swe poglądy.

książek: 957
Aleksandra | 2015-12-06
Przeczytana: 05 grudnia 2015

Sięgnęłam po "Platformę" po obejrzeniu filmu "Porwanie Michela Houellbecqa". Zaintrygował mnie ten film i postanowiłam przeczytać w końcu książkę, która trochę się naczekała, abym ją wzięła do rąk. Muszę przyznać, że autor ma świetny język i łatwość wyrażania swoich myśli, jest erudytą i niestety przedstawia bardzo smutny obraz współczesnego świata. To przerażające, ale prawdziwe.

książek: 956
Kasia | 2014-12-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 grudnia 2014

Książka "Platforma" pokazuje prosty świat zachowań współczesnego człowieka. Zdobyć to co jest do zdobycia w każdej sferze, a kluczem do wszystkiego są pieniądze. Autor w równie prosty sposób opisuje piękny krajobraz, wydarzenia gospodarcze, jak również zachowania erotyczne bohaterów. Jakby to wszystko można postawić na tym samym poziomie emocji. Tylko czy na prawdę można żyć bez miłości???
Warto przeczytać, polecam.

książek: 159
Wilma | 2015-09-05
Na półkach: Przeczytane

Książka dobra, trudna, miejscami nieprzyjemna, bo mówi prawdę o nas, ludziach, o człowieku jako takim. Pokazuje, jak niewiele się różnimy pomimo bariery odległości, kultury, geografii, wykształcenia, poziomu intelektualnego. To jedna z tych książek, które opowiadając historię na jednym planie (seksturystyka) poruszają całą gamę innych tematów, a jedno i drugie robią w sposób interesujący, a chwilami nawet poruszający. Choć też przyprawiający chwilami o gęsią skórkę.
Przypomniała mi się ta lektura sprzed wielu lat po przeczytaniu dwóch świeżych recenzji dwóch różnych czytelniczek, które kompletnie, całkowicie przeinaczały myśl autora, tak samo jak w wypadku tej książki przeinaczono myśl Houellebecqua. Jeśli ktoś ma głowę naszpikowaną nietolerancją religijną, wszędzie się dopatrzy obrażania uczuć religijnych, tak samo jak wojujące feministki są gotowe zadeptać każdego, kto ich zdaniem sprzeniewierzył się kobiecości. Uwaga na marginesie: czy to nie dziwne, że feministki są tak mało...

książek: 943
Elżbieta | 2014-09-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Trochę czasu upłynęło od przeczytania tej książki,a ja zapamiętałam z niej tylko budzące niesmak opisy seksu.Chociaż jak ją czytałam, to pobudzała mnie do przemyśleń nad złą moralną kondycją współczesnego świata i jego duchową pustką.Ale tak naprawdę,to kiedy w przeszłości ta moralna kondycja świata była dobra?Takie niesmaczne opisy seksu tylko taką refleksję przysłoniły.Nie mam zamiaru więcej czytać tego autora.Ta książka zniesmaczyła mnie tak jak kiedyś jakaś powieść Kosińskiego,nie dokończyłam jej i nigdy już niczego więcej Kosińskiego nie przeczytałam.Mam zawsze wrażenie,że takie opisy seksu to rodzaj masturbacji pisarza w trakcie pisania,albo też dowód jego impotencji.A co gorsza,traktowania czytelnika jak półgłupka do którego można trafić tylko przez takie opisy. W każdym razie nie cenię pisarzy,którzy chcą jakieś głębsze przesłanie wyrazić za pomocą pornograficznego seksu,bo to nie świadczy dobrze o ich kondycji pisarskiej.

książek: 2800
porządekalfabetyczny | 2013-08-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 sierpnia 2013

Dziś książka, która podobno 'jest niebezpieczna w sposób, w jaki literatura ma być niebezpieczna - budzi uśpioną wrażliwość'. Moja wrażliwość najwyraźniej nie jest jeszcze uśpiona, albo to jeszcze stan uważności, który został mi po lekturze Baumana. Houellebecq nie powiedział mi nic nowego, po prostu pozwolił na luksus rozmyślania o rzeczach, o których w ciągu dnia celowo nie myślę, żeby jakoś funkcjonować.

Niestety, Houellebecq bywa też efektowny i błyskotliwy, co zawsze robi na mnie wrażenie, ale czego ostatecznie nie cenię.

Jest też coś niepokojącego w tym, jak modlą się do niego dwie znajome osoby, które marnie radzą sobie z życiem i które u pana H. znalazły wytłumaczenie dlaczego. Z takim czytaniem nie chcę mieć nic wspólnego.
Z innym, jak najbardziej.

