Miłość przychodzi z deszczem

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,8 (487 ocen i 121 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
25
8
111
7
127
6
98
5
55
4
22
3
12
2
5
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380690363
liczba stron
280
słowa kluczowe
Literatura polska
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Porywająca opowieść o więzach krwi i serc. Marek i Marcin, jak to bliźniacy, byli nierozłączni. Do czasu. Marek rzuca pracę i wyjeżdża bez słowa. Drugi z braci milczy. Po kilku miesiącach Marek decyduje się wrócić. Przyjeżdża z Anią, dziewczyną, którą uważa za tę jedną jedyną, wymarzoną. Jest przerażony, gdy odkrywa, że jego bratowa jest w ciąży. Nim zdąży podjąć decyzję, co zrobić, ginie w...

Porywająca opowieść o więzach krwi i serc.

Marek i Marcin, jak to bliźniacy, byli nierozłączni. Do czasu. Marek rzuca pracę i wyjeżdża bez słowa. Drugi z braci milczy. Po kilku miesiącach Marek decyduje się wrócić. Przyjeżdża z Anią, dziewczyną, którą uważa za tę jedną jedyną, wymarzoną. Jest przerażony, gdy odkrywa, że jego bratowa jest w ciąży. Nim zdąży podjąć decyzję, co zrobić, ginie w wypadku.
Kilka lat po tym tragicznym wydarzeniu Ania wraca do Poznania i spotyka drugiego z braci. Tylko czy na pewno?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5633

W labiryncie kłamstw łatwo zbłądzić

Kłamstwo ponoć ma krótkie nogi. Kłamstwo jest jak narkotyk. Najtrudniej kłamać pierwszy raz. Pierwsze kłamstwo jest jak mały kamyczek. O ile pójdziemy jego drogą okaże się, że ten kamyczek ma potężną moc i ruszy prawdziwą lawinę. I z każdą chwilą będzie coraz trudniej wrócić na drogę prawdy, aż wreszcie stanie się to niemożliwe. Czy zatem warto kłamać? Ponoć czasem to wyższa konieczność, a my kłamiemy dla dobra ważnej sprawy i łatwo zaczynamy się przed sobą usprawiedliwiać. Ale czy są rzeczy, w imię których można dopuścić się łgania i całkowicie się rozgrzeszyć? A może jednak najgorsza prawda jest lepsza niż najlepsze kłamstwo?

W fabułę debiutanckiej powieści Mili Rudnik wplecione jest kłamstwo. Ono jest siłą napędową całej książki, ono jest przyczyną, która burzy spokój i niszczy rodzinę. Czy było warto posuwać się do tego zabiegu w imię wyższej konieczności? Marcin i Marek to bracia. Jednojajowi bliźniacy. Identyczni w każdym calu. Niesamowicie podobni do siebie. Mający identyczne rysy twarzy, sylwetki, ba nawet te same blizny. Marcin jest żonaty, Marek wolny. Marcin pragnie zostać ojcem, ale okazuje się to niemożliwe. W głowie zrozpaczonego mężczyzny rodzi się pewien pomysł. Idea z piekła rodem, szalona myśl, która go opętuje i ma zarazem rozwiązać jego małżeńskie problemy oraz dać życie dziecku. By spełnić swoje marzenie Marcin posuwa się do szantażu, aż w końcu dopina swego. Jednak w tym miejscu, gdzie miała rozpocząć się bajka jest początek koszmaru. Na niebo rodziny...

Kłamstwo ponoć ma krótkie nogi. Kłamstwo jest jak narkotyk. Najtrudniej kłamać pierwszy raz. Pierwsze kłamstwo jest jak mały kamyczek. O ile pójdziemy jego drogą okaże się, że ten kamyczek ma potężną moc i ruszy prawdziwą lawinę. I z każdą chwilą będzie coraz trudniej wrócić na drogę prawdy, aż wreszcie stanie się to niemożliwe. Czy zatem warto kłamać? Ponoć czasem to wyższa konieczność, a my kłamiemy dla dobra ważnej sprawy i łatwo zaczynamy się przed sobą usprawiedliwiać. Ale czy są rzeczy, w imię których można dopuścić się łgania i całkowicie się rozgrzeszyć? A może jednak najgorsza prawda jest lepsza niż najlepsze kłamstwo?

W fabułę debiutanckiej powieści Mili Rudnik wplecione jest kłamstwo. Ono jest siłą napędową całej książki, ono jest przyczyną, która burzy spokój i niszczy rodzinę. Czy było warto posuwać się do tego zabiegu w imię wyższej konieczności? Marcin i Marek to bracia. Jednojajowi bliźniacy. Identyczni w każdym calu. Niesamowicie podobni do siebie. Mający identyczne rysy twarzy, sylwetki, ba nawet te same blizny. Marcin jest żonaty, Marek wolny. Marcin pragnie zostać ojcem, ale okazuje się to niemożliwe. W głowie zrozpaczonego mężczyzny rodzi się pewien pomysł. Idea z piekła rodem, szalona myśl, która go opętuje i ma zarazem rozwiązać jego małżeńskie problemy oraz dać życie dziecku. By spełnić swoje marzenie Marcin posuwa się do szantażu, aż w końcu dopina swego. Jednak w tym miejscu, gdzie miała rozpocząć się bajka jest początek koszmaru. Na niebo rodziny Marka i Marcina nadciągają gęste, czarne chmury. Kroi się potężna burza, długa i brzemienna w skutkach nawałnica...

