rozwińzwiń

Strażnik miecza

Okładka książki Strażnik miecza autora Cassandra Clare, 9788383350790
Okładka książki Strażnik miecza
Cassandra Clare Wydawnictwo: Zysk i S-ka Cykl: The Chronicles of Castellane (tom 1) fantasy, science fiction
728 str. 12 godz. 8 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
The Chronicles of Castellane (tom 1)
Tytuł oryginału:
Sword Catcher
Data wydania:
2023-11-28
Data 1. wyd. pol.:
2023-11-28
Data 1. wydania:
2023-10-10
Liczba stron:
728
Czas czytania
12 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383350790
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Strażnik miecza w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Strażnik miecza i



Przeczytane 838 Opinie 1 Oficjalne recenzje 47

Opinia społeczności książki Strażnik mieczai



Książki 383 Opinie 383

Oceny książki Strażnik miecza

Średnia ocen
7,3 / 10
242 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Strażnik miecza

avatar
98
97

Na półkach:

[współpraca recenzencka @zysk_wydawnictwo ]

Sięgając po tą książkę wiedziałam, że biorę do ręki dzieło, które jest zupełnie inne od tego co wcześniej wyszło spod pióra autorki i co miałam przyjemność czytać. Miałam lekkie obawy, szczególnie, że książka nie należy do najcieńszych, jednak nie zawiodłam się, jestem oczarowana tą książką, choć uważam, że mogłaby być odrobinę krótsza, ale o tym później.

Fabuła należy do tych mocno rozbudowanych, widać tu rozmach - w miejscach, nazwach, językach, klasach społecznych, polityce i postaciach. Jest ich tu multum, co chwila poznajemy kogoś nowego i choć próbowałam, to trzeba mieć niesamowitą pamięć by wszystko zapamiętać. Mnogość bohaterów trochę męcz, ze względu na to, że nie każdy wnosi coś konkretnego do fabuły, jednak gdy przymknięcie kanich oko i przestaniecie przywiązywać do nich wagę czytanie stanie się łatwiejsze.

Sam pomysł na książkę jest ciekawy i chyba nigdy nie spotkałam się z takim rozwiązaniem. Mamy tutaj też magię, która została zakazana, powroty do przeszłości w formie krótkich notatek przed każdym rozdziałem i mocno rozpisane wątki nierówności społecznej.

Mimo, że książka ma ponad 700 stron, to akcja rozwija się powoli, jednak nie bójcie się, nie jest nudno. Autorka idealnie wyważyła tempo, przez co nie ma czas na nudę ani na zadyszkę.

Jeśli szukacie głównych bohaterów, którzy dają się lubić, nie są z papieru, nie są irytujący i mają wiele do zaoferowania, to tutaj ich znajdziecie. Tak samo wątek miłosny, dawno nie miałam przyjemności czytać tak ciekawie rozwijającej się relacji. Było w niej coś wyjątkowego, przez co kibicowałam zainteresowanym jak szalona.

Mały minus za, ja dla mnie, zbyt wiele rozciągniętych opisów miejsc czy strojów, gdyby nie one książka byłaby zdecydowanie krótsza.

Samo zakończenie…zaskoczyło mnie i sprawiło, że mam ochotę od razu sięgnąć po kolejną część. Wielowątkowość, wielowarstwowość, dojrzałość - to zdecydowanie fantasy zasługujące na uwagę.

[współpraca recenzencka @zysk_wydawnictwo ]

Sięgając po tą książkę wiedziałam, że biorę do ręki dzieło, które jest zupełnie inne od tego co wcześniej wyszło spod pióra autorki i co miałam przyjemność czytać. Miałam lekkie obawy, szczególnie, że książka nie należy do najcieńszych, jednak nie zawiodłam się, jestem oczarowana tą książką, choć uważam, że mogłaby być odrobinę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
769
768

Na półkach: ,

⚔️👑 Strażnik miecza Cassandry Clare przenosi czytelnika do tętniącego życiem miasta-państwa Castellane, gdzie splendor arystokracji miesza się z mrokiem podziemia. To miejsce, w którym bogactwo i władza są najcenniejszą walutą, a polityczne intrygi potrafią być równie niebezpieczne jak magia. Autorka kreuje świat pełen kontrastów – luksusowych pałaców, niebezpiecznych zaułków i sekretów ukrytych głęboko pod powierzchnią pozornie uporządkowanego królestwa. Już od pierwszych stron czuć, że pod błyszczącą fasadą Castellane kryją się wydarzenia mogące wstrząsnąć całym państwem.

⚔️👑 Jednym z najciekawszych elementów fabuły jest postać Kela – chłopca zabranego z sierocińca i wychowanego na sobowtóra księcia Conora Aureliana. Jako Strażnik Miecza ma jedno zadanie: chronić następcę tronu, nawet kosztem własnego życia. Dorastając u boku księcia, uczy się walki, dyplomacji i zasad rządzenia, choć dobrze wie, że jego los nigdy nie będzie należał do niego samego. Ta rola sprawia, że Kel znajduje się w niezwykle trudnej sytuacji – jest jednocześnie kimś bardzo bliskim księciu i jedynie narzędziem przeznaczonym do poświęcenia.

⚔️👑 Wątek Kela splata się z historią Lin Caster, młodej kobiety pochodzącej ze społeczności Ashkarów obdarzonych magicznymi zdolnościami. Lin marzy o tym, by zostać lekarzem i wykorzystać swoją wiedzę do pomagania innym, co w świecie zdominowanym przez uprzedzenia i polityczne napięcia nie jest łatwe. Jej spotkanie z Kelem prowadzi do wydarzeń, które stopniowo odsłaniają znacznie większą intrygę. W cieniu miasta działa bowiem tajemnicza postać znana jako Król Szmaciarzy, a jego plany mogą zagrozić stabilności całego królestwa.

⚔️👑 Cassandra Clare stawia w tej powieści nie tylko na elementy fantastyczne, ale przede wszystkim na polityczne napięcia i skomplikowane relacje między bohaterami. W przeciwieństwie do wielu dynamicznych historii fantasy akcja rozwija się tutaj spokojniej, koncentrując się na budowaniu świata i wprowadzaniu czytelnika w złożoną strukturę władzy. Autorka pokazuje, że prawdziwa siła nie zawsze tkwi w magii czy mieczu, lecz w wpływach, sojuszach i zdolności manipulowania ludźmi.

⚔️👑 Styl Cassandry Clare w Strażniku miecza wydaje się bardziej dojrzały niż w jej wcześniejszych książkach. Autorka poświęca dużo uwagi psychologii postaci, ich motywacjom i moralnym dylematom. Szczególnie interesujące są relacje między Kelem a księciem Conorem oraz rozwijająca się więź między Kelem i Lin. Choć momentami tempo opowieści bywa powolne, historia stopniowo nabiera głębi i przygotowuje grunt pod dalszy rozwój wydarzeń w kolejnych częściach serii.

⚔️👑 Strażnik miecza to przede wszystkim opowieść o lojalności, przeznaczeniu i pragnieniu wolności w świecie pełnym intryg. Cassandra Clare tworzy bogaty, wielowarstwowy świat, w którym magia, polityka i osobiste dramaty bohaterów splatają się w jedną historię. Choć książka bardziej buduje fundament pod dalszą część serii niż oferuje zamkniętą opowieść, pozostawia czytelnika z ciekawością tego, co wydarzy się dalej w królestwie Castellane. To propozycja dla miłośników fantasy, którzy cenią rozbudowane uniwersa i historie skupione na bohaterach oraz ich wyborach.

⚔️👑 Strażnik miecza Cassandry Clare przenosi czytelnika do tętniącego życiem miasta-państwa Castellane, gdzie splendor arystokracji miesza się z mrokiem podziemia. To miejsce, w którym bogactwo i władza są najcenniejszą walutą, a polityczne intrygi potrafią być równie niebezpieczne jak magia. Autorka kreuje świat pełen kontrastów – luksusowych pałaców, niebezpiecznych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
291
214

Na półkach: ,

Miałam naprawdę duże nadzieje wobec The Sword Catcher, bo sam koncept jest ciekawy - sobowtór księcia, dworskie intrygi, polityka, tajemnice. Brzmi jak coś, co powinno wciągać od pierwszych stron. Niestety… dla mnie to był trochę zmarnowany potencjał.
Przez większą część książki miałam ochotę zrobić DNF. Akcja rozkręca się dopiero gdzieś przy 60/70%, co jest za późno. Zanim cokolwiek zaczyna się dziać na dobre, trzeba przebrnąć przez masę politycznych rozmów, układów i dziwnych nazw, za którymi momentami ciężko nadążyć.

