Pakt Piłsudski-Lenin. Czyli jak Polacy uratowali bolszewizm i zmarnowali szansę na budowę imperium
Podczas wojny 1920 roku Polacy dwukrotnie mogli zdobyć Moskwę i obalić reżim bolszewików. Musieliby jednak zawrzeć przymierze z białymi rosyjskimi generałami. Najpierw z Antonem Denikinem, potem z Piotrem Wranglem.
Niestety Józef Piłsudski odrzucił tę możliwość i podjął tajne rozmowy z Włodzimierzem Leninem. Uważał bowiem, że Rosja „czerwona” będzie dla Polski mniej groźna niż Rosja „biała”.
Był to katastrofalny błąd. Polacy nie tylko ocalili komunizm, ale zaprzepaścili szansę na odbudowę potężnej Rzeczypospolitej w przedrozbiorowych granicach.
Choć wygraliśmy Bitwę Warszawską cała wojna z bolszewikami skończyła się dla nas klęską. Podpisując w 1921 roku haniebny Traktat Ryski rzuciliśmy na pastwę Sowietów połowę terytorium Rzeczypospolitej i półtora miliona Polaków. Ludzie ci padli ofiarą czerwonego Holokaustu.
Polska zapłaciła za to gorzką cenę 17 września 1939 roku…
Kup Pakt Piłsudski-Lenin. Czyli jak Polacy uratowali bolszewizm i zmarnowali szansę na budowę imperium w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pakt Piłsudski-Lenin. Czyli jak Polacy uratowali bolszewizm i zmarnowali szansę na budowę imperium
Poznaj innych czytelników
1441 użytkowników ma tytuł Pakt Piłsudski-Lenin. Czyli jak Polacy uratowali bolszewizm i zmarnowali szansę na budowę imperium na półkach głównych- Przeczytane 706
- Chcę przeczytać 701
- Teraz czytam 34
- Posiadam 249
- Historia 50
- Chcę w prezencie 22
- Historyczne 11
- Ulubione 10
- Historia Polski 6
- 2018 5















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pakt Piłsudski-Lenin. Czyli jak Polacy uratowali bolszewizm i zmarnowali szansę na budowę imperium
Ostatnia książka już od samego początku trochę mnie zaskoczyła. Autor od razu stawia tezę „co by było, gdyby coś się nie wydarzyło”, co jest moim zdaniem bardzo odważne. W przypadku książek historycznych takie założenia nie zawsze do mnie trafiają i tutaj też miałam z tym problem. To ciekawy pomysł, ale osobiście nie do końca go popieram.
Ostatnia książka już od samego początku trochę mnie zaskoczyła. Autor od razu stawia tezę „co by było, gdyby coś się nie wydarzyło”, co jest moim zdaniem bardzo odważne. W przypadku książek historycznych takie założenia nie zawsze do mnie trafiają i tutaj też miałam z tym problem. To ciekawy pomysł, ale osobiście nie do końca go popieram.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZychowicz nie zawiódł. Mam podobny pogląd na historię, nawet jeśli sam autor niektóre wątki pomija a inne celowo lub nie spłyca. Jest jednak autorem, który moim zdaniem trzeźwo patrzy na historię, nie jest zbędnym romantykiem.
Zychowicz nie zawiódł. Mam podobny pogląd na historię, nawet jeśli sam autor niektóre wątki pomija a inne celowo lub nie spłyca. Jest jednak autorem, który moim zdaniem trzeźwo patrzy na historię, nie jest zbędnym romantykiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDUCH PRZYGODY ZMARŁ W NARODZIE?
Wartko napisane Sensacje XX wieku.
Momentami porywające trafnością faktów i spostrzeżeń, momentami śmieszne przez nadużycie patetyzmu i wręcz nastolackich marzeń, końcówka idiotyczna - dlaczego współcześni Polacy nie idą na Moskwę?
To proste, bo od śmierci Sienkiewicza skończył się w tym narodzie duch przygody!!!
I tak konstatuje nasze narodowe tragedie człowiek, który uważa się za apologetę polityki realnej!
Za twardo stąpającego pragmatyka.
Wreszcie, historyk, który wrzeszczy wszem i wobec o romantycznej głupocie wszystkich powstań, z naciskiem na Obłęd 44.
No, coś się temu panu gotuje pod kopułą. Groch z kapustą?
Niemniej książka wartka i przeczytania warta, a Zychowicz wielkim romantykiem jest.
DUCH PRZYGODY ZMARŁ W NARODZIE?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWartko napisane Sensacje XX wieku.
Momentami porywające trafnością faktów i spostrzeżeń, momentami śmieszne przez nadużycie patetyzmu i wręcz nastolackich marzeń, końcówka idiotyczna - dlaczego współcześni Polacy nie idą na Moskwę?
To proste, bo od śmierci Sienkiewicza skończył się w tym narodzie duch przygody!!!
I tak konstatuje nasze...
Czy Polacy uratowali bolszewizm?
„Paradoksalnie to właśnie wtedy, pomimo militarnego zwycięstwa, ostatecznie umarła idea Polski wielkiej, a zatriumfowała idea Polski małej. Umarła idea wielonarodowego mocarstwa, które rozciągało się na szerokich przestrzeniach Europy Wschodniej, a zastąpiła ją nowa, rdzenna Polska wymyślona przez Romana Dmowskiego”.
Kiedy myślimy o wojnie polsko-bolszewickiej z lat 1919-1921, to jako pierwsze skojarzenie przychodzi nam na myśl zwycięstwo. Mając w pamięci zwycięską Bitwę Warszawską jesteśmy dumni z tego, że pokonaliśmy bolszewików i obroniliśmy dopiero co wywalczoną niepodległość.
Może więc nieco zaskakiwać teza, jaką stawia w swojej książce pod tytułem „Pakt Piłsudski-Lenin, czyli jak Polacy uratowali bolszewizm i zmarnowali szansę na budowę imperium” Piotr Zychowicz. Publikacja ta ukazała się nakładem wydawnictwa Rebis. Autor jest znanym i głośnym publicystą historycznym. Znany jest ze swoich kontrowersyjnych stwierdzeń i innego spojrzenia na historię Polski.
Zychowicz, jako fan historii alternatywnej, twierdzi, że tak naprawdę pokój ryski, kończący wojnę z bolszewikami był klęską Polski. Zepchnął ją bowiem do europejskiej II ligi, do kraju średniego. Zważywszy na fatalne położenie II RP, był jedynie „zawieszeniem broni” o czym Polska boleśnie przekonała się 17 września 1939 roku.
Czy jednak wszystkie argumenty, podnoszone przez autora w jego książce są trafne? Czy istotnie wszystko w 1920 roku było tak proste, jak chce tego Zychowicz? W sumie jego pogląd na historię Polski jest dość prosty. Mianowicie polskie elity w przeszłości powinny postąpić dokładnie odwrotnie, niż faktycznie postąpiły. Tylko tyle i aż tyle. Proste, prawda? Biliśmy się z Niemcami w 1939 roku, a trzeba było zawrzeć z nimi sojusz. Podpisaliśmy traktat ryski w 1921, a trzeba było iść na Moskwę (właściwie czemu tylko tam, a nie jeszcze dalej?)
Niestety w swojej książce autor zdaje się zbytnio upraszczać rzeczywistość i niebezpiecznie zbliżać się do myślenia życzeniowego. Tak to już jest, że wyobrażając sobie alternatywną wersję historii zawsze jesteśmy optymistami. Gdyby tylko Piłsudski podjął jedną inną decyzję, wszystko byłoby pięknie. Polscy ułani napoiliby konie w Moskwie, a granice II RP znów byłyby jak w 1634roku (państwo polskie osiągnęło wtedy blisko milion kilometrów kwadratowych powierzchni).
Jednak – jak podkreśla autor – historia nie jest po prostu czarno-biała. Odnosi się to także do historii uprawianej przez Piotra Zychowicza.
Zupełnie nie przemówił do mnie pierwszy rozdział książki, który jest po prostu piękną baśnią i skrajną naiwnością. Dalej autor konsekwentnie udowadnia swoją tezę. Czasem jednak zdaje się sam sobie przeczyć, a jego myślenie nie do końca jest logiczne. Pisząc o wojnie domowej w Rosji stwierdza, że bolszewicy dysponowali słabą armią, brakiem poparcia wśród ludności cywilnej, a z każdej strony nacierały wojska „białych”. Skoro więc było aż tak dobrze (czyli o krok od pokonania bolszewików) to dlaczego było tak źle? Skoro armie białych generałów po licznych szkołach i kursach byli dosłownie od włos od pokonania Lenina, to dlaczego im się to nie udało. Zwalanie całej winy na Piłsudskiego to naprawdę uproszczenie.
Takim samym uproszczeniem jest naiwna wiara Zychowicza w państwa zachodnie (to do niego bardzo niepodobne). Prawda jest taka, że w 1920 roku nikt nie znał prawdziwej natury komunizmu. Państwa zachodnie zaś wcale nie kwapiły się, aby zgnieść bolszewizm w zarodku. Świadczy o tym chociażby ich stosunek do pomocy Polsce podczas wojny. Czy otrzymaliśmy od nich wojskową pomoc, uzbrojenie czy jakieś dywizje? Oczywiście nie. Przysłali doradców, na których tak sarkał Piłsudski. Skąd więc autor wysnuwa tezę, że Zachód wręcz popychał nas, abyśmy szli na Moskwę? To myślenie życzeniowe. Zachód nie chciał przyznać nam terytoriów naprawdę polskich, co dopiero ziem wysuniętych tak daleko na Wschód. Ja nie podzielam tego optymizmu autora.
Czasem Zychowicz w ferworze swojej publicystyki sam sobie przeczy. Oto na jednej stronie pisze, że nie było żadnego „cudu nad Wisłą”. Jego zdaniem „Polski nie ocaliły żadne siły nadprzyrodzone, żadne cudy”. Na następnej zaś stronie stwierdza – uwaga – że Polakom „sprzyjało również szczęście”. Czy szczęści to nie „siła nadprzyrodzona” lub po prostu inne określenie cudu? Wypadałoby, aby autor wykazywał się większą konsekwencją poglądów.
Piotr Zychowicz nieustannie ma pretensje do Piłsudskiego, że zamiast bić się o terytorium, zawarł pokój ryski. Czy jednak naprawdę uważa, że biali generałowie tak łatwo oddaliby ziemie, które do Rosji wcieliła Katarzyna II? Czy powiedzieliby: panie Józefie, za pokonanie Lenina niech pan odbuduje Polskę przedrozbiorową, a my się zadowolimy okolicami Moskwy? Szczerze, to śmiem wątpić.
Obawiam się, że „Pakt Piłsudski-Lenin” to książka nieco zbyt upraszczająca. Tymczasem historia z reguły jest bardziej skomplikowana. Pamiętajmy o tym przed lekturą książek Piotra Zychowicza, także tej konkretnej.
Wojciech Sobański
Czy Polacy uratowali bolszewizm?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Paradoksalnie to właśnie wtedy, pomimo militarnego zwycięstwa, ostatecznie umarła idea Polski wielkiej, a zatriumfowała idea Polski małej. Umarła idea wielonarodowego mocarstwa, które rozciągało się na szerokich przestrzeniach Europy Wschodniej, a zastąpiła ją nowa, rdzenna Polska wymyślona przez Romana Dmowskiego”.
Kiedy myślimy o wojnie...
Kolejna dobra książka Piotra Zychowicza. Autor przedstawia fatalny traktat ryski jako katastrofę dla narodu polskiego. Poznajemy wszystkie skutki tego nieszczęsnego "pokoju", który pozostawił na pastwę bolszewików ogromne tereny zamieszkane przez Polaków. Było to dla nich ogromną tragedią...
Kolejna dobra książka Piotra Zychowicza. Autor przedstawia fatalny traktat ryski jako katastrofę dla narodu polskiego. Poznajemy wszystkie skutki tego nieszczęsnego "pokoju", który pozostawił na pastwę bolszewików ogromne tereny zamieszkane przez Polaków. Było to dla nich ogromną tragedią...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDruga książka Zychowicza w moich rękach zaraz po "Ribbentropie - Becku". Jest jeszcze lepsza dla mnie w odbiorze, ponieważ ona ostatecznie mnie przekonała, że problem istnienia Polski w XX. wieku (1918 - 1939) leżał właśnie w braku poparcia i pomocy "białym" w wojnie domowej w Rosji, nawet pomimo faktu, iż był to nasz zaborca. Kilkoma decyzjami mogliśmy zmienić bieg historii na naszą korzyść i pozbyć się bolszewizmu wspólnie z "białymi".
9/10
Druga książka Zychowicza w moich rękach zaraz po "Ribbentropie - Becku". Jest jeszcze lepsza dla mnie w odbiorze, ponieważ ona ostatecznie mnie przekonała, że problem istnienia Polski w XX. wieku (1918 - 1939) leżał właśnie w braku poparcia i pomocy "białym" w wojnie domowej w Rosji, nawet pomimo faktu, iż był to nasz zaborca. Kilkoma decyzjami mogliśmy zmienić bieg...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawe political fiction.
Książka dobrze pokazuje jak Państwo polskie w traktacie ryskim postanowiło oddać na pastwę komunistów miliony Polaków . Jak nasi przywódcy źle ocenili, że biała Rosja jest większym zagrożeniem niż czerwona.
Niestety na sam koniec jest trochę nacjonalizmów w stylu Wilno i Lwów powinny być nasze zamiast Szczecina i Wrocławia i to obniża jej ocenę.
Ciekawe political fiction.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka dobrze pokazuje jak Państwo polskie w traktacie ryskim postanowiło oddać na pastwę komunistów miliony Polaków . Jak nasi przywódcy źle ocenili, że biała Rosja jest większym zagrożeniem niż czerwona.
Niestety na sam koniec jest trochę nacjonalizmów w stylu Wilno i Lwów powinny być nasze zamiast Szczecina i Wrocławia i to obniża jej ocenę.
To nawet nie jest książka do dyskusji - to są po prostu bzdury i to niczym niepoparte. Autor dochodzi do absurdu w którym wymyśla sobie dialog z historykiem, żeby go następnie "zaorać" albo pisze, że przed nim leży 5 monografii opisujących armie radziecką ale żadna z nich nie jest prawidłowa. Zapytacie, na jakiej podstawie takie wnioski. Otóż drogi czytelniku autor... po prostu uważa, że tak jest. Omijać szerokim łukiem.
To nawet nie jest książka do dyskusji - to są po prostu bzdury i to niczym niepoparte. Autor dochodzi do absurdu w którym wymyśla sobie dialog z historykiem, żeby go następnie "zaorać" albo pisze, że przed nim leży 5 monografii opisujących armie radziecką ale żadna z nich nie jest prawidłowa. Zapytacie, na jakiej podstawie takie wnioski. Otóż drogi czytelniku autor... po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiotr Zychowicz w swoim stylu, stawia odważne tezy i (moim zdaniem udanie) próbuje je obronić. W tym przypadku uderza w polską politykę z 1920 roku i złe zarządzanie sukcesem Bitwy Warszawskiej. Oczywiście, Zychowicz w wielu miejscach szuka argumentów pod opinie, zamiast wystawiać opinię na podstawie argumentów. Robi to jednak na tyle rozsądnie i skutecznie, że potrafi przekonać do własnego spostrzeżenia na popełniane błędy. Wizję alternatywnego rozwoju sytuacji z założenia trudno oceniać, autor pokazuje jedynie, że istniała inna droga, która mogła znacząco zmienić historię Rzeczpospolitej.
Piotr Zychowicz w swoim stylu, stawia odważne tezy i (moim zdaniem udanie) próbuje je obronić. W tym przypadku uderza w polską politykę z 1920 roku i złe zarządzanie sukcesem Bitwy Warszawskiej. Oczywiście, Zychowicz w wielu miejscach szuka argumentów pod opinie, zamiast wystawiać opinię na podstawie argumentów. Robi to jednak na tyle rozsądnie i skutecznie, że potrafi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna pozycja dla tych, którzy lubią historie typu: "co by było, gdyby.."
Świetna pozycja dla tych, którzy lubią historie typu: "co by było, gdyby.."
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to