Ta opowieść to nie słodka książka o kochającej się i zgodnej rodzinie. To historia bardzo dramatyczna, pełna wielu zwrotów akcji, które mocno zaskakują, a bohaterom coraz bardziej komplikują życie. Słodko i ckliwie jest tylko na początku, po kilku stronach bracia rozpętują piekło na własne życzenie. Wydaje się, że oboje chcą dobrze, ale szybko wszystko wymyka się spod kontroli i jest zdecydowanie inne niż miało być. Chcieli dobrze, ale w kręgosłupie moralnym jak się okazuje nie ma dróg na skróty. Lepiej jest się zmierzyć z brutalną prawdą niż kombinować jak oszukać los, jak z niego zakpić. Cena jaką płaci cała rodzina Marka i Marcina jest okrutna. Każdego boli, choć nie wszyscy mają pojęcie o tym, co spowodowało lawinę nieszczęść. Można gdybać, można roztrząsać co by się stało a co nie, gdyby Marek spełnił prośbę brata i miał siłę unieść całe brzemię swoich czynów, ale ja jestem pewna, że jednak ten krzyż przekroczyłby ludzkie możliwości. Książka robi olbrzymie wrażenie i przez całą lekturę towarzyszą czytelnikom bardzo spore emocje. Aż kusi, by raz po raz osądzać bohaterów, być bogiem i ciskać gromy, upominać, ganić. Nie brak również momentów, gdy wprost namacalnie się czuje, że postacie z powieści zabrnęły w ślepy zaułek, z którego już nie ma wyjścia i możliwości wyprowadzenia spraw na prostą.

„Miłość przychodzi z deszczem” to wspaniały, dojrzały i dopracowany debiut, godny uznania i docenienia. Akcja toczy się w dwóch przestrzeniach czasowych, jest dynamiczna i pełna wielu niespodzianek. Fabuła jest nieprzewidywalna, zagmatwana i świetnie nakreślona. A wymyślone w głowie pisarki postacie są niezwykle realne, niekiedy zagubione i bezbronne, postawione przez los pod ścianą.

Ta lektura to dzieło pełne tajemnic, które doskonale pokazuje zawiłości ludzkiej duszy, niedoskonałości naszej psychiki, która w imię spełnienia marzeń stających się obsesją prowadzi nas ku destrukcji i zgubie. Książka uczy pokory i niesie przesłanie, by niekiedy mocno zastanowić się na podejmowanymi przez nas decyzjami, bo błędy mogą nas kosztować fortunę i być nieodwracalne. Gorąco polecam nawet najwybredniejszym miłośnikom gatunku książek obyczajowych pełnych rodzinnych tajemnic i sekretów.

Bernardeta Łagodzic-Mielnik  

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (121)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 411
Marlena | 2019-05-30
Na półkach: Przeczytane

"Miłość przychodzi z deszczem" opowiada o wielkiej miłości, o braterskiej lojalności, i o trudnych życiowych wyborach, których podjęcie zaważyło o losach wielu osób.Powieść pokazuje, jak wpływa na nasze życie każda podjęta przez nas decyzja. Jak nieodwracalne mogą być ich skutki. Oraz jak wiele można stracić posługując się kłamstwem.

książek: 188
FioletowaRóża | 2019-05-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Tę książkę poleciła mi znajoma. Pomyślałam sobie, że nie zaszkodzi jej posłuchać- pognałam do biblioteki i wypożyczyłam opisywaną książkę. W realnym świecie pomyślałabym, że takie historie nie mają prawa się wydarzyć, ale literatura ma to do siebie, że pozwala nam nieco oderwać się od rzeczywistości.
Ważne- książki tej nie można czytać wyrywkowo, ponieważ trzeba mocno skupić się na treści. Warto to zrobić, bo czyta się ją bardzo dobrze, zawiera niecodzienny pomysł autorki, a do tego bardzo mocno wciąga. Po przeczytaniu zakupiłam ją i nie żałuję, bo na pewno do niej wrócę.

książek: 91
Pietruszka | 2019-03-13
Na półkach: Przeczytane

Wciągająca książka z tajemniczą historią w tle. Jeden moment i jedna decyzja zmienia życie wielu osób. Książka daje do myślenia i skłania do refleksji. Pragnienia i chęć spełnienia marzeń przysłaniają rzeczywistość, a raz wypowiedzianego zdania nie da się już wycofać.

książek: 1333
Volumen | 2018-12-12
Na półkach: Przeczytane, Pożyczone
Przeczytana: 12 grudnia 2018

