Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatni list od kochanka

Seria: Leniwa Niedziela
Wydawnictwo: Świat Książki
7,32 (531 ocen i 94 opinie) Zobacz oceny
10
54
9
63
8
131
7
146
6
78
5
36
4
8
3
6
2
5
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Last Letter From Your Lover
data wydania
ISBN
9788379434190
liczba stron
496
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Kilka słów może zakończyć romans albo... wskrzesić utraconą miłość. Romantyczna i wzruszająca powieść o namiętności, zdradzie i bolesnych doświadczeniach, która jest także hołdem oddanym zapomnianej sztuce pisania listów miłosnych. Ellie, dziennikarka "Nation", trafia w archiwach gazety na tajemnicze i dramatyczne listy miłosne: ślad romansu, jaki na początku lat 60. przeżyła piękna Jennifer,...

Kilka słów może zakończyć romans albo... wskrzesić utraconą miłość.
Romantyczna i wzruszająca powieść o namiętności, zdradzie i bolesnych doświadczeniach, która jest także hołdem oddanym zapomnianej sztuce pisania listów miłosnych.
Ellie, dziennikarka "Nation", trafia w archiwach gazety na tajemnicze i dramatyczne listy miłosne: ślad romansu, jaki na początku lat 60. przeżyła piękna Jennifer, żona biznesmena, z Anthonym, reportażystą. Sama Ellie, związana z żonatym mężczyzną i niepewna swego związku, też porozumiewa się z nim listami. Próbując poznać sekret dawnych kochanków, Ellie coraz lepiej rozumie swoją beznadziejną sytuację. Czy będzie umiała ją rozwiązać?

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 895
majucha | 2016-04-05
Przeczytana: 04 kwietnia 2016

To trzecia książka tej Pisarki którą miałam okazję przeczytać i wiem na miliard procent, że nie będzie ostatnia...

Początkowo książka mnie nie zachwyciła i miałam w pewnym momencie ją odłożyć na potem (czyt. nie-wiadomo-czy-kiedykolwiek), ale postanowiłam dać jej jeszcze szansę i przeczytać jeszcze dwa rozdziały... i to było to! Nagle nie wiadomo kiedy tak mocno wsiąknęłam w wydarzenia, że bardzo często siedziałam wpatrzona niewidzącym wzrokiem w ścianę ponad książką z miną mówiącą "ale jak to? to nie możliwe! tak nie może być!" Pani Moyes tak zgrabnie przeplatała ze sobą czasy w których działa się akcja, że musiałam się czasami mocno skupić, a dzięki temu odbierałam wszystkie wydarzenia jeszcze intensywniej.

Teraz wiem dlaczego moja mama oddając mi tą książkę (zabrała ją z mojej półki zanim sama zdążyłam ją przeczytać) zapytała czy mam jeszcze jakieś książki tej autorki bo strasznie spodobał się jej język jakim "Ostatni list od kochanka" został napisany... Kiedy przeczytałam ostatnią stronę w głowie miałam tylko jedno pytanie: "dlaczego w dzisiejszych czasach ludzie nie piszą już do siebie listów?"

Podsumowując... ja absolutnie i niezaprzeczalnie jestem zakochana w twórczości tej Pisarki. Znalazła się Ona w gronie moich ulubionych autorów i zajmuje zaszczytne miejsce w pierwszej trójce. Jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji przeczytać żadnej książki Jojo Moyes to zdecydowanie polecam "Ostatni list od kochanka", lub"Zanim się pojawiłeś", ale ostrzegam, że przy drugiej pozycji potrzebny będzie karton (jeśli nie dwa) chusteczek higienicznych.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Consolation

Niecierpliwe czekałam, aby przeczytać tę książkę. Udało się, ale czegoś mi w niej zabrakło. Może za słabo się w nią "wczułam". Na pewno spod...

zgłoś błąd zgłoś błąd