Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mężczyźni bez kobiet

Tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
Wydawnictwo: Muza
7,07 (1163 ocen i 165 opinii) Zobacz oceny
10
45
9
96
8
269
7
408
6
232
5
77
4
19
3
12
2
5
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Onna no Inai Otokotachi (女のいない男たち)
data wydania
ISBN
9788328700918
liczba stron
320
słowa kluczowe
murakami, literatura japońska
język
polski
dodała
Bastet

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna. Zbiór sześciu opowiadań najpopularniejszego japońskiego pisarza, które łączy jeden temat: emocjonalnej izolacji. Bohaterami wszystkich utworów są mężczyźni, którzy żyją bez partnerek albo takowe potracili. Wśród nich znajdziemy „Drive My Car” o owdowiałym aktorze w średnim wieku, który podróżuje...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura piękna.

Zbiór sześciu opowiadań najpopularniejszego japońskiego pisarza, które łączy jeden temat: emocjonalnej izolacji. Bohaterami wszystkich utworów są mężczyźni, którzy żyją bez partnerek albo takowe potracili. Wśród nich znajdziemy „Drive My Car” o owdowiałym aktorze w średnim wieku, który podróżuje samochodem prowadzonym przez młodą kobietę. Inne nosi tytuł „Szeherezada” i opowiada o mężczyźnie przetrzymywanym w pewnym domu. Dwa razy w tygodniu odwiedza go tam kobieta wynajęta po to, aby przynieść mu jedzenie i inne sprawunki, a także zaspokoić jego potrzeby seksualne. Po każdym zbliżeniu kobieta, niczym współczesna Szeherezada, opowiada mężczyźnie historie. Zawsze jednak, w kluczowym momencie, przerywa opowieść, pozostawiając ją nieukończoną aż do następnej wizyty.

 

źródło opisu: http://esensja.stopklatka.pl/

źródło okładki: https://www.facebook.com/wydawnictwo.muza.sa?fref=nf

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1016

Najbardziej samotni mężczyźni na świecie *

Haruki Murakami przyzwyczaił nas do tego, że jego bohaterami są głównie mężczyźni. Oczywiście, pojawiają się w jego twórczości także kobiety, ale niemal nigdy na pierwszym planie. Nieraz już autor udowodnił, że doskonale zna i rozumie męską psychikę i widać to także w jego najnowszym tomie opowiadań. Opowiadań, w których jest wszystko to, co miłośnicy Murakamiego kochają, a czego jego krytycy nie znoszą.

Trudno o lepszy tytuł dla tego zbioru niż „Mężczyźni bez kobiet”. To właśnie siedem historii o miłości i męskiej samotności. Każde opowiadanie to historia jednego mężczyzny, w którego życiu brakuje kobiety. Bohaterowie są różni, w różnym wieku, różne są też ich miłosne doświadczenia. Niektórzy kobietę stracili, inni jej nie mieli. Jedne kobiety zmarły, inne odeszły. Wszystkich mężczyzn Murakamiego łączy jedno – „świat jest dla nich bezmiernym i bolesnym chaosem, ciemną stroną księżyca”. Murakami od zawsze pochyla się przede wszystkim nad jednym typem mężczyzny – spokojnym samotnikiem, indywidualistą, który wiedzie poukładane, proste, ale i zarazem odrobinę nudne życie. Nie inaczej jest tym razem. Nawet jeśli historia opowiada tak naprawdę o kimś innym, narrator zawsze jest klasycznym bohaterem Murakamiego, samotnym obserwatorem, jak w opowiadaniu „Niezależny organ”. To historia o mężczyźnie, który dosłownie umarł z miłości. Przy czym u Murakamiego rzadko mamy do czynienia z klasycznymi historiami miłosnymi. W tym wypadku mamy do czynienia z mężczyzną, który sypiał z...

Haruki Murakami przyzwyczaił nas do tego, że jego bohaterami są głównie mężczyźni. Oczywiście, pojawiają się w jego twórczości także kobiety, ale niemal nigdy na pierwszym planie. Nieraz już autor udowodnił, że doskonale zna i rozumie męską psychikę i widać to także w jego najnowszym tomie opowiadań. Opowiadań, w których jest wszystko to, co miłośnicy Murakamiego kochają, a czego jego krytycy nie znoszą.