Czytałam kiedyś 'Poszerzenie pola walki' z Ówczesnym Aktualnym. Ja byłam zachwycona. On powiedział: 'Nie jest tak źle, jak on pisze'. Fajnie byłoby usłyszeć w tym zdaniu naiwność i energię człowieka, który ma nadzieję żyć...

książek: 521
atti | 2011-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2011

Dla mnie to kolejna, świetna książka Houellebecqa. Po raz kolejny obraca się on w tematyce przez siebie ulubionej, czyli wewnętrznej i zewnętrznej pustce człowieka, potęgowanej przez coraz silniejszy konsumpcjonizm i wypranie z głębszych uczuć. Uważam, że - jeżeli można to tak określić - motyw przewodni powieści, jakim jest seks i związana z nim turystyka seksualna, w przepiękny sposób podkreśla wszystko to, co zazwyczaj Houellebecq chce nam przekazać.

Być może nie znajdziemy w tej książce czegoś więcej, czego nie znaleźlibyśmy w jego pozostałej twórczości, lecz myślę, że jej lekturę zalecałabym każdemu. Jest w tej powieści coś, co ją wyróżnia, coś, co sprawia, że czyta się ją bardzo dobrze. A zakończenie jak zawsze pozostawia nas w zadumie i z powtarzającym się pytaniem: to już wszystko? a jak to będzie wyglądać w MOIM przypadku...?

książek: 6455
Róża_Bzowa | 2010-12-31
Przeczytana: 30 grudnia 2010

"W życiu może zdarzyć się wszystko, a zwłaszcza nic".

No właśnie. Po przeczytaniu tej książki nic się we mnie nie stało. Doskonała jako egzemplifikacja czarnej dziury: dużo słów wrzucone i nic nie zostaje na powierzchni. Idealna pustka.

Z radością stwierdzam: według tej książki nie jestem ani wschodnia, ani zachodnia, a mój sposób pojmowania świata i rzeczywistości nie mieści się kompletnie w jego (bardzo uproszczonej) wizji. Świat w niej opisany to dla mnie jakaś utopia.
Wniosek: narrator-mizogin, najbardziej nienawidzący samego siebie, nie budzi we mnie również kompletnie żadnych uczuć. Całkowita obojętność. Wypada się zatem ucieszyć, że nie mieszczę się w jego wizji świata.

książek: 768
Johnny | 2014-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2014

Miałem niewątpliwą przyjemność uczestniczyć w spotkaniu z Michelem Houellebecq'em w roku 2008 w Collegium Civitas. Autor był wtedy na fali i to nie tylko w Polsce. Głośne były jego antymuzułmańskie poglądy oraz krytyka rewolucji seksualnej lat 60, której skutki odczuwamy, zdaniem pisarza, do dzisiaj. Houellebecq znany był także z krytycznych wypowiedzi dotyczących Kościoła katolickiego. Nie było więc dziwne to, że na spotkanie z nim zostali oddelegowani, jako prelegenci, zarówno przedstawiciel prawicy jak i lewicy (w postaci Sławomira Sierakowskiego). Oba te nurty starają się sklasyfikować francuskiego pisarza jako „swojego”. Jest to jednak zadanie bardzo trudne, gdyż Houellebecq wymyka się takim klasyfikacjom.

„Platforma” to trzecia z kolei powieść Houellebecq'a. Rozgłos przyniosły mu już dwie jego pierwsze powieści: „Poszerzenie pola walki” oraz „Cząstki elementarne”. Pisarz podejmuje w nich przede wszystkim tematykę ludzkiej namiętności i seksualności. Jego postacie bardzo...

książek: 158
Ahsan | 2015-07-17
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: lipiec 2015

Właśnie skończyłem.
Książka dobrze napisana, ale z niemałym trudem doczytałem do końca, bo mnie zwyczajnie nudziła. Wydaje mi się, że jedynymi elementami, które pchały akcję do przodu i ciekawiły czytelnika, były sceny seksu. Całe nagromadzenie scen łóżkowych. Momentami odnosiłem wrażenie, że jest to trochę poważniejsza, bardziej literacka wersja "50 twarzy". Ot taki pornos z fabułą, napisany dobrze warsztatowo.
Oczywiście były inne warstwy lektury, które zdecydowały, że doczytałem książkę do końca. Na plus na pewno był pomysł platformy, sportretowania przemysłu turystycznego, opisy miejsc egzotycznych.
Bardzo irytowały mnie 3 rzeczy. Po pierwsze nagromadzenie scen seksu, po prostu było tego za dużo. Po drugie totalny nihilizm odnośnie Zachodniej kultury, pokazanie, że nic nie ma sensu i dążymy do zniszczenia. Destrukcja, owszem, ale nie kompletna zagłada. No i islam. Autor ma skrajnie negatywne podejście do tej religii i jej przedstawicieli. Stawia znak równości między islamem a...

zobacz kolejne z 2764 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literacki Horoskop LC – Książkowy Wodnik

Czas na zmianę: przenosimy uwagę z Koziorożca na Wodnika. Znak, którego planetą jest Uran, a szczęśliwym klejnotem – ametyst. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod tym znakiem, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb.


więcej
Dobrze wyjść z pisarzem: Michel Houellebecq

Wszystko nas może spotkać w życiu, przede wszystkim zaś nic. Przyszła jesień, czas na depresję. A jak depresja, to Michel Houellebecq, czyli najsmutniejszy i najzabawniejszy autor, jakiego znam. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd