Pakt Piłsudski-Lenin. Czyli jak Polacy uratowali bolszewizm i zmarnowali szansę na budowę imperium

Wydawnictwo: Rebis
7,7 (290 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
46
8
99
7
73
6
20
5
5
4
2
3
4
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378187707
liczba stron
472
kategoria
historia
język
polski
dodał
Spacerolog

Podczas wojny 1920 roku Polacy dwukrotnie mogli zdobyć Moskwę i obalić reżim bolszewików. Musieliby jednak zawrzeć przymierze z białymi rosyjskimi generałami. Najpierw z Antonem Denikinem, potem z Piotrem Wranglem. Niestety Józef Piłsudski odrzucił tę możliwość i podjął tajne rozmowy z Włodzimierzem Leninem. Uważał bowiem, że Rosja „czerwona” będzie dla Polski mniej groźna niż Rosja...

Podczas wojny 1920 roku Polacy dwukrotnie mogli zdobyć Moskwę i obalić reżim bolszewików. Musieliby jednak zawrzeć przymierze z białymi rosyjskimi generałami. Najpierw z Antonem Denikinem, potem z Piotrem Wranglem.

Niestety Józef Piłsudski odrzucił tę możliwość i podjął tajne rozmowy z Włodzimierzem Leninem. Uważał bowiem, że Rosja „czerwona” będzie dla Polski mniej groźna niż Rosja „biała”.

Był to katastrofalny błąd. Polacy nie tylko ocalili komunizm, ale zaprzepaścili szansę na odbudowę potężnej Rzeczypospolitej w przedrozbiorowych granicach.

Choć wygraliśmy Bitwę Warszawską cała wojna z bolszewikami skończyła się dla nas klęską. Podpisując w 1921 roku haniebny Traktat Ryski rzuciliśmy na pastwę Sowietów połowę terytorium Rzeczypospolitej i półtora miliona Polaków. Ludzie ci padli ofiarą czerwonego Holokaustu.

Polska zapłaciła za to gorzką cenę 17 września 1939 roku…

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl/

źródło okładki: www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 528
Grot | 2015-12-12
Na półkach: Przeczytane

Nie spodziewałem się, że tak nisko ocenię książkę Zychowicza. Paradoksalnie wydaję się że jest to jego najmniej kontrowersyjna publikacja, ale jednocześnie do tej książki mam najwięcej zastrzeżeń merytorycznych.

Osobiście uważam, że Piłsudski podjął dobrą decyzję nie dając się wciągnąć w wojnę domową w Rosji i po obronie niepodległości przed bolszewikami zaprzestał z nimi wojować dzięki czemu mieliśmy 20 lat względnego spokoju.

1. Piotr Zychowicz uważa, że Polska powinna wejść w sojusz z białą Rosją i wspólnie dobić czerwoną zarazę. Uważam to za błędne rozumowanie. Nie byliśmy dla nich równorzędnym partnerem. Carat nie chciał słyszeć o niepodległej Polsce.

2. Zychowicz pisze z jednej strony że nie wiadomo jakimi siłami dysponowali bolszewicy a jednocześnie jest przekonany, że zdobylibyśmy Moskwę. Czy to nie ewidentna sprzeczność? Jako główny argument przytacza opinię, że prawdopodobnie rosyjska ludność cywilna zniewolona przez komunistów masowo przechodziłaby na stronę polskich wybawicieli. Naprawdę bądźmy poważni – już to widzę jak prości ludzi masowo biorą do ręki widły, grabie i obalają Armię Czerwoną...

3. Zakładając że jakimś cudem plan się powodzi i jednak Moskwę zdobywamy. Pozostaje problem białej Rosji. Tej samej Rosji, która przez ponad sto lat zaborów trzymała pod butem naszą ojczyznę. Czy mamy naiwnie wierzyć iż wyzbywają się części swojego terytorium w ramach podziękowań za pomoc w likwidacji rewolucji bolszewickiej? Pewnie chwile by potrwało zanim kraj by ustabilizowali ale na pewno szybciej niż komuniści którzy musieli budować od nowa totalitarny ustrój. Dzięki doktrynie bolszewickiej „budowy socjalizmu w jednym kraju” mieliśmy przynajmniej 20 lat względnego spokoju na wschodzie. Biali Rosjanie tyle by nie czekali, pewnie II RP trwałaby zaledwie kilka lat.

4. Zachodni alianci wspierali białych. Gdyby tamci zapragnęli ponownie nas zniewolić pewnie Anglia czy Francja nie kiwnęła by palcem aby kraj „przywiślański” znów przyłączyć do Rosji.

5. Zychowicz kreśli piękną wizje wielokulturowej Rzeczpospolitej od morza do morza. Trzymajmy się faktów. Po I wojnie światowej byliśmy nowym, słabym, dopiero organizującym się państwem. Słusznie należało skupić się na budowie kraju a nie wdawać się w awantury na wschodzie. Napoleon ze swoim potężnym wojskiem nie zdobył Rosji, później Hitler. Wierzyć że dokonałaby tego dopiero co odrodzona Polska jest naprawdę naiwnością.

6. Dobra niech będzie – jednak wyprawa na Rosję przynosi sukcesy, choćby początkowo. Czy Zychowicz nie pomyślał co się stanie z zachodnią granicą naszego państwa gdy gros wojska będzie przerzucony na kampanie rosyjską? Przecież mieliśmy dyszące żądzą odwetu Niemcy za traktat wersalski... Z resztą o kształt granic II RP chyba z każdym państwem sąsiednim toczyliśmy boje.

7. Przeciwko kampanii wschodniej był Sejm, partie polityczne, opinia publiczna. Czy Zychowicz rzeczywiście uważa że w takich warunkach Piłsudski miał to wszystko zignorować i wojować z szabelką na Moskwe? Myśmy z ledwością obronili się przed bolszewikami co po dziś dzień określane jest przez niektórych jako cud. Czy z taką naszą „potęgą” były szanse na imperialistyczne plany dopiero co odrodzonego państwa? Śmiem wątpić.

8. Cat – Mackiewicz. Zychowicz otwarcie przyznaje że Mackiewicz jest jego mistrzem geopolityki. Przyznam, że dość dziwnie to przyjąłem. Nie to żebym miał coś do Mackiewicza, ale uważam że rzetelny historyk nie powinien mieć żadnego „mistrza” , tym bardziej polityka z okresu historii, którym się zajmuje. Profesjonalny historyk powinien jak najbardziej chłodno, obiektywnie podchodzić do przedmiotu nie kierując się żadnymi sympatiami czy antypatiami.

Na zakończenie. Zychowicz w książce „Pakt Ribbentrop – Beck” kreśli szaleńczą wizje porozumienia polsko – niemieckiego w celu Rozbicia Sowietów. Choć jestem sceptykiem to jednak sądzę że mogliśmy na tym wyjść dobrze w ostatecznym rozrachunku – najpierw z nazistami bijemy Stalina , później zmieniamy sojusze i z zachodnimi aliantami dusimy Hitlera. I tym sposobem pozbywamy się zaborców – podobny manewr zrobił Piłsudski ze swoimi legionami w czasie I wojny.

Jeśli chodzi o książkę „Obłęd 44”. Tu też zgoda z Zychowiczem – chyba tylko niepoprawni optymiści widzą zryw powstańczy przez różowe okulary. Owszem miało to duże znaczenie dla honoru, poczucia wartości Polaków, ale faktycznie na nic się zdało – i tak niepodległości nie dało, stolica i kwiat narodu został zniszczony, a komuna trzymała się nieźle przez kilkadziesiąt lat.

Jednak jeśli chodzi o najnowszą książkę Zychowicza to kompletnie się nie zgadzam z tezami tam zawartymi. Będę bronił Piłsudskiego w tej kwestii, uważam że jego koncepcja zagrożenia ze strony Rosji zarówno tej białej jak i głównie bolszewickiej była właściwa. Marszałek dobrze zrobił że pozwolił czerwonym z białymi nawzajem się powyrzynać, dzięki czemu cała Rosja została osłabiona i mieliśmy spokoju przynajmniej przez 20 lat. Gdyby wygrali biali pewnie już w latach dwudziestych byśmy stracili niepodległość.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Deniwelacja

Tym razem komisarz Wiktor Forst musi wyjechać z kraju, aby dopaść Sjergia Bałajewa rosjanina powiązanego z mafią

zgłoś błąd zgłoś błąd