Trudno o lepszy tytuł dla tego zbioru niż „Mężczyźni bez kobiet”. To właśnie siedem historii o miłości i męskiej samotności. Każde opowiadanie to historia jednego mężczyzny, w którego życiu brakuje kobiety. Bohaterowie są różni, w różnym wieku, różne są też ich miłosne doświadczenia. Niektórzy kobietę stracili, inni jej nie mieli. Jedne kobiety zmarły, inne odeszły. Wszystkich mężczyzn Murakamiego łączy jedno – „świat jest dla nich bezmiernym i bolesnym chaosem, ciemną stroną księżyca”. Murakami od zawsze pochyla się przede wszystkim nad jednym typem mężczyzny – spokojnym samotnikiem, indywidualistą, który wiedzie poukładane, proste, ale i zarazem odrobinę nudne życie. Nie inaczej jest tym razem. Nawet jeśli historia opowiada tak naprawdę o kimś innym, narrator zawsze jest klasycznym bohaterem Murakamiego, samotnym obserwatorem, jak w opowiadaniu „Niezależny organ”. To historia o mężczyźnie, który dosłownie umarł z miłości. Przy czym u Murakamiego rzadko mamy do czynienia z klasycznymi historiami miłosnymi. W tym wypadku mamy do czynienia z mężczyzną, który sypiał z kilkoma kobietami na raz. Te zaś zdradzały z nim swoich mężów. Bohater zakochał się w jednej z nich, ale ona miała jeszcze drugiego kochanka i to jego wybrała. W „Drive My Car” bohater imieniem Kafuku wspomina natomiast przyjaźń, jaką zawarł z kochankiem swojej żony po jej śmierci. „Yesterday” z kolei opowiada o niecodziennej sytuacji, w której młody chłopak, Tanimura, zostaje przez swojego przyjaciela poproszony o spotykanie się z jego dziewczyną. Wkrótce przyjaciel znika bez śladu. Aura tajemnicy to wspólny mianownik wszystkich opowiadań z „Mężczyzn bez kobiet”. Autor podaje nam szczątkowe informacje o swoich bohaterach, ich życiorysach i motywacjach, a swoich historii prawie nigdy nie kończy zadowalającą czytelnika puentą. Jak w „Szeherezadzie”, jednym z najlepszych opowiadań tomu, którego bohater zamknięty jest w tajemniczym Domu. Dwa razy w tygodniu odwiedza go tytułowa kobieta, przynosi zakupy, a potem uprawia z nim seks i opowiada fascynujące historie ze swego życia.

Mimo pewnej atmosfery niedopowiedzenia, która towarzyszy wszystkim opowiadaniom z „Mężczyzn bez kobiet”, ten zbiór należy zaliczyć jednak do nurtu bardziej realistycznej twórczości Japończyka. Elementy charakterystycznego dla niego realizmu magicznego znajdziemy jedynie w pełnym stopniowo narastającej grozy „Kino”, ale przede wszystkim w opowiadaniu „Zakochany Samsa”. To ostatnie to wariacja na temat „Przemiany” Franza Kafki. U Murakamiego odwrotnie niż u Kafki, pewien robak budzi się rano przemieniony w człowieka, Gregora Samsę. Nie potrafi się odnaleźć w nowym ciele, ale postanawia nauczyć się bycia człowiekiem – by zdobyć miłość młodej dziewczyny, córki ślusarza, w której z miejsca się zakochuje, doświadczając tym samym uczucia niedostępnego, jak pisze autor, rybom, słonecznikom i zapewne też robakom.

Zbiór opowiadań podporządkowanych jednemu tematowi to nowość u Murakamiego. Tymczasem w „Mężczyznach bez kobiet” mamy do czynienia z bardzo spójnymi historiami. Znakomitym podsumowaniem „Mężczyzn bez kobiet” jest ostatnie z opowiadań, tytułowe, podkreślające ich wspólny mianownik. To przepełnione melancholią wspomnienie o kobiecie, która odeszła. Tętniące muzyką, tęsknotą i napawające smutkiem. To refleksja nad stratą, emocjonalnym brakiem, jaki powoduje odejście kobiety. Brakiem, który zostaje w mężczyźnie na zawsze, choćby w jego życiu pojawiła się inna kobieta, a po niej jeszcze następna. Według Murakamiego strata jednej kobiety pociąga za sobą stratę pozostałych, bo „kiedy raz zostaniesz mężczyzną bez kobiety, twoje ciało głęboko przesiąknie kolorem tej samotności”.

