Strażnik miecza

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- The Chronicles of Castellane (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Sword Catcher
- Data wydania:
- 2023-11-28
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-11-28
- Data 1. wydania:
- 2023-10-10
- Liczba stron:
- 728
- Czas czytania
- 12 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383350790
Zakazana miłość, niebezpieczna magia i mroczne sekrety, które mogą zmienić świat.
W tętniącym życiem mieście-państwie Castellane bogatych szlachciców i zdeprawowanych przestępców łączy jedno: dążenie do bogactwa, władzy i rozrywek. Zabrany z sierocińca Kel zostaje Strażnikiem Mieczna, sobowtórem następcy tronu Conora Aureliana. Wychowuje się u boku księcia, ćwiczy sztuki walki, uczy się tajników rządzenia państwem, ale Kel wie, że jego przeznaczeniem jest umrzeć za księcia. Żadna inna przyszłość nie jest możliwa…
Lin Caster pochodzi z małej społeczności Ashkarów, której członkowie mają magiczne zdolności. Wkrótce Lin i Kel zbliżają się do siebie, wciągnięci w sieć utkaną przez tajemniczego Króla Szmaciarza. Kiedy wkraczają do podziemnego świata intryg i mroku, odkrywają potężny spisek, który może doprowadzić do upadku królestwa…
„Wszystko w tej powieści jest we właściwych proporcjach: tajemnica i magia (nie za dużo, nie za mało),po mistrzowsku skonstruowane światy, walki na miecze, polityka, barwne, interesujące postacie i historia, która przykuła moją uwagę od pierwszej do ostatniej strony”. George R.R. Martin, autor Gry o tron
Kup Strażnik miecza w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Strażnik miecza
Władza to iluzja
Książki Cassandry Clare z uniwersum „Nocnych Łowców” poznałam stosunkowo późno w odniesieniu do daty ich wydania. Nie dorastałam z nimi, nie zdefiniowały one mojego gustu czytelniczego, a jednak mimo wszystko dość silnie osadziły się w mojej pamięci i często wracam myślami do niektórych z nich – zwłaszcza „Mechanicznej księżniczki”, która wywołała morze łez i emocji u dużej części czytelników. Pod żadnym względem nie są to idealne powieści fantastyczne, mają jednak w sobie pewną trudną do uchwycenia magię, stoją kreacją bohaterów, której może pozazdrościć niejedna seria młodzieżowa z tamtych lat. „Strażnik miecza” to zupełnie nowy koncept, nowy świat. Ta pozycja nie ma żadnego powiązania z poprzednimi utworami autorki, co wzbudziło we mnie duże zaciekawienie, ale i nutkę niepokoju – czy będzie to tak dobre jak znani i lubiani „Nocni Łowcy”?
Zakazana miłość, niebezpieczna magia i mroczne sekrety, które mogą zmienić świat. Zabrany z sierocińca Kel zostaje Strażnikiem Miecza, sobowtórem następcy tronu Conora Aureliana. Wychowuje się u boku księcia, ćwiczy sztuki walki, uczy się tajników rządzenia państwem, ale Kel wie, że jego przeznaczeniem jest umrzeć za księcia.
Lin Caster pochodzi z małej społeczności Ashkarów, której członkowie mają magiczne zdolności. Wkrótce Lin i Kel zbliżają się do siebie, kiedy wkraczają do podziemnego świata intryg i mroku, odkrywają potężny spisek, który może doprowadzić do upadku królestwa.
Ta książka zaskoczyła mnie już od pierwszych stron. Od razu poczułam ten niepokojący klimat, byłam zaintrygowana bohaterami, ich historią, a także samym pomysłem na fabułę. Przedstawienie nam perspektywy Kela – osoby, która tak naprawdę żyje po to, aby chronić księcia i prawdopodobnie w przyszłości za niego zginąć – wydało mi się zabiegiem o bardzo dużym potencjale do eksploracji wewnętrznych odczuć bohatera i jego poglądu na tę sytuację. Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, z doświadczenia wiem, że fantastyczne światy i generalnie książki o takich gabarytach wymagają w moim przypadku trochę czasu, żebym się do nich przekonała i została pochłonięta przez fabułę.