Świat przedstawiony wcale nie jest jakiś wyjątkowo klimatyczny - bardziej przytłacza ilością terminów niż faktycznie zachwyca. Brakuje tej iskry, napięcia i emocji, które sprawiają, że nie możesz odłożyć książki.

Nie wiem, czy polecam. Jeśli ktoś liczy na coś w stylu Shadowhunters - to moim zdaniem Shadowhunters jest o niebo lepsze pod względem tempa, emocji i wciągającej fabuły. The Sword Catcher ma fajny pomysł, ale dla mnie niestety nie dowiózł.

Miałam naprawdę duże nadzieje wobec The Sword Catcher, bo sam koncept jest ciekawy - sobowtór księcia, dworskie intrygi, polityka, tajemnice. Brzmi jak coś, co powinno wciągać od pierwszych stron. Niestety… dla mnie to był trochę zmarnowany potencjał.
Przez większą część książki miałam ochotę zrobić DNF. Akcja rozkręca się dopiero gdzieś przy 60/70%, co jest za późno. Zanim...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1077 użytkowników ma tytuł Strażnik miecza na półkach głównych
  • 785
  • 276
  • 16
169 użytkowników ma tytuł Strażnik miecza na półkach dodatkowych
  • 104
  • 15
  • 12
  • 11
  • 11
  • 9
  • 7

Tagi i tematy do książki Strażnik miecza

Inne książki autora

Cassandra Clare
Cassandra Clare
Pisarka urodzona w amerykańskiej rodzinie w Teheranie. Przez większość dzieciństwa podróżowała po świecie, odbyła nawet jedną wędrówkę przez Himalaje. Mieszkała we Francji, Anglii i Szwajcarii. Licealne lata spędziła w Los Angeles, tam napisała m.in. opowieść Piękna Cassandra, opartą na opowiadaniu Jane Austen. Po ukończeniu college'u mieszkała w Los Angeles i Nowym Jorku, gdzie pracowała w redakcjach czasopism rozrywkowych, a nawet w tabloidach. Równolegle zaczęła pracę nad swoją powieścią Miasto Kości, inspirowaną miejskim krajobrazem Manhattanu. Mieszkając w Los Angeles, zaczęła pisać utwory fan fiction pod pseudonimem Cassandra Clare. W fandomie związanym z Harrym Potterem jest znana dzięki opowiadaniom Draco Trilogy, a w fandomie Władcy Pierścieni dzięki opowiadaniu The Very Secret Diaries. Obecnie mieszka z mężem w Amherst w stanie Massachusetts.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Córka kości Andrea Stewart
Córka kości
Andrea Stewart
Książka była reklamowana przez Sarę Maas i omal nie przechyliło to czary na jej niekorzyść... oczywiście piszę to z przymrużeniem oka, bo lubię sam się przekonać czy kniga jest dobra czy zła. Pomimo, że "Córka kości" wybitną powieścią nie jest, daleko jej do Sary - w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Akcja jest podzielona na pięć punktów widzenia. Lin, córki cesarza, której przeszłość ciągnie się za nią niczym dym - a teraźniejszość okazuje się o wiele bardziej przygnębiająca, ni mogłaby przypuszczać. Jovisa, przemytnika, który staje się mimowolnym bohaterem. Phalue, córki gubernatora, której miłość każe przeciwstawić się systemowi. Ranami, jej ukochanej, która nie może patrzeć na niesprawiedliwość możnych. Oraz Piasek - enigmatyczną zbieraczkę mango, której pamięć wymazano. Wszystkie te postaci dryfują w swoim kierunku, po przeczytaniu połowy powieści można je ze sobą w jakiś sposób powiązać. Po przeczytaniu całości - wiemy już, że spotkać się muszą. Cesarstwo upada po ciężarem starych zwyczajów, ucisku i bezdusznych rządów ojca Lin. Cesarstwo, które zostało powołane do życia, po to, by ochraniać wyspy przed istotami które moga wszystko. Ale istoty te zniknęły a ludzie zaczynają pytać, burzyć się, nie zgadzać. Co jednak, jeśli te wszechpotężne istoty powrócą? Pomysł na powieść jest bardzo dobry. Autorce udało się stworzyć udany i wystarczająco nieskomplikowany system magiczny przy którym czytelnik nie zgrzyta zębami, ale dość zawiły, by był intrugujący. Magia kości czerpie z siły życiowych - i dlatego ludność wysp zaczyna powoli dojrzewać do rebelii. Chyba każda postać o której czytamy kogoś straciła. Dlatego walka wydaje się jedynym sposobem nie tylko na poprawienie bytu sobie i innym, ale także udowodnieniu sobie, że ofiary nie poszły na marne a świat może wyglądać inaczej. Co prawda postacie manewrują czasami bez celu (Jovis, patrzę na ciebie),a ich wybory nie zawsze są wyważone - czy po prostu logiczne. Ale tacy są właśnie ludzie. Nie są bohaterami czy mistrzami logiki. Tutaj ludzie są po prostu ludźmi - pełnymi wątpliwości i wad i strachu i nadziei. Popełniają błędy i uczą się na nich (lub nie). Powieść ponadto ukazuje związki nieheteronormatywne jako coś naturalnego i zwyczajnego. I nie tylko - ukazuje pełną wolność w ybieraniu sobie towarzysza lub towarzyszy. Lubię książki, w których jest to pokazane jako coś czym de facto jest - nic co ludzkie nie jest ludziom obce a prawdziwa wolność pojawia się dopiero wtedy, gdy możemy naprawdę być sobą. Wrażenia z książki są jak najbardziej pozytywne - dała mi trochę wiatru w skrzydła. Mimo, że dość prosta, jest lekka... i dająca uczucie zanurzenia się w wodzie. Po sam czubek głowy.
Lorian - awatar Lorian
ocenił na72 miesiące temu
One For My Enemy Olivie Blake
One For My Enemy
Olivie Blake
Kupiłam tę książkę dawno temu i skusiła mnie…okładka. Pierwsze podejście? Odpadłam po 30 stronach. Ale ostatnio wróciłam do świata Antonowów i Fiodorowów i przepadłam! Jest to opowieść o dwóch skłóconych rodach czarownic - Antonowów i Fiodorowów. Mamy tu walkę kobiety kontra mężczyźni, stare urazy, nielegalne interesy i magię, która bezlitośnie miesza w życiu wszystkich bohaterów. W samym środku tego chaosu poznajemy Maszę i Dimę, którzy zakochali się w sobie bez pamięci, choć nigdy nie powinni. Po latach ich drogi znów się przecinają i wtedy zaczyna się wszystko sypać. Nie chcę zdradzać zbyt wiele z fabuły, ale uwierzcie mi dzieje się tu duużo. Tragiczne wydarzenia przeplatają się z momentami czułości, a intrygi i rodzinne konflikty nie pozwalają na nudę. Jest śmierć, jest zemsta i zakazana miłość. Ulubione postacie? Bardzo polubiłam Maszę ( choć ma swoje za uszami ) oraz Lwa ( który też ma tu swój wątek z pewną Antonową, ale nie będę więcej spoilerować) najmłodszego z Fiodorowów. Autorka świetnie oddaje udrękę bohaterów i ich rozdarcie między obowiązkiem wobec rodziny a własnym sercem. To historia pełna magii, zdrad i namiętności, którą czyta się błyskawicznie. Świat jest na tyle dobrze zbudowany, że trudno się w nim pogubić. Jeśli lubicie retellingi klasyków (tutaj kłania się Szekspir i jego Romeo i Julia) mroczny klimat, motyw enemies to lovers, rodzinne wojny i magię w nowoczesnym wydaniu to ta książka może Was totalnie wciągnąć. Czy to była historia idealna? Nie. Czy żałuję drugiego podejścia? Zdecydowanie nie!
Latawiec_ania - awatar Latawiec_ania
oceniła na722 dni temu
Dom ruin i korzeni Erin A. Craig
Dom ruin i korzeni
Erin A. Craig
Po przeczytaniu tej powieści zostałam z mieszanymi, ale w gruncie rzeczy pozytywnymi odczuciami. Choć książka mi się podobała, to muszę przyznać, że pierwszy tom – „Dom soli i łez” – wywarł na mnie większe wrażenie. Miał więcej głębi, a jego atmosfera zapadała w pamięć na dłużej. Tutaj fabuła, choć interesująca i z potencjałem, momentami wydawała się nieco.. płytka. Szczególnie emocje bohaterów – nie do końca mnie przekonywały, a niezdecydowanie głównej bohaterki dodatkowo potęgowało wiarygodność ich uczuć. Dopiero pod koniec zaczęłam naprawdę odczuwać ich przeżycia i wierzyć im.. po prostu. Nie do końca też dostałam to, czego się spodziewałam – myślałam, że "dar" Verity odegra znacznie większą rolę w tej części, że zobaczę więcej dzięki jej zdolnościom. Mimo to książka miała w sobie coś nieodparcie wciągającego – przeczytałam ją błyskawicznie. Kilka scen, zwłaszcza na początku przyprawiło mnie o dreszcze. Niektóre fragmenty czytałam z uczuciem niepokoju, a nawet strachu – jak przy dobrym horrorze, który ogląda się przez palce. Postacie były dobrze zarysowane, wyraziste, ale jednocześnie… czegoś mi w nich brakowało. Trudno mi nawet określić czego – może większej, bardziej autentycznej emocjonalnej głębi? Autorka oczywiście stworzyła je tak, żeby nie można było zdecydować komu zaufać, więc oczywiście nie ufałam nikomu 😄. No i zakończenie. To na nie czekałam najbardziej – słyszałam, że jest świetne. Gdy wreszcie dotarłam do finału późną nocą, poczułam niedosyt. To już? O to tyle hałasu? Dopiero rano, nagle mnie olśniło, co ja przeczytałam kilka godzin temu.. Zakończenie było naprawdę znakomite i zaskakujące! Że ja tego od razu nie zatrybiłam?! Na pewno winne było zmęczenie 😜. Zdecydowanie takie zakończenie książki zasługuje na dodatkową gwiazdkę ogólnej ocenie książki. Było naprawdę "WOW"! „Dom ruin i korzeni” to książka, która mimo iż nie była według mnie tak dobra jak jej poprzedniczka to wciąż potrafi pochłonąć i zaskoczyć. Myślę , że można ją czytać bez znajomości „Domu soli i łez” (choć pierwszy tom gorąco polecam!),co czyni ją przystępną dla nowych czytelników. Polecam ją szczególnie fanom młodzieżowych powieści z domieszką grozy, tajemnic i elementów nadprzyrodzonych. Jeśli lubisz dreszczyk emocji, tajemnicze rezydencje i skrywane sekrety – ta książka jest dla ciebie!
