Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Eleonora i Park

Tłumaczenie: Magdalena Zielińska
Wydawnictwo: Otwarte
7,34 (4109 ocen i 611 opinii) Zobacz oceny
10
459
9
534
8
973
7
986
6
674
5
246
4
123
3
79
2
24
1
11
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Eleanor & Park
data wydania
ISBN
9788375153378
liczba stron
340
język
polski
dodała
Veroniqusia

Inne wydania

Eleonora… nie sposób jej nie zauważyć: rude włosy, dziwne ciuchy. Czyta mu przez ramię. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego. Park… Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbia imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. Wie, która piosenka jej się...

Eleonora… nie sposób jej nie zauważyć: rude włosy, dziwne ciuchy. Czyta mu przez ramię. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego.

Park… Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbia imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. Wie, która piosenka jej się spodoba, zanim ona zacznie jej słuchać. Śmieje się z jej dowcipów, zanim ona dotrze do puenty.

Oto tocząca się w ciągu jednego roku szkolnego opowieść o dwojgu szesnastolatkach urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą – dość mądrych, by zdawać sobie sprawę, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale na tyle odważnych i zdesperowanych, by dać jej szansę.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,6119,Eleonora-i-Park

źródło okładki: www.merlin.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 892
dziewczyna | 2015-06-16

Czekałam na tę książkę, o wiadomym z początku oczywistym zakończeniu bardzo długo. Widząc na półkach zagranicznych booktuberów tę oto pozycję zieleniałam z zazdrości pragnąc w końcu móc pochwycić w dłonie historię o dziwnej dziewczynie i innym chłopaku, których połączyła nie tylko miłość.

„Oto tocząca się w ciągu jednego roku szkolnego opowieść o dwojgu szesnastolatkach urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą – dość mądrych, by zdawać sobie sprawę, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale na tyle odważnych i zdesperowanych, by dać jej
szansę.”

„Trzymanie dłoni Eleonory było jak trzymanie motyla. Albo bijącego serca. Jak trzymanie czegoś doskonałego i pełnego życia.”

Ta książka była przeciętna. P r z e c i ę t n a. Nieco przesłodzona, choć słyszałam opinie, że wręcz przeciwnie. Może to jednak kwestia kto ile jest w stanie znieść wzajemnych zachwytów głównych bohaterów? Ja osobiście gdzieś po połowie książki stwierdziłam, że czuję się jakbym była lekko... przesłodzona? Zasłodzona?
Odnosząc się do kolejnego „zarzutu” skierowanego w stronę też książki, a mianowicie do słowa - urocza. Owszem była taka, w wielu aspektach w niej przedstawionych. Były wątki którym do słowa - urocze, było daleko. To taka słodko-gorzka książka z wołającym o pomstę do nieba zakończeniem, która definitywnie jest pozycją do, której już teraz wiem, że w przyszłości nie wrócę. Ot, książka na raz.

Poznajemy środowiska, w których żyją na co dzień główni bohaterzy dość dokładnie. Poznajemy ciasne, przepełnione strachem i agresją mieszkanie Eleonory i poukładany, w miarę spokojny świat Parka. Są one na pierwszy raz tak zróżnicowane, jak i sami bohaterzy, że zderzenie tych dwóch bohaterów oraz ich żyć wydaje się nieprawdopodobne, zahaczające wręcz o niemożliwe. Ile jednak może zmienić jazda szkolnym autobusem? W przypadku naszych bohaterów? Ostatecznie zaburzyła codzienny porządek wszechświata.

„Eleonora miała rację - nigdy nie wyglądała ładnie. Wyglądała jak dzieło sztuki, a sztuka nie może być po prostu ładna; sztuka ma wywoływać emocje.”

Zacznijmy od Eleonory. Mimo jej nieco, niekiedy irytującego sposoby życia (nic już na to nie poradzę, że damskie bohaterki zazwyczaj tak są przeze mnie określane), przez historię jej życia jak i warunki w jakich żyje wzbudziła we mnie współczucie i poczucie niesprawiedliwości tego świata. Była jednak postacią inną, wychodzącą ze schematu zarówno swoim wyglądem, poczuciem estetyki jak i poglądami, za co autorka dostała ode mnie plusa. Sam wygląd Eleonory jest tak niesamowicie rzadko spotykanym typem urody, wśród książkowych bohaterek, że z początku trudno było mi wyobrazić sobie w myślach Eleonorę inaczej niż jako wysoką, szczupłą dziewczynę o ciemnych, ewentualnie jasnych włosach. Tutaj właśnie dzięki Rainbow Rowell pewne konwenanse w mojej głowie zostały przełamane. Przechodząc do Parka, był on sympatyczną postacią, lecz podobnie jak w przypadku jego rudowłosej wybranki, nie byłam w stanie się do niego przywiązać, przeżywać wraz z nim opisanych w książce wydarzeń. Podziwiam go jednak za odwagę do kochania osoby, której z pozoru nie powinien bez obaw do jej okazywania. Żeby też takich Parków było więcej!

Styl autorki był wedle wielu wcześniej, zarówno usłyszanych jak i przeczytanych zapewnień bardzo przyjemny, pozwalający na skończenie książki w zaledwie jeden wieczór. Nie jest to styl wybitny, lecz na pewno taki, który zachęca do dalszego zapoznawania się z twórczością autorki. Miejmy nadzieję, że Eleonora i Park to moja spokojna zapowiedź, wstęp do innej, lepszej książki Rainbow Rowell.


„Chcę, żeby wszyscy cię poznali. Jesteś moją ulubioną osobą wszech czasów.”

Moim zdaniem do idealny przerywnik, który pozwoli choć na moment, choć na trochę odpocząć od poważniejszych, cięższych lektur. To książka, która wywoła na twarzy uśmiech i odwróci usta w odwrotnym kierunku zaledwie po kilku stronach. To nieco przesłodzona historia miłosna, której zakończenie ze względu na, wręcz idiotyczny powód ich rozstania pozostawia wiele do życzenia. Zachęcam Was jednak do przeczytania, pierwszej wydanej w Polsce książki pani Tęczy.

Książkę oceniam na 6.5/10
http://zagoramiksiazek.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Assassin’s Creed: Herezja

Ta i więcej recenzji na Geeklife.pl Zapraszam :) Przed premierą Assassin’s Creed Origins postanowiłem odświeżyć sobie wiedzę o asasyńskim uniwersum,...

zgłoś błąd zgłoś błąd