Opowiadania Murakamiego nie mają wielkich fabuł, są proste, niespieszne, a wszelkie w nich niedostatki autor tuszuje – być może zbyt często – kunsztownymi zdaniami, które aż proszą się, by je zapisać w zeszyciku ze złotymi myślami. Dla jednych będą to wady, dla innych największe zalety prozy Murakamiego. Nie ma za to wątpliwości, że to, w czym się Murakami wyspecjalizował, robi po mistrzowsku, nie pozostawiając czytelnika obojętnym.

Malwina Sławińska

* tytuł jest cytatem z recenzowanej książki

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3221)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 705
Jolanta | 2016-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 09 stycznia 2016

Piękny język, przemawiający do czytelnika.
Zbiór 7 opowiadań (z duszą i klimatem), w których mężczyźni nie żyjący w stałych związkach z kobietami są głównymi bohaterami. Młodzi i starzy. Wyobcowani i samotni. Mężczyźni bez kobiet? Czy to możliwe? Okazuje się jednak, że nie do końca. Każdy bowiem z bohaterów przeżywa uczucie, uprawia seks oraz jest w związku, którego nie można nazwać "zwyczajnym".
Kobiety ich kochają, ale też odchodzą i ranią. Dają radość i smutek. Nie zostają na zawsze. Ale wszyscy ci mężczyźni jak to Japończycy, mają w sobie dużo pokory, wybaczają i nie wymagają zbyt wiele. Cieszą się chwilą i zadowoleni są z takiego stanu rzeczy.
Długo przymierzałam się do przeczytania książki Murakamiego. Niedawno jednak przeczytałam Joanny Bator - "Rekin z parku Yoygi", w której to książce (zbiór reportaży o współczesnej kulturze Japonii) 2-3 reportaże poświęciła jego osobie i twórczości. I decyzję podjęłam. Oderwać się od opowiadań nie mogłam. I cieszę się również, że jest...

książek: 895
Mała-Mi | 2017-06-19
Przeczytana: 16 czerwca 2017

Czuję niedosyt.
Po rewelacyjnej " Na południe od granicy, na zachód od słońca" ta książka wypadła średnio.
Autor w kilku niezależnych od siebie opowiadaniach przedstawia krótkie historie tytułowych mężczyzn bez kobiet ( wdowców, rozwodników, kawalerów). I to by było na tyle. Nie odnalazłam w tych opowiadaniach nic nowego ani odkrywczego. Żadne z nich mnie nie poruszyło ani wzruszyło. Za kilka chwile nie będę nawet pamiętać o czym były. Tym razem Haruki Murakami mnie nie zaczarował...

książek: 1783
korcia | 2015-10-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 20 października 2015

Każde z tych opowiadań ma w sobie bardzo duży ładunek emocji. Stykamy się z miłością, namiętnością, samotnością, tęsknotą, strachem i rozpaczą. Nie brakuje magii, trafnych spostrzeżeń, humoru czy zaskakujących rozwiązań, które niekiedy wykraczają poza granice zrozumienia. Zbiorek jest dosyć spójny, choć podejście do tematu w poszczególnych opowieściach jest różne, za to niezmiennie w każdej z nich pojawia się pewnego rodzaju melancholia.

Język Murakami jest dosyć prosty, ale autor potrafi z tych niezbyt skomplikowanych zdań snuć rozbudowaną opowieść, trafiającą do wyobraźni czytelnika, zabierającą go do świata, którego nie zna na co dzień. Autor odwołuje się do znanych dzieł literatury, w tym między innymi do " Baśni z tysiąca i jednej nocy" czy "Wujaszka Wani". Bawi się słowem, co szczególnie widoczne jest w opowiadaniu "Yesterday", którego jeden z bohaterów posługuje się ciekawą, chociaż niekiedy trudną do zrozumienia i bardzo irytującą gwarą.

Literatura japońska kojarzy mi się...

książek: 1451
deana | 2016-12-12
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 12 grudnia 2016

Samotność to taka straszna trwoga, ogarnia mnie, przenika mnie... tak kiedyś śpiewał Rysiek Riedel. Haruki Murakami też doskonale zdaje sobie z tego sprawę i pisze o tym opowiadania. Jego bohaterami są mężczyźni, którzy na własnej skórze przekonują się co znaczy żyć bez kobiet, bez drugiej połowy, z którą można rozumieć się bez słów. Są samotni pośród ludzi, wyobcowani i pozbawieni ciepła. Ta męska samotność jest bolesna i przerażająca, pokazuje jak kruche są mury skrywające cierpienie i ból. A gdy ta tama pęknie nie pozostaje już nic co mogłoby trzymać ich przy życiu i być siłą napędową.

