Ja nie jestem Miriam

Tłumaczenie: Halina Thylwe
Wydawnictwo: W.A.B.
7,93 (424 ocen i 84 opinie) Zobacz oceny
10
50
9
87
8
148
7
94
6
30
5
6
4
5
3
1
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Jag heter inte Miriam
data wydania
ISBN
9788328014534
liczba stron
512
język
polski
dodała
Ag2S

Nieznane oblicze najbliższej osoby. Kiedy członkowie rodziny zbierają się przy łóżku Miriam, żeby uczcić jej osiemdziesiąte piąte urodziny, odnoszą wrażenie, że jubilatka zapadła na demencję. Bo dlaczego mówi, że nazywa się inaczej, niż się nazywa? O jej przeszłości świadczy przecież numer wytatuowany na lewym przedramieniu. Ale prawda jest inna. Najwyższy czas, żeby ją poznała wnuczka...

Nieznane oblicze najbliższej osoby.
Kiedy członkowie rodziny zbierają się przy łóżku Miriam, żeby uczcić jej osiemdziesiąte piąte urodziny, odnoszą wrażenie, że jubilatka zapadła na demencję. Bo dlaczego mówi, że nazywa się inaczej, niż się nazywa? O jej przeszłości świadczy przecież numer wytatuowany na lewym przedramieniu. Ale prawda jest inna. Najwyższy czas, żeby ją poznała wnuczka Camilla. Prawdę o Auschwitz i Ravensbrück. O ludziach najbardziej pogardzanych. O Anuszy i Didim. I o tym, jak mieszkańcy spokojnego Jönköpingu dziesięć lat po nocy kryształowej wyszli na ulice, żeby przepędzić z miasta przybłędów.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2079
Wojciech Gołębiewski | 2017-07-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2017

Axelsson (ur.1947) - popularna szwedzka pisarka, (nigdy o niej nie słyszałem) wydała omawianą książkę w 2014 roku. Z notki wydawcy:
"...Kiedy członkowie rodziny zbierają się przy łóżku Miriam, żeby uczcić jej osiemdziesiąte piąte urodziny, odnoszą wrażenie, że jubilatka zapadła na demencję. Bo dlaczego mówi, że nazywa się inaczej, niż się nazywa? O jej przeszłości świadczy przecież numer wytatuowany na lewym przedramieniu. Ale prawda jest inna. Najwyższy czas, żeby ją poznała wnuczka Camilla. Prawdę o Auschwitz i Ravensbrück. O ludziach najbardziej pogardzanych. O Anuszy i Didim. I o tym, jak mieszkańcy spokojnego Jönköpingu dziesięć lat po nocy kryształowej wyszli na ulice, żeby przepędzić z miasta przybłędów...."
Na LC 7,84 (329 ocen i 67 opinii). Wypisuję na wyszukiwarce "tematyka obozowa" i wybieram dla Państwa uznane arcydzieła:
Tadeusz Borowski "Pożegnanie z Marią i inne opowiadania" 6,57 (28 opinii); Primo Levi "Czy to jest człowiek" 7,67 (10 opinii); Miklos Nyiszli "Byłem asystentem doktora Mengele" 8,06 (163); Seweryna Szmaglewska "Dymy nad Birkenau" 7,55 (35); Shlomo Venezia "Sonderkomando. W piekle komór gazowych" 8,02 (13); Yehi'el Dinur "Dom lalek" 7,11 (10); Imre Kertesz "Los utracony" 7,18 (93) oraz "Kadysz za nienarodzone dziecko" 6,52 (16); Zofia Posmysz "Pasażerka" 7,19 (11), Stanisław Pigoń "Wspominki z obozu w Sachsenhausen" 9,25 (1) i wiele innych.
Po co to podałem? Aby wykazać, że literatura na ten temat jest bardzo bogata i napisać coś oryginalnego jest niezmiernie trudno. Podane wyniki jednoznacznie wskazują, że ta książka zdobyła szerokie uznanie na skutek słabej znajomości obozowej "klasyki". Przyznaję, że książka jest niezła, lecz NIE WNOSI NIC NOWEGO. Ponadto należy pamiętać, że nieopisane, ale znane z ustnego przekazu, indywidualne doświadczenia obywateli Polski, przewyższają każdą literaturę.
Nic też nie poradzę, że kanwa opowieści tj zmiana Cyganki w Żydówkę na terenie Auschwitz nie przemawia do mnie i budzi wątpliwości.
Aby nie odstręczyć czytelników nie znających wymienionych wyżej pozycji daję gwiazdek 7, bo to lektura atrakcyjna przede wszystkim dla nich. Warto ją też przeczytać ze względu (per analogiam) na obecne nastawienie Polaków do „ciapatych”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Skazaniec. Zawsze mnie kochaj

Kolejny tom za mną. To już piąty, i coraz bardziej przeraża mnie ta świadomość że seria coraz bliżej końca. W tym tomie, mam wrażenie że Ropuch stał...

zgłoś błąd zgłoś błąd