Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dawniej, czyli drzewiej

Wydawnictwo: Bajka
7,84 (19 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
9
7
4
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361824893
liczba stron
64
język
polski
dodała
Indianka

Czy wiecie, że dawno temu… …w upalne dni odpoczywano w cieniu chłodnicy, pelikan wzbudzał lęk wśród ludzi, których bolały zęby, serniki robiono z drewna, guzy bywały obiektem marzeń, konował cieszył się wielkim szacunkiem, królewski stolec bywał misternie rzeźbiony, cukier w głowach był rzeczą powszednią, zaś wnęka darzyła miłością dziadka i babcię… Spytacie, jak to możliwe? W języku...

Czy wiecie, że dawno temu…

…w upalne dni odpoczywano w cieniu chłodnicy, pelikan wzbudzał lęk wśród ludzi, których bolały zęby, serniki robiono z drewna, guzy bywały obiektem marzeń, konował cieszył się wielkim szacunkiem, królewski stolec bywał misternie rzeźbiony, cukier w głowach był rzeczą powszednią, zaś wnęka darzyła miłością dziadka i babcię…

Spytacie, jak to możliwe?

W języku polskim jest wiele słów, które kiedyś znaczyły co innego niż dziś. Małgorzata Strzałkowska wybrała najciekawsze z nich i ułożyła oryginalny leksykon słów i wyrażeń o zapomnianych znaczeniach, pełen zabawnych opisów dawnych obyczajów, anegdot i zaskakujących ciekawostek z życia naszych kochanych przodków.

Warto przeczytać!

 

źródło opisu: Od Wydawcy

źródło okładki: Źródło własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1258
Marcelina | 2015-12-21
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 04 grudnia 2015

Kolejną lekturą DKK, odkrywającą przed czytelnikiem bogactwo naszej historii, kultury, a przede wszystkim polskiego języka była książka Małgorzaty Strzałkowskiej „Dawniej czyli drzewiej”, wydana przez Wydawnictwo Bajka. Słownik dawnych słów podbił serca klubowiczów, którym spodobały się sugestywne ilustracje Adama Pękalskiego oraz zabawne i dowcipne historie, pokazujące znaczenie słów, które są archaiczne i wyszły dawno z użycia. Dowiedzieliśmy się, że baletnica tańczy w paczce, szwedy wspaniale smakują z kaszą, a spotkanie z pelikanem jest bardzo bolesne dla naszego uzębienia.
Spodobały nam się wyrazy związane z modą czy ubiorem. Muszki służyły do ozdabiania twarzy :„były to malutkie, czarne ozdoby, wykonane z jedwabiu, aksamitu, cienkiej skóry lub papieru i przyklejane specjalnym klejem na twarzy lub dekolcie” (s.34). Każda miała swoja nazwę w zależności od jej umiejscowienia np. całuska znajdowała się blisko ust, a wabiąca na brodzie. Natomiast fałszurą nazywano luźną, kobiecą suknię z Turcji, ukrywającą wszelkie niedoskonałości figury. Zaskoczyło nas, że latem ubierano się w letnik, czyli bardzo przewiewny i lekki strój. Każdy z nas jest czcicielem, czyli czytelnikiem, który czcie (czyta) książki. Klubowicze mogli poćwiczyć wymowę, bo słowo „czcienie” nie jest łatwo wymówić, a tym bardziej odmienić przez osoby. Najtrudniejsze okazały się jednak nazwy związane z rodziną, krewnymi, choćby praszczur (daleki przodek), szczątek (potomek), wnęk (wnuk), żółwica (szwagierka); jątrew (bratowa).
Książka Małgorzaty Strzałkowskiej „Dawniej czyli drzewiej” to prawdziwa kopalnia ciekawych, zabawnych słów, których używali nasi pradziadkowie i przodkowie. Słownik ten pokazuje jak dynamiczny i żywiołowy jest nasz język, jak bardzo się zmienia i ewoluuje. Jedne słowa starzeją się, przemijają, użytkownicy przekształcają je w inne, o innym znaczeniu. Dzieci zastanawiały się po co znać takie słowa, których już się nie używa. Język polski kształtował się przez wiele wieków, jest symbolem naszej tożsamości, pochodzenia i korzeni. Tak jak stare fotografie, listy, dokumenty, jest fragmentem historii, obrazem przodków. Dawne słowa, archaizmy odsłaniają przez nami przeszłość, pokazują kulturę, obyczaje, tradycje, modę, dania - sprzed kilkunastu lat. I jak mówi autorka:
„Słowa, słowa, słowa… Jedne żyją w naszym języku bardzo długo, nawet przez wieki, choć czasem zmieniają znaczenie. Zamiast nich pojawiają się inne, dotąd nieznane. A jeszcze inne znikają, czyli odchodzą do lamusa…” (s.4)
Wiele zależy od nas, użytkowników języka, jak będziemy mówili, jakich słów używali. Czy będziemy tworzyli nowe słowa, czy będziemy wprowadzać coraz więcej wyrazów z innych języków, to wszystko jest żywą częścią, rozwijającego się języka – barwnego, ale i indywidualnego dla każdego z nas. Mamy swoje ulubione słowa, niektórych nie znamy, a jak pokazuje autorka, wyraz powszechnie nadużywany „fajny” można zastąpić innymi słowami, bardziej precyzyjnymi (elegancki, fascynujący, estetyczny, ciekawy, perfekcyjny, bajkowy, doskonały itd.). Im więcej słów znamy, tym bogatszy jest nasz język, nasz osobisty słownik, który tworzymy przez całe swoje życie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kod Leonarda da Vinci

Recenzja sprzed lat, ale zdania nie zmieniałam. :) Po całym szumie medialnym wokół książki, spodziewałam się większych błysków i fajerwerków. Z całą...

zgłoś błąd zgłoś błąd