Murakami tak prosto mówi o trudnych sprawach. Rysuje jasne i bardzo uniwersalne obrazy czytelne dla każdego. Jego zwyczajność wkradają się przemilczane problemy i sprawy, o których nie chcemy myśleć i pamiętać.

,,Mężczyźni bez kobiet" jako zbiór opowiadań jest bardzo różnorodny. Każdą z historii inaczej się odbiera i inaczej można interpretować. Różnie padają w nich akcenty, dzięki czemu łatwo...

książek: 1200
Leeloo_Dallas | 2016-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2016

Zbiór opowiadań "Mężczyźni bez kobiet" to siedem historii o tym, w jaki sposób mężczyźni przeżywają samotność po stracie ukochanej kobiety.
Wierząc Murakamiemu, lekko parafrazując jego słowa - w świecie mężczyzny, który żyje bez kobiety dźwięki brzmią inaczej, inaczej odczuwa się pragnienie i inaczej rosną włosy. Posługując się bardziej wzniosłą metaforą zaczerpniętą z jednego z opowiadań "...dla mężczyzn bez kobiet świat jest bezmiernym i bolesnym chaosem, ciemną strona księżyca...".
A nawet jeśli los ześle mu ponownie wspaniałą kobietę, nigdy nie zniknie niepokój o to, czy znowu nie stanie się mężczyzną bez kobiety.
Wszystkie opowiadania bardzo mi się podobały. Najbardziej przemówiło do mnie ostatnie opowiadanie "Mężczyźni bez kobiet", które było jakby podsumowaniem całości. W opowiadaniu "Kino" znalazłam świetny klimat podszyty nutką grozy, a opowiadanie "Zakochany Samsa" to odwrócony Franz Kafka. Odwrócony, ponieważ u Murakamiego Samsa z robaka przemienił się w...

książek: 696
Elżbieta | 2016-12-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 grudnia 2016

Kolejny tegoroczny czytelniczy zawód.Ale widzę z opinii na tym forum,że to ja mam odrębne zdanie o tej książce od reszty jej czytelników.Ja niestety uważam ją za objaw grafomanii która dotknęła Murakamiego.To co objawił w tych opowiadaniach to dobry przykład na literaturę z gatunku:maksimum słów minimum treści. Przykre dla mnie dlatego, że poprzednie książki tego pisarza bardzo mi się podobały. W tych opowiadaniach irytowało mnie też, że pisarz wykorzystał w nich wątki (pewnie na nowe brakło pomysłów) które już wcześniej pojawiały się w jego książkach np. randka z dziewczyną przyjaciela do której dochodzi na na jego prośbę.A może w Japonii jest to taki popularny zwyczaj,by dla wypróbowania dobrej przyjaźni podsunąć swoją dziewczynę przyjacielowi,jak się jej chwilowo nie używa. W to wątpię,to raczej wygląda,że pisarz sam na jakiś uraz na tym punkcie. Jeszcze kwiatek,jeden z wielu,znaleziony w jednym z opowiadań cyt:”...najtrudniejsza będzie utrata nie seksu,ale bliskości,którą...

książek: 1034
Anna | 2015-12-27
Przeczytana: 27 grudnia 2015

„Mężczyźni bez kobiet” Haruki Murakami to zbiór siedmiu opowiadań o mężczyznach.

„Dla mężczyzn bez kobiety świat jest bezmiernym i bolesnym chaosem, ciemną stroną księżyca.”
„Tylko mężczyzna bez kobiety potrafi zrozumieć, jak ciężko, jak boleśnie jest stać się jednym z mężczyzn bez kobiet.”

Haruki Murakami filozofuje, ale jakże trafnie i z humorem.
Rzadko zdarza mi się czytać książkę od nowa zaraz po jej zakończeniu. „Mężczyźni bez kobiet” nie wystarczy przeczytać jeden raz. To wielka literatura. GORĄCO POLECAM!

książek: 885
Krzysztof | 2015-10-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 października 2015

Do tej pory nie znałem nic z prozy Murakamiego i pomyślałem, że niedawno wydany zbiór opowiadań to dobry pretekst by sprawdzić jaki rodzaj literatury przedstawia pisarz. Chociaż nie jestem wielbicielem krótkiej formy opowiadań to zbiór siedmiu opowieści zawartych w Mężczyznach bez kobiet uważam za interesujące i warty uwagi. Pełne surrealizmu, niejednoznaczności, czasami humorystyczne, opowiadania Murakamiego potrafią nie tylko zaciekawić, ale wzbudzić różne emocje.

