Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Piąte dziecko

Tłumaczenie: Anna Gren
Cykl: Piąte dziecko (tom 1) | Seria: Biblioteka Babel
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
6,89 (1582 ocen i 157 opinii) Zobacz oceny
10
60
9
193
8
253
7
545
6
269
5
156
4
42
3
48
2
3
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The fifth child
data wydania
ISBN
8306029577
liczba stron
141
język
polski

Utrzymana w stylistyce grozy historia rodziny, której sielankowe szczęście zostaje zburzone przez przyjście na świat odmieńca Bena. Fabuła jak z horroru staje się dla wybitnej brytyjskiej pisarki pretekstem do głębokich refleksji nad miłością macierzyńską, granicami ludzkiej wolności, współczuciem dla innych. Niewielka objętościowo powieść posiada magnetyczną siłę i, mimo dojmującej atmosfery

 

źródło opisu: http://www.piw.pl/

źródło okładki: http://www.piw.pl/

Brak materiałów.
książek: 257
Lilly_ | 2010-08-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 22 sierpnia 2010

Muszę przyznać, że dziwna to książka. Trudno się nią zachwycić, ale nie sposób zostać całkowicie obojętnym...
Lata 60-te XX w, młodzi ludzie David i Harriet poznają się, zakochują w sobie, pobierają. Postanawiają założyć dużą, szczęśliwą rodzinę i wszystko układa się po ich myśli...
Kupują ogromny dom a Harriet zachodzi w ciążę, na świat przychodzi wyczekiwane dziecko. Wszystko jest tak jak powinno być, bliższa i dalsza rodzina chętnie spędza czasu u Lovettów, pomagając im na wszystkie sposoby, nie tylko finansowo.
Sielanka trwa do czau, gdy kobieta zachodzi w piątą, tym razem nie tylko nie planowaną, ale i niechcianą ciążę...
Na świat przychodzi Ben.
Trudno mi ocenić tę książkę, porównać ją mogę do "Poczwarki" Doroty Terakowskiej, jednak Poczwarka była bardziej emocjonalna i zdecydowanie cieplejsza.
Lessing nie uczestniczy w akcji jest tylko narratorem i to zdecydowanie beznamiętnym. Nie stawia pytań, nie ocenia, nie analizuje. Ja muszę przyznać też byłam tylko obserwatorem, nie udało mi się wczuć w tę rodzinę.
Nie potrafię ocenić, czy zachowanie rodziny było dobre czy złe. Wydaje mi się, że po prostu nie ma odpowiedzi na niektóre pytania.
Czasami coś się po prostu przydarza i nic nie możemy z tym zrobić.
Rodzina Lovettów rozpadła się, a my zastanawiamy się czy coś mogłoby ją uratować, ale...chyba nie.
Każda podjęta decyzja byłaby równie zła...
Wielu rzeczy mi w tej książce brakuje, niektóre są niedopracowane, zwłaszcza końcówka. Wydaje mi się, że albo Pani Lessing zabrakło pomysłu na zakończenie, albo zabrakło chęci.
Ta książka nie zwala z nóg, nie wyciska łez (jak to było w przypadku Poczwarki), jest trochę obca, ale jest w niej coś niepokojącego, coś co przenika do wnętrza czytelnika i pozostaje w nim na długo.
Coś co skłania nas do zadania sobie pytania: od czego zależy szczęście?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dotknięcie pustki

Ocenianie historii opartych na faktach jest dla mnie zawsze bardzo ciężkie. Nie czuję się osobą, która ma prawo do oceniania tak osobistych przeżyć dr...

zgłoś błąd zgłoś błąd