MarCyśka - awatar MarCyśka
oceniła na810 miesięcy temu
Znak i omen Marah Woolf
Znak i omen
Marah Woolf
Lubicie odkrywać tajemnice? Dlaczego? "Znak i Omen" zapoznaje nas z Valeą, która ukrywa się wśród ludzi i prowadzi życie takie samo jak wszyscy. Pracuje w gospodzie i bibliotece, by mieć za co żyć. Tak naprawdę jest wiccancką i ukrywa swoje pochodzenie oraz moce. Gdy w gospodzie zaczepiają ją pijani mężczyźni pojawia się przystojny młodzieniec (strzyga),który staje w jej obronie. Ta noc zmienia wszystko i Valea nie może o nim zapomnieć, a wszystko coraz bardziej zaczyna się komplikować. Początek jest tak emocjonujący, że czytałam go z wypiekami na policzkach. Później towarzyszył mi smutek, który czuła także bohaterka. Gdy dochodzi znowu do spotkania się Valei z jej obrońcą to jestem, aż wściekła na nią za jej zachowanie i podejrzenia. Byłam w szoku, gdy Valea wróciła do swojego rodzinnego domu po takim czasie ukrywania się, dowiedziała się takich rzeczy i jeszcze miała poznać zadanie od swojego dziadka. Zadanie mnie zszokowało, ale i to czego się dowiedziała przed nim. Nie spodziewałam się w sumie tak smutnego i oschłego spotkania. Oczywiście doszło też do ponownego spotkania Valei i Nikolaia, ale nie takiego ich spotkania się spodziewałam. Wydarzeń było coraz więcej, tajemnice coraz bardziej się odkrywały i wielu z nich się nie spodziewałam. Oczywiście zawsze, gdy wszystko zaczyna się układać to zaraz musi się zacząć walić jedno po drugim. Szok gonił kolejny, a ja płakałam i złościłam się. Bardzo zżyłam się z bohaterami, przygotujcie się na to, że są tu także śmierci, które mnie osobiście mocno zabolały. Jest dużo akcji i ich zwrotów, jest walka, namiętność, szczęście, ale także ból i smutek. Każdy z bohaterów był inny, skrywał inne tajemnice i przeszłość. Najbardziej tajemniczą postacią jest tutaj Valea, ponieważ nie wiemy o niej w zasadzie za wiele, gdyż ona sama nie do końca pamięta swoją przeszłość. Zakończenie jest bolesne i trudne, a ja tak bardzo chciałabym wiedzieć co jest dalej. Współpraca recenzencka: @wydawnictwojaguar
ksiazkizsercem - awatar ksiazkizsercem
ocenił na89 miesięcy temu
Studium zatracenia Ava Reid
Studium zatracenia
Ava Reid
Effy Sayre od dzieciństwa przyjmuje tabletki, żeby móc odróżnić to, co prawdziwe, od wytworu jej wyobraźni, bowiem widzi wizje, w których pojawia się Baśniowy Król, który jest jedna głównych postaci w książce jej ulubionego, martwego już autora. Jako jedyna dziewczyna studiuje architekturę na swoim wydziale i uważana jest za dziwaczkę. Krążą także plotki o jej rzekomym romansie z profesorem. Odrzucona przez swoich rówieśników, Effy przyjmuje ofertę, przed którą wszyscy ją ostrzegają- ma zaprojektować i przebudować zrujnowaną posiadłość Emrysa Myrddina, jej ulubionego autora Bohaterka udaje się do posiadłości, która położona jest na skraju urwiska, tam poznaje Prestona- chłopaka, który pragnie udowodnić, że Emrys Myrddin byt oszustem i to nie on stoi za napisaniem swoich największych dziet literackich Czy baśniowy król istnieje naprawdę, a może Effy naprawdę oszalała ? 7 Jest to książka z gatunku dark academia, której motyw uwielbiam, zawsze bardzo mnie do siebie ciagnie i nie mogłam się jej oprzeć. Autorka sięga w tej powieści do baśni i folkloru, co jest bardzo dobrym elementem tej historii, który buduje odpowiedni nastrój, choć według mnie mogłoby go trochę więcej, raczej była tłem i klimatem histori, a ja liczyłam na bardziej baśniową historię. Chociaż sama koncepcja postaci Baśniowego Króla i jego obecności w życiu Effy porwała mnie wyczekiwałam rozwiązania zagadki. Sama do końca nie domyślałam się finału tej histori, a to duży plus. Główna bohaterka zrobiła na mnie ogromne wrażenie swoją złożonością. Nie była jednoznaczna w odbiorze - popelniata błẹdy, wahała się, uciekała w obsesje i destrukcje.Co momentami wprawiało mnie we frustrację, a chwilami boleśnie poruszało. Jednak uwielbiam jak w trakcie całej książki przeszła ogr przemianę z cichej myszki, w silną i odważną dziewczynę. Podobało mi się jak wprawiała Prestona w zakłopotanie, było to bardzo urocze, podczas ich wspolnych scen nie schodził mi uśmiech z twarzy, kocham ich sprzeczki! Preston jest za to jest troche zadufany i pedantyczny, ale za to bardzo madry i opiekuńczy w stosunku do Effy, przez co chemia między bohaterami jest idealnie wyważona Pojawia się tutaj także watek romantyczny, nie jest on jednak wiodący i nie przytłacza on całej historii. Pomimo że początkowej niechęci do siebie obojgu bohaterów szybko zawiązuja ze sobą pakt jako jedna drużyna walcząca o prawdę. Wspierają się, zdobywają swoje zaufanie, zwierzają się i pomagają odegnać złe duchy. Byt to mój reread tej histori, jednak po zastoju czytelniczym mam w głowie pustke w głowie ci do fabuly większości książek, które wcześniej czytałam & więc czułam się jakbym czytała ją po raz pierwszy i nie żałuję że ponownie po nią sięgnęłam! Ksiązka zdecydowanie należy do takich "na raz", szczególnie przy obecnych, dość długich wieczorach (no chyba że jesteśprzed sesjątak jak ja). Nie jest to high fantasy, raczej bardzo przyjemna przygodówka. Idealna będzie dla tych, ktorzy z fantasy dopiero zaczynają, bo watków jest tu niewiele, co jednak nieoznacza niczego złego. Polecam, ją jesli chcecie przeczytać klimatyczna i lekką książkę z watkiem romantycznym w tle. Po której zostaniecie z uczuciem melancholiji lekkiego niedosytu, oczywiście w dobrym znaczeniu- takim, które skłania do myslenia i wracania do fragmentów w głowie.
Kasia Ziółkowska - awatar Kasia Ziółkowska
oceniła na828 dni temu
Aurora: Przebudzenie Jay Kristoff
Aurora: Przebudzenie
Jay Kristoff Amie Kaufman
Podeszłam do tego tytułu bez większych oczekiwań, nie wiedząc czego się spodziewać. Było to moje pierwsze spotkanie z science fiction w postaci książki i już na wstępie mogę uznać, że było udane! Jest rok 2380 i kadeci, którzy ukończyli Akademię Aurora otrzymują swoje pierwsze przydziały drużyn. Najlepszego ucznia akademii, Tylera Jonesa, dzieli tylko krok od wyboru drużyny swoich marzeń, ale z powodu skłonności do szalonych aktów heroizmu ląduje z wyrzutkami, których nikt inny nie chciał. Już od niemal początku historia ta do mnie trafiła dzięki humorowi i przyjemnemu stylowi pisania. Bardzo dużo się działo i książka trzymała w napięciu, co sprawiło, że ciężko było oderwać się od czytania oraz ani na chwilę nie traciłam zainteresowania. Nie sądziłam, że aż tak się wciągnę! Momentami fabuła bywała przewidywalna, ale też potrafiła zaskoczyć. Spotkałam się z określeniem, że ten tytuł jest "kosmiczną Szóstką wron" i myślę iż jest ono trafne. Grupa wyrzutków, którzy zostają wysłani na pewną misję.. Brzmi znajomo? ᴀᴜʀᴏʀᴀ ᴘʀᴢᴇʙᴜᴅᴢᴇɴɪᴇ to z pewnością nietypowa, ale oryginalna historia, która zawiera mnóstwo akcji, przygód i humoru. Dostajemy ciekawą wizję świata, który zostaje naprawdę dobrze i nieco zabawnie wytłumaczony, dzięki czemu nie czułam się w nim zagubiona. Kosmos, podróże kosmiczne, różne obce rasy i konflikty między nimi, statki, nowe technologie.. Mimo, że było to dla mnie coś nowego, bez problemu odnalazłam się w tym świecie i bardzo mi się on