Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Miłość przychodzi z deszczem

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,79 (433 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
21
8
99
7
112
6
85
5
51
4
20
3
11
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380690363
liczba stron
280
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Porywająca opowieść o więzach krwi i serc. Marek i Marcin, jak to bliźniacy, byli nierozłączni. Do czasu. Marek rzuca pracę i wyjeżdża bez słowa. Drugi z braci milczy. Po kilku miesiącach Marek decyduje się wrócić. Przyjeżdża z Anią, dziewczyną, którą uważa za tę jedną jedyną, wymarzoną. Jest przerażony, gdy odkrywa, że jego bratowa jest w ciąży. Nim zdąży podjąć decyzję, co zrobić, ginie w...

Porywająca opowieść o więzach krwi i serc.

Marek i Marcin, jak to bliźniacy, byli nierozłączni. Do czasu. Marek rzuca pracę i wyjeżdża bez słowa. Drugi z braci milczy. Po kilku miesiącach Marek decyduje się wrócić. Przyjeżdża z Anią, dziewczyną, którą uważa za tę jedną jedyną, wymarzoną. Jest przerażony, gdy odkrywa, że jego bratowa jest w ciąży. Nim zdąży podjąć decyzję, co zrobić, ginie w wypadku.
Kilka lat po tym tragicznym wydarzeniu Ania wraca do Poznania i spotyka drugiego z braci. Tylko czy na pewno?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2907
Liza | 2016-05-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2016

Pierwszą miłością w życiu Anny Wrzos był Marek Brzozowski- pojawił się w jej życiu, dzięki niemu poznała smak prawdziwego uczucia. I przekonała się, że nic tak nie boli jak strata. Z nim zniknęły nadzieje i marzenia. Minęło 5 lat… Strata, do tej pory ukryta powraca, rozbudzone zostają emocje podczas spotkania po latach, brata, identycznego bliźniaka ukochanego, Marcina.

„To, co zdarzyło się dziś, miało smak cytrusów, zapach deszczu.”

Tą historię poznajemy z dwóch perspektyw czasowych. Przeszłość odkrywa przed nami, co rozdzieliło dwóch braci- tajemnica, która może rozbić rodzinę; pełna rozpaczy prośba; obietnica, po której nic nie było już takie samo.

„Wybór między większym i mniejszym złem zawsze jest zły. Zawsze. I prowadzi do konsekwencji, których nie udźwignie żadna rodzina.”

Teraz zaś okazuje się, że pewnych kwestii nie da się rozwiązać tak, by nikogo nie skrzywdzić. Ktoś będzie cierpiał, ktoś zostanie porzucony, do kogoś może uśmiechnie się szczęście. Tylko, do kogo? Jak bardzo można się poświęcić, być lojalnym wobec innych?

Niezaprzeczalnym atutem są bohaterowie z realnymi emocjami, którzy swoimi wyborami zabrnęli w ślepy zaułek. Oryginalna, nieszablonowa fabuła przykuwa uwagę, chociaż liczyłam na więcej tajemnic i późniejsze odkrycie pewnych kart- moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie dowiadujemy się „clue” w połowie książki. Za to zakończenie pozostawia furtkę dla kolejnej części.

„Miłość przychodzi z deszczem” to opowieść nie tylko o krętych ścieżkach miłości: dawnej i nowej, lecz także intrygująca historia o więzach rodzinnych, trudnych wyborach, kłamstwie, które zdeterminowało życie; o przeszłości, której nie da się cofnąć. Bardzo udany debiut, polecam.

„Było ich dwóch, został jeden.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
31 korytarzy

Szesnastoletnia Amelia właśnie rozpoczyna naukę w liceum. Dziewczyna lubi się wyróżniać wyzywającym strojem i mocnym makijażem. Matka uważa ją za swoj...

zgłoś błąd zgłoś błąd