Jest mi niezmiernie przykro, że na tym zachwyty raczej się kończą. Z rozdziału na rozdział obserwowałam coraz większy spadek formy, zarówno w moim poziomie zaangażowania, jak i chęci śledzenia dalszych losów bohaterów. Pojawiło się wiele wątków politycznych nakreślających nam szerszy obraz funkcjonowania świata, dworskie intrygi i spiski. To wszystko brzmi bardzo zachęcająco, jednak w mojej opinii problem tkwi w sposobie, w jaki są one napisane – nie wzbudzają emocji i ciekawości czytelnika. Przez mnogość wydarzeń i chęć bardzo dokładnego ich opisania książka ma momenty o wręcz ślimaczym tempie. Jestem w stanie to zaakceptować, jeśli w zamian (lub równocześnie) dostajemy pogłębione portrety psychologiczne bohaterów lub eksplorację ich wzajemnych relacji. Tutaj zabrakło zarówno jednego, jak i drugiego.
Obiecujący początek zakończył się ogromnym rozczarowaniem. Nie sądzę, abym sięgnęła po kolejne części tej serii. Osobiście chyba powrócę do starszej twórczości Cassandry Clare, której klimat zdecydowanie bardziej mi odpowiada. Jeśli jednak zupełnie odbiliście się od jej wcześniejszych utworów, a rozważacie danie jej kolejnej szansy – jest to jakiś trop. „Strażnik miecza” ma niezwykle mało punktów wspólnych z jej poprzednimi książkami, co dla niektórych może okazać się całkiem atrakcyjną odmianą.
Dominika Wojtera
Opinia społeczności książki Strażnik miecza
Strażnik Lisioła . A gdyby tak Lisioł posiadał wytrenowanego lisa, który mógłby go zastępować w chwilach zagrożenia? Hmmm nie… Lisioł sam sobie poradzi z butelką i miska truskawek, ale książę Conor już nie. Dlatego Kel opuszcza sierociniec – oczywiście wbrew swojej woli – i zostaje strażnikiem miecza księcia. Od tej pory chłopaki stają się nierozłączni z tą różnicą, że to Kel ma cierpieć za księcia, umrzeć za księcia, chodzić do urzędu skarbowego za księcia… wszystko, co niewygodne to jego domena. W sumie taki Kel mógłby chodzić za Lisioła do pracy *rozbawione lisie piski*. . Książę i Kel żyją w bogatym mieście-państwie, w którym wyodrębniona jest dzielnica przeznaczona dla Ashkarów. Są to ludzie umiejący korzystać z resztek magii, ponieważ większość magii zrobiła puf. *Lisioł macha łapkami dla lepszego efektu*. Przez swoje talenty są traktowani z pogardą np. nie mają dostępu do niektórych książek, nie mogą chodzić na uniwersytet... niczym podludzie... Po tej stronie barykady poznajemy Lin, która wbrew przeciwnościom losu szkoli się w wiedzy medycznej. Pragnie tym uratować swoją umierającą przyjaciółkę. Przeznaczenie jednak zadrwiło z niej, gdy jej losy krzyżują się z Kelem i Conorem. . Każda akcja rodzi reakcje, a w tym wypadku działania księcia Conora odbijają się echem po pałacu. Intrygi nabierają mocy, w końcu każdy pragnie napełnić swoją sakiewkę, zwłaszcza cudzym kosztem. Jednak czy Kel ma prawo do własnego życia? Miłości? Rodziny? Król Szmaciarz przewodzący miejscowym światkiem przestępczym uważa, że tak. Słowa przestępcy kontra wola królewska? To może być ciekawe starcie, pytanie brzmi: jak Szmaciarz pragnie wprowadzić swoją wolę w życie? . Książka Cassandry Clare „Strażnik miecza” ma ciekawy pomysł, ale gorzej z wykonaniem. Ciągnące się opisy, przeplatane info dumpami, powodują, że fabuła bardzo zwalnia. Lisioł czuł się przygnieciony informacjami, polityką i światem. Bohaterowie utonęli gdzieś w tym nadmiarze. Sama akcja ujawnia się dopiero po 200-300 stronach, nieśmiało wyglądając zza rogu. Futrzak musi przyznać, że przez to źle mu się tą pozycje czytało.