Przyjemnie się czytało. Do odstresowania, chociaż historia wielce nierealne. Naprawdę nikt z rodziny matka, ojciec nic nie zauważyli?

książek: 1645
eduko7 | 2018-10-31
Przeczytana: 11 października 2018

„W życiu są wybory, których nigdy nie powinno się dokonywać, i decyzje, których nie powinno się podejmować. A oni to zrobili.” No właśnie, czy bliskość związana z pokrewieństwem usprawiedliwia ich czyn? Czy Marcin miał prawo poprosić brata bliźniaka o współudział w oszustwie, w imię tzw. „wyższego celu”? Jak podjęte wówczas decyzje wpłyną na ich wzajemne relacje? Jak wpłyną na losy ich całej rodziny?
Udany debiut. Autorka umiejętnie przeplata fakty z niedalekiej przeszłości bohaterów z teraźniejszością. Kreuje ciekawe, złożone postaci. Podejmuje istotny problem wpływu więzów krwi na nasze decyzje, działania. Ukazuje miłość gotową do poświęceń. Pytanie tylko, czy takie poświęcenia były konieczne?!

książek: 324
Nightingale | 2018-09-06
Na półkach: Przeczytane

Ta książka jest dowodem na to, że zawsze trzeba dawać szansę młodym pisarzom. Debiut Mili Rudnik jest naprawdę godny polecenia. Książka charakteryzuje się oryginalną, bardzo ciekawą fabułą. Problematyka poruszana przez książkę jest trudna, jednak sama książka napisana jest w pociągający sposób. Świetnie zarysowane portrety psychologiczne głównych bohaterów dopełniają tę interesującą i wciągającą lekturę. Książa porusza temat trudnych życiowych wyborów i kłamstw, które zaważyły na losach każdego z bohaterów. Dzięki autorce czytelnik może odpowiedzieć sobie na pytanie, jak bardzo można poświęcić się dla najbliższej osoby. Jest to książka o trudnych życiowych wyborach, o wielkiej miłości, braterskiej lojalności, i życiu z piętnem kłamstwa.
Książka jest bardzo dobrze napisana. Wszystko jest bardzo spójne, a stopniowe odkrywanie przed czytelnikiem zdarzeń z przeszłości, dozuje napięcie i sprawia, że historia się nie nudzi.

książek: 309
Jadwiga | 2018-07-03
Na półkach: Przeczytane

Wcale nie jest lekka,łatwa i przyjemna.
Książkę dobrze się czyta bo jest napisana prostym językiem ale tematyka nie jest prosta ani tym bardziej oczywista. Zmusza do myślenia.
Koło niewłaściwej decyzji zatacza kręgi ...a człowiek jeszcze bardziej się zapętla.Wewnętrzne rozterki bohaterów dają się odczuć.
Zakończenie bardzo mi się podoba i nie chciałabym żadnej dalszej części.

książek: 632
Lemma | 2018-02-19
Na półkach: Przeczytane, Rok 2018
Przeczytana: 19 lutego 2018

Nie zawsze dla miłości warto zrobić wszystko...

książek: 771
isia2652 | 2018-02-18
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 18 lutego 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

,, Miłość przychodzi z deszczem" Historia dwóch braci bliźniaków Marka i Marcina. Marcin ma żonę i starają się o upragnionego potomka, Marek zaś skupiony na pracy nie ma na razie w planach założenia rodziny. Bracia są podobni do siebie i niemal nierozłączni. Wszystko się zmienia pewnego dnia, kiedy to Marek rzuca pracę i wyjeżdża do Gdańska odcinając się od rodziców, ale przede wszystkim od brata...- podobny opis z tyłu książki niezwykle wzbudził moje zainteresowanie.

Nie jest to typowa, kolejna historia miłosna, jak mogło by się wydawać po przeczytaniu tytułu. Jest to historia o wyborach, węzach krwi i podejmowaniu trudnych decyzji i życiowych wyborach. Czasami jedna decyzja- jeden kamyczek może wywołać istną lawinę.

Świetny pomysł na fabułę, historia niezwykle wciągająca. Podoba mi się że autorka opowiada historię z perspektywy różnych bohaterów a nie tylko jednego.

Jeśli chodzi o zastosowane przez autorkę retrospekcje i wydarzenia teraźniejsze- wydarzenia się ze sobą tak...

książek: 430
Kari | 2018-01-16
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 16 stycznia 2018

Nie wiem jak ocenić tę książkę...
Wciąga, to na pewno, jest interesująca, z ciekawością przekręcałam kolejne strony. A potem rośnie irytacja, coraz bardziej rośnie.
Nie rozumiem jak można żyć w kłamstwie, jak można budować życie, przyszłość, związek na kłamstwie i to jeszcze w takich kwestiach...
Co można stworzyć jeśli jedyną pewną rzeczą jest to, że się kłamie. Jak długo tak można żyć?

Z jednej strony mam ochotę dać wysoką ocenę, bo książka nie była dla mnie obojętna, wywoływała spore emocje, ale z drugiej strony, przeważają emocje negatywne i nie wiem czy to dobrze.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd