Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Smutek aniołów

Tłumaczenie: Jacek Godek
Cykl: Niebo i piekło (tom 2)
Wydawnictwo: W.A.B.
7,38 (32 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
12
7
5
6
8
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Harmur englanna
data wydania
ISBN
9788328015074
liczba stron
336
słowa kluczowe
literatura islandzka
język
polski
dodała
Ag2S

Gdy osieroconemu chłopakowi udaje się wreszcie znaleźć swoje miejsce i troskliwych opiekunów, musi porzucić listy od matki, wiersze i perspektywę nauki.

Razem z listonoszem Jensem wyrusza w długą podróż na północ. Wyprawa nie będzie wolna od przeszkód, ponieważ na Islandii nie ma wiosny ani łatwo przejezdnych dróg. Jest za to śnieg – smutek aniołów, który okrywa całą wyspę grubą pierzyną.

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B.

źródło okładki: Wydawnictwo W.A.B.

Brak materiałów.
książek: 281
Sinuhe | 2015-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lipca 2015

Czasem miałam wrażenie, że postacie, zdarzenia tej powieści zostały powołane do życia tylko po to, aby autor mógł wylać z siebie nadmiar słów i obrazów. Że bohaterowie są mniej istotni niż słowa, które budują ich światy. A słowa są niesamowite, eteryczne, można by je określać tysiącami porównań, a to by przecież znów byłyby słowa, tylko że moje... nieudolne. Czytając tę powieść miałam wrażenie, że pisała ją osoba, która ma dusze poety a nie prozaika. Widziałam obrazy, które te słowa malowały, ale w obrazach w mojej głowie widziałam nie tylko owe lodowe pejzaże i unieruchomione mrozem postacie, ale miałam wrażenie, że są one dosłownie utkane ze słów. Jeżeliby podejść i spojrzeć z całkiem bliska, to ujawniają się i przebijają spod śniegu właśnie... słowa.

A postaci, a zdarzenia... tak skandynawscy, jak tylko się da, tak jak są przemarznięci do szpiku kości, tak do szpiku są specyficzni, oryginalnością tamtejszych ludów. Tylko główny bohater jest niczym kolorowy ptak w scenerii, gdzie wszystko jest białe. Przejęta zimnem, gorąco zachęcam do czytania.

Ps I jeszcze jedno. U tych ludzi słowo ma znaczenie, dlatego się ich nie nadużywa, czasem wręcz wystrzega. A ci, którzy chcą coś zakomunikować często robią to spojrzeniem. Kolejna skandynawska powieść, w której odkrywam, że oni opracowali dodatkowy język, którego nośnikiem są oczy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
13 pięter

Dawno żadna książka nie wywołała we mnie tylu emocji. A przecież to książka o mieszkaniach, a raczej o znaczeniu jakie mają dla człowieka. O warunkach...

zgłoś błąd zgłoś błąd