Oceny książki Strażnik miecza
Poznaj innych czytelników
1077 użytkowników ma tytuł Strażnik miecza na półkach głównych- Chcę przeczytać 785
- Przeczytane 276
- Teraz czytam 16
- Posiadam 104
- 2024 15
- Chcę w prezencie 12
- Ulubione 11
- Fantastyka 11
- 2023 9
- 2025 7


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Strażnik miecza
[współpraca recenzencka @zysk_wydawnictwo ]
Sięgając po tą książkę wiedziałam, że biorę do ręki dzieło, które jest zupełnie inne od tego co wcześniej wyszło spod pióra autorki i co miałam przyjemność czytać. Miałam lekkie obawy, szczególnie, że książka nie należy do najcieńszych, jednak nie zawiodłam się, jestem oczarowana tą książką, choć uważam, że mogłaby być odrobinę krótsza, ale o tym później.
Fabuła należy do tych mocno rozbudowanych, widać tu rozmach - w miejscach, nazwach, językach, klasach społecznych, polityce i postaciach. Jest ich tu multum, co chwila poznajemy kogoś nowego i choć próbowałam, to trzeba mieć niesamowitą pamięć by wszystko zapamiętać. Mnogość bohaterów trochę męcz, ze względu na to, że nie każdy wnosi coś konkretnego do fabuły, jednak gdy przymknięcie kanich oko i przestaniecie przywiązywać do nich wagę czytanie stanie się łatwiejsze.
Sam pomysł na książkę jest ciekawy i chyba nigdy nie spotkałam się z takim rozwiązaniem. Mamy tutaj też magię, która została zakazana, powroty do przeszłości w formie krótkich notatek przed każdym rozdziałem i mocno rozpisane wątki nierówności społecznej.
Mimo, że książka ma ponad 700 stron, to akcja rozwija się powoli, jednak nie bójcie się, nie jest nudno. Autorka idealnie wyważyła tempo, przez co nie ma czas na nudę ani na zadyszkę.
Jeśli szukacie głównych bohaterów, którzy dają się lubić, nie są z papieru, nie są irytujący i mają wiele do zaoferowania, to tutaj ich znajdziecie. Tak samo wątek miłosny, dawno nie miałam przyjemności czytać tak ciekawie rozwijającej się relacji. Było w niej coś wyjątkowego, przez co kibicowałam zainteresowanym jak szalona.
Mały minus za, ja dla mnie, zbyt wiele rozciągniętych opisów miejsc czy strojów, gdyby nie one książka byłaby zdecydowanie krótsza.
Samo zakończenie…zaskoczyło mnie i sprawiło, że mam ochotę od razu sięgnąć po kolejną część. Wielowątkowość, wielowarstwowość, dojrzałość - to zdecydowanie fantasy zasługujące na uwagę.
[współpraca recenzencka @zysk_wydawnictwo ]
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po tą książkę wiedziałam, że biorę do ręki dzieło, które jest zupełnie inne od tego co wcześniej wyszło spod pióra autorki i co miałam przyjemność czytać. Miałam lekkie obawy, szczególnie, że książka nie należy do najcieńszych, jednak nie zawiodłam się, jestem oczarowana tą książką, choć uważam, że mogłaby być odrobinę...
⚔️👑 Strażnik miecza Cassandry Clare przenosi czytelnika do tętniącego życiem miasta-państwa Castellane, gdzie splendor arystokracji miesza się z mrokiem podziemia. To miejsce, w którym bogactwo i władza są najcenniejszą walutą, a polityczne intrygi potrafią być równie niebezpieczne jak magia. Autorka kreuje świat pełen kontrastów – luksusowych pałaców, niebezpiecznych zaułków i sekretów ukrytych głęboko pod powierzchnią pozornie uporządkowanego królestwa. Już od pierwszych stron czuć, że pod błyszczącą fasadą Castellane kryją się wydarzenia mogące wstrząsnąć całym państwem.
⚔️👑 Jednym z najciekawszych elementów fabuły jest postać Kela – chłopca zabranego z sierocińca i wychowanego na sobowtóra księcia Conora Aureliana. Jako Strażnik Miecza ma jedno zadanie: chronić następcę tronu, nawet kosztem własnego życia. Dorastając u boku księcia, uczy się walki, dyplomacji i zasad rządzenia, choć dobrze wie, że jego los nigdy nie będzie należał do niego samego. Ta rola sprawia, że Kel znajduje się w niezwykle trudnej sytuacji – jest jednocześnie kimś bardzo bliskim księciu i jedynie narzędziem przeznaczonym do poświęcenia.
⚔️👑 Wątek Kela splata się z historią Lin Caster, młodej kobiety pochodzącej ze społeczności Ashkarów obdarzonych magicznymi zdolnościami. Lin marzy o tym, by zostać lekarzem i wykorzystać swoją wiedzę do pomagania innym, co w świecie zdominowanym przez uprzedzenia i polityczne napięcia nie jest łatwe. Jej spotkanie z Kelem prowadzi do wydarzeń, które stopniowo odsłaniają znacznie większą intrygę. W cieniu miasta działa bowiem tajemnicza postać znana jako Król Szmaciarzy, a jego plany mogą zagrozić stabilności całego królestwa.
⚔️👑 Cassandra Clare stawia w tej powieści nie tylko na elementy fantastyczne, ale przede wszystkim na polityczne napięcia i skomplikowane relacje między bohaterami. W przeciwieństwie do wielu dynamicznych historii fantasy akcja rozwija się tutaj spokojniej, koncentrując się na budowaniu świata i wprowadzaniu czytelnika w złożoną strukturę władzy. Autorka pokazuje, że prawdziwa siła nie zawsze tkwi w magii czy mieczu, lecz w wpływach, sojuszach i zdolności manipulowania ludźmi.
ㅤ
⚔️👑 Styl Cassandry Clare w Strażniku miecza wydaje się bardziej dojrzały niż w jej wcześniejszych książkach. Autorka poświęca dużo uwagi psychologii postaci, ich motywacjom i moralnym dylematom. Szczególnie interesujące są relacje między Kelem a księciem Conorem oraz rozwijająca się więź między Kelem i Lin. Choć momentami tempo opowieści bywa powolne, historia stopniowo nabiera głębi i przygotowuje grunt pod dalszy rozwój wydarzeń w kolejnych częściach serii.
ㅤ
⚔️👑 Strażnik miecza to przede wszystkim opowieść o lojalności, przeznaczeniu i pragnieniu wolności w świecie pełnym intryg. Cassandra Clare tworzy bogaty, wielowarstwowy świat, w którym magia, polityka i osobiste dramaty bohaterów splatają się w jedną historię. Choć książka bardziej buduje fundament pod dalszą część serii niż oferuje zamkniętą opowieść, pozostawia czytelnika z ciekawością tego, co wydarzy się dalej w królestwie Castellane. To propozycja dla miłośników fantasy, którzy cenią rozbudowane uniwersa i historie skupione na bohaterach oraz ich wyborach.
⚔️👑 Strażnik miecza Cassandry Clare przenosi czytelnika do tętniącego życiem miasta-państwa Castellane, gdzie splendor arystokracji miesza się z mrokiem podziemia. To miejsce, w którym bogactwo i władza są najcenniejszą walutą, a polityczne intrygi potrafią być równie niebezpieczne jak magia. Autorka kreuje świat pełen kontrastów – luksusowych pałaców, niebezpiecznych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiałam naprawdę duże nadzieje wobec The Sword Catcher, bo sam koncept jest ciekawy - sobowtór księcia, dworskie intrygi, polityka, tajemnice. Brzmi jak coś, co powinno wciągać od pierwszych stron. Niestety… dla mnie to był trochę zmarnowany potencjał.
