Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyzwolona

Cykl: Dom Nocy (tom 12)
Wydawnictwo: Książnica
7,17 (465 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
84
9
33
8
64
7
111
6
96
5
47
4
12
3
15
2
2
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Redeemed
data wydania
ISBN
9788324581931
liczba stron
352
słowa kluczowe
Wampiry, Anioły, Zoey, Dom Nocy
język
polski
dodała
tombraiderka009

Zoey Redbird ma poważne kłopoty. Przekazuje Afrodycie kamień proroczy, a sama oddaje się w ręce policji i zrywa kontakty ze swoimi przyjaciółmi. Pragnie ponieść zasłużoną karę, nawet jeśli jej ciało miałoby odrzucić Przemianę i umrzeć. Jedynie miłość najbliższych może ocalić Zoey przed Ciemnością, która zawładnęła jej duszą. Niestety, z mroku wyłania się zło. Neferet ukazuje wreszcie...

Zoey Redbird ma poważne kłopoty. Przekazuje Afrodycie kamień proroczy, a sama oddaje się w ręce policji i zrywa kontakty ze swoimi przyjaciółmi. Pragnie ponieść zasłużoną karę, nawet jeśli jej ciało miałoby odrzucić Przemianę i umrzeć. Jedynie miłość najbliższych może ocalić Zoey przed Ciemnością, która zawładnęła jej duszą. Niestety, z mroku wyłania się zło. Neferet ukazuje wreszcie śmiertelnikom swoje prawdziwe oblicze i ogłasza się boginią Ciemności, czyniąc z mieszkańców Tulsy swoich zakładników.
W ostatnim tomie cyklu „Dom Nocy” rozgrywa się potężna bitwa pomiędzy Światłem a Ciemnością – walka, która pokaże, kto zostanie wyzwolony, a kto przepadnie na wieki.

 

źródło opisu: http://publicat.pl/ksiaznica.html

źródło okładki: http://publicat.pl/ksiaznica.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1614
dzosefinn | 2016-04-28
Przeczytana: 25 marca 2016

Wyzwolona to ostatni tom z serii o Domu Nocy. Przez ponad 6 lat (tak, pierwsza część przygód Zoey Redbird pt. Naznaczona została wydana pod koniec 2009 roku) mogliśmy śledzić losy amerykańskiej nastolatki, która została wybrana, jako jedna z wielu, by dołączyć do społeczności wampirów. Tym sposobem trafiła do Domu Nocy, szkoły dla młodych wampirów – adeptów, by nie tylko odkrywać i rozwijać swoje umiejętności wampirskie, ale także by móc przejść przemianę i stać się dorosłym wampirem. Przez dwanaście (!) tomów poznawaliśmy tajemnice Domu Nocy oraz zaprzyjaźnialiśmy się z bohaterami (bądź i nie) wykreowanymi przez panie Cast. I w końcu, po tylu latach czytelnicy doczekali się zakończenia tejże serii.

W ostatnim tomie główna bohaterka wraz z przyjaciółmi i sprzymierzeńcami stacza ostateczny pojedynek z Neferet o przywrócenie porządku, równowagi pomiędzy dobrem a złem – światłem a ciemnością. Walka ta, niestety przyniosła ze sobą ofiary, których było naprawdę dużo. Autorkom mogę zarzucić tutaj tylko to, że nieproporcjonalnie te ofiary wybrały. Mogły „dodać” z dwie więcej od strony Zoey, oczywiście większość stanowią nic nieznaczące epizody, które prawdę powiedziawszy nie przejęły mnie tak mocno, jak śmierć … i … . W porównaniu do poprzednich części Wyzwolona jest brutalniejsza, ale trudno się dziwić, w końcu to finał, gdzie są ofiary, przegrani i zwycięzcy. Oczywiście z góry wiemy kto wygra (no kto może wybrać, oczywiście że dobro!), jednak nie wiemy w jaki sposób zostanie to wszystko rozegrane. Niestety trochę rozczarował mnie ów finał. Liczyłam na więcej, przede wszystkim dłuższe sceny walki (nawet wręcz). Tak naprawdę wszystko rozegrało się (powiedzmy) na ostatnich 50-100 stronach. Bohaterowie nie zmieniają się zbytnio, jednak gdy patrzę na nich z oddali, perspektywy przeczytanych tomów to widzę ich ewolucję. Niektórzy zmienili się na lepsze, a inni na gorsze, jednak dzięki temu historia nie stawała się nudna (co innego mogę powiedzieć na temat samej akcji, która po około połowie całości serii przestała zaskakiwać). Ze wszystkich bohaterów, którzy pojawili się w Domu Nocy najciekawszą okazała się… Afrodyta. Bardzo się zmieniła, z tomu na tom zaskakiwała mnie, a już w ostatnich częściach przechodziła samą siebie. Niezwykle charakterystyczna (i z pazurem) postać. Przy niej Zoey gasła, stawała się nijaka i przeźroczysta. No i Stark, który mnie zauroczył i tym samym dołączył do mojej listy ukochanych, męskich bohaterów książkowych.

Jako całość (serię) uznaję ją za dobrą, fajną, pouczającą, wywołującą emocje i wciągającą historię dla młodzieży (starsi czytelnicy raczej się nią nie zachwycą, a raczej mogą się do niej zrazić – przez wzgląd na specyficzny, młodzieżowy język). Zaczynałam tą serię czytać jako nastolatka, a kończę ją mając na karku „ćwiartkę”. Z dużym entuzjazmem kończyłam pierwsze tomy serii, lecz im dłużej czekałam na dalsze części, tym mój entuzjazm opadał. Przestawałam czekać „z niecierpliwością” na kolejne przygody Zoey, a serce już tak mocno nie biło, kiedy nadchodziła kolejna premiera Domu Nocy. Mniemam, że było to spowodowane nie tylko długim czasem oczekiwania, ale także moim dorastaniem/dojrzewaniem, jak i samą fabułą, która powoli przestawała trzymać w napięciu. Momentami miałam wrażenie, że autorkom zaczynały kończyć się pomysły i ciągnęły całość na siłę – aby zarobić. Bądź co bądź mam do Domu Nocy silny sentyment (powtarzałam to niejednokrotnie w opiniach poprzednich części) oraz ciepłe uczucia.

Cała historia napisana jest prostym i młodzieżowym językiem, i często (czasami nawet za często) pojawiają się w niej wulgaryzmy. Moim zdaniem autorki używały je trochę „na siłę”, by wzbudzić silniejszą reakcję u czytelnika – jak dla mnie większość była zbędna, panie Cast po prostu przesadziły. Jeśli chodzi o emocje, to autorki się postarały, i to bardzo. W prawie każdym tomie serce mocniej mi biło i wzruszałam się. Tak, wzruszałam się. Czytając w autobusie Wyzwoloną musiałam nieźle się wysilić, aby współpasażerowie nie widzieli moich łez.

Kiedy zaczynałam tą serię nie potrafiłam sobie wyobrazić jej zakończenia. Ba, bałam się o tym myśleć, szkoda mi było (wówczas) rozstawać się z bohaterami. Jednak teraz, po tych 6 latach czuję ulgę, że to już koniec, że autorki przestały ciągnąć tą dobrą serię na siłę. Jak dla mnie historia mogłaby się spokojnie skończyć kilka tomów wcześniej. Finał niestety troszkę mnie rozczarował, liczyłam na coś bardziej spektakularnego. Czy powrócę kiedyś do Domu Nocy? Trudno mi powiedzieć, ale wydaje mi się, że to całkiem prawdopodobne.

[http://dzosefinn.blogspot.com/2016/04/cast-p-c-kristin-wyzwolona.html]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wśród swoich

O ironio losu! Recenzowany przeze mnie, parę dni temu "Neuland" Nevo ma na LC 7,47, a omawiany zbiorek jednego z ...

zgłoś błąd zgłoś błąd