Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Anioł na ramieniu

Wydawnictwo: Novae Res
6,82 (72 ocen i 42 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
6
8
12
7
13
6
6
5
5
4
5
3
4
2
1
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379425167
język
polski
dodała
electric_cat

Adelina Gelans, młoda i atrakcyjna redaktorka wydawnictwa Get Lucky, za namową swojej przyjaciółki zakłada sobie konto na portalu randkowym. Jej naiwność styka się ze światem pieczołowicie ukrywanych erotomanów i seksoholików. Na przekór swojej Cheru, mieczonośnej anielicy, umawia się na spotkanie z Janem, który wprowadza ją w krainę grzesznej rozpusty. Możliwe, że wszystko ułożyłoby się tak...

Adelina Gelans, młoda i atrakcyjna redaktorka wydawnictwa Get Lucky, za namową swojej przyjaciółki zakłada sobie konto na portalu randkowym. Jej naiwność styka się ze światem pieczołowicie ukrywanych erotomanów i seksoholików. Na przekór swojej Cheru, mieczonośnej anielicy, umawia się na spotkanie z Janem, który wprowadza ją w krainę grzesznej rozpusty.

Możliwe, że wszystko ułożyłoby się tak jak trzeba, gdyby nie JEGO tajemnice. Czy
piękna dziewczyna z Aniołem na ramieniu będzie przy nim szczęśliwa? Czy odkryje
zagubione puzzle całej układanki? Czy narazi siebie i swoją czteroletnią córkę Julcię na niebezpieczeństwo?

„Anioł na ramieniu” to powieść z zaskakującymi zwrotami akcji. Autorka z wyczuciem porusza problemy współczesnej kobiety. Tematyka miłosna rozpatrywana na różnych płaszczyznach niech będzie zachętą, by sięgnąć po tę wyjątkową pozycję.

 

źródło opisu: Novae Res, 2015

źródło okładki: Novae Res, 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 115
Przyjemnepl | 2015-12-17
Na półkach: Przeczytane

Wszystkie swoje książki poszukuję sama, jednak tą poleciła mi sama autorka poznana przez przypadek nie wiedząc nawet, że napisała książkę erotyczną. Widząc opinie nie miałam wątpliwości, że będzie to coś innego i się nie pomyliłam, ale od początku.

Adelina główna bohaterka jest kobietą trzydziestoletnią, która w życiu już nie jedno przeszła, jednak mimo, że praktycznie ma wszystko, pracę, urodę, czteroletnią córkę to brakuje jej miłości, namiętności. Po feralnym zdarzeniu, w którym zostaje pobita, poznaję mężczyznę Krzyśka, który ratuje jej tego dnia życie. Krzysiek jest poetą, jego słowa dogłębnie trafiają w samo MOJE sedno.

„Kiedy jesteś szczęśliwy? – Adelina odsunęła się nieznacznie.

– Kiedy jesteś obok. Chcę przeżyć z tobą i utrzymać coś szczerego, prawdziwego i niepowtarzalnego.

– Co to jest niepowtarzalność? – spytała drżącym głosem.

– Przechadzanie się z tobą i obok ciebie. Tak z wolna i bardzo cichaczem. Krokiem dokładnym, przyległym, doskonałym, wszystkimi pięcioma paluszkami i całą częścią stopy. Głaszcząc każdy kafelek kostki brukowej po naszej trasie, prostopadle do miejsca, gdzie oczy zobaczą, serce mocniej zabije, a usta w zgryzocie zęba poczują ostry ucisk wargi od jedynki i dwójki…„

Jego piękna definicja miłości również, nie umknęła mojej uwadze:

„Wiesz, znalazłem definicję miłości. Taką moją. Miłość jest jak ptak, który wylatując przez okno, dzióbkiem chwyta owada. Kolorowy ten ptak, do nieba leci, po drodze z kwiatami się witając. Miłość jest jak ogień, który ogrzewa twoje dłonie, co zmarzły, jak lepiły kulki ze śniegu z uśmiechem, radością, że trafiła w moje ramię, rozprysła się, nadając barwy tej jednej, jedynej chwili. Miłość jest jak piasek, który można otrzepać z twojej stopy. Miłość jest jak adrenalina, która rozpala zmysły, wyostrza słuch, tak, że słyszysz świergot ptaków, tupot małych odnóży biedronki, która właśnie usiadła na twojej skórze. Miłość to dar, co smakiem przypomina dojrzałą brzoskwinię i jej sok, co przez chwilę spływa po brodzie. Spojrzenie w twoje oczy, by duszę i żar drugiego człowieka poczuć. Miłość bezszelestnie sprawia, że czujesz każdą chwilę, jakby trwała wieczność…„

Niestety piękne słowa nie zawsze idę z miłością. Adelina wie, że Krzysztof bardzo zakochał się w niej, jednak dla niej to nie jest to. Nie ma tego czegoś, tego o czym nigdy by nie mogła zapomnieć. Krzysiek jest i tylko tyle.

Za namową swojej przyjaciółki rejestruje się na portalu randkowym, na którym poznaje Jana. Aroganckiego, boga seksu. Adelina zakochuje się w nim bez pamięci. Zaślepiona miłością do niego, nie potrafi spojrzeć trzeźwo na świat. Wybacza mu wszystko, jest dla niej jak narkotyk, bez którego nie można żyć, wiemy że szkodzi, że jest toksyczny ale niestety zawsze wracamy w to samo miejsce i sięgamy po niego.

Adelina z wytatuowanym na ramieniu piórem anioła i swoim głosem rozsądku, którego nazywa Cheru, z dnia na dzień brnie co raz głębiej w związek z Janem. Mimo to, że mężczyzna, nie ma w sobie miłości, nie pokazuje uczuć, jest arogancki, chamski i potrafi również podnieść rękę na kobietę robi na Adelinie jakieś dziwnie pozytywne wrażenie. Jego tajemnice, jego zaborczość ciągną ją na samo dno, z którego sama nie chce się podnieść. Gdy dowiaduje się, że jest ciężko chora – stwardnienie rozsiane – wie, że życie jest zbyt krótkie, aby oddalić się od swojej wielkiej miłości. Nie zrażają ją różnego rodzaju znaki, które pojawiają się na jej drodze.
Dziewczyna pod domem Jana, tajemnicza Anastazja, która istnieje w życiu Jana. Wszystkie dziwne sytuacje, które pojawiają się w jej życiu po poznaniu mężczyzny, intrygują ją i nie może się zatrzymać, chce brnąć w to dalej.

Cały świat, wali jej się na głowę gdy dostaje sex taśmę, na której w roli głównej jest nie tylko ona i Jan ale również jeszcze inni mężczyźni. Nie może zrozumieć jakim sposobem to się stało, bo nie pamięta nic takiego. Pamięta jednak, że straciła któregoś dnia przytomność u niego, ale myślała, że to przez chorobę, co wcale nie jest prawdą, jak dowiadujemy się później.

Jan znika z życia dziewczyny, nie ma z nim kontaktu, na jego miejsce pojawia się jego brat bliźniak Paweł. Opiekuje się dziewczyną, gdy trafia do szpitala, później proponuje jej podróż do Włoch. Niepewna dziewczyna, zgadza się na wyjazd, chociaż do końca nie jest przekonana do tego pomysłu, ponieważ Paweł jest jak Jan – IDENTYCZNY! To o czym dowiaduję się Adelina o życiu Jana, tłumaczy jego zachowanie. Jan jako mężczyzna nienawidził kobiet, dzięki swojej matce. Zmienił się jeszcze bardziej gdy poznał Anastazję, zakochał się w niej do szaleństwa, jednak dziewczyna również zmieszała go z błotem, szantażowała go nagraniami kompromitującymi nie jego a jego sławnego brata bliźniaka, który jest fotografem. Nie mógł się od kobiety uwolnić, sam stał się męską prostytutką, która była pociągana za sznurki przez mściwą Anastazję. Gdy poznał Adelinę, nie sądził, że zakocha się w dziewczynie, jednak życie płata figle i niestety nie może z nią być tak jakby tego chciał. Cierpi i ucieka.

„Tygodnie, a może i bezsenne miesiące. Przez niego … dla niego, ale nie z nim.„

Sytuacje, które dzieją się we Włoszech, utwierdzają ją tylko w słowach przyjaciółki, że nie warto. Zamyka ten rozdział swojego życia, wyrzuca wszystko co by przypominało Jana ale zostaje jeszcze jedna rzecz. Sięga po telefon i usuwa wszystkie wiadomości.

Polecam książkę w 100%, ja się nie zawiodłam, wiadomo, że każda twórczość znajdzie swoich przeciwników, ja na szczęście nie należę do nich. Książka nie nadaje się jednak na szybkie czytanie w niedzielny wieczór. Trzeba się na niej skupić, ponieważ niektóre rozdziały odsyłane są do przeszłości, do teraźniejszości Jana i może to trochę zmylić czytelnika, jednak mi czytało się ją dobrze. Sceny seksu nie były opisane w oklepany sposób, nawet mogę napisać, że były opisane z taką dogłębnością, że nie chciało się ich przeskakiwać jak w niektórych książkach.

W książce autorka zawarła również opowiadania Bogusąda, mężczyzny pracujący dla redakcji, w której pracuje Adelina. Tutaj pozwolę sobie również wkleić kawałek tekstu z jego opowiadań, po tych słowach nie wiedzieć czemu trafiają w moje wnętrze i pojawiła się duża łza w oku.

„ […]choć czy wtedy byłabym sobą, byłabym tą piękną kobietą, ubraną w swoje marzenia? Czy poezji smaku moja dusza by zaznawała, budząc się każdego kolejnego ranka, i doświadczała jej zapachu? W każdej czynności, która mnie ogarnia, nawet w tej najmniejszej? Nawet w samej przyjemności picia czekolady? Byłabym niewolnikiem, niewolnicą czyichś chorych marzeń, niespełnionych pragnień, zaspokojenia własnej wartości, podbudowania jej. A ja, jak ta ptaszyna, której przywrócono wolność, pragnę doświadczać, być wolna, czuć i doznawać tak po swojemu. Słowa powtórnie przepłynęły przez ciało. Ale czy jestem z tego powodu totalną egoistką czy samolubną zdzirą? Wcale nie, bo kocham i chcę być kochana. Dzielę się przecież swoją poezją z całym światem. Czy znajdzie się ktoś na tym świecie? Taki ktoś, kto przeczyta to, zrozumie mnie choć w maleńkim stopniu, w małym procencie? Kto będzie nadawał na moich falach? Może to nie moja era, może nie mój czas. Kto to wie? Wiem tylko jedno. Pragnę kochać i być kochaną! Na zabój, na moc świata i wszechświata!„

--------------
Opis pochodzi z mojej strony www.przyjemne.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Magia ukryta w kamieniu

Prowadzenie bloga oprócz tego,że uwielbiam robić to co robię, ma jeszcze jedną zaletę, poznaję książki, po które pewnie bym nie sięgnęła, bo jakoś nig...

zgłoś błąd zgłoś błąd