spodobał. Wracając do humoru - doceniam, że było go tutaj tak sporo. Czuję, że brakowało mi czegoś takiego i wielokrotnie czytając się śmiałam. Jednym z najistotniejszych elementów tej książki są bohaterowie. Wydarzenia poznajemy z perspektyw aż 7 postaci. Początkowo obawiałam się, że wprowadzi to chaos, ale ostatecznie cieszę z takiego sposobu bliższego poznania każdego z nich. Każdy czymś się wyróżniał i mimo, że z początku trochę mi się oni mylili i lekko się gubiłam w tym kto jest kim - polubiłam ich. Najbardziej polubiłam Aurore i Kala. Oboje są tajemniczy, a w szczególności Kal który jest nieco zamknięty w sobie. Liczę, że uda się poznać ich obu bliżej. Uwielbiam wątek found family jaki się tu pojawia. To jak drużyna z czasem stawała się dla siebie bliższa było cudowne i nie mogę się doczekać, aż zobaczę jak radzą sobie dalej. Mamy tu też wątki romantyczne, które są bardziej na drugim planie, ale są fajnym dodatkiem do całej historii. Pewna relacja mi się bardzo podobała i mam nadzieję, że będzie więcej momentów tej dwójki. Nie będę pisać więcej, żeby nie zdradzać o kogo może chodzić🤭 Podsumowując ᴀᴜʀᴏʀᴀ to świetne młodzieżowe sci-fi pełne kosmicznych przygód i walk, dynamicznej akcji oraz humoru. Od początku byłam zaintrygowana i wciągnięta w tę książkę. Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona! Cieszę się, że otworzyłam się na nowy gatunek jakim jest właśnie science fiction. Z pewnością będę kontynuować tą trylogię, a także z chęcią sięgnę po inne tytułu z tego gatunku. Jeśli szukacie czegoś na początek waszej przygody z sci-fi lub macie ochotę na coś lekkiego - ᴀᴜʀᴏʀᴀ ᴘʀᴢᴇʙᴜᴅᴢᴇɴɪᴇ może być dla was. Myślę, że jest warta uwagi! Bookstagram: books_witholiwia
books_witholiwia - awatar books_witholiwia
oceniła na72 miesiące temu
Czyste serce Kate Chenli
Czyste serce
Kate Chenli
𝐓𝐲𝐭𝐮ł 𝐤𝐬𝐢ą𝐳𝐤𝐢: Czyste Serce 𝐀𝐮𝐭𝐨𝐫: Kate Chenli 𝐆𝐚𝐭𝐮𝐧𝐞𝐤: Fantasy 𝐎𝐜𝐞𝐧𝐚: 7/10★ 𝐏𝐨𝐦𝐢𝐚𝐫 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐬𝐮:♥♥♥♥♡ 𝐎𝐠ó𝐥𝐧𝐞 𝐰𝐫𝐚ż𝐞𝐧𝐢𝐞: Ja uwielbiam, gdy akcja pędzi i nie można oderwać się od książki! 😮‍💨 Przeczytałam ją w ciągu paru godzin i żałuję, że nie zabrałam się za nią wcześniej. A więc – Mingshin to jedna z tych bohaterek, które sprawiają, że odzyskuję wiarę w to, że dziewczyny w fantasy potrafią samodzielnie myśleć i wyciągać wnioski z przeszłości. Choć książka jest dość krótka, jest wypełniona po brzegi akcją i naprawdę czuć ten klimat Dalekiego Wschodu. Jest magia, jest druga szansa na nowe życie bohaterki, po tym, jak jej pierwszy „tru lov” skazał ją na šmiêrč po tym, jak pomogła mu zdobyć tron, a także dużo, dużo akcji – nie było mowy o laniu wody, i choć troszkę przydałoby się oddechu, mnie to nie przeszkadzało (czytam książki Cliva Cusslera, więc wiele to tłumaczy). No i ten slow burn! Choć nie kupowałam tej książki głównie dla romansu to… Był spoko. Jieh, główny lovelas wydawał się być kolejnym zarozumiałym, pyszałkowatym kochasiem, bardzo mnie zaskoczył i… no sorka, jest dobry, nawet bardzo 😏. Jego relacja z Mingshin była wręcz greenflag! 😭❤️ Co prawda, sprzeczki były, ale… on taki overprotective włączał tryb, więc można chłopakowi wybaczyć. 𝐏𝐨𝐝𝐨𝐛𝐚ł𝐨 𝐦𝐢 𝐬𝐢ę: Atmosfera, szybka akcja, bohaterka wyciągająca wnioski i oczywiście motyw „he fell first and harder” (już nie mogłam zmieścić w grafice 😭). 𝐃𝐥𝐚 𝐤𝐨𝐠𝐨: Coś dla miłośników koreańskich i chińskich dram, a także książek z akcją osadzoną w Chinach. 𝐏𝐨𝐝𝐬𝐮𝐦𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞: Dziewczyna mści się na swoim ex i zdradzieckiej rodzinie.
AKZgaj - awatar AKZgaj
ocenił na721 dni temu

Cytaty z książki Strażnik miecza

Więcej
Cassandra Clare Strażnik miecza Zobacz więcej
Cassandra Clare Sword Catcher Zobacz więcej
Cassandra Clare Strażnik miecza Zobacz więcej
Więcej