Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyklęci

Wydawnictwo: Videograf SA
6,04 (80 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
10
7
16
6
24
5
9
4
4
3
3
2
4
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
16904033
liczba stron
272
kategoria
horror
język
polski
dodała
karollllllla

Pośród szalejącej zadymki przypadkowi świadkowie znajdują w fontannie zwłoki młodej skrzypaczki z poderżniętym gardłem. Zbrodnia szokuje miasto, okazuje się jednak, że to dopiero początek - kolejne morderstwa, gwałtownie wzrastająca fala samobójstw i bestialski akt kanibalizmu. Młoda, ambitna podkomisarz wraz z partnerem usiłuje rozwikłać piętrzące się sprawy, jednak złu, które zagościło w...

Pośród szalejącej zadymki przypadkowi świadkowie znajdują w fontannie zwłoki młodej skrzypaczki z poderżniętym gardłem. Zbrodnia szokuje miasto, okazuje się jednak, że to dopiero początek - kolejne morderstwa, gwałtownie wzrastająca fala samobójstw i bestialski akt kanibalizmu. Młoda, ambitna podkomisarz wraz z partnerem usiłuje rozwikłać piętrzące się sprawy, jednak złu, które zagościło w mieście, niełatwo się przeciwstawić. Ludzie zaczynają szeptać, że okolicę nęka jedna z najstarszych i najpotężniejszych europejskich wiedźm. Jest jednak ktoś, kto twierdzi, że potrafi walczyć z przywoływanymi przez nią demonami, ale czy zdoła tę walkę wygrać?

 

źródło opisu: http://www.empik.com/wykleci-haber-olga,p1107009237,ksiazka-p

źródło okładki: http://www.empik.com/wykleci-haber-olga,p1107009237,ksiazka-p

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 206
pannakac | 2015-08-22
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: sierpień 2015

W założeniu Wyklęci są horrorem. W powieści znajdziemy elementy fantastyczne oraz wiele brutalnych opisów, niewyjaśnione zjawiska oraz niebezpieczeństwo wiszące nad niespodziewającymi się niczego ludźmi. Ważną częścią książki jest także para policjantów, która pojawia się na miejscach zdarzeń oraz próbuje odnaleźć sprawców morderstw. Tyle teorii. W praktyce horror dział się w mojej głowie, a najważniejszą zagadką, którą staram się rozwikłać do teraz, jest pytanie: czy policjanci mają w ogóle czas na robienie czegokolwiek poza jedzeniem? Oczywiście powieść tę da się czytać. Błędy interpunkcyjne, choć liczne, nie utrudniają odbioru książki tak bardzo, bym chciała wyrzucić ją przez okno i podeptać. Nie miałam też tych wykańczających momentów załamania, podczas których byłabym zmuszona do przymykania książki i wznoszenia oczu ku niebu. Nie, Wyklętych da się przejrzeć. Po pierwszych pięćdziesięciu stronach miałam tej książki dość, ale doczytałam do końca. Bez zainteresowania, bez strachu, bez zawziętej chęci odkrycia wszystkich tajemnic. Czy, jeśli mam być dokładniejsza, bez chęci odkrycia jakiegokolwiek sekretu. Z uprzejmie opanowanym zniecierpliwieniem przewracałam kartki, a muszę zauważyć, że książki ubywało bardzo powoli. O horrorze trudno mówić, ponieważ droga do dobrego horroru wcale nie prowadzi przez rozrzucanie flaków i krwi po ścianach. To obrzydliwe, ale nie przerażające. To męczące i degustujące, ale na pewno nie przyciągające uwagę czytelnika. Konstrukcja powieści leży, bo ani w niej budowania napięcia na przestrzeni całej fabuły, ani mocnych bohaterów, ani odpowiedniego klimatu. Wyklęci mają swoje momenty, niestety nie dość ekscytujące, by zrównoważyły pozostałą część książki.

Jestem zawiedziona tą powieścią. Jej opis oferował mi dokładnie to, co lubię - tajemnicę, niebezpieczeństwo, krew i emocje. Tymczasem mord w powieści, owszem, jest. Jest go dużo i we wszystkich możliwych konfiguracjach, ale ostatecznie i tak zostało we mnie wrażenie przerostu formy nad treścią. Wspominanie dziwacznych spraw kryminalnych z przeszłości też nie obudziło we mnie wielu emocji, poza przekonaniem, że wszystkie te kwestie zostały dołączone tylko dla dodatkowego skumulowania okropieństwa. Podobnie jest w przypadku powtarzania przez autorkę zdań czy całych sekwencji - nie widzę w tych zabiegach niczego poza przeszkodą dla czytelnika. Za mało jest źle, ale za dużo także nie wróży sukcesu. Żeby chociaż policjanci tworzyli ostry duet chcący za wszelką cenę rozwiązać sprawę kilku morderstw. A jeśli nie w amerykańskim, dumnym stylu, to niechby chociaż byli typowymi policjantami z niewielkiej mieściny, przerażonymi nadmiarem okropieństw. Sowa i Misiak są tymczasem parą zwierząt z gatunku "głodny miś". Są głodni, jedzą i myślą o tym, co zjedli. Jedzą rzeczy kiepskie lub rzeczy dobre. Odgrzewają rzeczy kiepskie lub rzeczy dobre. Rozważają kwestię wyboru knajpy. Żują batoniki. Żują gumę. Stoją przy maszynach z przekąskami. Konsumują przekąski. Szukają drobnych na jedzenie. I znów jedzą. Gdybym chciała czytać książkę mającą tyle wspólnego z jedzeniem, z ogromną przyjemnością kupiłabym lekką i pachnącą drożdżówką powieść o Włoszech, Paryżu lub wadowickich kremówkach. Z powieści pamiętam to, że podkomisarz Sowa i jej partner jedzą i chuchają na ręce z zimna. To, że Sowa nigdy nie ma własnych rękawiczek, To, że Misiak zawsze żuje gumę. Rozmowy? Przesłuchiwanie świadków? Łażenie po ulicach, ostre pościgi, zwroty akcji, pokonywanie kolejnych przeszkód stojących na drodze do rozwiązania tajemnicy? Odpowiem na te pytania cytatem: "Kiedy już skończyli, Misiak zaprosił ją na wczesny obiad."


Pełna opinia: http://pannakac-pisze.blogspot.com/2015/08/wykleci-olga-haber.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zagadka Kuby Rozpruwacza

Bardzo ciekawe spojrzenie na sytuację jeśli chodzi a postać kuby rozpruwacza musze przyznać ze takiej wersji bym nie wymyślił Książka warta za...

zgłoś błąd zgłoś błąd