Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W krainie kolibrów

Cykl: Saga argentyńska (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
6,86 (335 ocen i 72 opinie) Zobacz oceny
10
14
9
33
8
68
7
97
6
73
5
25
4
9
3
10
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Im Land Des Korallenbaums
data wydania
ISBN
9788375153453
liczba stron
632
język
polski
dodała
Ag2S

Żywiołowo opowiedziana saga rozgrywająca się na tle zapierającej dech argentyńskiej panoramy. Dwie kobiety Argentyna pulsująca życiem Wielkie nadzieje. Latem 1863 roku Anna i Viktoria zaprzyjaźniają się na statku do Buenos Aires – ówczesnej ziemi obiecanej dla tysięcy Europejczyków. Młode kobiety dzieli prawie wszystko. Zakochana Viktoria płynie do swego męża Humberto, syna bogatego...

Żywiołowo opowiedziana saga rozgrywająca się na tle zapierającej dech argentyńskiej panoramy.

Dwie kobiety
Argentyna pulsująca życiem
Wielkie nadzieje.

Latem 1863 roku Anna i Viktoria zaprzyjaźniają się na statku do Buenos Aires – ówczesnej ziemi obiecanej dla tysięcy Europejczyków. Młode kobiety dzieli prawie wszystko. Zakochana Viktoria płynie do swego męża Humberto, syna bogatego plantatora. Nie martwi się o swój los, rozkoszuje się luksusową podróżą, śmieje się głośno i odważnie patrzy życiu w oczy. Anna jest służącą – ma dołączyć do bliskich, którzy już od roku mieszkają w Argentynie. Jej serce wypełnia obawa przed nieznanym.

W odległym kraju, z którym obie kobiety wiążą wielkie nadzieje, ich drogi z początku się rozchodzą. Przyszłość Viktorii będzie pełna zaskoczeń, Annę zaś czekają złe wieści…

"W krainie kolibrów" to pierwszy tom żywiołowo opowiedzianej sagi rozgrywającej się na tle zapierającej dech argentyńskiej panoramy. Sofia Caspari zabierze Cię w podróż pełną dramatycznych zwrotów akcji, barwnych postaci i namiętnych historii miłosnych.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 773
Sojczix | 2016-02-26
Na półkach: 2016
Przeczytana: 26 lutego 2016

Nie można powiedzieć, że nie ale, przy tej książce najbardziej do jej przeczytania skłania okładka. Potrafi przyciągnąć wzrok z drugiego końca sklepu. Przeczytałam opis z tyłu, trochę opinii i postanowiłam ją kupić. No i tak... Książka od samego początku wydała mi się trochę dziwna. Dokładniej mówiąc język pisarki jest specyficzny – niby wszystko w porządku, ale jak się czyta to czuje się jakiś dyskomfort. W dodatku historia zaczyna się trochę nie wiadomo w jakim momencie, mimo że w zasadzie wszystko jest opisane. I to właśnie uczucie niedopowiedzenia czułam przez całą książkę. Pomijając całkiem zwyczajny początek, środkowa część książki pochłonęła mnie niesamowicie, że połowę przeczytałam naraz, aż do późnej nocy, nie mogąc się oderwać. Przyznam jednak, że historia i postacie wydawały mi się trochę jakby to ująć – drażniące. A to dlatego, że niestety moim zdaniem, żadna postać, nie jest że tak powiem, zwyczajna. Prawie każda postać w tej książce wyraża pewną skrajność – Anna gotowa do poświęceń i wyrzeczeń, że aż czasem było mdło, Vittoria – arystokratka, którą interesuje najpierw swoja osoba, wygoda, zabawa i szczęście, pruderyjność i często infantylność nie do zniesienia; Ofelia – matka, tak bardzo kochająca swoje dziecko, że sięga to jakiegoś stanu psychopatycznego. A także pozostali bohaterowie. Dlatego też ciężko mi się ustosunkować do bohaterów w tej książce, po prostu wyprowadzali mnie z równowagi swoją skrajnością i często lekkomyślnością. Dlatego też ponad 100 ostatnich stron, było bardzo ciężkie do przebrnięcia. Akcja niby wartka, bo porwanie córek obu przyjaciółek, znów złączonych po latach. Jednocześnie wszystko się dzieje jak w jakimś słabym filmie, bardziej jakbym czytała zarys, plan wydarzeń niż konkretny wątek. A najbardziej pod koniec uderzyło mnie, to z jaką szczerością było pisane o tym, jak to jedenastoletnie dziewczynki powoli przemieniają się w kobiety. Uwielbiam literaturę iberoamerykańską, a autorka na pewno miała zamiary by tę powieść upodobnić do tego stylu, a w takiej powieści małe dziewczynki przemieniające się w kobiety to najmniej, niewyjęte czternastolatki. Dlatego poczułam się lekko zniesmaczona. Ciężko konkretnie mi się wyrazić o tej książce. Bardzo mnie oczarowała co najmniej połową swojej treści, opisami Argentyny. Jednak za dużo pojawiło się pewnych „ale”, tak że książka która prawie awansowała do jednych z najlepszych jakie czytałam, do tych raczej „w porządku, ciekawa ale trochę dziwna”. Przyznam, odrobinę się zawiodłam. Nie mniej książka jest bardzo przyjemna w lekturze i godna polecenia. Nie mniej pozostawia po sobie pewne uczucie dziwności.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna, która igrała z ogniem

Lisbeth Salander nieokiełznana dziewczyna, tajemnicza, niesamowicie inteligentna, spostrzegawcza, zimna uczuciowo, brutalna wobec tych, którzy s...

zgłoś błąd zgłoś błąd