Tematem spajającym opowiadania jest miłość i samotność. Dotyczy ona różnych mężczyzn, w których życiu brakuje kobiet, z którymi tworzyliby uczuciowy związek. Wśród tych mężczyzn znajduje się aktor, student, doktor, chory czy właściciel kawiarni. Każdy z nich doświadcza swoistej miłości, która niespełniona lub utracona stała się źródłem samotności i różnych życiowych wyborów.

Murakami opowiada ich historię z lekkością, często zabawnie jak ma to miejsce w przypadku dziwnej historii Gregorego Samsy (bohatera opowiadania...

książek: 583
tivrusky | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 31 października 2015

Najbardziej zaskakujący a zarazem oczywisty fakt na świecie: każda butelka wódki ma dno - tak (albo podobnie, nie pamiętam) kiedyś mówił Piotr Bałtroczyk. Gdy dwa lata temu odkryłem Murakamiego, po jego książki sięgałem bez najmniejszego opamiętania, co znienacka doprowadziło do sytuacji (po równi: zaskakującej i oczywistej), w której przeczytałem już wszystko i już nic więcej nie pozostało (no dobra, mam zaległego "Słonia" i "Bieganie"). Dlatego też pojawienie się "mężczyzn bez kobiet" to dla mnie niemałe wydarzenie i niemała radość.

Radością jeszcze większą niż premiera, okazała się sama lektura opowiadań - zdążyłem już zapomnieć, jaki ten surowy i oszczędny styl Japończyka jest przyjemny. Opowieści snują się leniwie, wypełnione gęstym klimatem, dymem i jazzem, jakby to nie były wydrukowane słowa, a spotkanie z żywym, prawdziwym człowiekiem. Człowiek ma wrażenie, że to zwykłe opowiastki, bez większego znaczenia, aż nagle przychodzi taki moment gdy dociera doń, że gdzieś między...

książek: 619
Radosław Gabinek | 2015-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 października 2015

Bardzo lubię Murakamiego z "Norwegian Wood'. Takiego nostalgicznego, wrażliwego i magicznego, ale nie tak odjechanego jak choćby w "Kronice Ptaka Nakręcacza'. Sięgając po najnowszy zbiór opowiadań liczyłem, że spotkam się właśnie z tym ulubionym przeze mnie jego obliczem i nie zawiodłem się. Właście skończyłem lekturę i muszę stwierdzić, iż moim zianiem jest to jedna z najlepszych jego pozycji. Smutnie, nostalgicznie, bardzo refleksyjnie z umiarkowanymi elementami "dziwactwa". Opowiadania zawarte w tym zbiorze doskonale radzą sobie w pojedynkę, jak również składają się w jedną fajną całość. Czyta się to
z przyjemnością, wyciszeniem, ale w żadnym wypadku treść nie męczy ani nie przytłacza choć dotyka przecież rzeczy smutnych, jak samotność, samobójstwo, wyobcowanie. Czyta się też niestety szybko...Zdecydowanie polecam. Zwłaszcza osoby, które do tej pory nie spotkały się z twórczością Murakamiego mogą śmiało wybrać "Mężczyzn bez kobiet" na początek przygody z...

zobacz kolejne z 3211 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Do kolejnych świąt został już tylko tydzień. Być może należycie do tych osób. które nic sobie z nich nie robią i nie czują presji mycia okien oraz gotowania stu potraw, a być może teraz z obłędem w oczach liczycie ile jaj musicie kupić, żeby dla wszystkich starczyło. Bez względu jednak na Wasz stosunek do Wielkanocy mamy nadzieję, że w najbliższych dniach znajdziecie trochę czasu na dobrą lekturę.


więcej
Murakami w Warszawie!

Haruki Murakami znany jest z kilku rzeczy: z tego, że jest wiecznym kandydatem do Nobla, że jego książki nie pozostawiają nikogo obojętnym - albo się je lubi, albo nienawidzi i że jest wielkim fanem jazzu. Przez siedem lat prowadził w Tokio jazzowy bar Peter Cat. Mieszkańcy Warszawy już wkrótce sami będą mogli się przekonać jak jest w klubie Murakamiego!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd