Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mężczyźni bez kobiet

Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Wydawnictwo: Muza
7,05 (1323 ocen i 180 opinii) Zobacz oceny
10
57
9
104
8
293
7
469
6
266
5
90
4
23
3
15
2
6
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Onna no Inai Otokotachi (女のいない男たち)
data wydania
ISBN
9788328700918
liczba stron
320
słowa kluczowe
murakami, literatura japońska
język
polski
dodała
Bastet

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. Zbiór sześciu opowiadań najpopularniejszego japońskiego pisarza, które łączy jeden temat: emocjonalnej izolacji. Bohaterami wszystkich utworów są mężczyźni, którzy żyją bez partnerek albo takowe potracili. Wśród nich znajdziemy „Drive My Car” o owdowiałym aktorze w średnim wieku, który podróżuje...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna.

Zbiór sześciu opowiadań najpopularniejszego japońskiego pisarza, które łączy jeden temat: emocjonalnej izolacji. Bohaterami wszystkich utworów są mężczyźni, którzy żyją bez partnerek albo takowe potracili. Wśród nich znajdziemy „Drive My Car” o owdowiałym aktorze w średnim wieku, który podróżuje samochodem prowadzonym przez młodą kobietę. Inne nosi tytuł „Szeherezada” i opowiada o mężczyźnie przetrzymywanym w pewnym domu. Dwa razy w tygodniu odwiedza go tam kobieta wynajęta po to, aby przynieść mu jedzenie i inne sprawunki, a także zaspokoić jego potrzeby seksualne. Po każdym zbliżeniu kobieta, niczym współczesna Szeherezada, opowiada mężczyźnie historie. Zawsze jednak, w kluczowym momencie, przerywa opowieść, pozostawiając ją nieukończoną aż do następnej wizyty.

 

źródło opisu: http://esensja.stopklatka.pl/

źródło okładki: https://www.facebook.com/wydawnictwo.muza.sa?fref=nf

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 639
Suza | 2016-03-13
Przeczytana: 18 lutego 2016

http://krople-szczescia.blogspot.com/2016/03/h-murakami-mezczyzni-bez-kobiet.html

Sam tytuł tego zbioru opowiadań do pewnego stopnia sugeruje nam, czego możemy się spodziewać. I rzeczywiście, występujący tu bohaterowie miłość swojego życia (choć może czasami to za dużo powiedziane) już stracili, mają ją dopiero przed sobą lub ze względu na inne okoliczności nie jest im dane się nią cieszyć.

A jakieś bardziej konkretne informacje? W "Drive My Car" poznamy historię pewnej znajomości, czegoś w rodzaju przyjaźni, a także tęsknoty za tą samą kobietą. "Yesterday" wyróżnia się przede wszystkim bardzo ciekawym i w tym przypadku niezbędnym zabiegiem - dialektyzacją mowy jednego z bohaterów (w oryginale posługiwał się akcentem z Kansai), co Anna Zielińska-Elliott wyjaśniła już we wstępie. Dzięki temu opowiadanie nabrało nietypowego charakteru, co więcej, chyba najbardziej zapadło mi w pamięć. Dalej mamy "Niezależny organ", historię chirurga plastycznego, który spotyka się z wieloma kobietami naraz, często nawet z mężatkami i nie ma najmniejszego zamiaru się ustatkować. Do czasu... Pomysł, na którym opierała się "Szeherezada", szybko mi się spodobał - z bliżej niewiadomych względów odizolowany mężczyzna oraz kobieta będąca jego jedyną łączniczką ze światem, za każdym razem snująca swoje opowieści. Opowieści nietypowe, z których trudno wywnioskować, na ile są one prawdą, a na ile wytworem wyobraźni. Opowieści te fascynowały naszego bohatera do tego stopnia, że w przypadku nagłego zniknięcia kobiety to nie braku jakiegokolwiek kontaktu ze światem się obawiał, ale niemożności usłyszenia dalszego ciągu historii. I w sumie się mu nie dziwię, sama chciałabym dowiedzieć się od jego Szeherezady czegoś więcej.

W opowiadaniu "Kino" podobało mi się to, że było złożone jakby z całkiem przypadkowych epizodów, które łączył bar i jego właściciel, tytułowy Kino. Trochę rozczarowało mnie to, ze w końcówce historia zaczęła przybierać dziwny, trudny do wyjaśnienia, a nawet ujęcia w słowa obrót - choć to dość charakterystyczny dla twórczości Murakamiego zabieg, w tym przypadku wolałabym go uniknąć. Opowiadanie samo w sobie było jednak w porządku. W "Zakochanym Samsie" autor bezpośrednio nawiązuje do "Przemiany" Kafki. Nasz bohater budzi się z przeświadczeniem, że zmienił się w Gregora Samsę. Kim lub czym w takim razie był wcześniej? Dlaczego mieszkanie jest puste? Co powinien teraz zrobić? Choć nie jest to konieczne, to opowiadanie lepiej będzie przeczytać znając już "Przemianę", mogąc dostrzec obecne tu analogie lub wręcz przeciwnie - to, co uległo zmianie. No i - jak w całym tym zbiorze - pojawia się jeszcze uczucie. Od ostatniego opowiadania wziął swoją nazwę cały zbiór. "Mężczyźni bez kobiet" stanowi jakby podsumowanie wszystkich dotychczasowych historii i skupia się właśnie na tym braku kobiet, pustce, którą po sobie zostawiają. To też najbardziej sentymentalne z opowiadań.

Przede wszystkim plus należy się za to, że mamy pewien motyw przewodni, który przewija się przez każde z opowiadań. Zdecydowanie wolę, gdy historie ze zbiorów mają jakiś punkt wspólny i nie zostały wybrane całkowicie przypadkowo. Do tego charakterystyczny dla autora styl pisania. Murakami skutecznie wciąga w wykreowane przez siebie opowiadania, zaciekawia sytuacją bohaterów, a następnie stopniowo prowadzi do ostatecznych wniosków - czasami dość wyraźnych, innym razem nieco rozmytych. Znajdzie się też kilka ciekawych cytatów. Naprawdę dobrze czytało mi się te opowiadania, jednak nie uważam, że były jakieś fenomenalne i chyba nie zapadną mi szczególnie mocno w pamięć. Mimo to nie żałuję, że po nie sięgnęłam, więc jeśli jesteście ich ciekawi, droga wolna.

"Pewnego dnia nagle stajesz się jednym z mężczyzn bez kobiet. Ten dzień przychodzi nieoczekiwanie bez żadnego ostrzeżenia, bez żadnej wskazówki, bez przeczucia, złego znaku, nikt nawet nie zapukał ani znaczącą nie chrząknął. Mijasz zakręt i orientujesz się, że już tam j e s t e ś. Ale nie możesz się cofnąć."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Mam na imię Lucy

Osoba polecająca mi tą książkę powiedziała 'dzięki niej zrozumiałam matkę" i ja cały czas szukałam tego momentu, aż skończyłam. Dla mnie trochę z...

zgłoś błąd zgłoś błąd