Przez większą część książki miałam ochotę zrobić DNF. Akcja rozkręca się dopiero gdzieś przy 60/70%, co jest za późno. Zanim cokolwiek zaczyna się dziać na dobre, trzeba przebrnąć przez masę politycznych rozmów, układów i dziwnych nazw, za którymi momentami ciężko nadążyć.
Świat przedstawiony wcale nie jest jakiś wyjątkowo klimatyczny - bardziej przytłacza ilością terminów niż faktycznie zachwyca. Brakuje tej iskry, napięcia i emocji, które sprawiają, że nie możesz odłożyć książki.
Nie wiem, czy polecam. Jeśli ktoś liczy na coś w stylu Shadowhunters - to moim zdaniem Shadowhunters jest o niebo lepsze pod względem tempa, emocji i wciągającej fabuły. The Sword Catcher ma fajny pomysł, ale dla mnie niestety nie dowiózł.
Miałam naprawdę duże nadzieje wobec The Sword Catcher, bo sam koncept jest ciekawy - sobowtór księcia, dworskie intrygi, polityka, tajemnice. Brzmi jak coś, co powinno wciągać od pierwszych stron. Niestety… dla mnie to był trochę zmarnowany potencjał.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez większą część książki miałam ochotę zrobić DNF. Akcja rozkręca się dopiero gdzieś przy 60/70%, co jest za późno. Zanim...
Długo miałam tego ebooka na swojej wirtualnej półce i jakoś nie mogłam się za niego zabrać, głównie dlatego, że trochę przerażała mnie długość tej książki. Aż wreszcie nadszedł ten moment, że miałam ochotę na jakąś lekką fantastykę i nie miałam nic lepszego pod ręką, więc zaczęłam czytać "Strażnika Miecza" i tak się wciągnęłam, że nie mogłam się po prostu oderwać od tej książki. Była to naprawdę świetna zabawa.
Długo miałam tego ebooka na swojej wirtualnej półce i jakoś nie mogłam się za niego zabrać, głównie dlatego, że trochę przerażała mnie długość tej książki. Aż wreszcie nadszedł ten moment, że miałam ochotę na jakąś lekką fantastykę i nie miałam nic lepszego pod ręką, więc zaczęłam czytać "Strażnika Miecza" i tak się wciągnęłam, że nie mogłam się po prostu oderwać od tej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby fantasy, ale odniosłem wrażenie, że autorka w dużej mierze chce zwrócić uwagę czytelnika na podziały i nierówności klasowe, a także wykluczenie społeczne podkreślając ciągle pstrokaciznę strojów szlachty i szarość niższych klas.
Gdyby z książki usunąć lub też skrócić do niezbędnego minimum opisy ubiorów, to byłaby krótsza o 1/3, a może i o połowę.
Określił bym tę powieść jako fantasy dla kobiet i to takich jak autorka, przywiązujących większą uwagę do wglądu bohaterów, niż do ich charakterów, czy też samej akcji.
Niby fantasy, ale odniosłem wrażenie, że autorka w dużej mierze chce zwrócić uwagę czytelnika na podziały i nierówności klasowe, a także wykluczenie społeczne podkreślając ciągle pstrokaciznę strojów szlachty i szarość niższych klas.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby z książki usunąć lub też skrócić do niezbędnego minimum opisy ubiorów, to byłaby krótsza o 1/3, a może i o połowę.
Określił bym tę...
Cassandra Clare dojrzewa jako autorka z każdą kolejną książką. Czuć, że intrygi są coraz bardziej zawiłe, postaci z każdą stroną zyskują głębie.
Jestem niezmiennie zachwycona jej pomysłami i piórem. „Strażnik Miecza” to opasły tom, przez który czytelnik płynie, jak przez najlepszy serial. Autorka w doskonałych proporcjach serwuje romans, tajemnicę i malownicze sceny akcji.
Tym, co jest nowe w twórczości pani Clare to skupienie się na detalach związanych z różnicami kulturowymi i językowymi, dzięki czemu bohaterowie książki mają swoją unikatowość, a relacje między nimi zyskały ciekawy odcień.
Tutaj nic nie jest oczywiste. Kto jest zdrajcą? Kto komu odda serce? Jakie sojusze zostaną zawarte?
Jestem pewna tylko dwóch rzecz: absolutnej lojalności Kela wobec księcia i tego, że ta historia mnie porwała. Nie od pierwszej strony, bo jak zawsze u Cassandry Clare – potrzeba kilkudziesięciu stron, żeby odetchnąć jej światem. Jednak zdecydowanie warto, bo chociaż skończyłam czytać nadal czuję posmak soli i zapach prochu...
Polecam całym sercem!
Cassandra Clare dojrzewa jako autorka z każdą kolejną książką. Czuć, że intrygi są coraz bardziej zawiłe, postaci z każdą stroną zyskują głębie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem niezmiennie zachwycona jej pomysłami i piórem. „Strażnik Miecza” to opasły tom, przez który czytelnik płynie, jak przez najlepszy serial. Autorka w doskonałych proporcjach serwuje romans, tajemnicę i malownicze sceny...
Zupełnie przyzwoita książka. Dobrze się czyta, akcja wciągająca i ciekawa. Nie jest to oczywiście "Gra o tron", ale pomysł na tyle dobry, że warta przeczytania. Zakończenie, jak dla mnie "słabe", bo praktycznie nie kończy książki, a jedynie jakby rozdział i absolutnie konieczna jest kontynuacja.
Zupełnie przyzwoita książka. Dobrze się czyta, akcja wciągająca i ciekawa. Nie jest to oczywiście "Gra o tron", ale pomysł na tyle dobry, że warta przeczytania. Zakończenie, jak dla mnie "słabe", bo praktycznie nie kończy książki, a jedynie jakby rozdział i absolutnie konieczna jest kontynuacja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno się tak nie wymęczyłam.
Cały czas czekałam, aż coś się wydarzy, a jednocześnie co chwile się coś działo.
Mnogość postaci i wątków też nie pomagała.
Fajny i ciekawie zbudowany świat, jednak spokojnie można by zrobić z tego tomiska (728 stron! sic!) ze trzy książki.
Skończyłam, zostaje z takim samym zamętem jak przy rozpoczęciu tej cegły.
6 gwiazdek na zachętę, pewnie przeczytam drugą część, ale mam nadzieję, że z mniejsza flustracją.
Dawno się tak nie wymęczyłam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCały czas czekałam, aż coś się wydarzy, a jednocześnie co chwile się coś działo.
Mnogość postaci i wątków też nie pomagała.
Fajny i ciekawie zbudowany świat, jednak spokojnie można by zrobić z tego tomiska (728 stron! sic!) ze trzy książki.
Skończyłam, zostaje z takim samym zamętem jak przy rozpoczęciu tej cegły.
6 gwiazdek na zachętę,...
Muszę przyznać, że początek tej książki bardzo mnie zmęczył. Autorka od razu wrzuca czytelnika w gąszcz nazw, opisów królestw, politycznych powiązań, rodów i herbów. Do tego dochodzi cała lista postaci wymienionych z imienia i nazwiska, choć większość z nich nic szczególnego do fabuły nie wnosi. Zrobiło się tego tak dużo, że w pewnym momencie po prostu przestałam próbować to wszystko zapamiętać i czytałam dalej „po łebkach”. Ale – i to ważne – nie porzuciłam książki. I całe szczęście, bo później fabuła nabiera życia i robi się zdecydowanie ciekawiej.
Owszem, nadal mamy tu sporo detali i bardzo szczegółowe opisy (szczególnie ubiorów, w których brokat zdaje się być materiałem obowiązkowym – momentami aż świeciło mi się w oczach od tych wizji),ale akcja wreszcie wychodzi na pierwszy plan. I to właśnie wtedy książka mnie wciągnęła.
Sam pomysł Strażnika Miecza, czyli kogoś w rodzaju sobowtóra następcy tronu, uważam za interesujący, ale trochę chaotycznie wyjaśniony. Kel miał talizman, który sprawiał, że ludzie łatwiej wierzyli w jego „książęcy wizerunek”, ale nie nakładał on na niego faktycznej iluzji. A to oznacza, że on i Conor musieli wyglądać niemal identycznie – a jednak prawie nikt nie łączył kropek i nie dostrzegał tej dziwnej zbieżności, choć obaj pojawiali się razem praktycznie wszędzie. Z jednej strony można to zaakceptować jako konwencję, z drugiej… trochę mnie to zastanawiało i po prostu coś tu nie grało.
Tempo opowieści jest raczej spokojne. Nie znajdziemy tu wielkich bitew ani dramatycznych zwrotów akcji co kilka rozdziałów. Zamiast tego historia płynie, pozwalając stopniowo poznawać bohaterów i świat. Jednych można polubić, inni irytują, ale to sprawia, że całość jest bardziej autentyczna. Mi osobiście taki klimat się spodobał – nie zawsze potrzebuję wartkiej akcji, czasem lubię spokojniejsze tempo, pozwalające lepiej wejść w świat przedstawiony i razem z bohaterami odkrywać rodząca się tu ewidentnie większą intrygę.
Jeśli chodzi o magię, to było jej zaskakująco mało jak na powieść fantasy o takiej objętości. Mam nadzieję, że kolejne tomy rozwiną ten wątek, bo zdecydowanie czuję niedosyt. Podobnie bywało z logiką u niektórych bohaterów – zbyt łatwo powierzali innym sekrety albo wierzyli na słowo, co momentami wydawało się po prostu naiwne.
Ale… zakończenie wszystko wynagradza. Byłam absolutnie zaskoczona i nawet trochę zła na autorkę za taki obrót spraw. To jedno z tych zakończeń, po których od razu chce się sięgnąć po kolejny tom.
Podsumowując – „Strażnik Miecza” nie jest książką łatwą ani szybką w odbiorze. Wymaga cierpliwości, szczególnie na początku. Ale jeśli ktoś lubi bogato wykreowane światy, drobiazgowe opisy i wolniejsze tempo akcji, znajdzie tu naprawdę sporo do polubienia. A ja sama, mimo początkowego zmęczenia, dałam się tej historii porwać i na pewno sięgnę po ciąg dalszy.
Muszę przyznać, że początek tej książki bardzo mnie zmęczył. Autorka od razu wrzuca czytelnika w gąszcz nazw, opisów królestw, politycznych powiązań, rodów i herbów. Do tego dochodzi cała lista postaci wymienionych z imienia i nazwiska, choć większość z nich nic szczególnego do fabuły nie wnosi. Zrobiło się tego tak dużo, że w pewnym momencie po prostu przestałam próbować...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno nie spotkałam książki, która byłaby tak długim wprowadzeniem do akcji. Sam prolog ma 50 stron, chociaż spokojnie mógłby zmieścić się w 10 - trzeba jednak dokładnie opisać falujące włosy i brokaty wyszywane srebrną nicią. W powieści nie ma właściwie głównego wątku, który by trzymał tempo - jakieś wydarzenia się rozgrywają, ale w zasadzie nikt z bohaterów nie rozumie do końca dlaczego i po co.
Dawno nie spotkałam książki, która byłaby tak długim wprowadzeniem do akcji. Sam prolog ma 50 stron, chociaż spokojnie mógłby zmieścić się w 10 - trzeba jednak dokładnie opisać falujące włosy i brokaty wyszywane srebrną nicią. W powieści nie ma właściwie głównego wątku, który by trzymał tempo - jakieś wydarzenia się rozgrywają, ale w zasadzie nikt z bohaterów nie rozumie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to